Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Kia Picanto – maluch Kii rzuca rękawicę światu

Cee'd, Soul, Venga i Sportage przetarły szlak, teraz czas na Picanto. Zgrabny maluch przewraca ustalony porządek w swojej klasie. W teście wersja z benzynowym silnikiem 1.0.

Roman Popkiewicz 2011-06-17
Kia Picanto Mała Kia to dziś najbardziej pikantny maluch.

Chcesz być równy - musisz być lepszy". Kia widać zna tę zasadę i wie, że trzymanie się jej to najskuteczniejszy sposób, by być traktowanym jak ktoś równy.

Najlepszym dowodem świeże Picanto. Pod wieloma względami jest to najbardziej pewny siebie model Kii - jakby miał to, czego brakuje stonowanemu Cee'dowi, niszowym Soulowi i Vendze, a także krzykliwie zwracającemu na siebie uwagę Sportage'owi. Jakby po prostu wiedział, że jest lepszy. Picanto przyjeżdża ze świetną, pięcioletnią gwarancją i konkurencyjną ceną - wersja pięciodrzwiowa z silnikiem 1.0 kosztuje od 31 490 zł.

Styl nadwozia jest bardzo prosty - małe pudełko o bardzo typowych kształtach i bardzo typowych proporcjach, tyle że z wybrzuszonymi błotnikami i bardzo charakterystycznym pyskiem. Na przetłoczeniach, krawędziach, przejściach między poszczególnymi elementami, a także takich detalach jak wnętrze reflektorów - w testowanej, topowej odmianie XL, za okrągłe 39 990 zł, mających diodowe światła do jazdy dziennej (!) - widać dbałość o szczegóły. To one zwykle decydują o odporności urody auta na upływ czasu.

Najlepsze czeka we wnętrzu w postaci świetnie zaprojektowanej i bardzo dobrze wykonanej kabiny. Deska rozdzielcza jest prosta, jednocześnie od razu widać, że auto jest dobrze wyposażone, a dzięki paru detalom wnętrze wygląda świeżo, nawet zapraszająco - w przedziale cenowym, w jakim porusza się Picanto, jest to najlepsze, co dziś można mieć. Świetny dostęp, bardzo dobre, ponadprzeciętnie duże fotele, intuicyjna i ergonomiczna obsługa, kolumna kierownicy regulowana na wysokość, radioodtwarzacz CD/MP3, nawet gniazdo USB, do tego dobra porcja udogodnień z wielkim schowkiem tuż pod konsolą środkową oraz dzielonym i składanym oparciem kanapy - niczego nie brakuje. Kabina jest wystarczająco przestronna, żeby cztery dorosłe osoby względnie wygodnie posiedziały sobie w miejskich korkach. Z kolei 200-litrowy bagażnik można powiększyć do 870 l, co poniektórzy będą więc przynajmniej mogli spróbować użyć Picanto jako półciężarówki. Pierwszorzędnym detalem jest bardzo zgrabna, dwuramienna kierownica, mająca w dolnej części powtórzony motyw identyczny jak ten na osłonie chłodnicy; inny drobiazg to podświetlenie wszystkich czterech przycisków do podnoszenia szyb, a nie tylko jednego - niby prawie nic, ale właśnie prawie robi tu całą różnicę. Kabina najmniejszej Kii to aktualnie najlepiej zaprojektowany, umeblowany i wykończony pokoik w tej klasie aut - i jest to pierwszy raz, kiedy możemy tak napisać o którymkolwiek z modeli koreańskiej marki. Do pełni szczęścia brakuje nam tylko wskaźnika temperatury na zewnątrz.

W maluchu, który większość życia spędzi w mieście, najważniejszą spośród cech układu jezdnego musi być komfort - i pod tym względem Picanto również punktuje wysoko. Typowy dla tej klasy układ zawieszenia z belką skrętną z tyłu, na dodatek w połączeniu z krótkim rozstawem osi, ma swoje naturalne ograniczenia, które są nieuchronnie odczuwalne na nawierzchniach kiepskiej jakości, jednak ogólny komfort resorowania okazuje się świetny. Kabina jest dobrze izolowana od uderzeń po kołach, zawieszenie pracuje cicho, a na krótkich, poprzecznych nierównościach auto podskakuje w mniejszym stopniu niż można by się spodziewać. Układ kierowniczy ma elektryczne wspomaganie i działa precyzyjnie, chociaż kompletnie bez wyczucia, czym zresztą zgrabnie wpisuje się w standardy panujące w tej klasie.

Najlepszym określeniem na właściwości jezdne najnowszego Picanto będzie "kompetentne": auto jest przyjemnie stabilne, posłuszne kierownicy i bardzo zwinne. Na opcjonalnych 15-calowych kołach z oponami 175/50 (dopłata 1500 zł) Kia okazała się bardziej przyczepna niż można było się spodziewać. Typowo dla aut tej wielkości i z tym rozkładem masy, w skręcie Picanto bardzo opiera się na zewnętrznej przedniej oponie, a główna cecha układu jezdnego to w konsekwencji silna podsterowność. Równie typowe jest i to, że już przy stosunkowo niedużych siłach bocznych główny wysiłek kierowcy to starania by nie spaść z fotela. Subiektywne wrażenia z jazdy są jednak takie, że gdyby wszystkie maluchy zebrać na torze i pokazać im stoper, Picanto okazałoby się najszybsze właśnie ze względu na trzymanie w zakrętach. Kiedy granica przyczepności zostanie nadwyrężona, porządek przywraca układ stabilizacji (dopłata 2200 zł - absolutnie warto dokupić), działający szybko i precyzyjnie. Egzemplarze z systemem ESP mają z tyłu hamulce tarczowe (chodzi o możliwość szybkiej ingerencji), które wykazują się bardzo miejskimi osiągami, potrzebując około 41 m na wyhamowanie Picanto ze 100 km/h.

Po drugiej stronie osłony chłodnicy egzemplarza testowego siedział trzycylindrowy silnik o pojemności 1,0 l, wyposażony w układ zmiennych faz rozrządu i rozwijający moc 69 KM. Pod względem osiągów nowa jednostka nie jest ani trochę pikantna, jednak jak na silnik tej wielkości i z tego przedziału cenowego nie musi się niczego wstydzić. Jednostka Kii najlepiej czuje się na średnich obrotach - poniżej 2500 obr/min niewiele się dzieje, z kolei powyżej 4500 obr/min produkowane są głównie decybele. Natomiast podczas jazdy ze stałą prędkością najlepiej używać możliwie najwyższego biegu, przy niskich obrotach i niedużym obciążeniu silnik pracuje bowiem bardzo cicho. Ciekawe, że przy średnich i wyższych obrotach brzmieniem jednostka napędowa w niczym nie przypomina typowego trzycylindrowca.

Podobnie jak układ kierowniczy, bez wyczucia jest też zestrojony pedał sprzęgła, który sprawia wrażenie jakby przy najmniejszym nacisku miał zamiar zapaść się w podłogę. Takie zestrojenie byłoby oczywiście bardziej przykre, gdyby Kia miała naturę sprintera, jednak z przyspieszeniem do setki na poziomie 14 s, jakiekolwiek sprinterskie zapędy kierowcy Picanto ma w głębokim poważaniu. Silnik pozwala uzyskać sensowną dynamikę, wymaga to jednak częstego sięgania do dźwigni zmiany biegów. W świecie małej Kii bardziej niż prędkość liczy się realne zużycie paliwa. W teście minimalne spalanie wyniosło 4,7 l/100 km (taki wynik bez problemu można uzyskać podczas zwyczajnej jazdy w trasie); średnie zużycie paliwa zamknęło się liczbą 6,2 l/100 km. Kia podaje, że wersje z 13- i 14-calowymi obręczami kół powinny zużywać o około 0,2 l/100 km mniej.

Nie mamy specjalnych wątpliwości, że Picanto A.D. 2011 - przestronne, praktyczne, komfortowe, ze świetnym wnętrzem i oszczędne - z miejsca ląduje na najwyższym podium w klasie. Kia trafia jednak w moment, kiedy większość rywali jest już blisko emerytury. W przyszłym roku pojedynek z nowym Fiatem Pandą, a także szykowaną "Pandą" Skody będzie pyszny. Dziś kingsajz należy do Picanto.

Tekst Roman Popkiewicz,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 6/2011

Dane techniczne

Data publikacji 6/2011
Silnik R3, poprzecznie z przodu Rozrząd dohc, 4 zawory na cylinder, napęd łańcuchem
Moc kW (KM) 51 (69)
Przy obrotach (/min) 6200
Pojemność skokowa [cm3] 998
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 95
Przy obrotach (/min) 3500
Maksymalne obroty (obr/min) 6500
Rodzaj paliwa LOB 95
Skrzynia biegów 5-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,73/1,89/1,19/0,85/0,72:1
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie kolumny McPhersona, wahacze trójkątne, stabilizator Zawieszenie tylne belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory Układ kierowniczy przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne, 3,4 obrotu kołem kierownicy
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 241 mm
Hamulce z tyłu tarczowe, średnica 234 mm
Układy wspomagające ABS, ESP
Rozmiar kół i opon 5,5 J x 15, 175/50
Koło zapasowe dojazdowe
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,31
Powierzchnia czołowa [m2] b.d.
Dł/szer/wys [mm] 3595/1595/1480
Rozstaw osi [mm] 2385
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1409/1412
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 9,8/9,8
Poj. zbiornika paliwa [l] 35
Masa własna [kg] 920
Dopuszczalne obciążenie [kg] 420
Poj. bagażnika [l] 200/870
Przeglądy – serwis [km] co 15 tys. km lub raz w roku
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,52/0,42
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 649/1051
Gwarancja podzespoły (lata) 5 (silnik - 7)
Gwarancja lakier (lata) 12
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 5 lat lub 150 tys. km
Cena modelu testowanego (zł) 44 900
Wyposażenie seryjne Wersja XL: Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszki boczne z przodu, kurtyny powietrzne, układ ABS, radioodtwarzacz CD/MP3, sterowanie radiem z kierownicy, gniazdo USB, klimatyzacja manualna, kierownica i dźwignia zmiany biegów pokryte skórą, elektrycznie opuszczane szyby z przodu i z tyłu, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka boczne, komputer pokładowy, centralny zamek, immobilizer, alarm.
Wyposażenie wersji testowanej Pakiet „Bezpieczeństwo” (Układ stabilizacji toru jazdy, system wspomagający ruszanie na wzniesieniu, airbag kolanowy kierowcy, aktywne zagłówki foteli) 2200 zł Pakiet „City” (łącze Bluetooth z zestawem głośnom., kabel typu iPod, kierunkowskazy LED w lusterkach bocznych) 1000 zł Czujniki parkowania z tyłu 1000 zł Klimatyzacja automatyczna 1000 zł System keyless-go 1500 zł 15-calowe obręcze z lekkich stopów 1500 zł Lakier metalizowany 1300 zł
0-30 km/h (s) 4,8
0-50 km/h (s) 6,0
0-80 km/h (s) 9,0
0-100 km/h (s) 14,0
0-120 km/h (s) 22,8
0-130 km/h (s) 30,9
Prędkość maksymalna (km/h) 153
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 14,7/22,0
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 17,4/30,1
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,7
Maksymalne (l/100 km) 8,3
średnie podczas testu (l/100 km) 6,2
zasięg (km) 564
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 41,2

 

PODSUMOWANIE

Kia Picanto 1.0

Ocena:
4
(, )
Z bardzo typowych klocków ulepiono auto, które pod każdym względem ma coś do zaoferowania. Niezły komfort, świetna poręczność, konkurencyjna cena; dynamikę pomijamy. Istotnych wad brak. Obecnie najlepsze spośród najmniejszych aut na rynku.
Nadwozie
atrakcyjna stylizacja
dobre wyposażenie
Napęd
oszczędny silnik
przeciętna dynamika jazdy
v
Komfort
wygodne fotele
dobry komfort resorowania
Właściwości jezdne
świetna poręczność
mało precyzyjny układ kierowniczy
Eksploatacja
konkurencyjna cena
niewysoka dopłata za układ stabilizacji
niewygórowane ceny dodatków
długi okres gwarancji na podzespoły
spełnia normę Euro 5
zbyt lekka praca pedału sprzęgła
przeciętne hamulce
bardzo krótkie okresy między przeglądami
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 42 500 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    KIA i Hyundai to odpowiednio modele bliźniacze ale jakiś faktor powoduje, że to właśnie KIA wg. mnie wydaje się bardziej przemyślana i dopracowana.Do tego nieco lepsze (niższe) ceny.KIA zaatakowała stawkę z mocną ofensywą i tak jak autor pisze "aby być równym trzeba być lepszym".
    Kaeres, 2011-10-03 09:41:36
  • avatar
    zgłoś
    Trzy zalety trzech cylindrów: silnik świetny do miasta, znakomity do miasta i wręcz stworzony do miastaKoniecznie muszę zwrócić waszą uwagę na ten cytat
    airmatic, 2011-07-02 23:10:27
  • avatar
    zgłoś
    Na żywo faktycznie robi dosyć przyjemne wrażenie, czy to z zewnątrz czy w środku. Z pewnością jeden z najciekawszych maluchów na rynku (jak nie najciekawszy).
    ~Samuraj, 2011-06-17 13:25:02
  • avatar
    zgłoś
    Cee'd, Soul, Venga i Sportage przetarły szlak, teraz czas na Picanto. Zgrabny maluch przewraca ustalony porządek w swojej klasie. W teście wersja z benzynowym silnikiem 1.0.
    auto motor i sport, 2011-06-17 10:11:08
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij