Grand Cherokee to jeden z filarów marki Jeep, ale także protoplasta klasy SUV. Polecieliśmy za ocean, by sprawdzić, ile warta jest najnowsza generacja modelu, która będzie bronić honoru Jeepa przez kilka lat i ma zapewnić tej marce bezpieczną przyszłość.
Zobacz również
Fast foody, jeansy, czy nawet SUV-y - wszystko to zawdzięczamy Ameryce. Big Maki i kowbojskie portki - OK, ale w to, że i SUV-y pochodzą ze Stanów niektórym być może trudno uwierzyć, bo przez lata obecności na rynku modele europejskie czy japońskie pod wieloma względami prześcignęły te z Ameryki. Czy nowy Jeep Grand Cherokee może skutecznie bronić ich honoru?
Trzeba przyznać, że w kraju, w którym wszystko jest „naj", samochodom stawia się inne niż u nas wymagania. W Stanach gospodynie domowe jeżdżą najczęściej ciężarówkami (pick-upy), a mamy wożą dzieci niemal wyłącznie nadmuchanymi SUV-ami lub vanami. Pewnie dlatego Grand Cherokee jest jednym z bardziej popularnych modeli na rodzimym rynku.
Nowy Jeep to auto, które z definicji musi iść na pewne kompromisy, ponieważ sprzedawane będzie po obu stronach Atlantyku. Jest więc jednocześnie kompaktowe, jak na warunki amerykańskie, i obszerne - jak na warunki europejskie. Stawiane są przed nim ogromne wymagania co do stylistyki, bo musi podobać się klientom niemal połowy świata! Nowy Grand Cherokee wywiązuje się z tego zadania bez zarzutu. Linia nadwozia pełna ostrych krawędzi, ogromne nadkola, wypełnione potężnymi lecz sprawiającymi wrażenie lekkich felgami (nawet 20-calowymi), wysoko poprowadzona dolna krawędź okien oraz wąskie reflektory, niczym przymrużone oczy drapieżnika - wszystko to daje wrażenie dynamiki i budzi poczucie bezpieczeństwa.
Wnętrze jest bardzo europejskie, w czym duża zasługa byłego stylisty Mercedesa - Niemca Klausa Buse. Jakość materiałów, wykonanie i dbałość o najmniejsze nawet detale są (jak na Jeepa, czyli auto amerykańskie) niespotykane. Ładnie stylizowane zegary oraz kierownica, system nawigacyjny z twardym dyskiem o pojemności 30 GB i z ekranem dotykowym, fotele, które świetnie trzymają ciało w zakrętach, a nawet kratki wlotu powietrza z gumowymi uchwytami do ich ustawiania - to wprawdzie drobiazgi, ale pokazują, jak bardzo Amerykanom zależało, by stworzyć samochód mogący stanąć w szranki z SUV-ami Audi czy BMW. Deska rozdzielcza z miękkiego tworzywa, w wersji Overland może być nawet obszyta skórą. Bagażnik wykończono wysokogatunkową wykładziną i zaopatrzono w praktyczne uchwyty. Pojemność przedziału bagażowego wynosi 782 l, po złożeniu tylnej kanapy - nawet 1554 l, a dzięki funkcji Park Mode zawieszenie obniża się o 40 mm (do wysokości 164,5 mm), dzięki czemu próg bagażnika znajduje się mniej więcej na wysokości kolan.
O przyjemną atmosferę w aucie dbają dwustrefowa klimatyzacja, podgrzewane i wentylowane fotele, podgrzewane koło kierownicy, panoramiczny otwierany dach oraz typowo amerykański zestaw audio, który potrafi tak zaakcentować basy, że nowym Cherokee można bez wstydu jeździć z otwartymi oknami po Brooklynie.
JEEP GRAND CHEROKEE 3.6 LAREDO
| Konkurenci | VW Touareg, Range Rover |
|---|---|
| Silnik | benzynowy, V6, 3.6 |
| Moc/przy obrotach | 286 KM/6350 obr/min |
| 0–100 km/h | 9,9 s |
| Prędkość maksymalna | 205 km/h |
| Zużycie paliwa | 11,4 l/100 km |
| Emisja CO2 | 265 g/km |
| Silnik | poj. 3604 cm3, 347 Nm przy 4300 obr/min, skrzynia biegów 5A, napęd na cztery koła. |
| Nadwozie | 5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, dł. x szer. x wys. 4822 x 1943 x 1781 mm, rozstaw osi 2915 mm, masa wł. od 2191 kg, poj. bag. 782/1554 l, poj. zb. paliwa 93,5 l. |
Dla automaniaków liczy się jednak to, co Jeep potrafi na drodze i w terenie. Ponieważ jeździliśmy wersjami amerykańskimi, spodziewaliśmy się drobnych rozczarowań. W końcu, w kraju, gdzie maksymalna dopuszczalna prędkość wynosi 110 km/h (na autostradzie) liczy się przede wszystkim komfort. Ostrość układu kierowniczego, sprężystość zawieszenia i skuteczność hamulców to pojęcia tutaj obce. Tak samo jest z oponami, których główne zadanie nie polega na zapewnieniu jak najlepszej przyczepności, lecz na zachowaniu maksymalnej długowieczności. Jeep obiecuje, że w modelach przeznaczonych do sprzedaży w Europie wszelkim tym pojęciom zostaną przywrócone właściwe znaczenia, a auto będzie potrafiło pokazać, co to są dynamika i osiągi.
Pod maską Grand Cherokee, przynajmniej na razie, może pracować jeden z dwóch silników: „stary", sprawdzony 5.7 V8 Hemi o mocy 352 KM i bardziej odpowiadający europejskim standardom 3.6 V6 o mocy 286 KM. Pierwszy współpracuje z bezstopniową skrzynią automatyczną o sztucznie zaakcentowanych pięciu przełożeniach, drugi z 5-biegowym automatem (4 biegi plus nadbieg). Wspólne dla obu skrzyń biegów jest niespieszne działanie, także w trybie manualnym. Tu widać największe różnice między potrzebami Amerykanów i Europejczyków. V-szóstka ma debiutujący w Jeepie system zmiennych faz rozrządu (VVT) zapewnia więc przyzwoite osiągi (moment obrotowy 347 Nm) i niskie zużycie paliwa - średnio 11,4 l/100 km. Ten ponad 2-tonowy kolos potrafi pociągnąć przyczepę o masie nawet 3,5 tony. W Polsce najlepiej powinien się sprzedawać diesel, który pojawi się w przyszłym roku.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
