Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.0

Lexus GS-F - porcja wasabi

Bardziej niż liczbą koni ma przyciągać ostrym jak samurajskie cięcia  designem i dźwiękiem wolnossącej „V8”. Oto pikantny Lexus GS F.

Szymon Piaskowski 2016-07-15
Gdy kierowca ujrzy takie auto w lusterku, naturalną reakcją jest ustąpienie mu miejsca

Najmocniejszy model japońskiej marki, konkurent BMW M5, Audi RS6 i Mercedesa E AMG, jest wszystkim tym, czym nie są jego europejscy rywale. Zamiast walczyć o największą liczbę koni, inżynierowie z Lexusa postawili na dźwięk silnika i emocje. Clou programu jest znakomita wolnossąca, 5-litrowa jednostka V8, ta sama, którą znamy z modelu RC F. Jeśli jednak RC F-owi można było wytykać nadwagę, GS F-owi nie można zarzucić, że waży za dużo. Auto jest lżejsze nie tylko od swojego krewniaka, ale też od wszystkich wymienionych konkurentów (od BMW nawet o około 150 kg). W wypadku takich modeli jak GS F, oprócz dźwięku, osiągów, topowego wyposażenia i najnowszych rozwiązań technicznych ważne jest, jakie robi wrażenie. I gdyby przy ocenie auta liczyło się tylko ono, Lexus prawdopodobnie górowałby nad konkurentami.

Zgodnie z tym, do czego przyzwyczaiła nas ostatnio ta japońska marka nadwozie GS F-a wygląda jakby pastwiła się nad nim armia samurajów – są tu ostro zarysowane reflektory, potężne wloty powietrza i absurdalnie duży „grill”. Na zdjęciach całość może wydawać się przerysowana, ale na żywo GS F wygląda jak milion dolarów. Aby wydobyć z auta to, co tygrysy lubią najbardziej, trzeba wybrać tryb jazdy Sport S+. Wtedy układ kierowniczy utwardza się, reakcje na gaz stają się huraganowo szybkie, a wydech rzuca w eter takie chrapnięcia, że dla własnej przyjemności bawisz się gazem tylko po to, by zagrać jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych na świecie.

GS F-a Lexus wyposaża też w Active Sound Control, który podbija wrażenia akustyczne w kabinie. Jak dla nas – mogłoby go nie być. W trybie Normal GS F pokornieje, choć wciąż przyspiesza jak opętany. I nawet jeśli do setki jest wolniejszy od Audi RS6 o 0,7 s, zabawa w każdym momencie jazdy jest przednia. I chyba o to chodzi.

plusOd pierwszego kontaktu z nią czujesz, że to jest to.
Kierownica GS F-a jest gruba, nie za duża i świetnie leży w dłoniach.
minusW trybie automatycznym nie zawsze odczytuje intencje kierowcy, a w manualnym zmiana biegu trwa o dwa mgnienia oka za długo.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 281 900 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Bardziej niż liczbą koni ma przyciągać ostrym jak samurajskie cięcia&nbsp; designem i dźwiękiem wolnossącej „V8”. Oto pikantny Lexus GS F.</p><br /><br /><a href="/testy/Lexus-GS-F-porcja-wasabi,22684,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2016-07-15 12:32:20
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij