Jako pierwsi mieliśmy wyjątkową okazję jeździć produkowaną na Słowacji Kią Cee'd (czytaj: sid), i to jeszcze przed publicznym debiutem auta w Paryżu. Wrażenia? Cee'd na drugie ma niespodzianka. Wielka niespodzianka.
Zobacz również
Kompakty najlepiej czują się we własnym towarzystwie. Rządzą Corolla, Focus, Golf czy Mégane. Czasem jakiś nowy model zechce zaskoczyć dziwaczną stylistyką (Toledo). Ale na prawdziwą popularność trzeba sobie ciężko zapracować. Do gry wkracza Kia Cee'd - nie łamiąca być może barier, ale ze spodziewaną ceną na poziomie 50 tys. zł. Ten model ma namieszać w ustalonej hierachii.
Cee'd ma długi przód i bardzo krótki tylny zwis, a to przydaje mu dynamiki. Duże klosze reflektorów zachodzą na błotniki, zaczyna się od nich i biegnie przez cały bok charakterystyczna linia, która wtapia się w tylne lampy. Z boku linia okien jest taka sama jak w wypadku znanego z Genewy modelu koncepcyjnego, seryjny Cee'd ma jedynie większe okienka przy tylnych słupkach.
Kia zaskakuje głównie przestronnością wnętrza. To, że z przodu siedzi się wygodnie, w wypadku auta tej klasy nie powinno dziwić, ale ilość miejsca na nogi dla pasażerów z tyłu jest jak z Mercedesa klasy E albo Audi A6. Pod względem rozstawu osi Cee'd jest na drugim miejscu wśród kompaktów - z wynikiem 2650 mm ustępuje o 10 milimetrów BMW serii 1. Nawet kiedy z przodu zasiada wysoki osobnik, na kanapie da się bardzo wygodnie jechać.
Deska rozdzielcza została wykonana z przyjemnie miękkiego tworzywa. Stylizacja jest nowoczesna, z przełącznikami i wyświetlaczami umieszczonymi wysoko. Fabryczny radioodtwarzacz CD (standard we wszystkich wersjach) rozumie format mp3, za pośrednictwem portu USB można podłączyć przenośny odtwarzacz. Zaskakuje komfort foteli, świetnie wyprofilowanych i o długich siedziskach.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
