Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Lamborghini Aventador – test

Wierny tradycji. Walki byków wyszły z mody, a Lamborghini jakby nigdy nic wypuszcza na arenę kolejne rogate monstrum - Aventador ma nadwozie z włókna węglowego, a pod nim 700-konny silnik V12 i przekładnię, która biegi zmienia w okamgnieniu.

Jörn Thomas 2012-01-30
Lamborghini Aventador Aventador lubi zamachać tyłem nadwozia, ale pozwala się okiełznać.

Gdy 25 września 2011 roku Serafin Marin zadawał na Arena Monumental w Barcelonie ostateczny cios rozjuszonemu bykowi, kresu dobiegła pewna długa tradycja - tradycja korridy w Katalonii. Mieszkańcy w referendum odesłali walki byków do historii. W tej samej chwili na całym świecie rozległ się zapewne ryk mnóstwa rozjuszonych V-dwunastek, a najgłośniej w Sant'Agata we Włoszech, przecież to stamtąd wywodzą się byki spod znaku Lamborghini - od Miury po Murciélago. Ale Włosi nie dają za wygraną i ze swej stajni wypuszczają kolejnego supermacho, noszącego imię byka z korridy - Aventador zdobył sławę na arenie w Saragossie w 1993 roku.

A więc tradycja ciągle żyje, i to jak! Drzwi unoszone do góry, za nimi wnętrze, w którym wszystko zdaje się krzyczeć, że prędkość jest najważniejsza. Aventador ma być łatwiejszy w użyciu na co dzień niż inne Lambo, ale z zewnątrz wygląda, jakby było odwrotnie. Niskie, szerokie i groźne nadwozie przyczaiło się na 20-calowych kołach z oponami Pirelli Corsa, wysuwane osłony wlotów powietrza chłodzącego i spoiler z tyłu czekają, żeby wkroczyć do akcji.

Nowe Lambo zachowało styl aut tej marki. Czerwona klapka wędruje w górę i oto ukazuje się przycisk startera, słychać szum rozrusznika, potem zapłon i rozlega się wycie towarzyszące podwyższonym obrotom. 6,5-litrowy V12 siedząc na karku pasażerom zaznacza swój rewir, dudnieniem oznajmia, że on tu rządzi. Wolnossący, o ogromnej pojemności, krótkim skoku tłoków i wysokim ciśnieniu sprężania - tak można go opisać w kilku słowach. Ani sprężarka, ani bezpośredni wtrysk nie śmią stanąć na drodze tradycji silników V12 montowanych w Lamborghini od czasów 350 GT i Miury.

Przystępujemy do rozgrzewki, tłokom daleko jeszcze do maksymalnego tempa pracy z prędkością 21 m/s. Olej w suchym układzie smarowania silnika chlupie w aż 8 pompach, rozgrzewa się.

KARBONOWA KLATKA

Konstrukcja Aventadora jest wykonana z tworzywa sztucznego wzmacnianego włóknem węglowym. Składa się z wielu pojedynczych elementów i waży tylko 147,5 kg. Cała struktura pod względem fi zycznym zachowuje się tak, jakby była monolitem i jest niezwykle sztywna.

My także. Mamy czas, by stwierdzić, że fotel kierowcy Aventadora znajduje się bardziej pośrodku kabiny niż w Murciélago. Starsi kierowcy Lambo byli przyzwyczajeni, że siedzą trochę na ukos; w tym aucie można w wygodnych fotelach usiąść za regulowaną kolumną kierownicy, tak jak w normalnym sportowym samochodzie mając kierownicę na wprost, a nie lekko po prawej. Informacji dostarczają nie klasyczne analogowe wskaźniki, lecz kolorowy ekran TFT. Toreador spotyka się tu z pilotem odrzutowca. Wnętrze wykończone na tip-top, przypomina - jak na standardy Lamborghini - wnętrza znacznie bardziej zwykłych aut, instrumenty pokładowe obsługuje się jak w Audi.

Co innego zmiana biegów, te zachowują się po swojemu niepowtarzalnie - wchodzą twardo i błyskawicznie. Szef Lamborghini, Winkelmann, obiecywał, że skrzynia biegów zachowa styl typowy dla Lambo, czyli że zmiana przełożeń będzie dla kierowcy emocjonalnym przeżyciem - i słowa dotrzymał. Zamiast za pośrednictwem skrzyni z dwoma sprzęgłami, Aventador zmienia swoje siedem biegów wykorzystując zautomatyzowaną, "ręczną" skrzynię ISR tylko z jednym sprzęgłem. ISR oznacza independent shiftingrod, czyli dwa niezależne układy drążków zmieniających przełożenia zamiast tylko jednego. Takie rozwiązanie przyspiesza zmianę przełożeń, bo w pewnym stopniu są one zmieniane równolegle - w jednej chwili jedno przełożenie jest rozłączane, a drugie załączane.

Co z tego wynika? Sprint do "setki" Aventador, w ostrym trybie pracy skrzyni ("Corsa"), zalicza w 3,1 sekundy, do 200 km/h przyspiesza w ciągu 9,4 s, a z prędkością 300 km/h rozprawia się po 24,8 s. Rozstrzygnięcie kwestii, czy ciarki na plecach kierowcy są powodowane dudnieniem silnika, czy prędkością zajmuje trochę więcej czasu. To po prostu niesamowite, ile potrafią wytrzymać niczemu nie winne zębate koła przekładni I niesamowite, jak pięknie może brzmieć nowoczesny silnik z konwencjonalnym wtryskiem, jeśli tylko wyposażyć go w wydajne organy układu oddechowego. W każdym razie powyżej 4000 obrotów brzmienie jest fantastyczne - V12 wydaje z siebie przenikliwe tony, po każdej zmianie biegu głęboko nabiera powietrza, by natychmiast pędzić ku granicy 8000 obrotów. Szalone to i piękne, ale okupione zużyciem od 15 do 30 litrów paliwa LOB98 na każde 100 km.

Zejdźmy jednak na ziemię, wybierając wariant "Strada" i automatyczny tryb pracy przekładni. Szeroki na dwa metry, ważący 1831 kg Aventador spokojnie pokonuje kolejne kilometry. Zawory ssące i wydechowe dosłownie "się zamknęły", słychać tylko łagodne mruczenie, ISR zmienia biegi najłagodniej jak potrafi. Przymknąć zawory, najłagodniej zmieniać przełożenia? Dla takich "wrażeń" nikt nie jeździ Aventadorem! Po mieście z jego ciasnymi parkingami zresztą także nie.

Nic tylko jechać za miasto, żeby dostarczyć pożywki wyrafinowanemu zawieszeniu typu pushrod. Elementy resorujące Öhlinsa nie są przytwierdzone do ram pomocniczych, lecz poziomo do karoserii, ruchy kół za ich pomocą są przenoszone do wnętrza. Czuć precyzję prowadzenia, ale nie komfort, bo Lamborghini zrezygnowało ze stosowania amortyzatorów o zmiennej sile tłumienia. Wyboje i podłużne nierówności jezdni pasażerowie odczuwają jako kuksańce w kręgosłup, za to trakcja jest bez zarzutu.

O to, by była jak najlepsza dba napęd na cztery koła z elektronicznie sterowanym sprzęgłem typu haldex. Przekazuje on do 60% siły napędowej na przednią oś, co podczas przyspieszania kierowca odczuwa jako lekkie znoszenie. Także ESP działa twardo, z szarpnięciem i zdecydowanie. Kierowca intuicyjnie zmaga się z tym zjawiskiem "odkręcając" kierownicę i może się zdarzyć, że będzie jechać zygzakiem.

Lepiej podróżować w trybach "Sport" i "Corsa", które luzują pęta narzucone przez ESP i zmniejszają wspomaganie układu kierowniczego. Ten zaś już w położeniu centralnym reaguje bezpośrednio, kierownicę trzeba jednak trzymać mocno. To nie problem, zwłaszcza że Lamborghini w wypadku Aventadora uporało się ze skłonnością swoich aut do nieoczekiwanych obrotów wokół osi środkowej. Nowe Lambo najpierw jest podsterowne, przy większych prędkościach zachowuje się neutralnie. Przy ujęciu gazu tył wychyla się w kontrolowany sposób, a gdy auto przyspiesza, tył nadwozia może jeszcze mocniej dać znać o sobie. Tu widać zalety 700-konnego V12 i jego reakcje na dodanie gazu - gwałtowne, ale pod kontrolą.

Nie może być inaczej - przeczyłoby to naturze byka i tradycji Lamborghini.

 

Dane techniczne

Data publikacji 1/2012
Silnik Rodzaj/umieszczenie: V12, centralnie. Rozrząd: po dwa wałki rozrządu w każdej głowicy, 4 zawory na cylinder,
Moc kW (KM) 515 kW (700 KM)
Przy obrotach (/min) 8250
Pojemność skokowa [cm3] 6498
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 690
Przy obrotach (/min) 5500
Maksymalne obroty (obr/min) 8500
Rodzaj paliwa LOB98
Skrzynia biegów 7-biegowa sekwencyjna
Wielkość przełożeń 3,91/2,44/1,81/ 1,46/1,19/0,97/0,84:1
Nadwozie 2-drzwiowe, 2-miejscowe coupé
Układ jezdny Zawieszenie przednie: podwójne wahacze poprzeczne, zawieszenie typu pushrod, amortyzatory, stabilizator. Zawieszenie tylne: podwójne wahacze poprzeczne, zawieszenie typu pushrod, amortyzatory, stabilizator. Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie hydrauliczne, 2,75 obrotu kierownicą
Hamulce z przodu tarczowe, tarcze ceramiczne, wentylowane, średnica 400 mm
Hamulce z tyłu tarczowe, tarcze ceramiczne, wentylowane średnica 380 mm
Układy wspomagające ABS, ESP
Rozmiar kół i opon Rozmiar kół przód/tył 9 J x 19/12 J x 20 Rozmiar opon z przodu 255/35 ZR 19 z tyłu 335/30 ZR 20 Pirelli P Zero Corsa
Współczynnik oporu powietrza Cx b.d.
Powierzchnia czołowa [m2] b.d.
Dł/szer/wys [mm] 4780 x 2030 x 1136
Rozstaw osi [mm] 2700
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1720/1700
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 12,5/12,6
Poj. zbiornika paliwa [l] 90
Masa własna [kg] 1831
Dopuszczalne obciążenie [kg] 269
Poj. bagażnika [l] 150
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 27,3
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 11,3
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 17,2
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 2342
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 8,19/4,80
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 10 235/11 989
Gwarancja podzespoły (lata) 2 lata bez limitu km
Gwarancja lakier (lata) 3
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 3
Cena modelu testowanego (zł) 1 423 145
Wyposażenie wersji testowanej Przednie i boczne poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszki chroniące kolana, ABS, ESP, komputer pokładowy, elektrycznie regulowane szyby, automatyczna klimatyzacja, skórzana tapicerka, regulowana kolumna kierownicy, system nawigacyjny, centralny zamek sterowany pilotem
0-80 km/h (s) 2,3
0-100 km/h (s) 3,1
0-130 km/h (s) 4,6
0-160 km/h (s) 6,3
Prędkość maksymalna (km/h) 350
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 15,0
Maksymalne (l/100 km) 31,1
średnie podczas testu (l/100 km) 24,8
zasięg (km) 362
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 32,7

 

 

PODSUMOWANIE

Lamborghini Aventador

Ocena:
4
(, )
Aventador to wzorcowy przedstawiciel gatunku ekstremalnych aut sportowych. Jego V12 brzmi soczyście i katapultuje auto nawet do 350 km/h. Biegi zmieniane są błyskawicznie, zawieszenie jest boleśnie twarde. I dobrze, bo to prawdziwe
Nadwozie
przyzwoita ilość miejsca
wysoka jakośc wykonania
utrudnione wsiadanie
słaba widoczność z wnętrza
duże gabaryty zewnętrzne
Napęd
znakomite osiągi
świetna reakcja na dodanie gazu
Komfort
wygodne fotele
dobra pozycja za kierownicą
Właściwości jezdne
precyzyjny układ kierowniczy
bardzo dobra trakcja
efektywne ceramiczne hamulce
bardzo twarde zawieszenie
nieharmonijnie pracujące ESP
mało systemów bezpieczeństwa wspomagających kierowcę
Eksploatacja
mniejsze zużycie paliwa niż u poprzednika

Tekst Jörn Thomas,
zdjęcia Hans-Dieter Seufert

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Podobał mi się tekst, ale mam kilka uwag. 1. Nie ma czegoś takiego jak Ferrari 599 GTD. GTD to może być Golf. 2. Co znaczy w tym przypadku "utrudnione wsiadanie"?3. Czemu do wad zostało zaliczone ekstremalnie twarde zawieszenie?To by było na tyle.
    ~Samuraj, 2012-01-30 15:13:04
  • avatar
    zgłoś
    Wierny tradycji. Walki byków wyszły z mody, a Lamborghini jakby nigdy nic wypuszcza na arenę kolejne rogate monstrum - Aventador ma nadwozie z włókna węglowego, a pod nim 700-konny silnik V12 i przekładnię, która biegi zmienia w okamgnieniu.
    auto motor i sport, 2012-01-30 09:23:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij