Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Lepszy numer

"Dwieścieszóstka" skłoniła do wydania pieniędzy ponad 5 milionów ludzi, a licznik wciąż bije, bo jeszcze nie wyszła z produkcji. Jej następca jest bardziej wyrośnięty, i ma jeszcze bardziej szeroki uśmiech. Peugeot 207 w teście.

Roman Popkiewicz 2008-07-17
Test Peugeota 207 1.6 Sporty Małe już nie jest takie małe - ''207'' jest aż o 20 cm dłuższa niż ''206''. Auto mierzy teraz ponad cztery metry.

Jak zastąpić model, który stał się jednym z największych bestsellerów wszech czasów? Z tym problemem Peugeot zmagał się przez ostatnich kilka lat. Świat nie stoi w miejscu i najnowsze modele konkurencji zbierają pochwały i nagrody. Potrzebne jest więc mocne uderzenie, auto, które będzie od poprzednika pod każdym względem lepsze.

Po otwarciu drzwi zadowoleni powinni być wszyscy, a ci, którzy znają kabin ę "206" - wręcz zachwyceni. Poprawa jakości jest ogromna i dotyczy wszystkiego - wyglądu, tworzyw i wykonania. Deska rozdzielcza, konsola i obicia drzwi to składanka twardego i miękkiego, która wygląda bardzo dobrze i w większości wypadków jest przyjemna w dotyku.

Jeżdżący z przodu jeszcze nigdy w małych autach nie mieli tak dobrze. "207" to kolejny przedstawiciel generacji maluchów, w których komfort podróżowania wyprzedza oczekiwania. Poprawiona - nie, o niebo lepsza - jest pozycja za kierownicą, dzięki większym zakresom regulacji, a przede wszystkim za sprawą właściwego rozmieszczenia zestawu fotel-kierownica-pedały. Długo można chwalić fotele, odpowiednio twarde i dobrze wyprofilowane, które nie przypominają o sobie podczas kilkusetkilometrowej podróży. Nieco gorzej mają ci z tyłu - ich samopoczucie będzie zależało od tego, jakiego wzrostu są kierowca i pasażer.

Wysunięte daleko przednie słupki nie przesłaniają widoku aż tak, jak można by się spodziewać, a duże boczne lusterka pomagają kontrolować sytuację za autem. Nie będziemy wyliczać udogodnień, wystarczy powiedzieć, że schowki, uchwyty i kieszenie są jakie trzeba i gdzie trzeba. Bagażnik o dość zwyczajnej pojemności (270 l) można powiększyć podnosząc (dzielone) siedzisko oraz kładąc oparcie kanapy.

Testowany egzemplarz miał pod maską benzynowy silnik 1.6, wykonany w technice czterozaworowej i przejęty z poprzedniego modelu (tak samo jest w wypadku 90-konnej jednostki 1.4). Ten silnik ma jeden problem. Musi sobie teraz radzić z autem cięższym, w zależności od wyposażenia, o - no, kto zgadnie? - przynajmniej 150 kg. Słownie: sto pięćdziesiąt. W efekcie "207" nie tylko gorzej przyspiesza (do setki o okrągłą sekundę), ale i zużywa więcej paliwa niż "206". Tak, prawa fizyki mogą być wredne.

Jak na bądź co bądź wciąż mały samochód mający ponad sto koni pod maską, 11 sekund potrzebne na osiągnięcie trzycyfrowej prędkości to dość przeciętny wynik, by nie powiedzieć kiepski. Nieco lepiej jest w ruchu, kiedy elastyczność okazuje się w sam raz, aby można było bez trudu radzić sobie na zatłoczonej trasie. Zaskoczeniem jest natomiast niezły mechanizm zmiany biegów, działający pewnie i precyzyjnie, w dużym kontraście do tego, jaki znamy z "206". Podczas testu silnik Peugeota zużył średnio 7,9 l/100 km - to wynik bardzo zwyczajny. Jednostka napędowa potrafi na grodzić łagodne traktowanie, ale dla równowagi potrafi też sobie policzyć za swobodne używanie gazu. Na zużycie paliwa trzeba uważać zwłaszcza w wielkomiejskich korkach. Jazda typu start- -stop mocno zaostrza apetyt Peugeota.

"207" ma typowy dla tej klasy aut, dosyć prosty układ zawieszenia (kolumny McPhersona z przodu plus belka skrętna z tyłu). Udoskonalając go Peugeot najwyraźniej poszedł dalej niż było to do tej pory możliwe, auto jest bowiem zaskakująco komfortowe. "207" jest zawieszona dość miękko, ale nie oznacza to ani "pływania" na nierównościach, ani przechyłów nadwozia w zakrętach. Tłumienie jest szybkie i jednoznaczne, ale nie uciążliwe. Aż trudno uwierzyć, że auto "jedzie" na podwoziu, które w starszej specyfikacji znamy z Citroëna C3.

Wzorem Renault Clio, każdą "207" można wyposażyć w układ ESP, za co muszą należeć się Peugeotowi brawa. Układ stabilizacji kosztuje 2500 zł i oczywiście polecamy go bezwarunkowo. Jest on zaopatrzony w wyłącznik tylko dlatego, że np. na kopnych nawierzchniach układy ESP i ASR mogą utrudniać ruszanie z miejsca. ESP samoczynnie wraca na posterunek po przekroczeniu 50 km/h.

Łatwość kręcenia kółkiem podczas poruszania się z prędkościami osiedlowymi albo manewrowania będzie dla większości użytkowników na pewno dużą zaletą. Układ kierowniczy ma elektryczne wspomaganie i jest zestrojony podobnie jak tego typu urządzenia w innych autach - kierownicą kręci się bardzo lekko, jakby przednie koła wisiały w powietrzu. Peugeot ustrzegł się jednak największej wady takiego wspomagania - mianowicie tej, że wyczucie nie pojawia się wraz ze wzrostem prędkości. W wypadku "207" siła wspomagania maleje bowiem dość szybko, a zakręty zaczynają odpowiednio "ważyć" na kierownicy. Nawet jeśli związana z elektrycznym wspomaganiem sztuczność nie znika całkowicie z układu kierowniczego, kierowca ma całkiem niezłe pojęcie o tym, co robią przednie koła. Mały Peugeot jest zwinny i wie co to przyczepność w zakrętach, a na zbyt duże wymagania ze strony kierowcy reaguje łagodną podsterownością. Nie jest to jednak auto, które wybrałbyś jako pierwsze na ulubiony odcinek drogi.

W materiałach prasowych Peugeot podaje, że układ hamulcowy został dopracowany "w najmniejszym szczególe", co mogłoby budzić obawy o to, jak się sprawy mają w wypadku większych szczegółów. Okazuje się, że niepotrzebnie. W wersji z silnikiem 1.6 nowy model ma na wszystkich kołach hamulce tarczowe (wersja 1.4 ma z tyłu bębny). Przy hamowaniu na zimno hamulce "207" zaskoczyły skutecznością - wynik dużo poniżej 38 m jest znakomity. W miarę wzrostu temperatury hamulców droga hamowania znacznie się wydłuża, jednak nawet silnie rozgrzane tarcze potrafią zatrzymać Peugeota na granicy dobrego i przeciętnego (nieco ponad 42 m).

Pokładowe centrum informacji

Jeszcze nie tak dawno dostępne tylko w najdroższych autach, dziś można je mieć na pokładzie malucha. Sprzęt audio, układ nawigacji, technologia Bluetooth plus zestaw głośno mówiący oraz komputer pokładowy jako zintegrowany zestaw. 7-calowy kolorowy ekran i obsługa jednym zestawem prze- łączników. Za najpełniejszą wersję trzeba zapłacić około 10 tys. zł.

Cennik "207" startuje od 40 800 zł za trzydrzwiową wersję ze starym jak marka Peugeot silnikiem 1.4 (75 KM) i osiąga zawrotne 79 400 zł za model pięciodrzwiowy napędzany 110-konną odmianą turbodiesla 1.6 HDI. Benzynowy silnik 1.6, taki jak w testowanym egzemplarzu, jest oferowany tylko w wersji Sporty (55 900 zł). Za kilka miesięcy wybór zostanie poszerzony o nowe jednostki napędowe, skonstruowane razem z BMW.

Jak należało się spodziewać, Peugeot oferuje do "207" sporo dodatków znanych z większych i droższych aut. Oprócz bajerów typu dyfuzor zapachów (dopłata 200 zł, sześć do wyboru) czy ogromny panoramiczny dach (1750 zł), są rzeczy bardzo praktyczne, jak np. czujniki parkowania z tyłu (można dokupić tylko do wersji Sporty, 1200 zł), dwustrefowa klimatyzacja (jak wyżej, 1500 zł), zestaw głośno mówiący z technologią Bluetooth (1100 zł), a w najbogatszej wersji nawet elektrochromatyczne (samoczynnie przyciemniane) lusterko wsteczne. Peugeot dostarcza też znakomity system doświetlania zakrętów (równie ż tylko w wersji Sporty; 3300 zł w pakiecie z układem ESP), jak mało co godny polecenia - to jedna z tych rzeczy, z których będziesz zadowolony przez cały czas używania auta, uśmiechając się za każdym razem, kiedy na wewnętrzną część zakrętu padnie dodatkowe światło.

"207" dołącza do trójki Clio, Grande Punto i Yaris, a tegoroczny wysyp nowych maluchów niedługo zamknie Corsa. Już zacieramy ręce na porównanie. Szykuje się jedna z większych bitew tego roku.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 41 700 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    zwarzywszy ze przesiadlem sie z corsy rocznik 97 60km a teraz mam prawie 100 ijeszcze zyje to chyba obleci
    ~dominik, 2008-02-06 23:12:09
  • avatar
    zgłoś
    „Dwieścieszóstka" skłoniła do wydania pieniędzy ponad 5 milionów ludzi, a licznik wciąż bije, bo jeszcze nie wyszła z produkcji. Jej następca jest bardziej wyrośnięty, i ma jeszcze bardziej szeroki uśmiech. Peugeot 207 w teście.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:51
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij