Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Keep miling - Bentley

Continental GT Speed to pierwszy seryjny Bentley, który potrafi pojechać szybciej niż 200 mil na godzinę albo 326 km/h. Oto czysty luksus w sportowym wydaniu.

Marcus Peters 2008-01-08
Bentley Continental GT Pneumatyczne zawieszenie zostało zmodyfikowane – dzięki niżej osadzonemu nadwoziu lepiej wywiązuje się ze swoich zadań.

Speed. Prędkość. Część nazwy, która brzmi jak obietnica. 610 KM pod maską i 326 km/h na liczniku to spełnienie tej obietnicy. Continental GT Speed jest najmocniejszym i najszybszym seryjnym Bentleyem "wszech czasów" - a sięgają one 1919 roku.

Już cztery lata później Bentley postawił na koła pierwszą fabrycznie stuningowaną wersję o przydomku Speed. To, co dzisiaj oferuje seryjny Bentley (560 KM i prędkość 318 km/h) też dla niektórych klientów okazało się niewystarczające. Zwłaszcza gdy sąsiedzi kłują w oczy Mercedesem CL 65 AMG. I oto szef konstruktorów Bentleya Ulrich Eichhorn i specjalista od układów napędowych Brian Gush prezentują anglosaską odpowiedź na niemieckie wyzwanie - Continentala GT Speed, trzeci model o liczbie miejsc 2+2.

Najpierw wszystkie trzy doświadczyły dobrodziejstw face liftingu. Osłona chłodnicy, w stylu Matrixa, wznosi się jeszcze dumniej, zderzak z przodu przez zwiększone o 14 procent otwory wsysa jeszcze więcej powietrza do chłodnic. Ozdobne obwódki dodają urody przednim reflektorom, kierunkowskazy z diodami LED - tylnym lampom. Wyłącznie dla GT Speed przewidziano felgi wielkości 9,5 zamiast 9 cali oraz masywniejsze końcówki wydechu. Mimo to, wysmakowana stylistyka nie doznała najmniejszego uszczerbku.

Za to pod maską Bentley poszedł na całość. Ciśnienie obydwu turbosprężarek Borg-Warner zostało zwiększone. Mocniejsze i jednocześnie lżejsze korbowody oraz stabilniejsze tłoki z pierścieniami o mniejszym tarciu stawiają czoła większemu sprężaniu, a wzmocniona sześciostopniowa automatyczna skrzynia biegów ZF - uzyskiwanym dzięki temu 610 koniom mechanicznym mocy i momentowi obrotowemu o wartości 750 Nm. Na koniec zaaplikowano Speedowi metalowe katalizatory o większej średnicy - po to, by zmniejszyć zwrotne ciśnienie spalin i skomponować odpowiednio donośne brzmienie układu wydechowego.

Zanim zachwyci ono uszy słuchaczy, potrzebny będzie zmysł powonienia. Ledwo otworzy się drzwi, już nozdrza wyłapują uwodzicielski zapach Bentleya. Człowiek chętnie daje mu się porwać, zajmując miejsce w masywnych klubowych fotelach. Gdy elektryczne wspomaganie przyciągnie drzwi by je zamknąć, można zanurzyć się w kapsule rozkoszy.

Palce łapczywie głaszczą szwy skórzanej tapicerki, podeszwy butów czule ślizgają się po dziurkowanych blachach pedałów hamulca i przyspieszenia - jednane i drugie to element Mulliner Driving Specification. W zwykłym GT są one w opcji, a w Speedzie - seryjne, co chociaż odrobinę wyjaśnia skąd się wzięła cena 25 000 euro za dodatkowe wyposażenie. Co wygląda na skórę, metal czy drewno - rzeczywiście nim jest, wszak autentyczność wyposażenia to gwarancja luksusu. Tworzywa sztuczne są zabronione i co najwyżej mogą z nich być wykonane niektóre pokrętła, poza tym nie wolno ich użyć nawet w miejscach gdzie wzrok nie sięga, chociażby w okolicy nóg. Tam króluje puszysty dywan, w którym nurzają się i nikną obcasy.

Dalej palce wędrują ku wielkiej przygodzie. Zaciskają się na pokrytym skórą drążku zmiany biegów, przeskakują na błyszczące pokrętła konsoli środkowej. Kliknięcie i opór z jakim przełączniki sygnalizują, że wykonały co im polecono, to przyjemność dla zmysłów. Nawet obracające się z niespieszną godnością krat ki nawiewu powietrza czynią korzystanie z klimatyzacji zajęciem nieoczekiwanie przyjemnym.

Inaczej niż w samochodach kompaktowych, uruchamianie silnika za pomocą startera jest w Bentleyu ceremoniałem całkowicie usprawiedliwionym. Po trwającym chwilę bulgotaniu obroty spadają, wydając niższe dźwięki. Mimo wstrząsających 750 Nm, osiąganych już przy zaledwie 1750 obrotach na minutę, Bentley rusza łatwo i lekko jak VW Phaeton albo Audi A8, jego mieszczańscy krewni.

Po wciśnięciu pedału gazu Bentley nie popada od razu w szaleńczy pęd, lecz daje kierowcy czas na zapoznanie się z nadzwyczajną mocą swojego silnika. Wygląda to tak, jakby chciał spowolnić swoje przyspieszenie i zasłużyć na miano prekursora Ruchu Slow-Speed, czyli świadomego rozkoszowania się prędkością. Nerwowo reagują tylko hamulce, na życzenie dostępne z ogromnymi tarczami ceramicznymi wzmacnianymi włóknem węglowym.

Gdy powściągliwie obchodzić się z pedałem przyspieszenia, sześciolitrowy silnik przypomina dwie inne jednostki Volkswagena: brzmi jak podwójny VR6, którym jest w istocie, ale przyspiesza z głębi swoich czeluści jak TDI. Automatyczna skrzynia zawczasu załącza wyższy bieg, wtedy nadciąga przypływ - przypływ momentu obrotowego. Od tej chwili GT Speedowi wystarcza mocy, żeby radzić sobie w szybkim ruchu na autostradzie. Gaz do spodu i cała ta samochodowa drobnica w mgnieniu oka zostaje w tyle. Gdy sprężarki pracują pełną parą, wydaje się, jakby mnożące się niutonometry pożerały kolejne kilogramy ciężaru auta - masa 2,3 tony zdaje się o połowę mniejsza. Wyraża się to w na stępujących liczbach: 4,5 sekundy od zera do 100 km/h (Continental GT: 4,8 s).

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

NadwozieCoupé o liczbie miejsc 2+2, długość x szerokość x wysokość 4804 x 1918 x 1380 mm, rozstaw osi 2745 mm, masa własna 2350 kg, dopuszczalna masa całkowita 2800 kg.
ZawieszenieNiezależne zawieszenie kół z przodu i z tyłu, podwójne wahacze poprzeczne, zawieszenie pneumatyczne, stabilizator z przodu i z tyłu; hamulce tarczowe chłodzone od wewnątrz: z przodu o średnicy 420 mm, z tyłu - 356 mm, opony 275/35 ZR 20.
SilnikDwunastocylindrowy w układzie W, z dwiema turbosprężarkami spalinowymi i chłodnicami powietrza doładowującego, kąt rozwarcia cylindrów 72°, dwa wałki rozrządu w głowicy na każdy rząd cylindrów (napęd łańcuchowy), cztery zawory na cylinder, pojemność 5998 cm3, moc 449 kW (610 KM) przy 6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 750 Nm przy 1750 obr/min. Nap ęd na cztery koła, sześciobiegowa automatyczna skrzynia biegów.
OsiągiPrzyspieszenie 0-100 km/h 4,5 s Przyspieszenie 0-160 km/h 10,2 s Prędkość maksymalna 326 km/h Średnie zużycie paliwa wg ECE 16,6 l/100 km
CenaBentley Continental GT Speed 205 751 euro*

Bentley pręży też muskuły prezentując swoje dynamiczne możliwości. Zawieszenie przytwierdzone bezpośrednio do podłużnic pozwala lepiej czuć co dzieje się z autem, z kolei zwrotnice z aluminium zamiast z kutej stali zmniejszają ciężar samochodu. Wraz z nowo zestrojonym układem kierowniczym wszystko to sprawia, że jedzie się Bentleyem GT naprawdę lekko.

Ale przede wszystkim kierowca zauważa od razu, że stabilizatory są bardziej sztywne, a środek ciężkości usytuowany niżej - mimo że silnik W12 znajduje się w GT Speed niezmiennie przed przednią osią i nie ciąży ku przodowi. Bentley jedzie bardzo precyzyjnie, a podczas zmian obciążenia silnika potrafi nawet stać się wyczuwalnie nadsterowny. Wtedy dające się wyłączyć ESP od razu wkracza do akcji przywołując tańczący tył do porządku, a za przyciśnięciem guzika można je nawet ustawić w sportowy tryb pracy. Wtedy kierowca przez pewien czas może się rozkoszować jazdą poślizgami, zanim ESP przypomni sobie o swoich obowiązkach - a nigdy nie przypomina sobie o nich za późno.

Doświadczonym kierowcom GT Speed daje znacznie więcej frajdy niż Continental GT, nie marnotrawiąc żadnej z jego zalet długodystansowca. Moc, luksus i prędkość spontanicznie tworzą tu sportową inscenizację. Nawet jeśli podczas pierwszej przejażdżki nie dało się tego sprawdzić jadąc z maksymalną prędkością - przydomek Speed okazał się obietnicą, której Bentley dotrzymuje.

Tekst: Marcus Peters
Zdjęcia: Hardy Mutschler

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Już sama wersja gt była dla mnie pięknym samochodem, i przez cały budziła we mnie podziw. Myślę że ten facelifting jedynie polepszył wizerunek continentala, znikła chociażby kierownica żywcem wzięta z touarega. Bentley - miara luksusu i do tego jadący ponad 300 km/h? Coś pięknego.
    ~hamele, 2008-01-09 16:10:58
  • avatar
    zgłoś
    Continental GT Speed to pierwszy seryjny Bentley, który potrafi pojechać szybciej niż 200 mil na godzinę albo 326 km/h. Oto czysty luksus w sportowym wydaniu.
    auto motor i sport, 2008-01-08 11:05:45
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij