Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Jest cool

Jest mocny, jest szybki, jest high-tech. Oglądają się za nim kierowcy dwa razy droższych BMW, chociaż z zewnątrz tylko dwie końcówki wydechu zdradzają co ma pod maską. BMW 335i coupé w teście.

Roman Popkiewicz 2008-07-08
BMW 335i Coupe Nadwozie coupe po raz pierwszy bardzo różni się od nadwozia wersji czterodrzwiowej.

BMW ma naprawdę niezłe samopoczucie. Firma przez długie lata z wyższością spoglądała na tych, którzy chcąc dogonić osiągi jej silników benzynowych uciekali się do wsparcia turbosprężarek. Teraz, jak gdyby nigdy nic, BMW samo sięga po turbo. I to nie jedno, ale od razu po dwa.

Efekt jest jednak inny niż można było się spodziewać. Jest to bowiem turbo, które nie zachowuje się jak turbo. Trzy litry, sześć cylindrów, bezpośredni wtrysk paliwa i para sprężarek pracująca w układzie twin turbo (każda karmi powietrzem trzy cylindry). Nie ma oszałamiającego przyrostu mocy - w porównaniu z wolnossącą 3-litrową "szóstką", koni mechanicznych jest więcej raptem o 34. Jest za to potężny moment obrotowy 400 Nm pociągnięty płasko w całym przedziale 1300-5000 obr/min. Sprężarki załączają się bardzo miękko, niewyczuwalnie, a sądząc po błyskawicznych reakcjach silnika na gaz przysiągłbyś, że masz do czynienia z rasową jednostką wolnossącą.

Gdyby dźwięk silnika miał pięści, waliłby prosto między oczy. Gazu używasz tak samo po to, żeby Cię wbiło w fotel, jak po to, żeby posłuchać koncertów wydechu.

W codziennych warunkach 335i jest praktycznie tak szybki jak aktualne wcielenie M3. Trzycyfrową prędkość osiąga już po 5,6 s od startu, a przyspieszenie czuć w plecach nawet po tamtej stronie 200 km/h. W razie czego silnik gotów jest "zakręcić się" aż do 7000 obr/min, ale pokłady potężnej siły napędowej są w każ- dym miejscu na obrotomierzu. Z możliwości silnika korzystasz tak, jakby to był V8 o znacznie większej pojemności - głównie na niskich i średnich obrotach, zawsze mając ogromny zapas potencji.

Silnik egzemplarza testowanego miał do pary nowy 6-biegowy automat, wyposażony w szybszą hydraulikę i układ sterujący oraz przekładnię hydrokinetyczną o ograniczonym do minimum poślizgu. Bezpośrednio po ruszeniu następuje wyłączenie pracy (bocznikowanie) przekładni hydrokinetycznej przez dodatkowe sprzęgło. Dla kierowcy efekt jest taki, że typowe dla automatów wrażenie "ślizgania sprzęgła" występuje w bardzo małym stopniu, a wrażenie zmiany biegów okazuje się zbliżone do działania klasycznej, mechanicznej przekład-ni. Przełożenia można wybierać na zasadzie sekwencyjnej, dźwignią na tunelu środkowym albo przełącznikami znajdującymi się na kierownicy. Ten nowy automat to najwyraźniej główny powód, dla którego BMW powoli rezygnuje ze zrobotyzowanej przekładni SMG - biegi zmienia prawie tak samo szybko, i to bez szarpnięć.

Czy układ jezdny, który w czterodrzwiowej BMW "trójce" jest uznawany za najlepszy w klasie, mógłby się "potknąć" przykryty nadwoziem coupé? Jeśli nawet tak, to nie w tym wypadku. Odpowiednio do charakteru coupé, zawieszenie zostało zestrojone nieco sztywniej. Zyskują na tym stabilność, przyczepność i ostrość reakcji, chociaż za cenę komfortu. BMW popisuje się jednak dynamiką, za którą akurat tyle wygody można poświęcić. Z dużym rozstawem osi i rozkładem masy niemal idealnie 50/50 auto jest świetnie wyważone, a w zakrętach zmiany obciążenia kół układ jezdny przyjmuje tak, jakby nic nie było w stanie go zaskoczyć. Przyciskane do muru, 335i odpowiada zaskakująco silną podsterownością, z której wyciąga je albo odjęcie gazu albo interwencja układu stabilizacji. Testowany egzemplarz był wyposażony w tzw. aktywny układ kierowniczy AFS, zmieniający przełożenie przekładni kierowniczej zależnie od prędkości. Przy niskich prędkościach do pełnego skrętu kół wystarczy zaledwie 1,7 obrotu kierownicą, z kolei przy wyższych przełożenie staje się znacznie mniej bezpośrednie. "Gokartowe" reakcje auta w jeździe z typowymi dla miasta, niedużymi prędkościami są jednak aż za ostre i trzeba je wyjątkowo lubić, żeby zamienić zdrowy układ kierowniczy na "zdrowy inaczej" aktywny.

Jak wszystkie dwudrzwiowe "trójki" tej generacji, 335i standardowo jeździ na 17-calowych kołach, bo za mniejszymi nie zmieściłyby się tarcze hamulcowe i zaciski. Te zaś są tak duże nie od parady - jest im równie obojętny ładunek z jakim mają sobie poradzić, jak i to czy mają gorączkę czy nie. Wszystkie próby hamowania dały wynik 37,5 m, z dokładnością do kilkudziesięciu centymetrów. To musi robić wrażenie.

Niesamowity koncert daje układ wydechowy 335i. Odgłos pracy silnika jest zupełnie inny niż w wypadku wolnossących jednostek BMW - bardziej surowy, gardłowy i nieokrzesany. Gdyby ten dźwięk miał pięści, waliłby nimi prosto między oczy. Szybko zaczynasz używać gazu w takim samym stopniu po to, żeby cię wbiło w fotel, jak po to, żeby tylko posłuchać gry tego wydechu.

Zastrzeżenia budzą tylko ceny biletów na te koncerty. Poza miastem da się bez większych problemów osiągnąć średnie zużycie na poziomie 8 l/100 km, z kolei dynamiczna jazda kosztuje już około 11-12 l/100 km - jak na auto o takich osiągach wciąż nieźle. Ale już w jeździe miejskiej spalanie nie chce być inne niż przynajmniej 16 l/100 km, i to bez specjalnego korzystania z osiągów. Każde ostrzejsze ruszanie spod świateł bezlitośnie podbija ten wynik, i tak spory jak na 3 litry i 6 cylindrów.

Zza kierownicy nie ma to jednak specjalnego znaczenia. 335i jeździ bowiem w lidze, w której rządzą w zasadzie tylko emocje. To jeden z tych samochodów, z jakich wysiadasz, ale po kilku krokach musisz się zatrzymać. Tylko na chwilę. Żeby jeszcze raz rzucić na niego okiem.

Tekst i zdjęcia: Roman Popkiewicz


Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Z tego właśnie powodu mając wcześniej E46 330ci i po tym jak wyleciałem w pole koło Michałowic przed Krakowem teraz zdecydowałem sie na Audi A5 3,0 TDI - wrażenia z jazdy są rewelacyjne (nie chcę mówić lepsze b o zaraz fani BMW zmieszają mnie z błotem...) Niestety, BMW to samochód dla ciepłych krajów gdzie suchy asfalt jest przez 360 dni w roku
    ~Anal i Tyk, 2008-02-03 15:19:34
  • avatar
    zgłoś
    jestem posiadaczem tego bmw od tygodnia na naszych polskich drogach i oponach zimowych tym autem praktycznie nie da sie jezdzic zazuca przy kazdej predkosci teraz tylko czekac na wypogodzenie
    ~wolf, 2008-01-15 12:50:21
  • avatar
    zgłoś
    Zgadzam się w całej rozciągłości z opiniami zawartymi w artykule z wyjątkiem wątku dot. aktywnego wspomagania kierownicy AFS.Wydaje mi się , że jest to powielanie opinii wydanej przez AMiSdawno temu, bez doświadczeń w korzystaniu z tego rozwiązania na codzień. Można poczuć się niepewnie za kierownicą z tym systemem przesiadając się ze zwykłego rozwiązania, zapewniam jednak że po tygodniu jazdy i wyczuciu układu wspomagania, trudno znaleść bardziej poręczny i zwrotny samochód, szczególnie w mieście !!!Jeżdżę BMW E60 z tym systemem od 2 lat i jest to najlepszy dodatek wyposażenia.Pozdrawiam
    ~lesart, 2008-01-07 12:02:53
  • avatar
    zgłoś
    Jest mocny, jest szybki, jest high-tech. Oglądają się za nim kierowcy dwa razy droż- szych BMW, chociaż z zewnątrz tylko dwie końcówki wydechu zdradzają co ma pod maską. BMW 335i coupé w teście.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij