Jeep jest ikoną wśród terenowców. Mało kto może równać się z nim w terenie, równie niewiele prawdziwych off-roaderów dorównuje mu na szosie. Nowy Jeep Grand Cherokee jest tego potwierdzeniem.
Zobacz również
Jeep zrywa z tradycją - oto następny model, który z przodu otrzymał niezależne zawieszenie. Świat się zmienia, coraz mniej terenówek ma dwie sztywne osie mocowane do ramy. Testowany Grand Cherokee jest nową konstrukcją, przy czym zachowuje charakterystyczną stylistykę Jeepa - nadwozie typu kombi i osłonę chłodnicy dzieloną w pionie na siedem pól. Proporcje nadwozia zmieniono - dłuższa jest pokrywa silnika, samochód jest bardziej „oblachowany", okna są niższe. Z przodu wróciły okrągłe reflektory.
Wcześniejsze modele ciągle kogoś goniły w swojej klasie, ten wyprzedza. W Cherokee jest pełne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa - oprócz kompletu poduszek i kurtyn powietrznych, w standardzie są ESP i układ przeciwdziałania przewróceniu się auta oraz system kontroli ciśnienia w ogumieniu.
Wnętrze utrzymane jest w tradycyjnej stylistyce Grand Cherokee, masywna tablica przyrządów ma czytelne, duże zegary i szeroki panel centralny przechodzący w wysoki tunel. Całość - nie przeładowana przyciskami, choć w wyposażeniu niczego nie brakuje. Ekstrasy - w opcji. Fotele są lepiej wyprofilowane, łatwo można się dopasować do auta, pomimo że kierownica regulowana jest tylko w jednej płaszczyźnie.
Nadwozie, wykonane w większym stopniu niż u poprzednika ze stali o podwyższonej wytrzymałości, ma o 60% większą sztywność skrętną. To, wraz z niskim jak na terenowca Cx (0,41) i lepszymi materiałami wygłuszającymi, skutecznie wyciszyło wnętrze. Mocną stroną Jeepa są jego zdolności przewozowe - bagażnik, po dach, ma 978 litrów pojemności. Rozczarowuje dopuszczalne obciążenie - maksymalnie tylko 615 kg.
Auto ma nowe przednie zawieszenie o zwiększonym skoku, również tylne przekonstruowano. Zastosowano nową zębatkową przekładnię kierowniczą o zmiennym przełożeniu. Te zmiany poprawiły komfort resorowania, dały dużo lepszą stabilność i precyzję kierowania.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
