Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

MINI Cooper S: Szybki i wściekły

Na pierwszy rzut oka wygląda tak samo jak 13 lat temu, gdy powrócił do świata żywych. Jednak po bliższym poznaniu okazuje się, że to całkiem nowy samochód – jeszcze lepszy, jeszcze droższy i jeszcze większy. Ale to wciąż Mini.  

Adam Majcherek 2014-04-17

Darujemy sobie analizę podobieństw do legendarnego Mini, narysowanego w latach pięćdziesiątych na serwetce przez Aleca Issigonisa. Wówczas tylko nieliczni przejmowali się testami zderzeniowymi, czy strefami kontrolowanego zgniotu, a o poduszkach powietrznych nikt nie słyszał. Pierwsze Mini miało być małe i tanie, następne – przygotowane w 2001 roku pod nadzorem BMW – wciąż możliwie niewielkie, ale za to eleganckie, czy wręcz luksusowe.

Małe? Tak, choć urosło
Najnowszy, współczesny model, na który już można składać zamówienia, okazuje się największym Mini w historii. Zbudowano go na nowej płycie podłogowej, na której będą powstawały kolejne modele BMW. To, że w porównaniu z poprzednią generacją nowy model jest o 10 cm dłuższy może niewiele mówić o gabarytach auta, ale stwierdzenie, że Cooper jest wciąż 11 cm krótszy od Forda Fiesty ułatwia umiejscowienie go w świecie maluchów. Mimo zdecydowanie krótszego nadwozia, „brytyjczyk” góruje nad Fiestą rozstawem osi.

Od zawsze maksymalne wyciągnięcie kół do narożników nadwozia było cechą szczególną tego auta, pozwalającą uzyskać zaskakującą stabilność nadwozia. Teoretycznie daje też większe pole do popisu w kwestii projektowania przestrzeni w kabinie, ale nadwozia Mini wciąż nie da się nazwać obszernym.

Premium? Tak, szczególnie cena
Zdecydowanie lepiej niż u poprzednika wykończono wnętrze – nie jest już plastikowe i stało się bardziej eleganckie, na szczęście wciąż nie można odmówić mu oryginalności. Poprawiono ergonomię – przyciski do otwierania szyb wreszcie znajdują się na drzwiach a nie obok dźwigni zmiany biegów, tam za to wylądowało pokrętło do obsługi multimediów. „Znormalniał” prędkościomierz, który znajduje się teraz za kierownicą, a na liście wyposażenia pojawiły się dwustrefowa klimatyzacja, kamera cofania, czy asystent parkowania.

By zaakcentować status premium swojego dzieła, BMW proponuje do Mini światła LED, aktywny tempomat, pakiet serwisowy na 5 lat, czy automatyczną skrzynię biegów, która korzystając z danych GPS wie gdzie auto się znajduje i dobiera przełożenie odpowiednie np. do sekwencji najbliższych zakrętów. Niestety, większości wymienionych wyżej elementów nie ujęto w cenie podstawowej, która startuje z poziomu aż 84 800 zł!

Pędzi, aż miło
Za tę kwotę można kupić zwykłego Coopera z bardzo udanym, trzycylindrowym silnikiem 1.5, z którym mamy nadzieję spędzić trochę więcej czasu, ale mocny i naprawdę szybki Cooper S kosztuje o 16 500 zł więcej. Jego również napędza nowa jednostka, ale o pojemności 2.0 i mocy 192 KM. Dzięki turbodoładowaniu silnik imponuje momentem obrotowym: 280 Nm jest dostępne już od 1250 aż do 4750 obr/min, więc praktycznie zawsze, przez co Cooper S jest niesłychanie dynamiczny – sprint do setki załatwia w niecałe 7 sekund.

Rakietowe przyspieszenia, precyzyjny układ kierowniczy z kierownicą obsługiwaną tylko niewielkimi ruchami nadgarstków i sztywne zawieszenie, które pozwala na błyskawiczne przeskakiwanie z zakrętu w zakręt czynią z Coopera S wściekłego hot hatcha. Wściekłego na tyle, że trudno nazwać go szczególnie komfortowym – na gorszej nawierzchni lubi potrząsnąć kierowcą. Za to na porządnym podłożu można „Miniakiem” jeździć cały dzień – sportowe fotele zapewniają świetną pozycję za kierownicą, dobrze trzymają ciało w zakrętach i nie potęgują zmęczenia w długiej trasie.

Poprawiona akustyka sprawia, że do kabiny dociera mniej hałasu, ale na szczęście słychać przyjemne bulgotanie wydechu przy odpuszczeniu gazu – takie smaczki zawsze docenimy. Istnieje jednak ryzyko, że podróż skończy się dość szybko, bo zbiornik jest w stanie pomieścić tylko 44 l paliwa, a podczas „zabawy” Cooper S przestawiony na tryb Sport, z ostrzejszymi reakcjami na gaz, lubi wypić ponad 10 litrów na 100 km. Trzeba więc zachować czujność i w odpowiednim momencie przejść na tryb Green, z systemem start/stop, ograniczającym pobór energii przez klimatyzację itp., by spokojnie dojechać do najbliższej stacji benzynowej.


Naszym zdaniem

Adam Majcherek - redaktor „auto motor i sport”
Mini jest trochę jak Porsche 911 – zachowuje swój klasyczny wygląd, ale tak naprawdę z generacji na generację jest coraz lepsze.
To polubisz - wyświetlacz HUD

Na przezroczystej płytce z poliwęglanu, oprócz wskazań prędkościomierza, zobaczysz komendy nawigacji czy nazwy stacji radiowych.
Tego nie - ciasny tył
Na tylnej kanapie najlepiej siedzieć tylko w poprzek – na nogi praktycznie nie ma miejsca.
Dane producenta MINI Cooper S 2.0
Cena 101 300 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu benzynowy, R4 turbo
Pojemność skokowa 1998 cm3
Moc maks./przy obrotach 192 KM/4700-6000 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 280 Nm/1250-4750 obr/min
Przeniesienie napędu na przednie koła; 6-biegowa przekładnia
mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 6,8 s
Prędkość maksymalna 235 km/h
Zużycie paliwa
Średnie 5,8 l/100 km
Emisja CO2 136 g/km
Nadwozie
3-drzwiowy, 4-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 3850 x 1727 x 1414 mm, rozstaw osi 2495 mm, masa własna 1235 kg, ładowność 450 kg, pojemność zbiornika paliwa 44 l, pojemność bagażnika 211 l.

Adam Majcherek

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 77 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nowe MINI na pierwszy rzut oka nie różni się od poprzedniego modelu. Jednak, jak to w wielu przypadkach bywa, różnice tkwią w małych szczególikach. Okazuje się, że nowy Cooper S to całkiem nowy samochód.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-04-17 12:21:15
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij