Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
1.0

Kia Sportage - po siłce

Większa, lepiej wyposażona, ale cięższa i droższa. Według niektórych jej projektant inspiracji szukał w Porsche. Do salonów wjeżdża nowa Kia Sportage.

Adam Majcherek 2016-07-04
Kia Sportage

Gdy w 2010 roku Kia Sportage trzeciej generacji pojawiła się w salonach, od razu stała się bestsellerem, a klienci musieli czekać na auta nawet pół roku. Świetnie wyglądała, nieźle jeździła, do tego miała całkiem przestronną kabinę i kusiła siedmioletnią gwarancją. Mimo upływu lat jej popularność spadła tylko nieznacznie – w ubiegłym roku była drugim najpopularniejszym kompaktowym SUV-em, o krok za Nissanem Qashqaiem i przed Hyundaiem ix35, (zastąpionym pod koniec roku przez Tucsona) oraz Toyotą RAV4.

 
TO POLUBISZ TEGO NIE
GNIAZDKA DLA PASAŻERÓW - Bezcenny drobiazg w dzisiejszych, skomputeryzowanych czasach – gniazda 12V i USB w tylnej części tunelu środkowego. NIEOSŁONIĘTE PRÓG - Wysiadając, musisz uważać, by nie pobrudzić spodni. Niektórzy konkurenci robią dłuższe drzwi osłaniające ten element.

 

Czy nowy Sportage będzie równie dobrze się sprzedawał – zależy głównie od tego, czy spodoba się jego odważna stylistyka, bo o resztę jesteśmy spokojni. Przedstawiciel marki, porównując nowy model z poprzednikiem, stwierdził, że Sportage wygląda jakby spędził dużo czasu w siłowni – nabrał mięśni i się „wyrzeźbił”. Nowy Sportage jest o 4 cm dłuższy od poprzednika, zwiększono mu też rozstaw osi (o 3 cm). Różnicę widać np. po bagażniku, który jest większy niż w modelu poprzedniej generacji (o 37 l) i ma o prawie 5 cm niżej umieszczony próg załadunkowy. Gdy podłoga znajduje się na wysokości progu, tworzy się pod nią schowek, w którym oprócz zestawu naprawczego i gaśnicy zmieści się trochę drobiazgów.

 

 
Fotele są obszerniejsze i wygodniejsze niż w modelu poprzedniej generacji. Szkoda, że elektryczne sterowanie nie ma pamięci Regulacja kąta pochylenia oparcia tylnej kanapy pozwala na dobranie wygodnej pozycji albo lepsze dopasowanie fotelika dziecięcego

Zwiększenie rozstawu osi pozwoliło wygospodarować dodatkową przestrzeń dla pasażerów siedzących z tyłu. Według nas istotniejsze jest jednak obniżenie podłogi o 40 mm (bez zmiany prześwitu) i podniesienie siedziska o 30 mm – dzięki temu teraz siedzi się z tyłu wygodniej i łatwiej zająć miejsce na kanapie. Boczne siedziska mogą być podgrzewane (w wersji L za 3,5 tys. zł w pakiecie z biksenonowymi reflektorami i podgrzewaną kierownicą). Po zajęciu miejsca za kierownicą od razu zwróciliśmy uwagę na znaczną poprawę widoczności w porównaniu z poprzednim modelem. Słupki dachowe A i C są węższe, lusterka zamontowano odrobinę niżej, a tylna szyba jest wyższa. Oczywiście podczas parkowania kierowca może liczyć na wsparcie kamery cofania (standard od wersji L) oraz automatycznego systemu parkowania, choć ten drugi jest oferowany tylko w dro-giej wersji GT-Line i to w pakiecie za 8 tys. zł.

Prowadząc Kię Sportage z silnikiem 1.6 turbo, nie poczujesz, że waży ponad 1,5 tony

Odświeżony kokpit obsługuje się wedle tych samych, nieskomplikowanych reguł co w poprzedniku, a kierowca ma teraz do dyspozycji nawigację TomTom z darmową aktualizacją map przez 7 lat i z funkcjami sieciowymi, takimi jak np. prognoza pogody (standard od wersji L). Na liście silników oprócz dostępnych dotychczas benzynowego 1.6 i wysokoprężnych 1.7 oraz 2.0 pojawiła się turbodoładowana jednostka benzynowa o mocy 177 KM, dostępna wyłącznie w wersji GT-Line za minimum 110 000 zł. Wysoki moment obrotowy osiąga już przy 1500 obrotów, co sprawia, że Sportage mimo masy wynoszącej 1,5 tony jest bardzo żwawy, chętnie przyspiesza i pozwala na błyskawiczne wyprzedzanie. Pochwała należy się również nowemu układowi kierowniczemu z silnikiem wspomagania zamontowanym na listwie zębatkowej zamiast na kolumnie kierownicy – zniknęło wrażenie sztuczności, wzrosła za to precyzja i szybkość reakcji kół na ruchy kierownicą. Różnica nie jest spektakularna, ale zwiększa przyjemność z prowadzenia auta.

Niestety – w wersji z najchętniej wybieranym przez polskich klientów silnikiem 1.6 bez turbodoładowania, wspomaganie pozostawiono bez zmian. Kia Sportage w topowych odmianach jest świetnie wyposażona i dopracowana, ale w niższych, kosztujących niecałe 81 tys. zł (najpopularniejsza u nas jest wersja wyposażenia M), jest po prostu tylko nowa. To jednak wystarczy – wróżymy jej rynkowy sukces.


Adam Majcherek
 
redaktor „auto motor i sport”
Sportage imponuje nowoczesnymi rozwiązaniami, szkoda tylko, że wiele z nich można mieć tylko w najwyższych wersjach wyposażenia i za wysoką dopłatą.

 

Dane producenta KIA SPORTAGE 1.6 T-GDI GT-LINE
Cena 124 990 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu benz., R4 turbo
Pojemność skokowa 1591 cm3
Moc maks./przy obrotach 177 KM/5500 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 265 Nm/1500–4500 obr/min
Przeniesienie napędu na cztery koła; 7-biegowa, przekł. dwusprz.
Osiągi
0–100 km/h 9,1 s
Prędkość maksymalna 201 km/h
Zużycie paliwa
Średnie 7,5 l/100 km
Emisja CO2 175 g/km
Nadwozie
5-drzwiowy, 5 -miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4480 x 1855 x 1635 mm, rozstaw osi 2670 mm, masa własna 1534 kg, dopuszczalne  obciążenie 656 kg, poj. bagażnika 503 l, poj. zbiornika paliwa 62 l.
 
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 75 990 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Większa, lepiej wyposażona, ale cięższa i droższa. Według niektórych jej projektant inspiracji szukał w Porsche. Do salonów wjeżdża nowa Kia Sportage.</p><br /><br /><a href="/testy/Kia-Sportage-po-silce,22622,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2016-07-04 14:05:30
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij