Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Kia Picanto, Suzuki Alto - wschodni duet

Małe na start! Jeden jest już dobrze znany na naszym rynku, drugi dopiero do nas przypłynie. W szranki stają Kia Picanto i Suzuki Alto z silnikami 1.0.

2009-12-07
Kia, Picanto Comfort, Suzuki, Alto Suzuki Alto i Kia Picanto z przodu wyglądają – dzięki łezkowatym refl ektorom – bardzo podobnie, ale to dwie różne konstrukcje

 

Trudno w ich przypadku o jakiekolwiek emocje. Są niczym sprzęty gospodarstwa domowego, spełniające po prostu swoje zadania. Małe samochody mają wcisnąć się w każdą lukę, być niezawodne i tanie w zakupie oraz eksploatacji. Że do ich wnętrz nie zmieści się lodówka, czy telewizor - to akurat nie ma większego znaczenia. Natomiast w przypadku Kii Picanto i Suzuki Alto liczy się coś jeszcze. To coś, to dbałość o środowisko naturalne. Pod tym względem z testowej dwójki lepszy okazuje się wytwarzany w Indiach "japończyk", który nie dość, że zużywa mniej paliwa, to napędzany jest silnikiem spełniającym normę emisji spalin Euro 5, a nie Euro 4, jak jednostka napędowa modelu Kii.

Walka o sekundy w ruchu miejskim nie jest najważniejsza, ale sposób rozwijania mocy - już tak. Tutaj znacznie lepsze wrażenie pozostawia Picanto, którego silnik jest zrywniejszy, chętniej przyspiesza od niskich prędkości i bez zgrzytania zaworami daje się zapędzić na czerwone pole obrotomierza. Jednostka Suzuki sprawia natomiast wrażenie, jakby gardziła niewielkimi obrotami, rozkoszując się tymi wysokimi. Oznacza to, że do około 3500-4000 obr/ min jest dość leniwa, by potem nabierać werwy. O ile do 100 km/h Alto jest tylko o pół zderzaka szybsze od Picanto, o tyle do prędkości 130 km/h wyprzedza je już o kilka długości. Z drugiej strony, "koreańczyk" może się pochwalić lepszą elastycznością, co zawdzięcza przede wszystkim znacznie trafniej zestopniowanej pięciostopniowej przekładni. W Suzuki do jazdy po mieście mogłyby wystarczyć jedynie trzy biegi. Dlaczego? Bo na pierwszym biegu Alto potrafi jechać z prędkością ponad 50 km/h, na drugim około 90 km/h, natomiast na "trójce" - prawie 150 km/h!

 

Sposobem swojej pracy przekładnie obu samochodów bardziej różnić się nie mogą. W Kii biegi wchodzą przede wszystkim z niewielkim oporem, ale drogi pomiędzy kolejnymi przełożeniami, jakie musi pokonać ręka kierowcy - są o wiele dłuższe niż w Suzuki. Mechanizm "japończyka" pracuje sztywno i pewnie, choć wymaga przyłożenia większej siły niż w Picanto. Co kto lubi!

Jako że Alto ma tylko trzy cylindry, wytwarza wyraźne wibracje, przenoszące się w szczególności na kierownicę i drążek zmiany biegów. Przeszkadza to na tak częstych w ruchu miejskim postojach, jednak wystarczy silnik nieco wkręcić na obroty, by ta niedogodność całkowicie zniknęła. Ba, osobom mającym odrobinę benzyny we krwi zapewne spodoba się niski odgłos pracy trzycylindrowego serca Suzuki, całkowicie odmienny od tego, jaki wytwarza jednostka napędowa Kii.

Jeśli z silnikiem ogołoconym z jednego cylindra da się jakoś żyć, to nadwozie Alto, oferujące w swoim wnętrzu cztery miejsca siedzące, może okazać się niewystarczające. Jak na swoje skromne wymiary, obydwa samochody mają niezłą ilość miejsca wewnątrz, wystarczającą nawet na niedalekie wypady poza miasto. Lepiej na tylnej kanapie podróżuje się w Kii, choć gdy za kierownicą zasiądzie osoba o wzroście powyżej 1,80 m, kolana lekko wbijają się w oparcie. W Suzuki za tym samym prowadzącym miejsca jest mniej - brakuje go w każdym wymiarze, dlatego tutaj niezbędny jest większy kompromis między pierwszym a drugim rzędem siedzeń.

Ani "japończyk", ani "koreańczyk" nie zapewniają kierowcy idealnej pozycji do jazdy. Nieco bardziej "ludzka", ze względu na niżej osadzone siedzenie oraz możliwość trochę dalszego jego odsunięcia, jest w Alto. W obu samochodach siedzi się z kolanami mocno zgiętymi, a kierownice regulowane są jedynie w zakresie góra-dół. Ale to akurat w maluchach nikogo nie powinno dziwić.

Dziwią natomiast niektóre braki w wyposażeniu Suzuki. W testowanej, bogatej wersji, mającej na swoim pokładzie nawet układ kontroli trakcji, czy też cztery poduszki powietrzne, tylne szyby są uchylane, a nie otwierane korbką, jak w Picanto, a lusterko środkowe - pozbawione regulacji na wypadek oślepiania kierowcy w nocy przez auto jadące z tyłu. Jest jeszcze jedna niedogodność, dotycząca elektrycznie regulowanych szyb przednich. W podłokietniku drzwi kierowcy znajduje się tylko jeden przycisk. Oznacza to, że w niektórych sytuacjach, np. gdy chcemy zapytać o drogę, trzeba się nagimnastykować, bo otwarcie prawej szyby bocznej jest możliwe tylko z miejsca pasażera.

Pod względem łatwości obsługi nie ma na co narzekać. W Kii i Suzuki do ustawienia nawiewu służą trzy pokrętła, dźwigienki przy kierownicy są nieprzeładowane funkcjami, a wszystkie przyciski - duże i dobrze widoczne. Niewielki minus Alto otrzymuje za zbyt niskie umieszczenie włącznika świateł awaryjnych. Natomiast większa "krecha" należy mu się za brak zamykanego schowka oraz mikroskopijne kieszenie w drzwiach, które pomieszczą co najwyżej cienki atlas. Picanto ma i zamykany schowek, i szersze wnęki w drzwiach, i trzy, zamiast dwóch, wnęki na napoje.

 

Bagażnki obu aut są bardzo skromne, mniejsze nawet niż w krótszym Smarcie. "Koreańczyk" mieści 157 l, natomiast Alto o 28 l mniej. Do ponad 100 litrów różnica między nimi wzrasta po złożeniu tylnej kanapy - 882 l w Kii wobec 774 l w Alto. Ale to nie wszystko. Picanto ma znacznie szerszy i zdecydowanie niżej umieszczony otwór załadunkowy oraz dzielone (60/40) oparcie tylnego siedzenia. W Suzuki składa się całe oparcie, a w obu samochodach miejsca pod podłogą bagażnika starcza tylko na dojazdowe koło zapasowe.

Więcej przyjemności z jazdy, o ile o takiej w przypadku maluchów można mówić, daje Alto. Ma sztywniejsze zawieszenie, mniej się wychyla na boki przy ostrych manewrach i nieco pewniej utrzymuje kierunek jazdy na wprost. W zakrętach zaś przez dłuższy czas pozostaje neutralne. Picanto prowadzi się podobnie, a największą wadą jego układu jezdnego jest silna i szybka podsterowność. Pod względem precyzji prowadzenia Suzuki także jest lepsze od Kii. Oba mają wprawdzie niezbyt bezpośrednie układy kierownicze, jednak z minimalnym wskazaniem na auto japońskie, w którym wspomaganie pozwala lepiej odczuwać to, co dzieje się z przednimi kołami. W Picanto występuje jeszcze jeden problem - przy szybkich manewrach następujących po sobie, np. w slalomie, wspomaganie nie nadąża za kierowcą, co powoduje wystąpienie wyraźnych sił na kierownicy.

Ale coś za coś. Kia na każdym centymetrze drogi okazuje się wygodniejsza od Suzuki. Pojedyncze niedoskonałości wybiera gładko i dość szybko, za to o wiele częściej niż u konkurenta wydaje z siebie niepożądane stuki, na kostce zaś jej kierownica wpada w wyraźne wibracje. Alto czasem podskakuje i bardzo nie lubi nierówności poprzecznych.

Co wybrać? Póki nie są znane ceny modelu Suzuki, trudno o jednoznaczne wskazanie. Maluch Kii jest autem bardziej dojrzałym i lepiej wykonanym, natomiast Alto daje przede wszystkim więcej przyjemności z jazdy, choć przy bliższym spotkaniu - okazuje się samochodem po prostu "tanim". Pozostaje nam więc czekać na cenniki.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Jacek Hanusz

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Picanto 1.0 Comfort Alto 1.0
Rodzaj silnika/liczba cylindrówbenz., R4, 1.0benz., R3, 1.0
Moc kW (KM)62 KM68 KM
Przy obrotach (/min)56006000
Poj. skokowa cm3999996
Maksymalny moment obrotowy (Nm)8990
Przy obrotach (/min)30003400
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów5-bieg. przekł. mechaniczna5-bieg. przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)3535/1595/14803500/1600/1470
Rozstaw osi (mm)23702360
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)9,9/10,010,6/10,1
Poj. zbiornika paliwa (l)3535
Masa własna (kg)929881
Dopuszczalne obciążenie (kg)421369
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1300/13151210/1240
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)1010/955980/930
Rozmiar opon165/60 R14 Kumho Solus KH15155/65 R14 Falken Sincera SN 831
CO2 (limit) g/km120103
OsiągiPicanto 1.0 ComfortAlto 1.0
0-80 km/h (s)9,59,6
0-100 km/h (s)14,914,5
0-120 km/h (s)24,822,1
0-130 km/h (s)33,427,3
Prędkość maksymalna (km/h)150155
Elastyczność Picanto 1.0 ComfortAlto 1.0
60-100 km/h na IV/V biegu (s)15,7/23,119,3/26,3
Elastyczność Picanto 1.0 ComfortAlto 1.0
80-120 km.h na V/VI biegu34,4/-34,8/-
Próba jazdy Picanto 1.0 ComfortAlto 1.0
(Slalom 18 m ) km/h59,3/58,759,6/57,1
Próba jazdyPicanto 1.0 ComfortAlto 1.0
Test wymijania ISO (km/h)118,2/116,5115,8/113,5
Próba jazdy Picanto 1.0 ComfortAlto 1.0
Manewr wymijania wg normy VDA – prędkość najazdu pusty/obciąż. km/h68/5967/67
Manewr wymijania wg normy VDA – prędkość wyjazdu pusty/obciąż. km/h53/5649/45
Zużycie paliwaPicanto 1.0 ComfortAlto 1.0
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km6,15,5
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km4,53,8
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km5,14,4
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)4,74,2
Maksymalne (l/100 km)8,28,2
średnie podczas testu (l/100 km)6,56,2
zasięg (km)538565
Poziom hałasu (dB)Picanto 1.0 ComfortAlto 1.0
przy 50 km/h dB(A)6364
przy 80 km/h dB(A)6767
przy 100 km/h dB(A)6969
przy 130 km/h dB(A)7475
Droga hamowania (m)Picanto 1.0 ComfortAlto 1.0
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)4243
ze 100 km/h na zimno (obciążony) (m)4243
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)4143
Ceny i wyposażeniePicanto 1.0 ComfortAlto 1.0
Cena modelu testowanego (zł)36900 złjeszcze nie znana zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynybrak/braktak/ brak
Radioodtwarzacz CD/MP3braktak
Klimatyzacja manualnataktak
Lakier metalizowany1200 złbrak danych
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

 

 

Ocena punktowa (maks. 500)

Picanto 1.0 Comfort 313 Auto bardziej dopracowane, lepiej wykończone i z większym wnętrzem. Ma wygodniejsze zawieszenie, ale przegrywa z Alto pod względem właściwości jezdnych. Plus za dynamiczną jednostkę napędową.
Alto 1.0 296 Ma tanie materiały we wnętrzu, miejsca tylko dla czterech pasażerów oraz trzycylindrowy silnik, który wytwarza spore wibracje w czasie postojów. Z drugiej strony prowadzi się pewnie, odznacza się niezłą dynamiką i zgłasza niewielkie zapotrzebowanie na paliwo.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 42 500 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Małe na start! Jeden jest już dobrze znany na naszym rynku, drugi dopiero do nas przypłynie. W szranki stają Kia Picanto i Suzuki Alto z silnikami 1.0.
    auto motor i sport, 2009-12-07 12:10:49
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij