Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
1.0

Isuzu D-Max: twardy zawodnik

Przymiotnik „nowy” bywa nadużywany, lecz tym razem mamy nowość bez cudzysłowu. Isuzu D-Max uwielbia piasek i błoto, a na autostradzie pojedzie nawet 180 km/h.

2013-04-10

To szósta generacja D-Maxa, ze znaczącymi zmianami w podwoziu, zawieszeniu, silniku, karoserii. Tak jak „piątka”, odznacza się ładownością wynoszącą ponad tonę (dokładnie 1055 kg), co stanowi wynik zacny. Jeżeli więc masz firmę – pick-up daje pełny odpis VAT-u od ceny auta i paliwa – i naprawdę chcesz od czasu do czasu coś ciężkiego przewieźć, D-Max będzie w sam raz.

Podwozie ze zwiększonym rozstawem osi i kół gwarantuje bardziej precyzyjne prowadzenie. Stabilność auta może szczególnie podobać się na prostych, ale rzecz jasna daleko jej do tego, co oferują auta klasy średniej w podobnej cenie. Komfort resorowania, zwłaszcza na pusto, jest lepszy niż w poprzednim modelu, choć dużo gorszy niż w SsangYongu Actyonie Sports, stanowiącym pod tym względem wzór wśród pick-upów.  

Im gorsze warunki, tym lepszy wyda Ci się układ napędowy D-Maxa

Seryjnie Isuzu daje do każdego D-Maxa ESP (określany skrótem ESC). To olbrzymi krok do przodu, gdyż poprzednik nie miał systemu stabilizacji toru jazdy w ogóle. Co ważne, ESP w nowym D-Maksie reaguje łagodnie i możesz je całkowicie odłączyć.

Masz II lub III bieg, naciskasz gaz i D-Max bez problemu odjeżdża. 2,5-litrowy turbodiesel z wtryskiem common-rail jest znacznie żwawszy i mocniejszy niż poprzednio. Przybyło mocy ze 136 do 163 koni, a zwłaszcza momentu obrotowego, z 294 do 400 niutonometrów – i to od razu poczujesz. Zgrzebne dźwięki spod maski czasami przedzierają się do wnętrza, choć w sumie pasują do półciężarówki. Nie spodziewaj się średniej konsumpcji 7,4 l/100 km podawanej przez fabrykę, dolicz litr z ogonkiem, albo i dwa, jeśli często jeździsz po autostradach. Na „autobahnach” za Odrą osiągnięcie maksymalnej prędkości 180 km/h przychodzi bez większego trudu. Gdyby jeszcze dźwignia biegów pracowała ciaśniej, zwłaszcza przy wrzucaniu jedynki, dwójki i wstecznego…

Trudno odmówić nadwoziu D-Maxa pewnej dozy elegancji. Jeszcze więcej zmieniło się we wnętrzu, nowy kokpit i boczki drzwi wyglądają efektownie, niczym w aucie osobowym. Szkoda tylko, że wszystko zrobiono z twardego plastiku, o który możesz poobijać łokcie. Sprzęt audio Live Surround, seryjny w wersjach LS i LSX, ma głośniki między innymi w suficie, nad słupkiem B. Efekt jest interesujący. W terenie D-Maxem zajedziesz daleko. Im gorsze warunki, tym lepszy wyda Ci się układ napędowy ze sztywno dopinanym przodem. Gdy pod kołami błocko bądź piasek, D-Max wyraźnie komunikuje „lubię to”. Prześwit 235 mm da Ci psychiczny komfort np. gdy auto sunie w głębokich koleinach. Na trudniejszych zjazdach czy podjazdach docenisz przełożenie reduktora (2,482), bardzo zwalniające Isuzu – np. Mitsubishi L200 ma „tylko” 1,900. Duże zdziwienie budzi brak koła zapasowego. Zamiast niego jest zestaw naprawczy (pod kanapą, z prawej strony), który przecież nie poradzi sobie z większymi uszkodzeniami opony niż 4 mm. I jak tu pakować się, bez obaw, w teren?

Jacek Dobkowski
redaktor auto motor i sport

Dobrze wiedzieć:

Każdy D-Max, nawet z pojedynczą kabiną, ma sześć poduszek powietrznych, system ESP i klimatyzację.

 

DANE PRODUCENTA

DANE PRODUCENTA

Isuzu D-MAX 2.5 TD LSX
Cena130 318 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnikaturbodiesel, R4
Pojemność skokowa2499 cm3
Moc maksymalna163 KM
przy obrotach3600/min
Maksymalny moment obrotowy400 Nm
w zakresie1400–2000 obr/min
Rodzaj napęduna cztery koła; 6-biegowa przekładnia mechaniczna
OSIĄGI
0–100 km/hb.d.
Prędkość maksymalna180 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie7,4 l/100 km
NADWOZIE4-drzwiowy, 5-miejscowy pick-up, długość x szerokość x wysokość 5295 x 1860 x 1795 mm, rozstaw osi 3095 mm, masa własna 1945 kg, pojemność zbiornika paliwa 69 l.

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 120 478 PLN
Dostępne nadwozia: pick-up-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nie, w prost przeciwnie, jak marka nie potrafi (albo po prostu produkuje silników) zrobić dobrego silnika to wsadza z innej firmy. Isuzu bym o to nie podejrzewał, bo z pierwszym czym mi się kojarzą to z silnikami.

    MadMax2, 2013-11-24 23:11:17
  • avatar
    zgłoś
    A to coś złego, że producenci wsadzają czasami do swoich samochodów czyjeś silniki?

    Samuraj, 2013-11-23 00:06:43
  • avatar
    zgłoś
    D-Maxa jeszcze nie znam, ale po tym jak zobaczyłem ISUZU to myślę, że warty uwagi. Chyba, że wsadzają do pickupów nie swoje silniki, ale w to szczerze wątpie. Rozważam zakup pickupa, jak narazie interesowąłem się L200.

    MadMax2, 2013-11-22 22:56:50
  • avatar
    zgłoś
    nie mam za wiele doświadczenia w pickup'ach, ale miałem okazje na jazde testową d-maxem i musze przyznać, że zacna maszyna - na dobrej drodze dosyć komfortowa i rozsądne spalanie, a w terenie bez zajakniecia radzi sobie z naprawdę konkretnymi podjazdami czy glebokim piachem... osobiście wolalbym tylko nieco mocniejszy silnik, ale to 2.5 i tak radzi sobie niezle

    bartek_78, 2013-11-03 10:56:09
  • avatar
    zgłoś
    Podobnie jak SY Actyon Sports.

    Samuraj, 2013-04-11 19:11:24
  • avatar
    zgłoś
    Isuzu raczej z takich aut jest znane. Szkoda, że u nas niezbyt doceniany dotychczas model. Myślę, że dorównuje pod wieloma względami Hiluxowi czy Amarokowi.

    garfield, 2013-04-10 21:59:22
  • avatar
    zgłoś
    Przymiotnik „nowy” bywa nadużywany, lecz tym razem mamy nowość bez cudzysłowu. Isuzu D-Max uwielbia piasek i błoto, a na autostradzie pojedzie nawet 180 km/h.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2013-04-10 14:56:00
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij