Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Lancia Thema – recenzja

2012-03-01
Lancia Thema Patrząc na Themę z boku, nie można mieć żadnych wątpliwości, że „dawcą organów” był Chrysler 300C

"Włoszka" zza oceanu. Lancia Thema to jedno z pierwszych dzieci zrodzonych z mariażu Fiata i Chryslera. Na przykładzie wersji Executive z silnikiem 3.6 V6 sprawdzamy, czy ma w sobie więcej włoskiej wrażliwości i temperamentu czy amerykańskiej popkultury.

Patrząc na Themę trudno nie zauważyć kanciastych kształtów, którymi swego czasu na tle samochodowego planktonu wyróżniał się Chrysler 300C. Włoscy styliści starali się teraz tchnąć w bryłę amerykańskiego krążownika nieco zwiewnego włoskiego stylu i złagodzić ostre krawędzie gdzie się da. Wyszło im to całkiem zgrabnie.

Najbardziej jednak zmodyfikowano wnętrze. Gdyby poznawanie auta zacząć od kabiny, skojarzeń z Chryslerem 300C udałoby się uniknąć. Wnętrze Themy jest eleganckie, wręcz dystyngowane. W najbogatszej wersji wyposażenia (Executive) skórą obszyto fotele, podłokietnik, panele drzwi, a nawet deskę rozdzielczą. Jedynie w detalach (gdzieniegdzie) da się zauważyć jakość z nieco innej bajki - ostre krawędzie niektórych plastików bardziej przywołują na myśl skojarzenie z tanim produktem masowym, niż ze stateczną limuzyną.

Do pokrytej skórą, eleganckiej deski rozdzielczej słabo pasuje wyświetlacz centrum multimedialno- rozrywkowo-muzycznego, aż krzyczący swoją nowoczesnością. To tak, jakby urządzić dyskotekę w operze. Owszem, poruszanie się po menu za pośrednictwem dotykowego ekranu jest niezwykle łatwe, lecz inni producenci postawili na klasykę, która w tym segmencie aut jest bardziej na miejscu. Z punktu widzenia obsługi nieporozumieniem jest to, że aby wyłączyć np. system ułatwiający parkowanie (czujniki parkowania), trzeba, zamiast naciśnięcia jednego przycisku ulokowanego gdzieś na desce, wykonać minimum cztery kliknięcia na dotykowym ekranie. Tak samo dzieje się, kiedy chcemy zmienić stację radiową, a nawet włączyć podgrzewanie kierownicy. Co prawda, dzięki eliminacji nadmiaru przycisków konsola środkowa wygląda wyjątkowo estetycznie (znajdują się na niej wyłącznie panel sterowania klimatyzacją i wspomniany dotykowy ekran), ale jeśli mamy wybierać pomiędzy wyglądem a funkcjonalnością obsługi, zawsze postawimy na to drugie.

WSPÓLNE MODELE = NIŻSZE KOSZTY PRODUKCJI

Zasada ta jest stosowana w świecie motoryzacji od dawna. Pierwszym zeuropeizowanym modelem amerykańskim był Fiat Freemont, który jest Dodge'em Journeyem. Kolejne "miksy" to Chrysler 300C przebrany za Lancię Themę, czy Lancia Voyager, która jest po prostu Chryslerem Voyagerem. Wspólne auta korzystają ze wspólnych silników - amerykańskich bądź europejskich. Nawet sprzedawany w USA Fiat 500 jest produkowany za oceanem i różni się od swojego włoskiego odpowiednika. Prezentowany na zdjęciu obok Dodge Dart, którego sprzedaż ma się rozpocząć na przełomie 2012 i 2013 roku, odziedziczył sporo genów Alfy Giulietty.

Pod maską nowej Lancii może pracować jeden z dwóch 6-cylindrowych silników - 3-litrowy turbodiesel lub 3,6-litrowa jednostka benzynowa. Z premedytacją wybraliśmy silnik benzynowy, który z definicji powinien być bardziej amerykański i paliwożerny. I tu spora sensacja. Mimo dużej pojemności i klasycznej budowy (bez żadnych "dopalaczy" w postaci sprężarki mechanicznej czy turbosprężarki, bez bezpośredniego wtrysku paliwa, czy systemu start/stop), osiąga moc 286 KM. Poruszając się niespiesznie (nie mylić z ecodrivingiem) na trasie Warszwa-Wrocław, ważący 1801 kg, ponad 5-metrowy kolos zadowolił się 9,2 l benzyny na każde 100 km. Po kilku dniach krążenia po mieście, wynik podskoczył o 3 l/100 km. Średnie spalanie w okolicach 12 l/100 km należy uznać za przyzwoite. Duża w tym zasługa systemu o nazwie "zmienna pojemność silnika", który przy spokojnej jeździe odłącza dwa z sześciu cylindrów. Równie skutecznie o niskie spalanie dba nowoczesna skrzynia biegów o ośmiu przełożeniach. Biegami żongluje sprawnie i bez zbędnej zwłoki. Wyraźnie odpowiada jej niespieszna jazda i zabieganie o to, by wał korbowy i wał napędowy kręciły się z jak najmniejszą prędkością obrotową.

Niestety (dla skrzyni), zdarzają się momenty, kiedy trzeba sięgnąć po pełną moc silnika. Wówczas następuje chwila zawahania - reakcja na "kickdown" trwa zbyt długo. Obroty silnika z okolic 1500 obr/min najpierw skaczą na 5500-6000 obr/min, ale dopiero po chwili następuje zmiana przełożenia na wyższe, a jeszcze później auto zaczyna przyspieszać. Po pierwsze, proces zmiany przełożenia na niższe trwa zbyt długo. Po drugie, jest okupiony za dużym przyrostem hałasu. Nici z włoskiego temperamentu i nici z drapieżności. Thema po prostu o galopie nie słyszała. Gdyby skrzynia miała jakikolwiek tryb ręczny, Lancię można by było do galopu zmusić. Jedyne co kierowca może zrobić to zmienić przełożenie na "low range", wymuszając zmianę biegu na o jeden niższy. Niestety, taka charakterystyka pracy skrzyni biegów i dostępność momentu obrotowego (340 Nm) od 4650 obr/min sprawiają, że Thema niekoniecznie zda egzamin jako środek transportu na zatłoczonych polskich drogach, gdzie rozpędzanie się w przedziale prędkości 60-100 km/h jest codziennością. Przypuszczamy, że turbodoładowany silnik wysokoprężny sprawdzi się u nas lepiej.

 

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Cena212 100 zł
KonkurenciBMW 5, Skoda Superb
Silnikbenzynowy, V6, 3.6
Moc/przy obrotach286 KM/6350 obr/min
0-100 km/h7,7 s
Prędkość maksymalna240 km/h
Zużycie paliwa9,4 l/100 km
Emisja CO2219 g/km
Silnikpojemność skokowa 3604 cm3, maksymalny moment obrotowy 340 Nm przy 4650 obr/min, skrzynia biegów 8A, napęd na tylne koła.
Nadwozie4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 5066 x 1902 x 1488 mm, rozstaw osi 3052 mm, masa własna 1801 kg, poj. bagażnika 462 l, poj. zbiornika paliwa 72 l.

Do bulwarowego sposobu przemieszczania się pasują natomiast fotele. Ich wyprofilowanie, a ściślej mówiąc jego brak sprawia, że na szybko pokonywanych zakrętach kierowca ślizga się jak na lodzie. Po kilku takich ślizgach do perfekcji ma się opanowane punkty zaparcia (konsola środkowa przy lewych zakrętach, drzwi przy prawych). To, że i fotele, i kierownica mają szeroki zakres regulacji, to, że siedzi się dość nisko, nawet to, że po kilkuset kilometrach pozycja za kierownicą nie męczy - nie ma wobec przytoczonych faktów większego znaczenia. Ktoś się nie przyłożył. A szkoda, bo zarówno zawieszenie, jak i układ kierowniczy zostały przystosowane do ciężkiego europejskiego życia. Odpowiedź układu kierowniczego na najmniejszy nawet ruch kierownicą jest natychmiastowa, a tłumienie nierówności jest szybkie i skuteczne. Żadnego kołysania, żadnego dudnienia, tylko przyjemna sztywność. Czkawką, nawet na bardzo dziurawych nawierzchniach, nie odbija się też zastosowanie aż 20-calowych obręczy oraz szerokich (245 mm) i niskoprofilowych (45) opon. W połączeniu ze świetnie skalibrowanym układem stabilizacji toru jazdy (ESC) zapewniają niezwykłą stabilność poprzeczną auta. Przechyły nadwozia są minimalne. Nawet podczas jazdy po rondzie nie odczuwa się podsterowności. Nadwyżka mocy z tylnych kół zdejmowana jest tak delikatnie, że nie ma też mowy o nadsterowności. Powinno to ucieszyć wszystkich, którzy boją się narowistych aut tylnonapędowych. Jeśli jednak kierowca zechce zabuksować kołami podczas ruszania, system ten można odłączyć. Tylko po co?

Lancia Thema ma wiele atutów: bogate wyposażenie seryjne i dużo systemów podnoszących bezpieczeństwo jazdy, a to wszystko za niezbyt wygórowaną cenę - 212 100 zł w 286-konnej wersji 3.6 V6 Executive. W najtańszej odmianie potężną Themę można mieć już za 183 100 zł.

Tekst Michał Hutyra,
zdjęcia Jacek Hanusz

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 46 990 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    i o wiele bardziej wygodneOd czego? Od poliftingowego 300?"włoskiemu dotykowi"Jak to zabrzmiało.
    ~Samuraj, 2012-03-26 01:01:50
  • avatar
    zgłoś
    Mariaż z Chryslerem całkiem fajnie wyszedł Fiatowi. Moim zdaniem Chrysler zyskał sporo uroku tzn. Lancia Thema jest takim o wiele ładniejszym Chryslerem. Dzięki "włoskiemu dotykowi" to auto stało się przyjemniejsze dla oka i o wiele bardziej wygodne oraz lepiej wyposażone. Moim zdaniem obie marki powinny iść dalej tą drogą.
    Fiatmaniak, 2012-03-25 12:53:59
  • avatar
    zgłoś
    Z Lancii ma znaczki, bo to przecież 300 - tka.
    ~Samuraj, 2012-03-05 00:49:37
  • avatar
    zgłoś
    Czyli ma więcej z Lancii, niż się można spodziewać z wyglądu.
    rzęsor, 2012-03-05 00:46:44
  • avatar
    zgłoś
    Krzepiące jest, że nawet na tych ogromnych 20-calowych kołach auto zachowuje się komfortowo i jednocześnie jest przyjemnie sztywne. Zadziwia też progresja układu kierowniczego - szybka i skuteczna, ale tutaj swoje trzy grosze wtrąca właśnie ten tylny napęd, o który Lancii tak bardzo chodziło.Co mnie dziwi najbardziej? Fakt, że z płyty podłogowej Mercedesa E-klasy Okularnika Pierwszego można było wyczarować dobrze pracujący układ jezdny. Może dzięki niemu Thema nie kurczy się wokół kierowcy jak BMW serii 7 i nie daje wrażenia jazdy czymś o klasę mniejszym
    airmatic, 2012-03-04 21:39:17
  • avatar
    zgłoś
    Chrysler 300CO przepraszam - Chrysler 300.
    ~Samuraj, 2012-03-04 20:27:12
  • avatar
    zgłoś
    Tak samo jak poprzednia Thema mogła być, choć miała wiele wspólnego z Saabem 9000.Owszem poprzednia Thema miała wiele wspólnego (płytę podlogową silniki czy podobienstwo boków nadwozia) do Saaba 9000 oraz ... Fiata Cromy - tu się z tobą zgadzam, bo to fakty.Jednak poprzednia Thema zarówno z przodu jak i z tyłu oraz w środku była Lancią !!! A to co teraz serwuje nam Lancia to pop rostu Chrysler 300C ze znaczkiem Lancii i odrobiną wyretuszowaną deska rozdzielczą !! w tym aucie nie ma nic z Lancii.
    Big1, 2012-03-04 19:07:05
  • avatar
    zgłoś
    'Big1' napisał(-a):a mozesz kolego powiedziec co tu jest z tej rodowitej Lanci ?? Jakieś konkrety ??...Jak Chrysler 300C może być rodowitą .... Lancią ??!! Z niego taka Lancia jak z Gulietty Chrysler (pod taka marką jest sprzedawana w USA) Tak samo jak poprzednia Thema mogła być, choć miała wiele wspólnego z Saabem 9000.
    rzęsor, 2012-03-04 12:29:38
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj' napisał(-a):I tak wolę Themę niż Chryslera. Głupio zabrzmi, ale mnie się nawet ta krzyżówka mięśniaka z modelką podoba
    airmatic, 2012-03-04 07:25:36
  • avatar
    zgłoś
    I tak wolę Themę niż Chryslera.
    ~Samuraj, 2012-03-04 02:48:40
  • avatar
    zgłoś
    Thema wygląda teraz jak... amerykański mięśniak karmiony hamburgerami i porcjami steków w garniturze od Armaniego . Ani śladu TEJ pudełkowatej kanciastości dizajnu pierwszej Themy, którą mistrz Giugiaro adaptował do różnych modeli samochodów - od Pandy przez różne Volkswageny. Porównując Golfa I i Cromę mogłeś - zresztą słusznie - domyślać się, że w obu rysunkach maczał palce ten sam, włoski artysta; a coś bardziej okrągłego mógł popełnić tylko gość zapatrzony w "Garbusa". Tamtą formę (pierwszej Cromy) wyróżniały lekkość i włoski styl, a tu ( Lancia... 300C) dominują... kłębowiska mięśni. Wypisz - wymaluj: czterodrzwiowy muscle car pociągnięty... włoską szminką . Ciekawe, czy maestro Giugiaro na widok tego pojazdu nie wspomniałby czegoś o... włoskim kiczu :
    airmatic, 2012-03-03 21:42:25
  • avatar
    zgłoś
    Dla mnie to rodowita Lanciaa mozesz kolego powiedziec co tu jest z tej rodowitej Lanci ?? Jakieś konkrety ??Mam wrażenie że piszesz tak tylko dlatego zeby być w sprzeczności do mojego zdania Jak Chrysler 300C może być rodowitą .... Lancią ??!! Z niego taka Lancia jak z Gulietty Chrysler (pod taka marką jest sprzedawana w USA)
    Big1, 2012-03-03 20:19:41
  • avatar
    zgłoś
    Dla mnie to rodowita Lancia, godny następca poprzedniej Themy.
    rzęsor, 2012-03-03 01:28:37
  • avatar
    zgłoś
    Podobno jest mięciutko i przyjemnie. Tu masz rację, bo rodowita Lancia to to nie jest, ale już wolę Themę niż naprawdę klockowatego 300C.
    ~Samuraj, 2012-03-02 15:42:33
  • avatar
    zgłoś
    Przepraszam, ale taka Lancia to dla mnie nie Lancia Lancia zawsze była autami które wnosiły cos nowego do świata motoryzacji, autami które się wyrózniały i z daleka mozna było odróznić je od masy innych aut. Obecna Thema to .... po prostu Chrysler 300C. Auto które może i popularne jest w strefach mafijno/wojskowych, bo jego ciężka sylwetka bardziej przypomina transporter opancerzony niż wspólczesną limuzynę klasy wyższej średniej.Mam nadzieję, że przynajmniej jakość wykonania i użyte materiały będą na poziomie europejskim, a nie amerykanskim.
    Big1, 2012-03-02 14:03:55
  • avatar
    zgłoś
    Jak 300C mi się niespecjalnie podobał, tak Thema przypadła mi nawet do gustu. Mimo wszystko w tym segmencie mierzyłbym raczej w konkurencję.
    ~Samuraj, 2012-03-01 13:42:03
  • avatar
    zgłoś
    „Włoszka" zza oceanu. Lancia Thema to jedno z pierwszych dzieci zrodzonych z mariażu Fiata i Chryslera. Na przykładzie wersji Executive z silnikiem 3.6 V6 sprawdzamy, czy ma w sobie więcej włoskiej wrażliwości i temperamentu czy amerykańskiej popkultury.
    auto motor i sport, 2012-03-01 10:52:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij