Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.4

Korea vs. reszta świata: Wychodzą przed szereg

Jeszcze niecałe 10 lat temu były na marginesie. Dziś koreańskie modele, jak np. Kia Sportage, zaczynają dominować w sprzedaży. Na ile Korea dogoniła już świat? A może przegoniła? Sprawdzamy na przykładzie czterech par aut.  

2014-05-16

Kia Rio vs Renault Clio
Przy kasie Clio jest bez szans
Maluchy toczą ze sobą swoje gwiezdne wojny, jak Europa długa i szeroka. I europejskie podwórko jest tradycyjnie domeną europejskich marek. Jednak z najnowszym wcieleniem Rio, Kia skutecznie się na nie wbiła. Mimo dłuższego i szerszego nadwozia, a także większego rozstawu osi, Clio wcale nie ma bardziej przestronnej kabiny. Z przodu ilość miejsca w obu maluchach jest praktycznie taka sama, natomiast z tyłu wygodniej siedzi się na kanapie Kii. Clio z kolei odgrywa się dwiema rzeczami – ma nieco większy bagażnik oraz, co dla nas bardziej istotne (bo daje lepsze samopoczucie za kierownicą), jest wykonane o dwa-trzy włosy lepiej.

Na drodze wygrywa renault Praktycznie cała różnica punktowa, jaką wygrywa Clio, bierze się z kategorii „napęd” i „właściwości jezdne”. Trzycylindrowy, turbodoładowany silnik Renault ma wyższy maksymalny moment obrotowy, na dodatek rozwija go przy znacznie niższych obrotach – i efekty są odczuwalne w plecach od razu po wciśnięciu gazu. Pomijamy przyspieszenie do setki, które Clio ma wyraźnie gorsze (o 0,8 s), natomiast wystarczy spojrzeć na wyniki pomiarów elastyczności, by cała różnica w dynamice jazdy między Clio a Rio stała się jasna. Renault jest o klasę bardziej dynamiczne, a na dodatek zużywa mniej paliwa – w teście średnio o 0,6 l/100 km.

Clio okazuje się lepsze również tam, gdzie droga skręca. O ile Kia jest pod każdym względem poprawna – przyczepna, stabilna i zachowuje się jak bardziej wyrośnięty samochód – o tyle Renault dorzuca coś więcej. Ma bardziej precyzyjny układ kierowniczy i jest bardziej „gładkie” w zakrętach – pomimo iż jego zawieszenia nie zestrojono sztywniej, w każdym razie nie w stopniu, który dałoby się wyczuć. Clio bardziej zachęca entuzjastycznego kierowcę do jazdy i lepiej go wrażeniami wynagradza.

Rio – wyposażenie plus gwarancja
Różnica cenowa jest ogromna – Rio 1.2 z 85-konnym silnikiem kosztuje aż o 8,5 tys. złotych mniej niż Clio z rozwijającą 90 KM jednostką 0.9 turbo. Na domiar złego dla Renault, wyposażenie obu aut jest niemal identyczne, ale Kia ma asa w postaci swojej siedmioletniej gwarancji. Jeden– zero dla Korei.

Rio: różnica w jakości
minus 2,5%
W klasycznym teście porównawczym górą jest Renault – ma wyraźnie bardziej dynamiczny silnik i lepsze właściwości jezdne.
Rio vs Clio
317 pkt. 325 pkt.
Rio: różnica w cenie
plus 16,9%
Przy kasie natomiast oferta Koreańczyków jest nie do pobicia – za nieco wolniejszego malucha płacimy u Kii prawie o 17% mniej.
Rio vs Clio
41 490 zł 49 950 zł

Dane producenta Kia Rio 1.2 M Renault Clio TCe 90 Zen
Cena 41 490 zł 49 950 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu benzynowy, R4 benz., R3 turbo
Pojemność skokowa 1248 cm3 898 cm3
Moc maks./przy obrotach 85 KM/6000 obr/min 90 KM/5250 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 121 Nm/4000 obr/min 135 Nm/2500 obr/min
Przeniesienie napędu na przednie koła, 5-bieg. przekładnia mechaniczna na przednie koła, 5-bieg. przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 12,5 s 13,3 s
Prędkość maksymalna 168 km/h 182 km/h
Zużycie paliwa (wg. NEDC)
W mieście 6,0 l/100 km 5,6 l/100 km
Poza miastem 4,3 l/100 km 3,9 l/100 km
Średnie 5,0 l/100 km 4,5 l/100 km
Emisja CO2 114 g/km 105 g/km
Norma emisji spalin Euro 5 Euro 5
Wymiary, masy, koła
Długość 4045 mm 4062 mm
Szerokość 1720 mm 1732 mm
Wysokość 1455 mm 1448 mm
Rozstaw osi 2570 mm 2589 mm
Masa własna 1115 kg 1084 kg
Dopuszczalne obciążenie 445 kg 504 kg
Pojemność bagażnika 288/923 l 300/1146 l
Pojemność zbiornika paliwa 43 l 45 l
Pomiary testowe    
Elastyczność
60–100 km/h (IV/V bieg) 15,7/23,4 s 10,8/16,6 s
80–120 km/h (IV/V bieg) 17,2/29,1 s 12,4/19,8 s
Zużycie paliwa
min./maks./średnie 5,8/9,0/7,1 5,3/8,4/6,5
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno nieobciąż. 37,8 m 38,9 m
ze 100 km/h na ciepło obciążony 37,4 m 38,7 m

1. Kia
Bardziej przestronna i podobnie wyposażona za o wiele mniejsze pieniądze – oto cała Kia Rio. Właściwości jezdne są dobre, a nadwozie przestało być anonimowe. Silnik 1.2 nie jest specjalnie dynamiczny, ale na co dzień zapewnia porządne osiągi.

2. Renault
Więcej niż bardzo dobre na drodze dzięki świetnemu układowi jezdnemu i więcej niż bardzo dynamiczne dzięki małemu, turbodoładowanemu silnikowi. Tylko dlaczego za 90 KM w małym aucie każą płacić aż 50 tysięcy złotych?

Kia Sportage vs Ford Kuga
Tyle samo gorsza, ile tańsza
Jeśli osądzać po wyścigu rynkowym, to górą już na wstępie jest w tym wypadku Kia Sportage – najlepiej sprzedający się SUV w Polsce. Nie powinno to dziwić – po prostu w wypadku Sportage’a dobre auto ożeniono z przystępną ceną i świetną gwarancją.

Dwie szkoły stylizacji
O ile Kia Sportage ma nadwozie obłożone stylizacyjnymi detalami niemal do przesady, o tyle Ford puszcza wodze fantazji w kabinie. Przy bardzo klasycznej konsoli Kii, wnętrze Kugi jest jak z filmu science fiction – żaden element nie ma regularnego kształtu, a każda figura geometryczna płynnie przechodzi w inną. Ogromną codzienną zaletą Forda jest bardzo przestronna kabina, bardziej jak u vana niż SUV-a. Do wyższego poziomu komfortu Ford dorzuca wyloty układu nawiewu na tył.

Pod względem przestrzeni i komfortu Kia prezentuje solidny poziom, jednak nie odbiegający od przeciętnej w klasie. Odstaje natomiast od Forda na drodze – i to wyraźnie. Kuga zachowuje się jak bardzo dobry kompakt, ze świetnym układem jezdnym i ultraprecyzyjnym układem kierowniczym, w którym akurat przypadkiem siedzi się wyżej. Sportage z kolei jest jak samochód, który nawet nie stara się ukryć wymiarów i masy swojego nadwozia. Z jednej strony stabilna, Kia wyraźnie przechyla się w zakrętach, ma wyraźnie mniej precyzyjny układ kierowniczy, a jej zawieszenie w mniejszym stopniu tłumi nierówności nawierzchni. I pomimo iż ma o 21 KM mocniejszy silnik, jej osiągi są niemal identyczne jak Forda.

Obydwa z napędem na cztery koła Sportage z turbodieslem 2.0 o mocy 184 KM jest oferowany z napędem na przednie koła (za 99 tys. zł), natomiast Ford w wypadku 163-konnej jednostki ma w cenie (116 tys. zł) napęd 4x4. Dlatego doliczamy Kii 8 tys. zł za „cztery łapy” – by wyposażenie obu SUV-ów stało się bardziej porównywalne. Mimo to, Sportage wciąż wypada lepiej pod względem urody i wyposażenia – ma na pokładzie automatyczną klimatyzację (u Forda wymaga ona rozstania się z 1250 zł) oraz aluminiowe obręcze kół (kolejne 3300 zł ekstra w wypadku Kugi). Jak by nie patrzeć, Ford kosztuje wyraźnie więcej, chociaż po tamtej stronie 100 tys. zł ma to mniejsze znaczenie.

Sportage: różnica w jakości
minus 7,3%
Sportage vs Kuga
355 pkt. 383 pkt.
Różnica między Kugą a Sportage’em jest wyraźna i dotyczy przede wszystkim nadwozia, komfortu jazdy oraz właściwości jezdnych.
Sportage: różnica w cenie
plus 7,9%
Sportage vs Kuga
107 300 zł 116 500 zł
Jeśli złotówki można porównać z testowymi punktami, to Kia Sportage kosztuje mniej akurat o tyle, o ile mniej zdobywa punktów.

Dane producenta Kia Sportage 2.0 CRDi (184 KM) L Ford Kuga 2.0 TDCI (163 KM) Trend
Cena 107 300 zł 116 500 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu turbodiesel, R4 turbodiesel, R4
Pojemność skokowa 1998 cm3 1997 cm3
Moc maks./przy obrotach 184 KM/4000 obr/min 163 KM/3750 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 383 Nm/1800–2500 obr/min 340 Nm/2000–3250 obr/min
Przeniesienie napędu na cztery koła, 6-bieg. przekładnia mechaniczna na cztery koła, 6-bieg. przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 10,2 s 10,2 s
Prędkość maksymalna 194 km/h 198 km/h
Zużycie paliwa (wg. NEDC)
W mieście 7,2 l/100 km 7,2 l/100 km
Poza miastem 5,3 l/100 km 5,1 l/100 km
Średnie 6,0 l/100 km 5,9 l/100 km
Emisja CO2 156 g/km 154 g/km
Norma emisji spalin Euro 5 Euro 5
Wymiary, masy, koła
Długość 4440 mm 4524 mm
Szerokość 1855 mm 1838 mm
Wysokość 1645 mm 1701 mm
Rozstaw osi 2640 mm 2690 mm
Masa własna 1690 kg 1692 kg
Dopuszczalne obciążenie 450 kg 558 kg
Pojemność bagażnika 465/1353 l 456/1653 l
Pojemność zbiornika paliwa 55 l 60 l
Pomiary testowe    
Elastyczność
60–100 km/h (IV/V bieg) 7,8/10,4 s 7,2/9,9 s
80–120 km/h (IV/V bieg) 9,4/11,3/17,2 s 9,2/11,1/13,6 s
Zużycie paliwa
min./maks./średnie 6,0/9,9/8,1 6,4/10,2/8,3
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno nieobciąż. 37,6 m 37,5 m
ze 100 km/h na ciepło obciążony 37,5 m 38,1 m

1. Ford
Pod względem właściwości jezdnych Kuga to najtrudniejszy przeciwnik wśród kompaktowych SUV-ów, w każdym razie tych poniżej BMW X3. Właśnie one, oraz przestronna kabina, przesądzają wynik na korzyść Forda. O włos.

2. Kia
W porównaniu z Fordem Kugą kosztuje mniej akurat o tyle, o ile przegrywa na punkty w typowym teście porównawczym. Natomiast biorąc pod uwagę ofertę rynkową, Sportage od razu zaczyna wyglądać bardziej atrakcyjnie niż SUV Forda.

Hyundai i30 vs VW Golf
Jednym słowem: remis
Parafrazując znane powiedzenie o piłce nożnej: klasa kompaktów to taka klasa aut, w której wszyscy testują wszystkie modele we wszystkich możliwych konfiguracjach, na wszystkich możliwych drogach i na wszystkie możliwe sposoby, a i tak na końcu wygrywa Golf. Prawda? Prawda. Cóż – nie tym razem.

Golf – lepszy w każdej kategorii
Dla jasności – Golf jest lepszy w każdej testowej kategorii poza jedną, a blisko 12-procentowa przewaga punktowa to gładkie zwycięstwo. Jeśli chodzi o kabinę, Hyundai i30 rzeczywiście dorównuje Volkswagenowi pod względem przestronności, natomiast kiedy rzecz zaczyna iść o materiały, jakość wykonania, jakość foteli, ergonomię i obsługę, górą jest Golf.

Również pod względem właściwości jezdnych – superstabilnych i ze świetnym poziomem komfortu – lepszy jest Volkswagen, który w ostatnich latach zabrał Fordowi Focusowi koszulkę lidera w tej konkurencji.  W porównaniu z Golfem, i30 jest zwyczajnie dobry – stabilny, bezpieczny, wygodny. Tylko tyle.

Hyundai odgrywa się natomiast – i to bardzo skutecznie – dynamiką jazdy. Turbodiesle 1.6 mają w obu autach zbliżoną moc i niemal identyczny maksymalny moment obrotowy, ale Hyundai dorzuca do tego sześciobiegową przekładnię, która „robi” całą różnicę. Efekt jest taki, że podczas przyspieszania na wyższych biegach Volkswagen nie jest w stanie utrzymać się tylnego zderzaka Hyundaia.

Na dodatek, pomimo wyraźnie wyższej masy własnej i30, silniki obu aut zużywają praktycznie tyle samo paliwa. Jeśli komuś były potrzebne argumenty za 6-biegową przekładnią, oto one.

i30 – cenowo atrakcyjniejszy
Gładkie zwycięstwo umyka jednak Volkswagenowi po rzucie oka na cenniki. Przy niemal identycznym wyposażeniu, 9 tys. zł to na tym poziomie cenowym przepaść – a o tyle Golf jest droższy niż i30. Warto wydać więcej? Jeśli ktoś bardzo chce Golfa – warto. Ale jeśli ma być to po prostu auto kompaktowe, warto policzyć co można mieć za różnicę cen Hyundaia i Volkswagena. Wycieczkę dookoła świata na przykład?

i30: różnica w jakości
minus 11,7%
i30 vs Golf
354 pkt. 401 pkt.
Punkt po punkcie, Volkswagen nabija swoją przewagę. Na końcu różnica jest
spora – i czuć ją, gdy jeździ się tymi autami.
i30: różnica w cenie
plus11,7
i30 vs Golf
67 100 zł 75 990 zł
Co traci na drodze, odzyskuje przy kasie. Hyundai kosztuje o wiele mniej i nie ma przy tym gorszego wyposażenia.

Dane producenta Hyundai i30 1.6 CRDI (110 KM) Classic VW Golf 1.6 TDI (105 KM) Trendline
Cena 67 100 zł 75 990 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu turbodiesel, R4 turbodiesel, R4
Pojemność skokowa 1582 cm3 1598 cm3
Moc maks./przy obrotach 110 KM/4000 obr/min 105 KM/3000–4000 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 260 Nm/1900–2750 obr/min 250 Nm/1500–2750 obr/min
Przeniesienie napędu na przednie koła, 6-bieg. przekładnia mechaniczna na cztery koła, 5-bieg. przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 11,0 s 11,3 s
Prędkość maksymalna 185 km/h 192 km/h
Zużycie paliwa (wg. NEDC)
W mieście 4,9 l/100 km 4,6 l/100 km
Poza miastem 3,7 l/100 km 3,3 l/100 km
Średnie 4,1 l/100 km 3,8 l/100 km
Emisja CO2 109 g/km 99 g/km
Norma emisji spalin Euro 5 Euro 5
Wymiary, masy, koła
Długość 4300 mm 4255 mm
Szerokość 1780 mm 1790 mm
Wysokość 1470 mm 1452 mm
Rozstaw osi 2650 mm 2637 mm
Masa własna 1436 kg 1340 kg
Dopuszczalne obciążenie 484 kg 460 kg
Pojemność bagażnika 378/1316 l 380/1270 l
Pojemność zbiornika paliwa 53 l 50 l
Pomiary testowe    
Elastyczność
60–100 km/h (IV/V bieg) 8,1/11,1 s 9,6/15,3 s
80–120 km/h (IV/V bieg) 8,6/11,3/16,5 s 11,0/16,3/– s
Zużycie paliwa
min./maks./średnie 4,5/8,2/6,2 4,4/8,0/6,1
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno nieobciąż. 38,6 m 35,7 m
ze 100 km/h na ciepło obciążony 39,0 m 35,4 m

1. Hyundai
Co byłoby przegraną w zwykłym teście, tutaj zamienia się w remis. Hyundai ma o niebo bardziej atrakcyjną ofertę cenową, do której dokłada swoją pięcioletnią gwarancję. i30 ma bardzo przestronną kabinę, jest dobry na drodze i oszczędny.

1. Volkswagen
Pomimo wysokiego poziomu jaki prezentuje Golf w aktualnym wcieleniu, trudno znaleźć uzasadnienie dla tak dużej różnicy cenowej. Chyba że uznać za nie wrażenie jazdy autem „bardziej premium”, jakie daje Golf – wtedy tak.

Hyundai i40 vs Mazda 6
Cenowa przepaść
Klasa średnia to ta, z którą koreańscy producenci przez lata tradycyjnie mieli największe problemy. Wśród małych aut było dobrze, wśród kompaktów coraz lepiej, wśród SUV-ów nawet bardzo dobrze, jednak w „klasie biznes wersja light” jakoś bez specjalnych sukcesów.

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy był i jest oczywiście wizerunek; tu zaczyna grać większą rolę, a na jego zmianę w świecie samochodów zawsze potrzeba dużo czasu. A nic tak nie poprawia wizerunku jak udany model.

Hyundai – niby dobrze, ale...
Wsiadając do Mazdy 6 i Hyundaia i40 widać, że rzeczywiście jeszcze trochę tego czasu potrzeba. Z jakiegoś powodu Mazda sprawia lepsze wrażenie – zarówno pod względem jazdy, jak i poziomu dopracowania detali. Nawet najsłabszy element aktualnej „6” – czyli anonimowe i bez specjalnych jakościowych fajerwerków wykończone wnętrze – jest lepszy niż u Hyundaia i40, przyjemnie dla oka zaprojektowanego, jednak chwilami sprawiającego wrażenie jakby brakowało mu ostatniego szlifu.

Mazda jest też lepsza na drodze, i to nie ze względu na mocniejszy silnik i wyraźnie lepsze osiągi – jest po prostu lepsza jako całość. Tam gdzie w zawieszeniu i40 czuć niezdecydowanie, „6” jest zwarta i gotowa do kolejnego skoku, tam gdzie w układzie kierowniczym Hyundaia panuje rozleniwienie, Mazda jest ostra i precyzyjna. To po prostu wyraźnie lepsze auto – jak Kuga i Golf w poprzednich parach.

Mazda – naprawdę spora cena
Jednak jak by nie oglądać tabel z cenami, „szóstka” Mazdy jest jednym z droższych modeli w klasie średniej. W wypadku wersji napędzanej turbodieslem trzeba za nią wyłożyć aż 126 tys. zł, a to już więcej niż sporo. Przy tej kwocie cena Hyundaia i40 – mniej dynamicznego – prezentuje się jak z obniżki. Nawet jeśli dołożyć i40 te elementy wyposażenia, które „6” ma w standardzie – jak automatyczną klimatyzację, łącze bluetooth, obręcze z lekkich stopów – to i tak zostaje nam w kieszeni kilkanaście tysięcy złotych.  

Rachunek jest prosty, chociaż na jego drodze wciąż stoi wizerunek. No bo które z tych aut chciałbyś codziennie oglądać pod domem?

i40: różnica w jakości
minus 4,2%
i40 vs 6
345 pkt. 360 pkt.
Czteroprocentowa różnica w testowych punktach jest wyraźna, ale nie ma tu przepaści. Są natomiast lepsze właściwości jezdne „6”.
i40: różnica w cenie
plus 27,6 %
i40 vs 6
91 100 zł 125 900 zł
Kolosalna – to jedyne określenie na różnicę cen Mazdy i Hyundaia. Wniosek: albo jeden kosztuje za mało, albo ten drugi za dużo...

Dane producenta Hyundai i40 1.7 CRDI Classic Mazda 6 2.2 Skyactiv-D Skymotion
Cena 91 100 zł 125 900 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu turbodiesel, R4 turbodiesel, R4
Pojemność skokowa 1685 cm3 2191 cm3
Moc maks./przy obrotach 136 KM/4000 obr/min 150 KM/4500 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 325 Nm/2000–2500 obr/min 380 Nm/1800–2600 obr/min
Przeniesienie napędu na przednie koła, 6-bieg. przekładnia mechaniczna na cztery koła, 6-bieg. przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 10,5 s 9,3 s
Prędkość maksymalna 201 km/h 211 km/h
Zużycie paliwa (wg. NEDC)
W mieście 5,5 l/100 km 5,1 l/100 km
Poza miastem 4,3 l/100 km 3,6 l/100 km
Średnie 4,7 l/100 km 4,2 l/100 km
Emisja CO2 124 g/km 108 g/km
Norma emisji spalin Euro 5 Euro 6
Wymiary, masy, koła
Długość 4740 mm 4870 mm
Szerokość 1815 mm 1840 mm
Wysokość 1470 mm 1451 mm
Rozstaw osi 2770 mm 2830 mm
Masa własna 1557 kg 1537kg
Dopuszczalne obciążenie 563 kg 552 kg
Pojemność bagażnika 525 l 489 l
Pojemność zbiornika paliwa 70 l 62 l
Pomiary testowe    
Elastyczność
60–100 km/h (IV/V bieg) 7,3/10,1 s 6,3/8,8 s
80–120 km/h (IV/V bieg) 8,2/9,8/12,4 s 7,2/8,7/11,2 s
Zużycie paliwa
min./maks./średnie 4,9/9,6/7,0 4,3/8,8/6,8
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno nieobciąż. 37,1 m 38,3 m
ze 100 km/h na ciepło obciążony 37,2 m 39,1 m

1. Hyundai
Sytuacja jak w pierwszej parze – zwycięstwo „koreańczykowi” zapewnia jeszcze większa w tym wypadku różnica cenowa. Jednak i40 jest pod wieloma względami (jazda, dynamika, komfort) zaledwie dobry, a to w tej klasie za mało.

2. Mazda
Rzadko komentujemy stylizację, bo jej odbiór jest bardzo indywidualny, jednak w tym wypadku Mazda wyraźnie góruje. Przy okazji jest też lepszym autem, ale czy na tyle, by usprawiedliwić tak dużą różnicę w cenach? Mamy wątpliwości.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 48 490 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Problem "francuskich" to niemożebny spadek wartości - Lagunę I z 2000 roku w niezłym stanie kupisz za 5000 złotych, Passata - za drugie tyle, z przekręcanym pięć razy licznikiem i z tuzinem zabitych Niemców na autostradzie w metryce. VW oczywiście zespawany z dwoma innymi "dawcami organów" (jak świetnie, że ten zwrot nie musi oznaczać li tylko motocyklistów).
    Czy nowe "francuzy" przełamią tę passę na rynku wtórnym - się zobaczy. W każdym razie widać boom na Scenice I fl i Scenice II (w Passaty "igła" z prawdziwym przebiegiem nikt już nie chce wierzyć).
     
     
    ***
     
    Co do "koreańców", spadek zainteresowania staje się powoli faktem. Reklama oczekiwanych Golfów i Octavii, których nowe generacje weszły na rynek, pozbawiła blasku nieźle wyglądające, ale zwyczajne samochody Kii i Hyundaia. Swoją drogą, silniki "koreańczyków" mają niezłą moc nominalną i przeszłość wolną od downsizingu. Zmienne fazy rozrządu nie budzą tu najmniejszych obaw, takich jak w wypadku wysilonych motorów ze sprężarką i łańcuchowym rozrządem. 

    airmatic, 2014-05-21 11:44:17
  • avatar
    zgłoś
    Hyundai/Kia ostatnio "zagalopowała się" z cenami (dobry przykład to nowe i10, i30). Robią przyzwoite auta, ale to za mało by kosztować podobnie jak Opel czy Ford (!).
    Za mniejsze pieniądze kupisz lepiej wyposażone auta francuskie, które pomimo obiegowych opinii są jednak mniej egzotyczne na konserwatywnym przecież rynku EU.

    konjo, 2014-05-20 20:01:06
  • avatar
    zgłoś
    Korea obecnie zaczyna odnotowywać spadki (jako jedni z nielicznych firm motoryzacyjnych), więc nie wróżę im świetlanej przyszłości (boom na koreańczyków już chyba mija).

    Kołdziak, 2014-05-20 17:09:53
  • avatar
    zgłoś
    Elastyczność i przyspieszenie na poziomie małego Diesla, ale spalanie potrafi zaboleć... Niestety, niewiele wiadomo też na temat trwałości osprzętu silnika "turbo-benz" :(

    airmatic, 2014-05-19 22:16:19
  • avatar
    zgłoś
    Co prawda to prawda - elastyczność jest, ale ten dźwięk wiertarki - brrrrrr...
     
    I jeszcze te ceny Reni! - kilka lat temu można było stać się posiadaczem mocniejszego Clio III z jednym cylindrem więcej (100TCe) oszczędzając dobre 5000pln (sam się mocno zastanawiałem wtedy nad nim B))

    konjo, 2014-05-18 17:56:52
  • avatar
    zgłoś
    No, ale różnica w elastyczności jest. Może właśnie za to warto dopłacić? :)
    Nie jest bynajmniej tajemnicą, że jednak nie lubię silników doładowanych :P

    airmatic, 2014-05-18 14:10:37
  • avatar
    zgłoś
    "Więcej niż bardzo dobre na drodze dzięki świetnemu układowi jezdnemu i więcej niż bardzo dynamiczne dzięki małemu, turbodoładowanemu silnikowi."
     
    13,3s do 100 - No normalnie GTi  :rofl: 

    konjo, 2014-05-18 13:19:55
  • avatar
    zgłoś
    W przypadku pary Clio i Rio - styl Renówki jest tak bardzo wart pieniędzy, że nie zastanawiałbym się ani przez moment. Wyleczenie z nudy a'la Skoda Rapid na dziś jest dla mnie konieczne jak dla rybki akwariowej akwarium (z wodą).

    airmatic, 2014-05-18 11:07:58
  • avatar
    zgłoś
    Jeszcze niecałe 10 lat temu były na marginesie. Dziś koreańskie modele, jak np. Kia Sportage, zaczynają dominować w sprzedaży. Na ile Korea dogoniła już świat? A może przegoniła? Sprawdzamy na przykładzie czterech par aut. Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-05-16 12:03:41
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij