Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Jeep Wrangler Rubicon - Gdzie diabeł nie może...

Są dżipy i jest Jeep. Są też wymuskane bulwarówki i jest Wrangler. Są w końcu terenowe szlaki czy bezdroża i jest Rubicon Trail. Nie ma się co dziwić, że w końcu światło dzienne ujrzał Jeep Wrangler Rubicon.

2008-08-18
Jeep Wrangler Rubicon 26 cm prześwitu i opony o dużej odporności na przebicie zwiększają szanse Rubicona w starciu z wodą.

auto motor i sport 4/2004

Rubicon Trail znaczy dla miłośników aut terenowych tyle samo, co dla fanów rocka The Rolling Stones. Po prostu, legenda. Szlak ten przebiega na granicy stanów Kalifornia i Nevada. Dawniej wędrowali nim Indianie pokonując górskie pasmo Sierra Nevada. Dzisiaj przemierzają go śmiałkowie w Jeepach. Od 1953 r. przez Rubicon Trail wiedzie mordercza dla aut i niezwykle wymagająca dla kierowców trasa dorocznego zlotu Jeep Jamboree. Tam też testuje się wszystkie nowe modele Jeepa.

Do długiego, bliskiego i trwałego związku Jeepa z Rubicon Trail nawiązuje limitowana odmiana Wranglera o przydomku właśnie Rubicon. Swój debiut święciła ona w 2003 r. na salonie samochodowym we Frankfurcie. Od zwykłego Wranglera Rubicon różni się nie tylko sporymi plastikowymi nakładkami na nadkolach i napisami Rubicon na pokrywie silnika, ale przede wszystkim tym czego nie widać.

Rubicon to Wrangler cięż- kiego kalibru - wzmocniony już przez fabrykę tak, jak niektóre auta terenowe dopiero po specjalnych modyfikacjach. Wyposażono go w reduktor o przełożeniu 4:1, półosie napędowe z przodu i z tyłu oraz wał napędowy - przeznaczone do zadań specjalnych, wymagających podwyższonej wytrzymałości, czyli do tzw. heavy duty. Do tego dochodzą blokady obu mechanizmów różnicowych, z możliwością aktywowania ich przez kierowcę w czasie jazdy z załączonym reduktorem - pod warunkiem że prędkość jazdy nie przekracza 16 km/h. Dwustopniowy włącznik blokad, umieszczony na konsoli środkowej, umożliwia zblokowanie tylnego mostu przy jednoczesnym aktywowaniu lub dezaktywowaniu blokady przedniego mechanizmu różnicowego. Wszystko po to, aby w czasie jazdy w terenie autem łatwiej się manewrowało.

Standardowo Rubicon jest też wyposażony w potężne koła o średnicy zewnętrznej aż 31 cali; do tego opony z tzw. agresywnym bieżnikiem - idealnym na teren błotno-mułowaty. Nie ma się zatem co dziwić, że w zimie producent dopuszcza wykorzystanie Wranglera Rubicona jako... pługa, o czym obszernie informuje w instrukcji obsługi.

Ruszamy w teren. Znaleźć przeszkody godne Rubicona bez "spuszczania" go do kamieniołomu nie jest łatwo. Z byle łąką, do tego zmarzniętą, auto radzi sobie tak, jak buldożer z domkiem z kart. Wyposażony w seryjne opony, Rubicon bez problemu pokonuje płaski, ale naje żony wertepami i kałużami teren - zdawałoby się nieprzejezdny; daje sobie radę bez trudu nawet przy napędzie na tylko jedną oś. Szok. Szukamy dalej.

Na horyzoncie widać całkiem spory nasyp kolejowy. Teraz on będzie naszym celem. Okazuje się jednak, że kąt natarcia (i nie tylko), który dla Rubicona wynosi aż 45 stopni to zbyt mało, aby poradzić sobie z niemal pionową przeszkodą o wysokości kilku metrów. Jednak są jakieś granice. Nawet dla Wranglera Rubicona.

Nie rezygnujemy i jedziemy kilkaset metrów wzdłuż nasypu, który powoli staje się coraz niższy i coraz bardziej łagodny. W końcu udaje się go pokonać. Powoli, z niewielkiego rozpędu, z załączonym napędem na cztery "łapy". Włączona przekładnia redukcyjna nie pozwala zresztą na osiągnięcie zawrotnych szybkości. Ale nie o bicie rekordów przecież chodzi. Liczy się cel. Przypominam sobie lekcję Jacky Ickxa na pustyni w Maroku: "Zapomnijcie o tym, co już umiecie za kierownicą. Tu nie ma dróg, a co dopiero autostrad. W terenie im wolniej, tym szybciej". Święte słowa!

Ani szyny kolejowe, ani nawet betonowe podkłady nie są dla Rubicona żadną przeszkodą. Na prześwit, który wynosi 26 cm w ogóle trudno znaleźć jakiegoś haka. Chyba że stromy nasyp.

Po drugiej stronie torów, testowanego Wranglera Rubicona czekało zupełnie nowe wyzwanie. Najpierw przeprawa przez całkiem spory strumyk, żeby nie powiedzieć rzeczkę, potem zmagania w starej piaskowni.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwozieDwudrzwiowe, długość x szerokość x wysokość 4000 x 1820 x 1810 mm, rozstaw osi 2373 mm, masa własna 1725 kg, pojemność bagażnika 320 l, pojemność zbiornika paliwa 72 l.
SilnikRzędowy, 6-cylindrowy, umieszczony wzdłużnie z przodu, 2 zawory na cylinder, pojemność skokowa 3960 cm3, moc 130 kW (177 KM) przy 4600 obr/min, maksymalny moment obrotowy 301 Nm przy 2800 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 11,7 s Prędkość maksymalna 160 km/h Śr. zużycie paliwa 15,0 l/100 km

Niestety, pokonanie przeszkód znowu okazało się dla Rubicona... dziecinną igraszką. Mimo że woda sięgała prawie na wysokość drzwi, a na dnie zamiast twardych i ostrych kamieni znajdował się grząski muł, przez wodę samochód przejechał tak sprawnie, że odważyliśmy się powtórzyć tę próbę na potrzeby zdjęciowe. Drugi przejazd okazał się równie bezproblemowy, ale czuło się, że w takim samym stopniu jest to zasługą napędu na wszystkie koła i blokad mechanizmów różnicowych, co i opon przystosowanych do takich właśnie warunków.

Z tych samych powodów Jeep Wrangler Rubicon radził sobie bardzo dobrze także w piaskowni. Jeśli się kopał, to tylko dlatego, że my mu w tym pomagaliśmy. Nigdy jednak, mimo pewnych starań, nie udało się doprowadzić do sytuacji, aby Rubicon nie mógł wyjechać o własnych siłach. Może nie staraliśmy się dość mocno.

Jak na samochód terenowy z krwi i kości, Jeep Wrangler Rubicon całkiem przyzwoicie spisuje się również na drogach utwardzonych. Nie tylko ze względu na osiągi, ale także z uwagi na komfort jazdy. Z czterolitrowym silnikiem o mocy 177 KM pod maską do "setki" przyspiesza w 11,7 s. Maksymalnie potrafi pędzić z prędkością 160 km/h. Jest też zaskakująco zwrotny (średnica zawracania wynosi niecałe 11 m) i nie przysparza problemów w jeździe oraz w obsłudze.

Wprawdzie w trakcie wsiadania do auta aż tak wysoko zawieszonego jak Jeep Wrangler Rubicon zdarzy nam się powycierać progi spodniami, ale w końcu nikt nie obiecywał, że będzie lekko. Dużym ułatwieniem przy wsiadaniu byłby dodatkowy stopień, ale ucierpiałby na tym prześwit.

Obszerne przednie fotele Wranglera są zaskakująco komfortowe, a materiał z którego je wykonano całkiem udanie imituje skórę. Z przodu siedzi się wygodnie, z tyłu - lepiej nie mówić; chociaż można wytrzymać - nawet podróż na trasie liczącej 700 kilometrów. Wiem, bo sprawdzałem. Pasy bezpieczeństwa, które z tyłu przewidziano tylko dla dwóch osób oraz brak zagłówków świadczą jednak o tym, że Wrangler to pojazd przede wszystkim dwuosobowy.

Z uwagi na prawdziwie terenowe możliwości Rubicona, wyposażono go również w składaną przednią szybę (wszystkie wersje) oraz w drzwi, z których można usunąć górną część razem z szybą (tylko w wersji z softtopem). Dzięki temu, w czasie ekstremalnych "zabaw" w terenie, łatwiej kontrolować zachowanie samochodu i położenie kół. Hardtop (dopłata 7027 zł) można zdemontować jedynie w całości. Jazda Jeepem kabrioletem to nie lada frajda.

Jak na pojazd do zadań specjalnych przystało, Jeep Wrangler Rubicon nie potrafi zadowolić się znikomą ilością paliwa. Cóż, 4-litrowy silnik, współpracujący z 4-stopniową przekładnią automatyczną, ma swoje prawa. Średnie zużycie paliwa wynosi wg producenta 15 l/100 km, w mieście - 20,5 l/100 km, a na trasie - 10,7 l/100 km. Dla własnego spokoju lepiej jednak zakładać, że zużycie na poziomie 20 l/100 km to dla Rubicona chleb powszedni. Każdy skromniejszy liczbowo wynik będzie miłym zaskoczeniem. Słabym pocieszeniem jest fakt, że producent dopuszcza stosowanie do Wranglera mieszanki benzyny bezołowiowej z, na przykład, alkoholem etylowym czy... spirytusem zbożowym.

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 188 500 PLN
Dostępne nadwozia: suv-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Są dżipy i jest Jeep. Są też wymuskane bulwarówki i jest Wrangler. Są w końcu terenowe szlaki czy bezdroża i jest Rubicon Trail. Nie ma się co dziwić, że w końcu światło dzienne ujrzał Jeep Wrangler Rubicon.
    auto motor i sport, 2008-08-18 22:17:21
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij