Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Lamborghini Aventador – ujarzmianie bestii

Ma co najmniej tyle samo temperamentu, co jego poprzednik, ale znacznie więcej wyrozumiałości dla kierowcy. Tył nadwozia, którego kiedyś nie dało się okiełznać, teraz jest tak stabilny, że z łatwością znosi moc 700 KM. Dwumiejscowy bolid z centralnie umieszczonym silnikiem to stuprocentowe Lamborghini.

2011-07-04
Lamborghini Aventador Jeśli jest dla ciebie za twardy, to znaczy, że ty jesteś za miękki – Aventador to samochód ekstremalny dla ekstremalnych kierowców

 

Przyznajemy się - byliśmy sceptyczni. Lamborghini twierdzi, że Aventador przyspiesza od zera do 100 km/h w ciągu 2,9 s. To lepszy wynik niż uzyskują ekstremalne pojazdy stworzone do bicia rekordów prędkości. W każdym razie żaden z supersportowych samochodów, których osiągi kiedykolwiek mierzyliśmy nie przyspieszał do "setki" w czasie krótszym niż 3 s. Jednak po małej próbie w czasie prezentacji nowego Lamborghini przestaliśmy powątpiewać w fabryczne dane.

Kontrola trakcji wyłączona, program corsa (jeden z trzech trybów pracy skrzyni biegów) załączony, lewa stopa spoczywa na hamulcu, prawa wciska gaz do spodu, co powoduje, że strzałka obrotomierza nie schodzi poniżej 4000 obrotów. Zdjęcie nogi z hamulca oznacza "pełny ogień", ciało zostaje nagle wyrwane ze swej bezwładności, głowa wbija się w zagłówek. Chwila zaskoczenia i pracą napędu zaczyna dyrygować drugi bieg; moment jego załączenia kierowca odczuwa jak potężne uderzenie w kark - i znowu głowa z impetem ląduje w zagłówku. Wymiernego dowodu swoich możliwości Aventador dostarczy dopiero w teście, ale już teraz czujemy, że "setka" poniżej trzech sekund jest możliwa.

Zachwyca prędkość, z jaką skrzynia przy jeździe pełnym gazem wybiera kolejne przełożenia, zwłaszcza w trybie corsa i powyżej 6000 obr/min. Fabryka podaje, że biegi są zmieniane w ciągu 50 milisekund, czyli nawet szybciej niż w Ferrari 430 Scuderia. Chociaż sekwencyjna siedmiobiegowa skrzynia jest zupełnie nową konstrukcją, nie wyprze się genów z Murcielago. I z tego właśnie dumny jest główny konstruktor Maurizio Reggiani: "Chcieliśmy mieć najszybszą skrzynię w tej klasie aut. To nasze zaproszenie dla kierowców lubiących wyzwania". Chyba żadna inna marka nie kokietuje tak, jak robi to Lamborghini: "Jeśli nasze auto jest za twarde, ty jesteś za miękki".

Zasadnicza konstrukcja pozostała niezmieniona. Aventador jest w gronie aut swojej klasy ostatnim mocarzem z centralnie umieszczonym silnikiem, V-dwunastka napędza w nim cztery koła. 6,5-litrowy silnik jest nowy, ma moc 700 KM i moment obrotowy o wartości 690 Nm, pozbawiony jest za to bezpośredniego wtrysku benzyny i systemu start&stop. W porównaniu z Murcielago przyrost mocy o 8% idzie w parze ze spadkiem zużycia paliwa o 20% (średnio 17,2 l/100 km). I podczas startu silnik poraża głębokim rykiem.

 

LAMBORGHINI AVENTADOR

LAMBORGHINI AVENTADOR

Cena1 239 400 zł (312 970 euro)
Silnikbenzynowy, V12, 6.5
Moc/przy obrotach700 KM/8250 obr/min
0–100 km/h2,9 s
Prędkość maksymalna350 km/h
Zużycie paliwa17,2 l/100 km
Emisja CO2398 g/km
Silnikpojemność skokowa 6498 cm3, maksymalny moment obrotowy 690 Nm przy 5500 obr/min, skrzynia biegów 7M (zautomatyzowana), napęd na cztery koła.
Nadwozie2-drzwiowe, 2-miejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4780 x 2030 x 1136 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1575 kg.

Rozdziałem momentu napędowego nie kieruje już przysparzające problemów sprzęgło wiskotyczne, lecz sterowane elektronicznie sprzęgło typu haldex. Do 60% momentu napędowegowysyła ono do przednich kół, a na sposób jego pracy, stosownie do sytuacji na drodze, może wpływać elektronika. Taką możliwość stwarzają czwarta generacja haldexa z elektryczną pompą oleju z zasobnikiem ciśnieniowym oraz specjalnie zaprogramowany układ stabilizacji.

Vallelunga w okolicach Rzymu. Aventador ryczy jak bolid Formuły 1, pędząc ponad 200 km/h po prostej. Pojawia się skręt w prawo. To długi zakręt, jednak przy tej prędkości okazuje się dość ciasny. Mimo że podczas przyhamowywania dodatkowa część masy auta obciąża przednią oś, Aventador skręca zdecydowanie i bez protestów. W Murcielago po odciążeniu tylnej osi trzeba by się obawiać nadsterowności, a Aventador pozostaje całkowicie spokojny. Tył nadwozia nie tańczy po asfalcie, samochód ani myśli tracić przyczepności. Nareszcie 12-cylindrowe Lambo daje na torze niezbędne poczucie bezpieczeństwa.

Aventador może się poszczycić wyrafinowaną konstrukcją zawieszenia. Tylne i przednie koła wiszą na podwójnych trójkątnych wahaczach poprzecznych, wykorzystano też poziomo umieszczone kolumny resorujące (zawieszenie typu pushrod) z amortyzatorami Öhlinsa. Takich rozwiązań w samochodach drogowych nie oferuje żaden z konkurentów. Po raz pierwszy zastosowano układ ESP, który w trybie strada już w zarodku dusi wszelkie próby opuszczenia przez auto obranego toru jazdy. Gdy włączy się tryb sport, większość momentu napędowego wędruje na tylną oś, a system kontroli trakcji nie dusi potężnego momentu obrotowego przy wyjściu z zakrętu. Z kolei w trybie corsa samochód tak długo jak to możliwe pozostaje neutralny w prowadzeniu, co okazuje się najlepszym zachowaniem, gdy ma toczyć na torze walkę o dziesiąte części sekundy.

 

W szybkich zakrętach układ kierowniczy wymaga od kierowcy siły w rękach, ale nie aż takiej, jak w przypadku Murcielago. To, że Aventador jest równie wielkim i ciężkim samochodem jak jego poprzednik można zauważyć dopiero podczas hamowania. Nie ma co oczekiwać, że uda się go zatrzymać lekko naciskając na pedał, jak w Gallardo. Tu potrzeba takiego nacisku jak w Murcielago Super Veloce. Zawieszenie Aventadora zostało zestrojone absolutnie sportowo, w aucie wszystko jest nastawione na osiąganie jak najwyższych prędkości, dlatego Lamborghini wciąż nie może się zdecydować na zamontowanie w swoich samochodach amortyzatorów o zmiennej sile tłumienia. W Ferrari, dzięki możliwości trzystopniowej zmiany ustawień, od dawna pomagają one połączyć komfort potrzebny na długich dystansach z wymaganiami bicia rekordów torowych; takie amortyzatory oferuje również Audi w modelu R8, spokrewnionym z Gallardo.

W Aventadorze pasażerowie po raz pierwszy zasiadają w kabinie wykonanej z tworzywa wzmacnianego włóknem węglowym, za nią znajduje się silnik przymocowany do aluminiowej ramy. Z tego pierwszego materiału w dużej mierze składa się poszycie nadwozia. W sumie Aventador waży mniej więcej tyle, co Murcielago Super Veloce - pusty 1575 kg (i to nie wydaje się dużo), jednak w pełni zatankowany i z kierowcą pokazuje na wadze całe 1,7 tony.

Karoseria Aventadora jest wytwarzana według specjalnej procedury. Splecione maty z włókna węglowego umieszcza się w formie i zalewa żywicą. Materiał twardnieje pod wpływem ciśnienia oraz wysokiej temperatury i jest sztywny jak stal, ale znacznie od niej lżejszy. Przy produkcji rocznej obliczanej na 700 samochodów tak pracochłonna procedura jest jeszcze możliwa, inaczej niż w przypadku bestsellerowego Gallardo, którego nadwozie wykonuje się z aluminium.

Nareszcie kierownica i pedały w Lamborghini leżą na jednej linii. Kierowcy (przynajmniej ci o wzroście do 1,90 m) już nie uderzają głową o słupek dachowy. Główny konstruktor Reggiani polecił umieścić fotele o 3 cm niżej (w porównaniu z poprzednim modelem), tunel środkowy jest dużo węższy. Mimo to wciąż zadziwia, jak małe wnętrze i bagażnik udaje się wykroić w tak dużym samochodzie. Także teraz, w kolejnym pokoleniu, najpotężniejsze Lamborghini nie ma prawie niczego, co mogłoby przydać się na co dzień. Pozostaje po prostu sobą - połykaczem toru, dla którego liczy się tylko to, co ekstremalne.

Tekst Marcus Peters,
zdjęcia Karl-Heinz Augustin
amis 7/2011

Zobacz Aventadora na wideo - link

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    buahahah ale brechlem z tym kotem bylo dobre powoli wychodzicie na prosta ale starczy z tymi wrzutami dajcie sciany dla chlopakow hehehe...powrzucajcie cos o furach zeby mnie np zgielo zlamalo hehehe fury fury fury o tym tu mowa
    84styleFury, 2011-07-14 10:18:33
  • avatar
    zgłoś
    niechlujnosc ten ty heheeh ale oglnie verstehen przekaz wink.gifnaprawde nie rozumiesz hahah pocz pocz heheh dziwne fakt moze inaczej[img]http://4.bp.blogspot.com/_5ykC4HkT6Io/S_MDB92fhXI/AAAAAAAAAKw/Xwi3VUjVsMg/s1600/facepalm23.jpg[/img]grubbo naaladowany ham z ITALI biggrin.gif[img]http://merlin.pl/Ortografia-bez-bykow-Calkiem-zakrecone-dyktanda_Marcin-Przewozniak,images_big,21,978-83-245-7461-2.jpg[/img]hehe kazdy spiety jak przed Adamek vs kliczko[img]http://chmurak.pl/pictures/1105658_luzik.jpg[/img] I to [u]wszystko razem[/u] w jednym temacie o nowym Lamborghini
    airmatic, 2011-07-14 01:03:34
  • avatar
    zgłoś
    ale i tak moja ekipa to GTR Nissan style Japan tam skosni robote robia w garazach uuuOu jeeee.
    ~Samuraj, 2011-07-14 00:44:08
  • avatar
    zgłoś

    esper, 2011-07-14 00:23:52
  • avatar
    zgłoś
    '84styleFury' napisał(-a):hahah pocz pocz heheh a ty obcinaj i sie ucz ehheeh
    airmatic, 2011-07-13 22:48:39
  • avatar
    zgłoś
    'airmatic' napisał(-a):W trzech wyrazach dwa błędy ortograficzne- chodziło zapewne o chama (pejoratywne określenie osoby nieokrzesanej, źle wychowanej; chyba że ham (z ang.) to... szynka)- Italii: przez dwa "i"; podobnie jak w przypadku Japonii (nie mylić z "JAPONI")W sumie nie, ale pedantyczni szefowie Audi najwyraźniej byli odmiennego zdanianaprawde nie rozumiesz hahah pocz pocz heheh dziwne fakt moze inaczej na poowrku gadalismy heheeh rasowy supersport od kubanow heheheh ale i tak moja ekipa to GTR Nissan style Japan tam skosni robote robia w garazach uuu jak juz sie tak czepiasz krajow to z usa moja ekipa COrvetta ,japan Nissan,GERMANY Bawara,Kubany Ferrari,wikingi cieniznaaa hahaah Chiny ??nie moj rynek Francja stary Reanult Angole za RangR sporta gold heheeh a ty obcinaj i sie ucz ehheeh
    84styleFury, 2011-07-13 21:51:23
  • avatar
    zgłoś
    niechlujnosc ten ty heheeh ale oglnie verstehen przekaz hehe kazdy spiety jak przed Adamek vs kliczko hehehe
    84styleFury, 2011-07-13 21:37:37
  • avatar
    zgłoś
    słowotwórstwo i niechlujność językowa 84style przeszkadza widać nie tylko mnie
    esper, 2011-07-09 11:56:59
  • avatar
    zgłoś
    Jednak naleciałości z Audi widać i zapewne widać nadal będzie, ale dobrze, że marka ma styl i swój charakter. W trzech wyrazach dwa błędy ortograficzne- chodziło zapewne o chama (pejoratywne określenie osoby nieokrzesanej, źle wychowanej; chyba że ham (z ang.) to szynka- Italii: przez dwa "i"; podobnie jak w przypadku Japonii (nie mylić z "JAPONI")Normalnie drugi Kołdziak.
    ~Samuraj, 2011-07-09 01:18:01
  • avatar
    zgłoś
    '84styleFury' napisał(-a):auuu z tym LP polecieli grubbo naaladowany ham z ITALI W trzech wyrazach dwa błędy ortograficzne- chodziło zapewne o chama (pejoratywne określenie osoby nieokrzesanej, źle wychowanej; chyba że ham (z ang.) to... szynka)- Italii: przez dwa "i"; podobnie jak w przypadku Japonii (nie mylić z "JAPONI")Czy ergonomia jest tak ważna w tego typu aucie? rolleyes.gifW sumie nie, ale pedantyczni szefowie Audi najwyraźniej byli odmiennego zdania
    airmatic, 2011-07-08 23:10:37
  • avatar
    zgłoś
    auuu z tym LP polecieli grubbo naaladowany ham z ITALI
    84styleFury, 2011-07-08 22:58:55
  • avatar
    zgłoś
    Co więcej, Aventador nie zalicza też głupich wpadek ergonomicznych, jak to bywało jeszcze w nieodżałowanym MurcielagoCzy ergonomia jest tak ważna w tego typu aucie?
    ~Samuraj, 2011-07-05 02:54:21
  • avatar
    zgłoś
    Jakość tego wnętrza podoba mi się niesamowicie. Żadnych głupich ornamencików w stylu Pagani Huayry i dziwnych metalowych okładzin ze Spykera Ailerona, sugerujących snobizm wylewający się z osobowości forsiastego właściciela. Co więcej, Aventador nie zalicza też głupich wpadek ergonomicznych, jak to bywało jeszcze w nieodżałowanym Murcielago (wspomniany nieliniowy układ pedałów gazu i hamulca). Na dodatek tworzywa i audio są naprawdę z półki premium, podobnie klasowo prezentuje się design kabiny. Możliwe rychłe zawstydzenie nowych Ferrari przez odwiecznego rywala z Sant'Agata Bolognese? No jasne! A wygląd zewnętrzny? Po prostu Lambo pełną gębą i spokojna ewolucja udanenego poprzednika. Nic dodać, nic ująć! Jak na 2,9 sekundy do setki jest świetnie
    airmatic, 2011-07-04 22:52:22
  • avatar
    zgłoś
    Zobacz najnowszego potwora ze stajni Lamborghini. Ma centralnie umieszczony silnik o mocy 700 KM i rozpędza się do setki w 2,9 sekundy!
    auto motor i sport, 2011-07-04 09:47:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij