Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.7

Jeep Grand Cherokee – rzuca rękawicę

Grand Cherokee to jeden z filarów marki Jeep, ale także protoplasta klasy SUV. Polecieliśmy za ocean, by sprawdzić, ile warta jest najnowsza generacja modelu, która będzie bronić honoru Jeepa przez kilka lat i ma zapewnić tej marce bezpieczną przyszłość.

2010-09-08
Jeep, Grand Cherokee Niewiele SUV-ów potrafi w terenie tyle, co nowy Grand Cherokee

 

Fast foody, jeansy, czy nawet SUV-y - wszystko to zawdzięczamy Ameryce. Big Maki i kowbojskie portki - OK, ale w to, że i SUV-y pochodzą ze Stanów niektórym być może trudno uwierzyć, bo przez lata obecności na rynku modele europejskie czy japońskie pod wieloma względami prześcignęły te z Ameryki. Czy nowy Jeep Grand Cherokee może skutecznie bronić ich honoru?

Trzeba przyznać, że w kraju, w którym wszystko jest "naj", samochodom stawia się inne niż u nas wymagania. W Stanach gospodynie domowe jeżdżą najczęściej ciężarówkami (pick-upy), a mamy wożą dzieci niemal wyłącznie nadmuchanymi SUV-ami lub vanami. Pewnie dlatego Grand Cherokee jest jednym z bardziej popularnych modeli na rodzimym rynku.

Nowy Jeep to auto, które z definicji musi iść na pewne kompromisy, ponieważ sprzedawane będzie po obu stronach Atlantyku. Jest więc jednocześnie kompaktowe, jak na warunki amerykańskie, i obszerne - jak na warunki europejskie. Stawiane są przed nim ogromne wymagania co do stylistyki, bo musi podobać się klientom niemal połowy świata! Nowy Grand Cherokee wywiązuje się z tego zadania bez zarzutu. Linia nadwozia pełna ostrych krawędzi, ogromne nadkola, wypełnione potężnymi lecz sprawiającymi wrażenie lekkich felgami (nawet 20-calowymi), wysoko poprowadzona dolna krawędź okien oraz wąskie reflektory, niczym przymrużone oczy drapieżnika - wszystko to daje wrażenie dynamiki i budzi poczucie bezpieczeństwa.

Wnętrze jest bardzo europejskie, w czym duża zasługa byłego stylisty Mercedesa - Niemca Klausa Buse. Jakość materiałów, wykonanie i dbałość o najmniejsze nawet detale są (jak na Jeepa, czyli auto amerykańskie) niespotykane. Ładnie stylizowane zegary oraz kierownica, system nawigacyjny z twardym dyskiem o pojemności 30 GB i z ekranem dotykowym, fotele, które świetnie trzymają ciało w zakrętach, a nawet kratki wlotu powietrza z gumowymi uchwytami do ich ustawiania - to wprawdzie drobiazgi, ale pokazują, jak bardzo Amerykanom zależało, by stworzyć samochód mogący stanąć w szranki z SUV-ami Audi czy BMW. Deska rozdzielcza z miękkiego tworzywa, w wersji Overland może być nawet obszyta skórą. Bagażnik wykończono wysokogatunkową wykładziną i zaopatrzono w praktyczne uchwyty. Pojemność przedziału bagażowego wynosi 782 l, po złożeniu tylnej kanapy - nawet 1554 l, a dzięki funkcji Park Mode zawieszenie obniża się o 40 mm (do wysokości 164,5 mm), dzięki czemu próg bagażnika znajduje się mniej więcej na wysokości kolan.

O przyjemną atmosferę w aucie dbają dwustrefowa klimatyzacja, podgrzewane i wentylowane fotele, podgrzewane koło kierownicy, panoramiczny otwierany dach oraz typowo amerykański zestaw audio, który potrafi tak zaakcentować basy, że nowym Cherokee można bez wstydu jeździć z otwartymi oknami po Brooklynie.

 

JEEP GRAND CHEROKEE 3.6 LAREDO

JEEP GRAND CHEROKEE 3.6 LAREDO
KonkurenciVW Touareg, Range Rover
Silnikbenzynowy, V6, 3.6
Moc/przy obrotach286 KM/6350 obr/min
0–100 km/h9,9 s
Prędkość maksymalna205 km/h
Zużycie paliwa11,4 l/100 km
Emisja CO2265 g/km
Silnikpoj. 3604 cm3, 347 Nm przy 4300 obr/min, skrzynia biegów 5A, napęd na cztery koła.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, dł. x szer. x wys. 4822 x 1943 x 1781 mm, rozstaw osi 2915 mm, masa wł. od 2191 kg, poj. bag. 782/1554 l, poj. zb. paliwa 93,5 l.

Dla automaniaków liczy się jednak to, co Jeep potrafi na drodze i w terenie. Ponieważ jeździliśmy wersjami amerykańskimi, spodziewaliśmy się drobnych rozczarowań. W końcu, w kraju, gdzie maksymalna dopuszczalna prędkość wynosi 110 km/h (na autostradzie) liczy się przede wszystkim komfort. Ostrość układu kierowniczego, sprężystość zawieszenia i skuteczność hamulców to pojęcia tutaj obce. Tak samo jest z oponami, których główne zadanie nie polega na zapewnieniu jak najlepszej przyczepności, lecz na zachowaniu maksymalnej długowieczności. Jeep obiecuje, że w modelach przeznaczonych do sprzedaży w Europie wszelkim tym pojęciom zostaną przywrócone właściwe znaczenia, a auto będzie potrafiło pokazać, co to są dynamika i osiągi.

Pod maską Grand Cherokee, przynajmniej na razie, może pracować jeden z dwóch silników: "stary", sprawdzony 5.7 V8 Hemi o mocy 352 KM i bardziej odpowiadający europejskim standardom 3.6 V6 o mocy 286 KM. Pierwszy współpracuje z bezstopniową skrzynią automatyczną o sztucznie zaakcentowanych pięciu przełożeniach, drugi z 5-biegowym automatem (4 biegi plus nadbieg). Wspólne dla obu skrzyń biegów jest niespieszne działanie, także w trybie manualnym. Tu widać największe różnice między potrzebami Amerykanów i Europejczyków. V-szóstka ma debiutujący w Jeepie system zmiennych faz rozrządu (VVT) zapewnia więc przyzwoite osiągi (moment obrotowy 347 Nm) i niskie zużycie paliwa - średnio 11,4 l/100 km. Ten ponad 2-tonowy kolos potrafi pociągnąć przyczepę o masie nawet 3,5 tony. W Polsce najlepiej powinien się sprzedawać diesel, który pojawi się w przyszłym roku.

Nowy Grand Cherokee, w zależności od wersji, może posiadać jeden z trzech rodzajów napędu 4x4: Quadra-Trac I (stały rozdział napędu na obie osie), wzbogacony o reduktor Quadra-Trac II lub wzbogacony o elektroniczne sterowanie mechanizmu różnicowego (ELSD) Quadra-Drive II. Podczas jazd testowych mieliśmy okazję jeździć wyłącznie bogatszymi wersjami - Laredo i Overland, wyposażonymi w najbardziej zaawansowany system napędu 4x4 Quadra-Drive II. Dzięki temu przejażdżka po profesjonalnie przygotowanym torze off-roadowym, najeżonym ogromnymi głazami, drewnianymi balami, pełnym stromych podjazdów i zjazdów, była nie tylko przyjemnością dla kierowców, ale i sprawdzianem dla auta. Dzięki dużym kątom natarcia (34,3°), zejścia (27,3°), rampowemu (23,1°) i regulowanemu prześwitowi (zawieszenie pneumatyczne Quadra-Lift) od 189,5 do 269,5 mm - w zależności od wybranego trybu jazdy (Rock, Sand/ Mud, Auto, Snow, Sport) - dało się ją przebyć bez problemu. Faktem jest, że podczas pokonywania stromych podjazdów i zjazdów, błotnistych brodów czy jeździe po kamienistych przeszkodach to nie kierowca, lecz elektronika miała większy wpływ na to czy auto pojedzie dalej, czy skapituluje. Może to i lepiej, bowiem w momentach gdy kierowcy jeżył się włos na głowie, Jeep "robił swoje" i parł do przodu. Mnie musiało wystarczyć zapewnienie inżynierów i wiara, że auto jednak "da radę". Poza asfaltem przydają się reduktor (dzisiaj niewiele SUV-ów go ma), asystent zjazdu ze wzniesienia oraz pneumatyczne sterowanie wysokością zawieszenia. Nowy Jeep w terenie potrafi zadziwiająco dużo.

Grand Cherokee ma szansę okazać się łakomym kąskiem dla tych, którzy używają SUV-ów nie tylko na drogach asfaltowych. Będzie oferowany w trzech wersjach wyposażenia - Laredo, Limited i Overland - które z zewnątrz różnią się nieznacznie, a w środku głównie wyposażeniem.

W Stanach wersja ze skórzaną tapicerką i silnikiem V6 ma kosztować - w przeliczeniu - nieco powyżej 100 tys. zł. W Polsce, po doliczeniu wszystkich celno-podatkowych obciążeń - około 2/3 więcej. Mimo to, Jeep Grand Cherokee ma szansę także pod względem ceny pozostać konkurencyjnym w stosunku do "reszty świata".

Tekst Michał Hutyra
amis 9/2010

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 196 100 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Polecieliśmy za ocean, by sprawdzić, ile warta jest najnowsza generacja modelu, która będzie bronić honoru Jeepa przez kilka lat i ma zapewnić tej marce bezpieczną przyszłość.
    auto motor i sport, 2010-09-08 09:46:16
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij