Żadnej pracy się nie boi. Wyrósł, dojrzał i spoważniał, ale wciąż nie może się zdecydować czy woli życie w mieście, czy z dala od cywilizacji. Land Rover Discovery - ani król asfaltu, ani władca bezdroży?
Zobacz również
Otwieram drzwi i już jestem w środku. Bez żadnej gimnastyki, komfortowo rozsiadam się w wygodnym fotelu. Jak dotychczas, obojętny byłem na takie luksusy, ale coraz częściej zaczynam doceniać ich znaczenie. Chwytam za kierownicę. Niby taką samą jak w każdym innym aucie, ale jednak inną - grubszą, bardziej miękką i pokrytą skórą przyjemnie aksamitną w dotyku. Umieszczone za kierownicą dwa megaczytelne okrągłe zegary ani nie prezentują się wyjątkowo, ani nie są nadzwyczaj efektownie oprawione. Swoją funkcję informacyjną pełnią za to po mistrzowsku. Szkoda, że wskaźniki temperatury cieczy chłodzącej silnika i poziomu paliwa w zbiorniku też nie są tradycyjne analogowe.
Na rozbudowanej konsoli środkowej panuje ład i spokój, wręcz jest na niej pusto. Elementy sterowania klimatem w aucie znajdują się najniżej i są wyraźnie oddzielone od przycisków i pokręteł, za pomocą których steruje się sprzętem audio. Nad nimi umieszczono duży kolorowy wyświetlacz, który pełni rolę zarówno ekranu dotykowego, jak i monitora, na którym może być - jak w testowanym egzemplarzu - prezentowany obraz z aż 5 kamer informujących o tym, co dzieje się dookoła samochodu. Przesada? W mieście - wręcz perwersja; natomiast w terenie czy podczas manewrów z przyczepą - nieoceniona pomoc. We wnętrzu nowego Discovery ma się do czynienia nie tylko z komfortem i luksusem, ale również z nieskomplikowaną obsługą i dobrą ergonomią.
Najistotniejsze z punktu widzenia jazdy w terenie przełączniki są umieszczone w łatwo dostępnym miejscu. Pokrętło systemu Terrain Response - optymalizującego parametry silnika, przepustnicy, układu przeniesienia napędu, zawieszenia i kontroli trakcji w zależności od rodzaju nawierzchni (asfalt/trawa, żwir, śnieg/błoto i koleiny/piasek/skały) - oraz przyciski do regulacji wysokości pneumatycznego zawieszenia, włączniki systemu kontroli zjazdu i przełożenia do jazdy terenowej znajdują się na tunelu środkowym, tuż przy dźwigni zmiany trybów pracy automatycznej przekładni.
Po uruchomieniu trzylitrowego diesla wskazówka obrotomierza wskazuje prędkość obrotową silnika na poziomie 700 obr/min. Już na biegu jałowym sześciocylindrowa jednostka napędowa Land Rovera dysponuje większą siłą napędową niż silniki większości samochodów, poruszających się po polskich drogach, pracujące pod maksymalnym obciążeniem. 600 Nm - tyle wynosi maksymalny moment obrotowy wysokoprężnego silnika, dostępny już przy 2000 obr/min. Ze startu zatrzymanego 245-konne Discovery osiąga „setkę" w 9,6 s i potrafi rozpędzić się do 180 km/h. Dysponując w każdej sytuacji ogromnym zapasem siły napędowej i doskonałą trakcją, ważący ponad 2,5 tony Land Rover potrafi wyskoczyć do przodu z niewiarygodną lekkością.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!





















Nowa Toyota Prius
Focus ST, Lancer Ralliart, Impreza WRX - Mocne light
