Ostatni krzyk mody. Na razie jest jedyna w swoim rodzaju, ale już za chwilę taka nie będzie. Przyciąga spojrzenia kierowców SUV-ów, ale dobrze czuje się tylko na równej drodze. W teście Kia Soul z dieslem pod maską.
Zobacz również
Galeria

Czas pokaże czy styl rodem z SUV-ów, ale w rozmiarach małego auta, zapanuje na ulicach.

Miejsce pracy kierowcy urządzono przejrzyście i ergonomicznie, widoczność do przodu i na boki jest dobra.

Mimo wysokiego nadwozia, Kia Soul zachowuje się w czasie jazdy bardzo stabilnie - nie kołysze się na zakrętach i nie nurkuje podczas hamowania.

Dotychczas, wśród samochodów o długości nieco powyżej czterech metrów nie było zbyt wielkiego ścisku. Nowe, wyrośnięte małe auta tę granicę przekraczają tylko o parę centymetrów. Natomiast samochody segmentu C mają już około 4,3 m długości. W 30 centymetrów wolnego miejsca wstrzeliło się do tej pory tylko kilka vanów najmniejszego kalibru. Bardzo funkcjonalnych i bardzo zwyczajnych zarazem. Soul pokazuje, że taka długość nie jest tylko dla nudziarzy. W kolejce stoją następni.
O tym dla kogo jest to auto, bardziej niż wygląd decyduje sztywno zestrojone zawieszenie oraz zamiłowanie do stabilnego pokonywania zakrętów i szybkich reakcji na ruchy kierownicą. O kołysaniu nadwozia na nierównościach czy na ciasnych zakrętach nie ma mowy. Wystarczy spojrzeć na wyniki testów dynamicznych i wszystko jasne. Mimo nadwozia wyższego o 10-15 centymetrów od nadwozi małych samochodów, Soul zalicza wszystkie próby z podobnymi wynikami i ze sporą gracją, dorównując najlepszym. W slalomie jest o tylko 2 km/h wolniejszy niż nowa Fiesta, a z testu omijania VDA - popularnie nazywanego testem łosia - wyjeżdża z prędkością nawet o 4 km/h większą niż Ford, uchodzący wśród małych aut za wzór cnót w kategorii „dynamika jazdy."
Ze 128-konnym dieslem pod maską, który mocą o 4 KM przebija nawet silnik benzynowy o podobnej pojemności, Soulowi niestraszne ani testy dynamiczne, ani zwyczajna jazda. Moment obrotowy o wartości aż 260 Nm, dostępny już od 1900 obr/ min, potrafi wyciągnąć auto z różnych tarapatów. Pod warunkiem, że przedwcześnie nie zmienia się biegu na wyższy. Jeśli obroty silnika spadną poniżej 2000 na minutę, Soul niezbyt chętnie zbiera się do jazdy. Najlepiej podróżuje się wtedy, gdy zmiana biegu na wyższy odbywa się przy około 3500 obr/min. Po zmianie przełożenia prędkość obrotowa silnika spada do około 2500 obr/min, jednostka napędowa wciąż dysponuje maksymalnym momentem obrotowym i Soul z kopyta może brać się do przyspieszania. Przełączanie biegów odbywa się płynnie i bez kłopotu - mechanizm zmiany biegów prowadzi dźwignię precyzyjnie i gładko.
Przy dynamicznym starcie „setka" jest do osiągnięcia w 11,3 sekundy, czyli dokładnie w takim czasie, jaki obiecuje Kia w danych fabrycznych. Wysokoprężna jednostka napędowa lubi dawać o sobie znać klekoczącym odgłosem pracy i lekkim drżeniem, które docierają do wnętrza szczególnie podczas pracy na biegu jałowym. Na trasie silnik zadowala się zużyciem oleju napędowego, wynoszącym 6,1 l/100 km. Decydując się na jazdę o kropelce można zejść nawet do 4,8 l/100 km, ale trzeba zrezygnować z przyjemnego przyspieszenia, które oferuje 1,6-litrowy silnik CRDi i które potrafi nawet delikatnie wcisnąć pasażerów w fotel. Zużycie paliwa w mieście w warunkach rzeczywistej eksploatacji jest zdecydowanie wyższe niż przewiduje teoria testowych norm.
Wyraź siebie i wyróżnij się
11 kolorów nadwozia, 3 wersje kolorystyczne wnętrza i 3 wzory naklejek na auto, dostępnych w kilku kolorach, w cenie od 100 zł do 450 zł - takich możliwości indywidualizacji wyglądu samochodu jeszcze w Kii nie było. Ze 150 Souli, które już trafi ły do Polski, aż 100 - na życzenie klientów - zostało oklejonych.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Kaeres 22.10.2009, 12:49
- Użytkownik vonsippen 08.06.2009, 23:32
bede niepoprawny, ale gdybym byl mlodym geyem i nie mial pojecia o tym co to
- Użytkownik Eustachy 11.05.2009, 18:16



















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"