Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Kia Venga - do rozbioru

Z dużym ładunkiem użyteczności. Po mocno "odjechanym" modelu o nazwie Soul, Kia wytacza swoją kolejną tajną broń. Oto Venga, czyli samochód praktyczny.

Roman Popkiewicz 2010-05-07
Kia, Venga Nadwozie Vengi szybko się nie zestarzeje. Jest i neutralne i wyraziste.

Prawdopodobnie pierwszymi, którzy w chwili rozpoczęcia sprzedaży kupią po egzemplarzu Vengi będą konkurencyjne firmy samochodowe. Na własnym, europejskim podwórku wyrósł im mocny rywal. Venga to kolejna Kia nowego pokolenia, którego czas zaczął się wraz z debiutem Cee'da jesienią 2006 roku.

Kiedy w Polsce sprzedaż ruszy w styczniu, cennik Vengi otworzy się prawdopodobnie na poziomie 39 900 zł za egzemplarz z benzynowym silnikiem 1.4. W ofercie będą cztery wersje wyposażenia, o odzieżowych nazwach S, M, L i XL, a do napędu posłużą cztery jednostki - benzynowe 1.4 i 1.6 (90 i 125 KM) oraz turbodiesle 1.4 (75 i 90 KM) i 1.6 (128 KM). Samochód testowy miał pod maską większego z turbodiesli - w nietypowej, nie oferowanej u nas odmianie 115-konnej.

 

Techniczne DNA Vengi to podwozie i układ zawieszenia znane z Kii Soul i Hyundaia i20. Pomimo typowej dla aut małych długości nadwozia, wynoszącej niewiele ponad 4 m, najnowsza Kia jest stosunkowo szeroka i wysoka, z bardzo dużym rozstawem osi - większym nawet niż ma VW Golf. Jest to więc kolejny mały samochód z gatunku "już nie takich małych". Ścisła klasyfikacja wskazuje na segment najmniejszych MPV, jednak brak w ofercie Kii małego auta z prawdziwego zdarzenia (następca Rio pojawi się bowiem dopiero za około dwa lata) sprawia, że Venga będzie konkurować również z takimi klasycznymi maluchami, jak Skoda Fabia czy Fiat Grande Punto.

Jest to też kolejny model z nowej szkoły stylizacji Kii. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że nadwozie Vengi powinno długo zachować świeżość, dokładnie tak jak dzieje się to z Cee'dem. Jednobryłowe nadwozie jest proporcjonalne, z dopracowanymi detalami, na tyle neutralne i jednocześnie wyraziste ile trzeba, żeby przemówić zarówno do bardziej, jak i mniej konserwatywnego klienta. Podstawowy przekaz wizualny okazuje się taki, że w środku jest zamknięty solidny kawał przestrzeni. W sposób naturalny "grają" wszystkie detale - szerokie wycięcie w przednim zderzaku, wybrzuszone błotniki, reflektory o charakterystycznym kształcie, duża przednia szyba i tylne lampy jakby pochodzące z dużego SUV-a. Świetne wrażenie sprawia zwłaszcza osłona chłodnicy w nowym stylu Kii, znacznie bardziej wyrazista niż do tej pory. W wypadku egzemplarza testowego na pewno nie psują wyglądu 17-calowe obręcze kół, ale i bez nich uroda Vengi powinna znakomicie wytrzymać upływ czasu.

Ilość powietrza zamknięta między przednią a tylną szybą jest rzeczywiście pokaźna. Dzięki dużym drzwiom dostęp do wnętrza jest znakomity, a łatwość wsiadania na wysoko umieszczone siedzenia doceni każda teściowa. Jakość wykonania porządna, chociaż kabinę umeblowano elementami wyłącznie z twardych plastików, wciąż najbardziej typowymi dla aut tej klasy i z tego przedziału cenowego. Również we wnętrzu parę detali urozmaica codzienność - zegary w głębi niby-aluminiowych puszek, niekonwencjonalnie zgrupowane przełączniki nawiewu i klimatyzacji, a także dwubarwna kierownica (prawdopodobnie tylko w bogatszych wersjach). Nawet kiedy siedzisko fotela znajduje się w najniższym położeniu, pozycja kierowcy jest jak na taborecie, ale wbrew pozorom, nawet na dłuższą metę siedzenia okazują się bardzo wygodne. Pod tym względem wrażenia z jazdy Vengą są podobne do tych, jakie pozostawiał po sobie Renault Scénic. Niby za kierownicą siedzi się dziwnie, ale zaskakująco wygodnie. Fotele mają odpowiednią twardość, dość długie siedziska oraz bardzo dobre podparcie pleców. Widoczność z miejsca kierowcy jest niezła, chociaż (jak w każdym vanie) wyciągnięte aż do reflektorów przednie słupki w pewnym stopniu zasłaniają widok.

Prawdopodobnie armia ludzi pracowała nad tym jak pomieścić we wnętrzu maksymalnie dużą liczbę udogodnień. Oprócz standardowych uchwytów, półek i kieszeni są np. podświetlenie schowka w desce rozdzielczej, podwójna podłoga bagażnika oraz przesuwana kanapa (której jedna część nie chciała się w aucie testowym przesuwać) o kilkunastocentymetrowym zakresie regulacji. W położeniu "maksimum miejsca na nogi" miejsca jest rzeczywiście gdzieś w okolicy maksimum plus 440-litrowy bagażnik, natomiast w położeniu "minimum miejsca" zaczyna być ciasno, za to bagażnik pęcznieje do 570 l.

Venga z silnikiem 1.6 CRDi znajduje się oczywiście na samym szczycie cennika, a w wersji XL, jak testowana, nawet jeszcze wyżej. Jest to jednostka znana z Kii Soul, tu w wersji o mocy 115 KM, wyposażona w układ wtryskowy typu common-rail oraz turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopatek kierownicy. Ciekawostka jest taka, że zmierzone osiągi są na poziomie tych, jakie producent podaje dla wersji 128-konnej. Sprint do setki zajął niecałe 11 sekund, solidna jest też znacznie ważniejsza w realnym świecie elastyczność. Silnik ma spokojną naturę, z nieprzesadnie szybkimi reakcjami na gaz; zaczyna wyraźnie ciągnąć od ok. 1800 obr/min i nie ma sensu zaganiać go powyżej 3500 obr/min, bo poza hałasem niewiele będzie się działo. Efekty akustyczne, jakie towarzyszą jego wysiłkom są jednak zbyt głośne, chociaż to raczej wada nie samego silnika, a wyciszenia kabiny. Inaczej niż w Soulu, turbodiesel ma do współpracy sześciobiegową przekładnię z bardzo dobrym, precyzyjnym mechanizmem zmiany przełożeń.

W czasach kiedy zielonkawe odcienie i oszczędność paliwa są naczelnymi trendami w świecie samochodów, średnie spalanie na poziomie 7,5 l/100 km nie jest specjalnie wyśrubowanym wynikiem. W trasie, przy niespiesznej jeździe - z przyspieszeniami łagodnymi tak, jakby ich nie było i najlepiej z unikaniem jakiegokolwiek wyprzedzania - można zejść poniżej 5 l/100 km, ale na ulicach miasta przemieszczanie ważącej blisko 1,4 tony Vengi spod jednych świateł pod kolejne wiąże się ze spalaniem na poziomie 8-8,5 l/100 km. Taki wynik nie jest niestety w stanie wychylić się poza definicję słowa "przeciętny".

 

Venga jest niesiona przez najbardziej typowy układ zawieszenia, jaki istnieje w świecie małych samochodów - kolumny McPhersona z przodu i belkę skrętną z tyłu. Dobrze, że zestrojenie nie jest sztywne, na czym zyskuje komfort jazdy. Auto stara się być dobre pod każdym względem i o ile nie podnosi poprzeczki w żadnej dziedzinie, o tyle w każdej okazuje się solidne. Poziom przyczepności jest dobry, przechodzenie ze skrętu w skręt płynne, a przechyły nadwozia trzymane mocną ręką (w czym pomocne są bardzo duże rozstawy osi i kół). Typowo dla niedużych aut z dość wysokim nadwoziem, im szybsza jazda, tym bardziej ciężar pokonywania zakrętów spoczywa na zewnętrznym przednim kole, Venga jednak dość skutecznie opiera się podsterowności, w każdym razie na suchej nawierzchni. Układ kierowniczy jest precyzyjny, ale sprawia wrażenie kompletnie oderwanego od kół - daje bardzo blade pojęcie on tym, co się z nimi dzieje.

Największą pojedynczą wadą Kii jest kiepsko wyciszone wnętrze. Hałas silnika dociera do kabiny przy każdym przyspieszaniu, opon nie słychać tylko na idealnej jakości asfalcie, szumy pracy zawieszenia są wszechobecne. W porównaniu ze stylizacją nadwozia, z przemyślanym i dopracowanym wnętrzem albo z jakością wykonania, można odnieść wrażenie, że praca nad wyciszeniem kabiny została przerwana w połowie.

Mały van Kii ma za to bardzo skuteczne hamulce. Pomiary osiągów były wykonywane na mokrej nawierzchni, co odbiło się przede wszystkim właśnie na wynikach drogi hamowania. Przy ostrym depnięciu na hamulec nadwozie przysiada, układ ABS zaczyna pracować pełną parą, ale nawet jeśli pojawią się nerwowe ruchy nadwozia (w końcu to wysoki samochód) - auto zachowuje bardzo dużą stabilność. Przy ostatnich próbach hamowania i mocno nagrzanych tarczach pedał zaczął robić się miękki, ale droga hamowania nie uległa wydłużeniu. Dlatego "mokre" 42 m uznajemy za bardzo dobry wynik.

Kiedy trzy lata temu debiutował Cee'd, zebrał pochwały niemal totalne, był bowiem pierwszym modelem Kii niosącym nową jakość. Venga też je zbiera, ale z zastrzeżeniem, widać bowiem, że parę rzeczy można by poprawić. Co nie zmienia faktu, że jest to kolejna Kia, którą rywale będą rozbierać na czynniki pierwsze.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Dane techniczne

Data publikacji 01/2010
Silnik R4, poprzecznie z przodu, dohc, 4 zawory na cylinder, napęd łańcuchem
Moc kW (KM) 85 (115)
Przy obrotach (/min) 4000
Pojemność skokowa [cm3] 1582
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 260
Przy obrotach (/min) 1900-2750
Maksymalne obroty (obr/min) 4800
Rodzaj paliwa ON
Skrzynia biegów 6-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,64/1,96/1,19/0,84/0,66/0,60:1
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 280 mm
Hamulce z tyłu tarczowe, średnica 258 mm
Układy wspomagające ABS, ESP
Rozmiar kół i opon 6,5 J x 17, 205/50 R17 Continental ContiSportContact 3
Koło zapasowe dojazdowe
Dł/szer/wys [mm] 4068/1765/1600
Rozstaw osi [mm] 2615
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1553/1557
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,4/10,4
Poj. zbiornika paliwa [l] 48
Masa własna [kg] 1380
Dopuszczalne obciążenie [kg] 480
Poj. bagażnika [l] 440-570/1253
Norma emisji spalin Euro 5
Gwarancja podzespoły (lata) 5 lat lub 150 tys. km (silnik i skrzynia biegów – 7 lat lub 150 tys. km) lub 3 lata bez limitu km
Gwarancja lakier (lata) 5
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Wyposażenie seryjne Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, boczne oraz kurtyny, układy ABS i ESP, centralny zamek sterowany pilotem, system keyless-go, elektrycznie sterowane szyby, elektrycznie regulowane i składane lusterka boczne, fotochromatyczne lusterko wsteczne, komputer pokładowy, radioodtwarzacz CD/MP3, przyciski do obsługi radioodtwarzacza na kierownicy, złącze USB, kolumna kierownicy regulowana w dwóch płaszczyznach, fotel kierowcy regulowany na wysokość, podłokietnik fotela kierowcy, klimatyzacja automatyczna, tylna kanapa składana w proporcji 60:40, kierownica pokryta skórą, 16-calowe obręcze z lekkich stopów.
0-30 km/h (s) 1,9
0-50 km/h (s) 3,7
0-70km/h (s) 7,5
0-100 km/h (s) 10,9
0-130 km/h (s) 19,1
0-160 km/h (s) 38,1
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 8,3/12,9
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 9,5/9,7
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,7
Maksymalne (l/100 km) 9,7
średnie podczas testu (l/100 km) 7,5
zasięg (km) 640
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 46
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 95
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 125
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 42

 

 

PODSUMOWANIE

Kia Venga 1.6 CRDi

Ocena:
3
(, )
Kolejny udany model Kii, chociaż parę detali można byłoby poprawić już na starcie. Venga to minivan, ale de facto przychodzi jej zastąpić Rio w bardzo konkurencyjnym segmencie. Tam, gdzie to się liczy jest pełna zalet i powinna wzmocnić pozycję Kii. Wiele będzie zależało od ceny.
Napęd
precyzyjny mechanizm zmiany biegów
Eksploatacja
długi okres gwarancji
przeciętne zużycie paliwa
Komfort
duży zakres regulacji foteli i kolumny kierownicy
wygodne fotele
bardzo duża liczba udogodnień
dobry komfort jazdy
twarde plastiki
słabe wyciszenie wnętrza
głośna praca układu zawieszenia
Nadwozie
dobra jakość wykonania
duże możliwości aranżacji wnętrza
bardzo duży bagażnik
Właściwości jezdne
dobre właściwości jezdne
układ kierowniczy zapewnia tylko słabe wyczucie
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 56 490 PLN
Dostępne nadwozia: van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    'lolo' napisał(-a):Czy zawieszenie równie głośne jak w c'eed?Ano jest. Dokładnie to samo co w ce'ed i soul, hałas jest przytłaczający. Wyciszenie kabiny to jest jakaś kpina.Co ciekawsze, w Hyundaiu i20 jest ciszej, więc to nie wina zawieszenia czy hałaśliwego silnika (bo tam są identyczne), tylko nędznego wyciszenia.
    ~zgoda, 2010-05-04 11:28:42
  • avatar
    zgłoś
    Czy zawieszenie równie głośne jak w c'eed?
    ~lolo, 2010-05-03 14:08:46
  • avatar
    zgłoś
    W teście redakcyjnym nieźle wypadła, czytałem na www.autosalonpomorski.pl
    ~wirecki, 2010-03-19 21:15:05
  • avatar
    zgłoś
    'skoru' napisał(-a):Nie mogę się doczekać porównania tej Kia z C3 Picasso i spółką - ciekawe co wtedy jej znajdą by zdołować ocenę.polecam nowy numer amis. Porównano w nim Vengę, Fabię i Clio.
    esper, 2010-02-13 20:19:22
  • avatar
    zgłoś
    Ocena samochodu zrobiona pod konkurencję,wyraźnie to uwidocznione w ocenie wyciszenia i spalania. Nie podano np ile głośność w decybelach wynosiła i jaka jest u konkurencji. Nie mogę uwierzyć też w tak wysokie przekroczenie normy spalania. Byłoby to jakiś nonsensem . Mam Kię z silnikiem diesla i mogę stanowczo stwierdzić , że auto spala mniej niż podają w normie!!!!!!!!Mam przejechane 10000km!.To jakaś prowokacja.
    ~alek4, 2010-01-27 13:39:34
  • avatar
    zgłoś
    Ocena samochodu nie współgra z trescią artykułu: powinno być conajmniej 4 gwiazdki! Nie mogę się doczekać porównania tej Kia z C3 Picasso i spółką - ciekawe co wtedy jej znajdą by zdołować ocenę.
    ~skoru, 2010-01-15 12:55:18
  • avatar
    zgłoś
    Z dużym ładunkiem użyteczności. Po mocno „odjechanym" modelu o nazwie Soul, Kia wytacza swoją kolejną tajną broń. Oto Venga, czyli samochód praktyczny.
    auto motor i sport, 2010-01-15 10:02:27
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij