auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Test Infiniti G37 GT - jak narkotyk
19.11.2009 10:45

Test Infiniti G37 GT - jak narkotyk Dodaj do bagażnika

Infiniti  |  G37 GT  |  test

Infiniti G37 GT

Ze wskazaniem na sport. Pod elegancką karoserią skrywa solidną muskulaturę. Infiniti G37 GT najlepiej smakuje z dala od prostych dróg.

Galeria
Infiniti G37 GT

Pod tylną pokrywą kryje się bagażnik o pojemności 450 litrów. Podwójne zakończenie wydechu wygrywa przyjemne melodie.

Infiniti G37 GT

Zza kierownicy wystają duże łopatki do zmiany biegów.

Więcej zdjęć

Wygląda jak limuzyna, swoimi końmi mechanicznymi mogłoby obdarować kilka różnych aut i potrafi brzmieć naprawdę groźnie. Infiniti G37 GT sedan to model o dwóch obliczach. Spokojny i komfortowy, potrafi też być ostry, wręcz agresywny.

Nie spiesząc się, docenisz przede wszystkim bardzo dobre tłumienie nierówności, bogate wyposażenie, świetne fotele oraz wysokiej jakości sprzęt audio firmy Bose.

Ale G37 można wręcz pokochać - wystarczy choć raz posmakować mocy. Gdy wskazówka obrotomierza przemknie obok 4000 obr/min, silnik japońskiej limuzyny dostaje mocnego „kopa", żywiołowo wkręcając się aż na 7500 obr/min. Wcześniej też jest nieźle, bo nawet przy 2000 obr/min ma w sobie wystarczająco dużo witaminy, by ochoczo reagować na gaz.

Do pary silnik ma siedmiobiegową przekładnię automatyczną (dopłata 7750 zł), dającą możliwość ręcznej zmiany przełożeń magnezowymi łopatkami przy kierownicy. Działa ona prędko i gładko zmienia biegi, a jedynie kickdown wymaga chwili zwłoki.

Czy G37 jest szybkie? I to jak! 320 KM katapultuje go do 180 km/h w ciągu 17,6 s, zostawiając w pobitym polu na przykład Subaru Imprezę STI (18,5 s)! Jego żywiołem są nie tylko proste drogi, ale także te usiane zakrętami. G37 jest dobrze zbalansowane i łatwe do opanowania, m.in. dzięki bardzo dobrze działającemu układowi kontroli trakcji. Można go uśpić i bawić się w zamiatanie tyłem tą prawie 4,8-metrową limuzyną, jednak do czasu, gdy ESP nie wyczuje, że samochód zaczyna wyjeżdżać przodem. Wtedy wkracza do akcji, od razu wyprowadzając go z poślizgu. Do szybkiej jazdy przydałby się nieco ostrzejszy układ kierowniczy. Ten w Infiniti jest tylko niezły.

REKLAMA

Co się nie podoba? Słaba widoczność do tyłu, zbyt skomplikowana obsługa systemu multimedialnego, nietrafione umieszczenie przycisków obsługi komputera pokładowego oraz zbyt skromna ilość miejsca wokół głów pasażerów zasiadających w drugim rzędzie siedzeń.

Ale to nic wobec radości z jazdy, jaką daje ten „japończyk". Niektóre rzeczy są po prostu bezcenne!

Tekst: Macej Struk,
Zdjęcia: Jacek Hanusz


Dodaj do:

5.00/7

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS