Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Mała wielka kropka

Listy pochwalne kierować do mistrza Giugiaro, adres znany redakcji. Mała kropka Fiata zmieniła się bardzo. Ma nawet inną nazwę - teraz to już Fiat Grande Punto. Tu i teraz - test Dużej Kropki z silnikiem 1.3 Multijet o mocy 90 KM.

Roman Popkiewicz 2008-07-12
Test Fiata Punto Multijet Z pyska jak małe Maserati, Grande punto jeździ tak dobrze jak wygląda - w genach ma całkiem spory talent do połykania zakrętów.

A więc to jest samochód, który ma zbawić Fiata. Co oczywiście samo w sobie nie jest jeszcze niczym nowym, bo ten rytuał odbywa się dość regularnie - co jakiś czas jakiś model ma wyciągać Fiata na finansową powierzchnię. W tym sezonie komplikacja jest jednak taka, że drugi nowy model, Croma, niedługo utonie, o ile już nie utonął. Grande Punto jest więc samo. Jego debiut to w świecie samochodów być może najważniejsza premiera tego roku.

Wizualnie, Grande Punto to świeży powiew w segmencie, w którym nijakie pudełka ścierają się z modelami stylizowanymi na siłę. Z twarzy, nowy Fiat wygląda jak małe Maserati; sylwetka ma świetne proporcje, auto emanuje pewnością siebie i solidnością. Oto pierwszy mały samochód, który będzie dobrze wyglądał zaparkowany obok Mini, a tego jak na razie jeszcze o żadnym innym modelu nie dało się powiedzieć.

Po cichu właśnie padła bariera czterech metrów. Grande Punto jest "grande" nie tylko z nazwy - nowy Fiat to dziś najdłuższy hatchback wśród maluchów. O pół rozmiaru większy niż niektórzy rywale - to brzmi dumnie, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi przestronność wnętrza. W kabinie rzeczywiście jest bardzo dużo powietrza, a kolorowe listwy wyrastające z konsoli środkowej i sięgające od drzwi do drzwi optycznie poszerzają wnętrze. Na wysokości przednich drzwi linia okien przebiega dość nisko, dzięki czemu nie brakuje też światła.

Deska rozdzielcza jest poskładana starannie, a jakość tworzyw - lepsza na oko niż na dotyk - przyzwoita, chociaż na pewno nie najlepsza w klasie. Punto ma niezłe fotele, na których nie strach spędzić kilka godzin. Z kolei z tyłu dwie osoby pojadą dość wygodnie, ale cudów nie ma i trzy będą już narzekać na ścisk. Z punktu widzenia udogodnień nie wszystko jest idealne, na przykład kieszenie w drzwiach są małe, a uchwyty na kubki, wepchnięte za dźwigni ę zmiany biegów i pod konsol ę, zamiast być praktyczne, okazują się praktycznie bezużyteczne. Za to siedzisko i oparcie kanapy pozwalają na wykonywanie standardowych manewrów w układzie 60:40. Sam bagażnik nie bije rekordów i ma przyzwoitą jak na samochód tej klasy pojemność 275 litrów.

Nie widać, żeby na czymś specjalnie oszczędzano albo żeby coś było robione na skróty, oprócz jednego szczegółu - obrotomierz ma taką samą skalę jak w wersji z silnikiem benzynowym, co podczas jazdy irytuje - to tak, jakby prędkościomierz wyskalować do 300 km/h. Ale już samo urządzenie, które nakręca wskazówkę obrotomierza - jest w porządku. Testowane Punto było napędzane silnikiem 1.3 Multijet w jego najnowszej, 90-konnej wersji. Produkowana w Bielsku-Białej jednostka jest dobrze wyciszona i szybko nabiera obrotów, chociaż na gaz reaguje z lekkim opóźnieniem. Maksymalny moment obrotowy (aż 200 Nm) silnik Punto osiąga już przy 1750 obr/min, ale robi to z pewną dozą nieśmiałości, bo naprawdę "ciągnąć" zaczyna dopiero jakieś dwieście obrotów później. Wykorzystywany do maksimum możliwości, mały turbodiesel rozpędza Punto do setki jeszcze przed upływem 13 sekund, mieszcząc się w ramach określanych jako cywilizowane. W dobrym tempie auto nabiera prędkości do około 120 km/h, powyżej których na coraz cięższe próby jest wystawiana cierpliwość kierowcy.

W tej wersji silnik 1.3 Multijet współpracuje z sześciobiegową przekładnią mechaniczną, która pozwala lepiej wykorzystać użyteczny zakres momentu obrotowego. Dwa pierwsze przełożenia są stosunkowo krótkie, dzięki czemu auto jest bardziej zrywne - podczas ruszania z miejsca nie trzeba "wkręcać" silnika na wysokie obroty. Elastyczność na najbardziej "popularnych" biegach jest bardzo dobra. Równie dobre są reakcje silnika na gwałtowne zmiany jego obciążenia, których pełno podczas jazdy po zatłoczonych drogach. Wreszcie szósty bieg jest (bardzo typowo) dość "długi" i do przyspieszania polecić go można co najwyżej spacerowiczom, za to do jazdy ze stałą prędkością i oszczędzania paliwa - jak najbardziej wszystkim. Przy oszczędnej jeździe nie ma problemów z uzyskaniem zużycia paliwa poniżej 4,5 l/100, co powinno wystarczyć za całą rekomendację możliwości tego silnika. W całym teście średnie zużycie wyniosło 6,5 l/100 km.

Podobnie jak w Punto poprzedniej generacji, wspomaganie układu kierowniczego w nowym modelu jest również elektryczne. Nowy "symulator" jednak wyraźnie lepiej zestrojono. Przy niskich prędkościach układ nie działa zbyt lekko (pod warunkiem, że nie korzystasz z programu "city", który usuwa jakikolwiek opór stawiany przez kierownicę, stwarzając wrażenie, jakby była ona odłączona od kół). Z kolei w miarę wzrostu prędkości siła wspomagania stopniowo maleje, a bardziej "sztywny" układ kierowniczy nabiera precyzji i ostrości. Koło kierownicy jest dość bojowo wyprofilowane, co ma zachęcać do brania drogowych spraw we własne ręce.

Za kółkiem Grande Punto od pierwszych metrów czujesz się pewnie. Zawieszenie wybiera nierówności w sposób typowy dla aut niemieckich (co nie powinno dziwić, bo na tym samym podwoziu powstaje przyszłoroczny Opel Corsa) - szybko, bez zająknienia, cicho i bez "echa". Nierówność przestaje istnieć tak szybko jak się pojawia i układ jezdny jest gotowy na przyjęcie kolejnych wyzwań.

Zawieszenie ma też tę cechę, że bardzo długo nie dopuszcza do dużych przechyłów nadwozia. Jadąc coraz ostrzej, nabierasz przekonania, że auto będzie się opierać przechyłom wiecznie. Tak oczywiście nie jest i w końcu wkraczasz na obszar, kiedy zawieszenie Grande Punto musi się napocić, i to mocno. Ważne jest jednak to, że większe przechyły nadwozia pojawiają się dość późno (dopiero kiedy występują duże siły towarzyszące pokonywaniu zakrętów). Można je nawet traktować jako ostrzeżenie, że do granicy przyczepności już niedaleko. W większości sytuacji na drodze masz jednak przyjemne poczucie dużego zapasu możliwości.

Układ hamulcowy Punto wykorzystuje wentylowane tarcze z przodu oraz bębny z tyłu i okazuje się bardzo skuteczny, zatrzymując auto tuż przed granicą 40 metrów na hamulcach zimnych oraz tuż za - na rozgrzanych. Bardzo "miękki" pedał hamulca ma przeciętnemu kierowcy pomagać w sytuacjach podbramkowych, kiedy gwałtowny, choć niekoniecznie silny nacisk uruchomi dużą siłę hamowania. U nas Grande Punto pojawi się w sprzedaży na początku lutego. W chwili oddawania tego numeru auto motor i sport do druku ceny auta nie były jeszcze znane, ale można się spodziewać, że nowy model będzie droższy od tego, który zastępuje. Pytanie - o ile.

Czy Grande Punto wybawi Fiata od złego? Ha, gdybym wiedział takie rzeczy, szef Fiata dzwoniłby do mnie, żeby zapytać jak się miewam. Firma jest powściągliwa w prognozach, ale rozbudowuje linie produkcyjne w fabrykach Melfi i Mirafiori. Ja wiem natomiast, że nowe Punto to Fiat, na którego przyjemnie patrzeć, do którego przyjemnie wsiąść i którym przyjemnie jest jeździć. Mały wielki kawał samochodu.

Tekst Roman Popkiewicz
Zdjęcia Tomasz Jaźwiński,Ádám Szabó-Jilek



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 43 000 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    hmm, 5gwiazdek w NCAP, wygoda, cisza, dynamika, dobra cena, swietny design. Mozna tak wymieniac caly dzien - a to wszystko w Grande Punto
    ~hasan, 2008-10-16 14:23:18
  • avatar
    zgłoś
    Mam świra na punkcie bezpieczeństwa, a pięć gwiazdek na pięć możliwych w testach EuroNCAP naprawdę do mnie przemawia....
    ~Myszka, 2008-09-11 23:05:17
  • avatar
    zgłoś
    mi tez pierwsze skojazenie jakie przychodzi widzac Fiata GP to Maserati. Nawet ten skrot GP - Grand Prix ??
    ~kamrat, 2008-09-10 13:46:59
  • avatar
    zgłoś
    Listy pochwalne kierować do mistrza Giugiaro, adres znany redakcji. Mała kropka Fiata zmieniła się bardzo. Ma nawet inną nazwę - teraz to już Fiat Grande Punto. Tu i teraz - test Dużej Kropki z silnikiem 1.3 Multijet o mocy 90 KM.
    auto motor i sport, 2007-12-12 12:53:01
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij