Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.9

Lawirant

Qashqai to próba znalezienia złotego środka pomiędzy kompaktami a SUV-ami. Czy lawirowanie między modelami tych dwóch gatunków wychodzi samochodowi Nissana na dobre? W teście - wersja z dwulitrowym silnikiem benzynowym i napędem 4x4.

Maciej Struk 2008-07-16
Nissan Qashqai Dostępne w najdroższych wersjach 17-calowe koła sprawiają, że Qashqai nie wygląda jak kolos na glinianych nogach.

Na zeszłorocznym salonie motoryzacyjnym w Paryżu, podczas dni prasowych, wzbudzał nie mniejsze zainteresowanie niż supersportowe Audi R8. Dopchać się w jego pobliże było trudno, nie mówiąc już o "skosztowaniu wnętrza". Gdyby przyznawano nagrody za największe motoryzacyjne dziwactwo, Nissan Qashqai byłby z pewnością jednym z faworytów. Dlaczego? Bo jest czymś pośrednim między typowymi kompaktami a SUV-ami.

Nissan Qashqai to samochód, który dziedziczy zalety i wady kompaktów i SUV-ów

Wymiarami nadwozia - w szczególności długością i wysokością - przewyższa samochody klasy średniej, ale ustępuje pseudoterenówkom. Tym ostatnim depcze za to po piętach 20-centymetrowym prześwitem. Zawieszenie Qashqaia na każ- dym centymetrze jezdni swoją pracą bardzo mocno przypomina pojazdy terenowe - zamiast filtrować niedoskonałości jezdni, zdaje się na nich co rusz delikatnie podskakiwać. Komfort podróżowania na szczęście nie cierpi na tym mocno, chyba że koła trafią na większą nierówność poprzeczną - wtedy Qashqai podskakuje jeszcze bardziej. Niestety, za każdym razem, gdy sprężyny, amortyzatory, wahacze i inne elementy zawieszenia zmuszane są do wykonania większej pracy, spod podłogi dobywają się głuche stuki. W pojeździe za ponad 80 tys. zł to nie przystoi.

Duża siła odśrodkowa, występująca w szybkich łukach, powoduje wyraźne przechyły nadwozia Qashqaia. Ma się jednak wrażenie, jakby jego odchylenia od pionu były ściśle, wręcz komputerowo zaprogramowane - do określonego stopnia i ani krzty więcej. Na nagłe manewry na jezdni auto wyposażone w niezależne zawieszenie wszystkich kół (z przodu kolumny McPhersona, z tyłu - wielowahaczowe) odpowiada delikatnym kołysaniem. Gorzej, gdy przejeżdżany właśnie zakręt ma dziurawą nawierzchni ę - wtedy przednie lub tylne koła potrafią przesunąć się o kilka centymetrów na zewnątrz. Na gładkiej jak stół drodze auto prowadzi się pewnie i w razie potrzeby - sprawnie hamuje. Układ kierowniczy jest niezbyt bezpośredni (3 i 1/4 obrotu pomiędzy skrajnymi położeniami kół), a elektryczne wspomaganie o zbyt słabej sile działa tak, jakby informacja o tym, co się dzieje z przednimi kołami, utkwiła gdzieś w połowie drogi pomiędzy nimi, a kierownicą.

Typowe kompakty na asfalcie potrafią więcej. Qashqai ma jednak nad nimi przewagę na drodze utwardzonej, gdzie może wykorzystać swój 20-centymetrowy prześwit i znany z X-Traila układ All-Mode 4x4 (dopłata 8 000 zł), będący w wyposażeniu testowego egzemplarza. Pokrętłem umieszczonym na tunelu środkowym, tuż za drążkiem zmiany biegów, kierowca może wybierać - czy chce dysponować autem napędzanym na przód (opcja 2WD), czy pozostawić rozdział momentu obrotowego pomiędzy osie sprzęgłu wielopłytkowemu (Auto). Istnieje jeszcze tryb Lock, w którym moment obrotowy dostarczany jest w stałej proporcji - po 50% na przód i tył. Układ ten zapewnia też lepszą trakcję na mokrej i ośnieżonej nawierzchni.

Pod maską Nissana Qashqaia pracuje czterocylindrowy, dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 140 koni mechanicznych. Według testowych pomiarów, pozwala on przyspieszać od 0 do 100 km/h w ciągu 10,0 s, czyli szybciej niż przewiduje to producent. By jeździć nowym Nissanem dynamicznie, trzeba jednak utrzymywać jego jednostkę napędową w górnych rejestrach obrotów. A to przekłada się na wysokie zużycie paliwa - średnio w czasie testu 10,9 l benzyny na każde 100 km. Poskramiając swoje zapędy, da się Qashqaiem zejść już do 7,9 l na 100 km.

W codziennej eksploatacji kierowcy auta docenią elastyczność jego silnika. Mimo że swój maksymalny moment obrotowy 196 Nm osiąga on dopiero przy 4 800 obr/min, od 2000 obr/min dysponuje 90% jego maksymalnej wartości. Od 60 do 100 km/h na czwartym i piątym biegu Qashqai przyspiesza, odpowiednio, w 9,8 i 13,2 sekundy. Równie dobre wyniki uzyskuje w rozpędzaniu się od 80 do 120 km/h na tych samych prze- łożeniach. Na szóstym biegu, do którego sięga się bardzo rzadko, Nissan przyspiesza już w 20,6 s. Dwulitrowa jednostka napędowa brzmi przyjemnie, jedwabiście.

Mechanizm zmiany biegów nie odstaje od silnika, prezentując wysoki poziom. Kolejne biegi wchodzą pewnie, z niewielkim oporem, a drogi drążka nie są nazbyt długie.

Qashqai bardzo dobrze wykorzystuje swoje wysokie i szerokie nadwozie, dzięki czemu w jego wnętrzu przestronnie jest na fotelach przednich i za nimi. Wysocy pasażerowie tylnej kanapy (o nazbyt pionowo ustawionym oparciu) mogą narzekać jedynie na mocno opadający dach. Przyczynia się do tego okno dachowe, dostępne za dopłatą 3 500 zł w pakiecie ze zmieniarką CD na 6 płyt (w modelu testowym - seryjne). Ustawny bagażnik o pojemności 410 litrów (1513 litrów przy złożonych oparciach foteli) jest większy od tego, co oferuje konkurencja z klasy niższej średniej, ale mniejszy niż np. w Toyocie RAV4. Również jego funkcjonalność odbiega od poziomu prezentowanego przez typowe SUV-y, bowiem składa się tylko oparcie tylnej kanapy (w proporcji 60:40), a próg załadunkowy umieszczony jest wysoko. Dopuszczalne obciążenie o wartości 415 kg jest tylko przeciętne.

Kombinacja bardzo dobrych i dobrych plastików w jego wnętrzu oraz ich spasowanie ze sobą stawiają Qashqaia niemal w równym rzędzie z lepiej urodzonymi kompaktami. Brązowo-czerwona skórzana tapicerka (tylko w najdroższych wersjach i za dopłatą 5 000 zł) również prezentuje się bardzo dobrze, ale wraz z wszechstronnie regulowanym fotelem o niezbyt obszernym i słabo wyprofilowanym oparciu powoduje, że w szybkich łukach kierowca musi mocno trzymać się sportowej, wielofunkcyjnej kierownicy. Dzięki wysokiej pozycji za nią, widoczność do przodu i na boki jest dobra. Przy cofaniu przeszkadzają nieduże, trójkątne okienka, wcinające się w tylny słupek. Schowków i półeczek w otoczeniu kierowcy wystarcza, tyle że kieszenie w drzwiach są płytkie i wąskie. Qashqai nadrabia to ogromnym, zamykanym schowkiem przed pasażerem i szufladą pod jego fotelem.

Nissan za swój nowy model z dwulitrowym silnikiem i napędem na cztery koła życzy sobie od 83 500 zł. Przykładowo, Ford Focus 2.0 16v kosztuje 62 850 zł, a Toyota RAV4 2.0 VVT-i - 96 500 zł. Qashqai już w podstawowej wersji, oznaczonej jako Visia, oferuje pełne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, obejmujące m.in. komplet poduszek powietrznych, klimatyzację manualną i wszystkie systemy wspomagające kierowcę w czasie jazdy - ABS, EBD, BAS i ESP.

Rzeczywiście, Nissan Qashqai jest czymś pomiędzy. Do starożytnego powiedzenia "aurea mediocritas" jednak nie pasuje. Wolałbym jeździć albo kompaktem, albo SUV-em.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 101 550 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    dzięki za test, moim zdaniem takie lawirowanie między sedanem a suv jest potrzebne i na polskie warunki (a szczególnie polskie drogi) potrzebne!
    ~mes, 2008-11-22 15:34:46
  • avatar
    zgłoś
    Poczekaj jeszcze moment z tym zakupem, bo na koniec roku mają być obniżki w nissanie i promocje różne. Moim zdaniem warto zaczekać.
    ~Dżuli, 2008-11-14 23:08:16
  • avatar
    zgłoś
    sadze, ze masz racje. to raczej babski samochod, nic mu nie ujmujac - sama bym go sobie kupila i mozliwe, ze to zrobie, bo wcale okazuje sie nie byc taki drogi (stary za ok 60tys zl a nowy nie pamietam ile zl ale ok 20tys EUR).
    ~Doti, 2008-11-14 20:58:38
  • avatar
    zgłoś
    Nowy qq jako suv ma swój specyficzny charakterek. Ale moim zdaniem to chyba jednak bardziej damski charakterek. Bardzo mi się podoba nowy qq+2 jako auto dla modnej i dynamicznej mamy
    ~Róża, 2008-11-14 00:58:20
  • avatar
    zgłoś
    A crossover to nie samochod rodzinny? Moim zdaniem jak najbardziej. Zwlaszcza na nasze warunki. qq+2 bardzo mi się podoba. brawo dla nissana.
    ~Koralgol, 2008-11-09 23:48:11
  • avatar
    zgłoś
    Brzmi ciekawie. Zastanawiam się nad zakupem poważnie. Jeszcze się sam muszę umówić na jazdy i oblookać to auto od podszewki
    ~Kermit, 2008-11-07 23:53:23
  • avatar
    zgłoś
    Kermit - byłem. dni otwarte były 25-26 X to się udałem na Górczewską i mialem przyjemność posiedzieć i przejechać się nim - bardzo wygodny, fajnie trzyma się i manewruje kierownicą, duży ale wchodzi sie swobodnie, z tyłu więcej miejsca w porównaniu z QQ, dodatkowe siedzenia male ale na pewno dla dzieciaków super frajda jeździć tam. do tego dobrze wyposażony i bezpieczny. mi sie bardzo podobał
    ~brajant, 2008-11-07 10:44:24
  • avatar
    zgłoś
    To był ktoś w końcu na tych jazdach? pochwalilibyście się, kurczę
    ~Kermit, 2008-11-06 23:38:25
  • avatar
    zgłoś
    Proszę bardzo, oto stronka, na której wszystko znajdziesz:
    ~Miguel, 2008-10-26 02:04:27
  • avatar
    zgłoś
    A ma ktoś namiary na jazdę testową tym nowym 7osobowym qashqaiem? Byłbym wdzięczny.
    ~ZMonka, 2008-10-24 09:12:25
  • avatar
    zgłoś
    QQ+2 to jest coś! Jestem miłośnikiem starego qq, nowy to po prostu będzie hit. W klasie crossoverów a także samochodów rodzinnych.
    ~Cy, 2008-10-20 23:57:13
  • avatar
    zgłoś
    Ciekawa propozycja. To co prawda nie jeep taki jak patrol ani suv do końca jak murano, ale crossover, a to mi najbardziej odpowiada. Taka wygodna fura z charakterem i w sam raz na nasze dziury.
    ~Łukasz, 2008-10-17 11:52:52
  • avatar
    zgłoś
    Na dniach pojawic się ma lub możliwe, że już się pojawił większy braciszek qashqaia, qq+2. Ten sam charakter, jednak auto jest nieco większe, co czyni z niego również ciekawy samochód rodzinny.
    ~Jamal, 2008-10-15 21:46:24
  • avatar
    zgłoś
    Qashqai to próba znalezienia złotego środka pomiędzy kompaktami a SUV-ami. Czy lawirowanie między modelami tych dwóch gatunków wychodzi samochodowi Nissana na dobre? W teście - wersja z dwulitrowym silnikiem benzynowym i napędem 4x4.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij