Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Lotus Exige – Kwiat Lotusa

Ostry jak papryka, gibki jak kot - Exige to najdzikszy przedstawiciel gatunku rasy Lotus.

Wolfgang König 2008-05-14
Lotus Exige Pod ciśnieniem: płat dociskowy z przodu, spoilery z tyłu, dodatkowy nacisk 41,2 kg przy prędkości 160 km/h.

auto motor i sport 1/2005

Tak, świat techniki samochodowej jest po prostu perfekcyjny. Wszystko w nim skomputeryzowano, produkcja jest elastyczna, menedżerowie efektywni, zarządzanie kompleksowe a monitoring i kontroling wszechobecne; postęp, pardon, progres - stał się religią digitalnego świata. Na szczęście od czasu do czasu, to tu, to tam przebija się jednak ludzka niepokorna myśl - a może by tak rzucić to wszystko i stworzyć samochód zaspokajający pierwotne instynkty kierowcy?

Kto miałby ochotę pojeździć takim autem, powinien zgłosić się do Lotusa. Diabelska maszyna na imię ma Exige S2, jest mała, ciasna i niepokorna - taki punk pośród samochodów sportowych. Zamiast syntezatorów i technicznie doskonałych solówek na bębnach, auto surowe jak Sex Pistols.

Cenowo to oczywiście czyste wariactwo. Kosztuje tyle co Porsche Boxster (44 900 euro), za to oferuje znacznie mniej, przynajmniej jeśli mierzyć zwykłą miarką. Nie ma ESP, nie ma poduszek powietrznych, nie ma nawigacji satelitarnej, kontroli trakcji, wspomagania kierownicy, ani żadnych innych szpanerskich wynalazków. Dywaniki, klimatyzacja i osłony przeciwsłoneczne tylko za dopłatą. Po prostu golas.

Temu, co jest nadano formę Lotusa Elise (chociaż auto ma stały dach) - byłaby ta forma nieco za gładka i banalna, gdyby nie kilka smakowitych dodatków. Z tyłu nadwozia panoszy się wielce obiecujący skrzydlaty spoiler, z przodu szczerzy się płat dociskowy, a na dachu specjalny wlot zgarnia strumień powietrza powstający w skutek pędu pojazdu. Zamiast tylnej szyby, tylko lamele i druciana siatka. Lakierowane na czarno obręcze kół, odlewane lub na życzenie kute, przyodziano w opony Yokohama typu Advan AO48 o skromnym i płytkim bieżniku - kto jeszcze nie wie, już się domyśla, co go czeka w takim aucie.

Exige to wyścigówka zrobiona w takiej skali, jak modele dla zbieraczy-hobbystów - ma niecałe 3,8 m długości i jest tak płaska, że przez nieuwagę można na nią nadepnąć. Exige jest mały jak zabawka - człowiek ma ochotę wziąć go do ręki i pobawić się na dywanie wydając z siebie warkotliwe brrum-brrum. Właśnie z powodu niewielkich rozmiarów pomieścić się w środku nie jest łatwo. Kto ma ponad metr wzrostu i nie ćwiczył aerobiku, będzie zmuszony przybierać pozy uwłaczające godności poważnego człowieka. Mniej więcej takie, jakby chciał się wśliznąć do skrzynki pocztowej.

Oprócz samego siebie Exige może przewieźć dwie osoby i jedną torbę podróżną, i właśnie pod tym względem również przypomina bardziej cywilizowanego Elise. To z kolei oznacza, że w środku jest więcej miejsca niżby można przypuszczać, oglądając to auto z zewnątrz.

Na cienkich kubełkowych fotelach jest zaskakująco wygodnie, kto zaś ceni spartańskie życie - z ulgą przyjmie brak pluszu i miękkiej pianki. Trochę plastiku i alcantary, trochę gołego aluminium, oszczędnie zdobna tablica rozdzielcza - niczego więcej się tutaj nie znajdzie.

Ponieważ w gruncie rzeczy Exige to Elise, jest też tak samo zbudowany. Pod karoserią z tworzywa wzmacnianego włóknem szklanym kryje się aluminiowa rama, bezpośrednio za kabiną pasażerską warczy umieszczony poprzecznie czterocylindrowy silnik. S2 oznacza w wypadku Exige'a drugą serię, w której najważniejszą nowością jest silnik z bardzo dobrego domu.

Tak jak w wypadku Elise 111R, chodzi o 1,8-litrową jednostkę Toyoty z sześciobiegową skrzynią - istną fabrykę wysokich obrotów. Przy 6800 obr/min silnik rozwija swój maksymalny moment obrotowy (181 Nm), 1000 obrotów wyżej jednostka osiąga najwyższą moc - 192 KM. Ale uwaga: kto się teraz uśmiał, ten się nie zna. Każdy koń mechaniczny ciągnie tu tylko 4,8 kg masy auta, to niewiele więcej niż mają do udźwignięcia rumaki pod maską Porsche 911.

Na tym właśnie polega stara sztuczka Lotusa. Najpierw kuracja odchudzająca, tak że zostają tylko skóra i kości, potem można zacząć oszczędzać na mocy silnika. Exige ma 916 kg żywej wagi (łącznie z dodatkowym wyposażeniem komfortowym), co powoduje, że kuce Toyoty cały narzucony im ładunek już po 5,8 sekundach transportują w tempie 100 km/h, a po dalszych 8,5 s galopują z prędkością 160 km/h - nieźle, jak na 192 KM.

Z drugiej strony nie można zaprzeczyć, że na co dzień nie ma się wrażenia nadmiaru mocy. Pełny ogień Exige rozpala dopiero na wysokich obrotach, od 6200 obr/min, a na szczyt mocy - uzyskiwany jedną nanosekundę przed zadziałaniem ogranicznika obrotów (przy 8400 obr/min) - udaje się wdrapać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Może to i dobrze, choćby ze względu na bębenki w uszach.

Po sportowemu ciasno zestopniowana 6-biegowa skrzynia stara się jak może, ale nic nie poradzi, że na prostych auta z mocniejszymi silnikami prędzej czy później odjeżdżają Exige'owi w siną dal. Miłośnicy Lotusa mają na taką okazję gotową odpowiedź - kto potrzebuje więcej mocy, temu najwidoczniej brakuje talentu.

Bardziej irytować może raczej fakt, że tańszy o 3000 euro i o 26 kg lżejszy Elise 111R potrafi praktycznie to samo. Ale spokojnie: najpóźniej gdy pojawią się pierwsze zakręty, bratanek Elise zacznie znikać w lusterku wstecznym. Jak i wszystko inne co ma cztery kółka i jest dopuszczone do ruchu po drogach publicznych. Exige'a można wyprzedzić na prostych, ale nie na serpentynach. A po każdej prostej przychodzi w końcu zakręt.

Część tajemnicy Lotusa Exige'a kryje się pod hasłem opływ powietrza. Tak jak w autach Formuły 1, spoilery i płaskie podwozie dbają o to, żeby pęd powietrza nie unosił samochodu lecz dociskał go do drogi. Innymi słowy - im szybciej się jedzie, tym jest trudniej. Przy 160 km/h do podłoża przywiera o kilkadziesiąt kg więcej masy niż waży samo auto, prędkość maksymalna (237 km/h) daje taki efekt, jakby na dachu siedział mały słoń.

Druga część tajemnicy to opony, skonstruowane specjalnie dla Lotusa, w połowie wyścigowe. I tak też trzymają się nawierzchni - jak klej, pod warunkiem że są gorące a droga sucha. Jeśli jest mokro, nieprzygotowani kierowcy mogą poćwiczyć manewry kierownicą - 2,8 obrotu kołem kierownicy okazuje się najczęściej niewystarczające, by zapobiec obrotowi auta wokół własnej osi. Inne ciekawostki Exige'a to sztywniej zestrojone amortyzatory Bilsteina, o dziesięć procent twardsze sprężyny i ABS dostosowany do wymogów jazdy po torze wyścigowym. Mieszanka, którą tu Lotus przygotował świetnie spełnia swoje zadanie. Konstrukcja może sobie być taka sama, ale w porównaniu z Exige'em nawet taki mistrz zwrotności jak Elise porusza się z gracją krowy na lodowisku.

Za to pokonywanie zakrętów przez Exige'a ma w sobie coś z lotu zwykłej swojskiej muchy. Zwroty w prawo i w lewo następują błyskawicznie, kierowcy zsuwają się z nosa okulary, drobne wysypują się z kieszeni, oczy łzawią, ale samochód dzielnie trzyma się na obranym kursie. Zadziwiający przy tym jest komfort jazdy - bo chociaż Exige wiernie odwzorowuje nierówności drogi - czyni to jednak bezboleśnie dla pasażerów.

Co jednak nie zmienia faktu, że nie zwykła droga, ale tor wyścigowy okazuje się jego prawdziwym żywiołem. Jest to cecha charakteru podobająca się co najmniej w ojczyźnie Lotusa. Udział w klubowych wyścigach to narodowy sport w Wielkiej Brytanii, a Exige to zawodnik o wszechstronnych możliwościach - użyteczny w zwykłym ruchu drogowym i wystarczająco szybki na torze.

Na dodatek jest zaskakująco potulny, nawet gdy doprowadzić go do ostateczności. Kto ma wprawną rękę, poczuje jak Exige z precyzją lasera sunie po wybranym torze jazdy, jak pozbawiony wspomagania układ kierowniczy wiernie przekazuje to, co auto poczuje pod kołami, że przy wejściu w zakręt można odpuścić gaz. Zaiste diabelska przyjemność.

Tekst: Wolfgang König
Zdjęcia: MPI

Dane techniczne

Data publikacji 1/2005
Silnik Czterocylindrowy, rzędowy umieszczony centralnie, poprzecznie do osi pojazdu, pięć podpór wału korbowego, dwa wałki rozrządu w głowicy (napęd łańcuchowy), cztery zawory na cylinder, elektroniczny wtrysk paliwa.
Moc kW (KM) 141 (192)
Przy obrotach (/min) 7800
Pojemność skokowa [cm3] 1796
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 181
Przy obrotach (/min) 6800
Przeniesienie napędu Napęd tylny, sześcioprzełożeniowa skrzynia biegów. Wielkość przełożeń: I. 3,12, II. 2,05, III. 1,48, IV. 1,17, V. 0,92, VI. 0,82, bieg wsteczny 3,25; przełożenie przekładni głównej 4,53:1.
Nadwozie Dwumiejscowe, dwudrzwiowe coupé.
Układ jezdny Niezależne zawieszenie kół z przodu i z tyłu, z przodu i z tyłu podwójne wahacze poprzeczne oraz kolumny z amortyzatorami i sprężynami śrubowymi, amortyzatory teleskopowe, rozstaw kół z przodu 1457 mm, z tyłu 1507 mm. Układ kierowniczy z przekładnią zębatkową, 2,75 obrotu kierownicą. Hamulce hydrauliczne dwutłoczkowe ze wspomaganiem, z przodu i z tyłu hamulce tarczowe chłodzone powietrzem, ogranicznik siły hamowania, ABS, hamulec ręczny na tylną oś. Rozmiar kół 7 J x 16 z przodu, 7,5 J x 17 z tyłu, rozmiar opon 195/50 R 16 W z przodu, 225/45 R 17 W z tyłu, Yokohama A048.
Dł/szer/wys [mm] 3797/1727/1159
Rozstaw osi [mm] 2300
Masa własna [kg] 916
Poj. bagażnika [l] 112
0-80 km/h (s) 4,2
0-100 km/h (s) 5,8
0-120 km/h (s) 8,1
0-130 km/h (s) 9,3
0-140 km/h (s) 10,6
0-160 km/h (s) 14,3
400 m (km/h)/(s) 14,0 (158)
Prędkość maksymalna (km/h) 237
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 6,6/9,3
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 6,9/9,7
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,1
Maksymalne (l/100 km) 12,1
średnie podczas testu (l/100 km) 9,8
zasięg (km) 408
50 km/h | IV bieg 69
50 km/h | V bieg 68
50 km/h | VI bieg 66
80 km/h | III bieg 80
80 km/h | IV bieg 75
80 km/h | V bieg 74
80 km/h | VI bieg 71
100 km/h | III bieg 82
100 km/h | IV bieg 80
100 km/h | V bieg 76
100 km/h | VI bieg 74
120 km/h | III bieg 87
120 km/h | IV bieg 83
120 km/h | V bieg 81
120 km/h | VI bieg 79
130 km/h | III bieg 88
130 km/h | IV bieg 83
130 km/h | V bieg 86
130 km/h | VI bieg 80
140 km/h | IV bieg 86
140 km/h | V bieg 87
140 km/h | VI bieg 86
160 km/h | IV bieg 86
160 km/h | V bieg 87
160 km/h | VI bieg 87
180 km/h | IV bieg 91
180 km/h | V bieg 90
180 km/h | VI bieg 88
Podczas postoju 50
Maksymalnie na III biegu 89
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 38

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ostry jak papryka, gibki jak kot - Exige to najdzikszy przedstawiciel gatunku rasy Lotus.
    auto motor i sport, 2008-05-14 10:46:25
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij