Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Kot rasowy

Poza tym, że Peugeot 308 zachowuje oznaczenie poprzednika, nie ma z nim nic wspólnego. W teście wersja z benzynowym, 125-konnym silnikiem 1.6 turbo.

Roman Popkiewicz 2013-12-27
Nowy Peugeot 308 ma zgrabną sylwetką o bardzo klasycznym wyglądzie

Warunki testowe
Temperatura: 15 °C
Nawierzchnia: suchy asfalt
Opony: letnie

"308" to kolejny, ostatni model Peugeota, który całkowicie zmienił wygląd. Ekstrawagancja wielkich wlotów powietrza i zachodzących daleko na błotniki reflektorów wraz z poprzednim modelem przeszła już całkowicie na rynek aut używanych, zastąpiona przez klasykę. Dawno u Peugeota nie widzieliśmy tak tradycyjnych linii i proporcji nadwozia. Nadwozie "308" ma nieprzerośnięty wzrost, pokrywę silnika oddzieloną od przedniej szyby wyraźnym załamaniem oraz bardzo krótki przedni zwis. W wypadku najnowszej "308" Peugeot zrobił Golfa. Wykończonego w swoim stylu, nowocześnie, z ostrymi krawędziami, lekko taliowanymi bokami i charakterystycznymi tylnymi lampami, ale jednak Golfa.

Oryginalne wnętrze – bardzo mocny punkt

Natomiast z kabiny cała klasyka została wyproszona. Deska rozdzielcza ma bardzo oryginalny układ kierownicy, zegarów i konsoli – taki, jaki od niedawna znamy z mniejszej "208". Największa różnica polega na tym, że na zegary patrzy się nie przez koło kierownicy, lecz ponad nim, natomiast całą klasyczną konsolę środkową zastąpiły piksele 7-calowego ekranu dotykowego. Wygląd deski rozdzielczej został "zredukowany" do minimum, jest czysty i bardzo nowoczesny, z kilkoma świetnie zestawionymi detalami, takimi jak osłony zegarów, wloty powietrza czy przetłoczenia. W porównaniu z rynkową średnią, kierownica ma o ok. 2,5-3 cm mniejszą średnicę – to bardzo dużo i natychmiast daje się odczuć w dłoniach. Jest też umieszczona niżej niż to wśród kompaktów typowe, co początkowo sprawia dziwne wrażenie, jednak szybko staje się naturalne.

W nietypowej kabinie Peugeota 308 jest pomysł i konsekwencja – dlatego szybko można się do niej przekonać

W całym tym nietypowym układzie są jednak pomysł i konsekwencja – i chyba właśnie dlatego można się do wnętrza "308" przekonać. Problem jest tylko jeden i dotyczy obsługi ekranu. O ile grafika okazuje się czytelna, a struktura menu dobrze rozplanowana, o tyle sam ekran działa z opóźnieniem. Poza samym przełączaniem często trzeba sprawdzać, jaki przyniosło ono efekt – a to podczas jazdy irytuje jak diabli.

Silnik – niezła dynamika jazdy

Egzemplarz testowy był napędzany benzynowym silnikiem 1.6 turbo, znanym z innych modeli, tyle że teraz w nowej wersji o mocy 125 KM. Na naszego nosa będzie to najpopularniejsza jednostka w ofercie "308" – wyżej w cenniku jest wyraźnie droższa odmiana o mocy 155 KM, niżej zaś trzycylindrowy, 82-konny silnik o pojemności 1,2 l.

1.6 turbo ma bezpośredni wtrysk benzyny, układ zmiennych faz rozrządu i zawory o zmiennym skoku, turbosprężarkę typu twin-scroll – oraz wyjątkowo zrelaksowaną naturę. Wyraźne opóźnienie w reakcjach na gaz i łagodne rozwijanie mocy sprawiają, że kierowca "w plecach" ma wrażenie, jakby niewiele się działo. Jednak obiektywne wyniki pomiarów są bardzo dobre – przyspieszenie do setki w 9,2 s to świetny wynik. Nieco gorsze są wyniki pomiarów elastyczności, które wynikają z długich przełożeń wyższych biegów, obliczonych wyraźnie na ekonomiczną jazdę. Właśnie zużycie paliwa to kolejna mocna strona silnika 1.6 HTP – np. w trasie bez większego wysiłku można zejść dużo poniżej 5 l/100 km, natomiast w całym teście "308" zużyła średnio 7,3 l/100 km.

Na drodze – dobre zawieszenie

Peugeot podaje, że nowy model jest w porównaniu z poprzednikiem lżejszy o 140 kg, czyli aż o około 10 procent. To ogromna różnica – i jest ona wyczuwalna podczas jazdy. Auto jest zwinne, chętnie zmienia kierunek jazdy i pomimo iż w okolicy środkowego położenia kierownicy reakcje "308" są spokojne, to kierowca pod palcami czuje, że większy ruch wywoła żywą reakcję. Układ kierowniczy, pomimo iż precyzyjny, jest jednak zestrojony jak na nasz gust trochę "bezpłciowo" i daje tylko przeciętne wyczucie tego, co iskrzy pod przednimi kołami. Przy gwałtownych manewrach szybko ujawnia się podsterowność, która jednak wraz z utratą prędkości znika tak szybko, jak się pojawia. Wyższe siły boczne w pierwszej chwili powodują wyraźny przechył nadwozia, większy niż można się spodziewać – wrażenie jest mniej więcej takie, jakby środek ciężkości znajdował się na wysokości dachu. Nie ma to jednak wpływu na stabilność auta, bo zawieszenie szybko "łapie" i neutralizuje ten ruch. Bardzo dobrze jest też zestrojony układ stabilizacji, który działa błyskawicznie, i nawet jeśli chwilami być może nieco zbyt ostentacyjnie, to jednak bardziej liczy się to, że w swojej robocie jest precyzyjny i bezwzględnie skuteczny. Wreszcie, Peugeot może się pochwalić bardzo dobrymi hamulcami – na zatrzymanie auta ze 100 km/h wystarcza zaledwie około 36 m.

Komfort – tylko koła "szesnastki"

Dużą zaletą Peugeota 308 okazuje się też poziom komfortu. Egzemplarz testowy miał opony o rozmiarze 205/55 na 16-calowych obręczach i pomimo iż Peugeot za dość atrakcyjną cenę oferuje "17" oraz "18" (dopłata odpowiednio 1400 i 2000 zł), to my, właśnie ze względu na komfort resorowania, jednoznacznie zostalibyśmy przy "szesnastkach".

Zawieszenie jest zestrojone niezbyt sztywno – i przy tym poziomie przyczepności, jakim dysponuje "308" okazuje się to jego dużym plusem. Nierówności nawierzchni są wybierane dość łagodnie, ale bez "echa", które powodowałoby ruchy nadwozia, a jednocześnie na tyle szybko, by nie tracić dobrego kontaktu kół z nawierzchnią. Mały minus należy się tylko za zbyt mocne drgania nadwozia przy bardzo gęsto usianych nierównościach.

Bardzo dobrze jest natomiast wyciszona kabina, zwłaszcza od najbardziej uciążliwych hałasów, czyli szumu powietrza i odgłosu toczenia opon – to kolejny argument za nieprzerośniętymi oponami.

Cennik – wyższe wyposażenie

Peugeot 308 wchodzi na rynek z tradycyjnymi dziewiątkami w cenie – w podstawowej wersji (Access) kosztuje 59 900 zł. Jednak cennik jest tak skonstruowany, by popchnąć klienta w kierunku którejś z dwóch wyższych odmian (Active lub Allure), tym bardziej że na naszym rynku średnia cena nowego auta tej klasy to około 70 tys. zł. Wersja podstawowa jest całkiem nieźle wyposażona (m.in. w klimatyzację manualną, radioodtwarzacz CD/MP3, tempomat, czujnik spadku ciśnienia w oponach), brakuje jej jednak kluczowego elementu w postaci wielofunkcyjnego ekranu. Ów, razem z gniazdami USB i AUX oraz łączem bluetooth, a do tego z dwustrefową automatyczną klimatyzacją, obręczami kół z lekkich stopów oraz paroma innymi drobiazgami, pojawia się w wersji Active. Natomiast na najwyższym wyposażeniowym poziomie (Allure) Peugeot ma dodatkowo reflektory w technologii LED plus LED-owe oświetlenie wnętrza oraz możliwość dołożenia m.in. systemu monitorowania martwego pola, kamery cofania czy sprzętu audio firmowanego przez Denona.

Nie te dodatki jednak, ale nienachalny urok jest siłą Peugeota – urok, dzięki któremu "308" robi tak samo dobre pierwsze, jak i drugie oraz trzecie wrażenie. A jeśli do tego już na starcie jest lepszy niż jego poprzednik był w 2007 roku, to tym lepiej.

Roman Popkiewicz
redaktor "auto motor i sport"

Naszym zdaniem:

W tej klasie wiele rozbija się o relację treści do ceny. I pod tym względem silnik 1.6 THP właśnie w wersji o mocy 125 KM okazuje się znakomity. To daleko nie najbardziej dynamiczny z tych jakie znamy, z wyjątkowo leniwymi reakcjami na gaz, ale jednocześnie jeden z najbardziej przekonujących pod względem kombinacji osiągów i zużycia paliwa.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Na jakiej podstawie tak sądzisz?

    Samuraj, 2014-01-31 00:02:57
  • avatar
    zgłoś
    Osobiście polecam 1,6 jest naprawdę świetny. Nie ma co ukrywać, że to chyba jeden z najlepszych:)

    ocena1, 2014-01-30 22:35:05
  • avatar
    zgłoś
    Auto jak auto, ale ma coś w sobie a nazwa fajna :) 
     
    cls.pl

    auto779, 2014-01-13 09:30:07
  • avatar
    zgłoś
    Teraz rozumiem o co Ci chodzi. :P

    Samuraj, 2013-12-30 21:14:04
  • avatar
    zgłoś
    No to już coś, ale  w sumie też taki "silicon power" :) Jednak jako mamut w tym gronie mam prawo kochać atmosferyczne silniki benzynowe o absurdalnych pojemnościach i mocach wyłącznie z tychże pojemności czerpanych.
    A propos - chude kobiety też mi się nie podobają... ;) :P :D

    eri, 2013-12-30 21:12:02
  • avatar
    zgłoś
    Co powiesz w takim razie na 1.0 i 125 KM? :)

    Samuraj, 2013-12-30 21:03:55
  • avatar
    zgłoś
    Samuraj, dokładnie mam na myśli zestaw danych wyjściowych: 1.6 + benzyna + turbo i wynik jaki z tego wyszedł = 125 KM. Traktuję to jako żart. Niestety kiepski. Po co budować drapacze chmur, skoro ma się lęk wysokości?

    eri, 2013-12-30 20:56:36
  • avatar
    zgłoś
    Zdziwiłbyś się, że i 200 :D mogłoby być z jeden koma sześć. VW AG dał swojemu TSI pułap 180 KM z 1.4 litra, ale Ibiza Cupra, Polo GTI i Fabia RS w dłuższym użytkowaniu i z napędem łańcuchowym mogą okazać się miną.
    Więc to może nie jest tyle downsizing, ile delikatne wzmocnienie turbiną, jak za starych dobrych SAAB-ów, Volvo i VW z literką T (ale nie T4). Jeśli PSA nie zaliczy wtopy, będzie moralnym zwycięzcą. Bo póki co, marketingowo i piarowo nie ma co się stawiać do Golfa. Nawet mimo stylistycznych kopulacji (tak, tak) z designem tego ostatniego

    airmatic, 2013-12-29 22:00:31
  • avatar
    zgłoś
    Według filozofii downsizingu powinien ich mieć ze 180. :P

    Samuraj, 2013-12-29 20:40:20
  • avatar
    zgłoś
    To już nie te czasy gdy trwał wyścig na ilość kucy z 1l pojemności. Przypomnę że mocno spokrewniony motor 1,6 w BMW 1 (też z turbo!) osiąga... 102KM.

    konjo, 2013-12-29 16:18:23
  • avatar
    zgłoś
    Bardzo rasowy wygląd kota oznacza krzyżówkę z czymś praktycznym, kwadratowym i dobrym. Czyli Golf sprzedał skórę lwu. Wszystko podkreślone ostrymi liniami w najlepszym ostatnio stylu Peugeota - lampy zawinięte niczym pospieszny podpis pazurami największego z kotów. Najlepsza zdobycz w formie upolowanej zwierzyny czeka jednak w środku - a jest nią wnętrze. Może nie ideał ergonomii, ale usnąć w takiej architekturze nie sposób. Szkoda tylko tego powolnego działania dotykowych funkcji ekranu.
    Silniki z kolei nie robią wrażenia na naszym Erim. Być może miał do czynienia z jakimś wbijającym w fotel silnikiem TSI, który siedział w nosie jakiegoś Rapida lub jemu podobnej berbeluchy ;). Pociesza więc tylko opinia o dobrej relacji jakości do ceny. Ale czy to wystarczy?

    airmatic, 2013-12-29 13:52:25
  • avatar
    zgłoś
    Co masz dokładnie na myśli?

    Samuraj, 2013-12-28 12:38:32
  • avatar
    zgłoś
    :o 1.6 turbo i 125 KM??? 9,2 sek. od zera do setki świetny wynik??? Nie wchodzę tu ostatnio zbyt często, więc mam wrażenie, że jakąś rewolucję w (myśleniu o) motoryzacji musiałem przegapić.

    eri, 2013-12-27 19:02:49
  • avatar
    zgłoś
    Dosyć ciekawy. Jedynie to bym z 1.6 nieco więcej KM wykrzesał. Może pójdzie w ślady 208 w europejskich rankingach sprzedaży. Ciekawe i w sumie niespodziewane przetasowania wg JATO w Top10 między kompaktami. Octavia pojawiła się wysoko, A3 wskoczyło. Focus ledwo co łapie się. Jedynie, jak zwykle od lat Golf nie zmienia pozycji i pewnie reszta zastanawia się co zrobić.

    garfield, 2013-12-27 18:41:05
  • avatar
    zgłoś
    Poza tym, że Peugeot 308 zachowuje oznaczenie poprzednika, nie ma z nim nic wspólnego. W teście wersja z benzynowym, 125-konnym silnikiem 1.6 turbo.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2013-12-27 08:56:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij