Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Maserati GranTurismo MC Stradale – sport na ostro

Maserati wypuszcza na świat samochód wyjątkowy. Oto najszybszy, najlżejszy i najmocniejszy model w gamie słynnej włoskiej marki, czyli don GranTurismo MC Stradale.

Roman Popkiewicz 2011-05-20
Maserati GranTurismo MC Stradale Maserati ma swój przepis na auto sportowe i począwszy od wyglądu, a na dźwięku silnika skończywszy, wyróżnia się ono wśród innych.

To świetny ruch ze strony Maserati, które od kilku lat wyjmuje z szafy same garnitury, zarówno dwu- jak i czterodrzwiowe, wszystkie świetnie skrojone, znakomicie uszyte, uniwersalnie stylowe i ekskluzywne, ale które są jednak wciąż garniturami nadającymi się na wszelkie okazje, oprócz jednej - toru wyścigowego. Tym razem jednak Maserati pokazuje coś naprawdę ostrego w postaci GranTurismo MC Stradale, czyli mocniejszej, ostrzejszej i bardziej bezkompromisowej wersji swojego coupé - samochód w sam raz do pokazania się właśnie na asfaltowym ringu.

 

Dlatego GranTurismo MC Stradale wygląda jakby zamiast garnituru założył idealnie skrojony kombinezon kierowcy wyścigowego. Diabelskie spojrzenie reflektorów podkreśla specjalny dla Stradale agresywny przedni spoiler, identyczny jak ten z GranTurismo MC w wyścigowej specyfikacji GT4, startujących w międzynarodowej serii Maserati Trofeo. Do tego są specjalne nakładki na progi, unikatowe dla Stradale 20-calowe obręcze kół, wloty powietrza na pokrywie silnika oraz odpowiedni tylny zderzak z końcówkami rur wydechowych w stylu znanym z Ferrari 430 Scuderia. Długie, smukłe nadwozie GranTurismo wygląda teraz bardziej drapieżnie i wyraża pewność siebie osobnika, który jest świadomy tego, że znajduje się na szczycie łańcucha pokarmowego. Obchodząc Stradale wokoło, instynktownie czujesz, że o ile prawdopodobnie mimo wysokiej mocy silnika i bardziej usportowionego zawieszenia charakter auta jest wystarczająco cywilizowany, żeby zwykły śmiertelnik nie najadł się strachu, o tyle możliwości tego auta w pełni pozna kierowca o doświadczonej ręce, który nie będzie obawiał się potraktować tego drapieżnika po męsku.

Między wybrzuszonymi przednimi błotnikami i tuż za przednią osią siedzi ten sam silnik co w GranTurismo S. Łagodny zastrzyk podniósł moc do 450 KM i maksymalny moment obrotowy do 510 Nm, natomiast bardziej radykalna okazała się kuracja odchudzająca, jakiej poddano coupé Maserati. Kilogramy zostały "zdjęte" z masy wielu elementów, m.in. z kół (obręcze Stradale są lżejsze o 5 kg), układu hamulcowego (aż 18 kg), izolacji akustycznej nadwozia (minus 25 kg), instalacji elektrycznej (2 kg); lżejsze są fotele o konstrukcji z włókna węglowego (o 26 kg) oraz sam układ wydechowy (waży o 6 kg mniej). W sumie Stradale ma o 110 kg mniej tłuszczu niż GranTurismo w garniturze i wskazówkę wagi zatrzymuje na 1770 kg. Pod kombinezonem wyścigowym nadwozia nowe Maserati nosi jednak elegancką koszulę - coupé co prawda traci siedzenia z tyłu na rzecz pałąka bezpieczeństwa, który można zamówić razem z czteropunktowymi pasami, do tego rezygnuje z kilku elementów wygłuszenia kabiny, jednak kabina jest wykończona na odpowiednim poziomie. Na kierownicy, fotelach, konsoli, drzwiach i tunelu środkowym dominuje alcantara, zawsze bardziej "sportowa" niż zwykła, gładka skóra.

 

Wersja Stradale ma podkręcony układ nerwowy, który wysyła mięśniom odpowiednio podrasowane sygnały. Do znanych z GranTurismo S ustawień "auto" i "sport", decydujących m.in. o pracy skrzyni biegów oraz nastawach układu stabilizacji toru jazdy, teraz w odpowiedni sposób wyostrzonych, doszedł tryb "race", w którym np. znajdująca się przy tylnej osi zrobotyzowana, sześciobiegowa, mechaniczna przekład- nia zmienia biegi w czasie 60 milisekund, czyli dokładnie takim samym jak w wypadku słynnego Ferrari 430 Scuderia. Inaczej działają też układ stabilizacji oraz kontrola trakcji, ale o tym za chwilę.

Na pierwsze jazdy Maserati wypuściło Stradale na jedyny słuszny wybieg w postaci toru wyścigowego. Chwila mocowania z zapięciem pasów i w drogę. W porównaniu z czysto uliczną wersją, zawieszenie auta zostało obniżone (o 10 mm z przodu i 12 mm z tyłu), zastosowano też sztywniejsze sprężyny oraz grubszy, 25-milimetrowy przedni stabilizator. Natomiast na kołach jest komplet nowiutkich opon Pirelli P Zero Corsa, czyli najwyższa forma drogowej opony włoskiego producenta. Rozmiar - jedyne 255/35 z przodu i 295/35 z tyłu. Już po paru pierwszych, "rozgrzewkowych" ruchach nadwozia staje się jasne, że zawieszenie jest sztywne, ale nieprzesadnie sztywne - w ten profesjonalny sposób, który dopuszcza lekkie przechyły nadwozia oraz pozwala zachować świetny kontakt kół z nawierzchnią. Jasne staje się także to, że Stradale to brzytwa, pytanie tylko - czy łatwo się nią skaleczyć?

Duży, blisko pięciometrowy samochód na torze czuje się jak ryba w wodzie. Przy wyjściach z zakrętów, o ile tylko przednie koła nie są zbytnio skręcone, można bez specjalnych obaw wciskać gaz praktycznie do podłogi już w bardzo wczesnej fazie wyjścia ze skrętu. Łopatki zmiany biegów na kolumnie kierownicy są duże i zawsze pod ręką, a 60-milisekundowe zmiany przełożeń odczuwa się jak krótkie kopnięcia. Kolejne zakręty zbliżają się jak na filmie, a podczas silnych dohamowań na obojczykach porządnie czuć szelki pasów; można uwierzyć w zapewnienia Maserati, że Stradale ze 100 km/h hamuje na dystansie 33 m. Potężne tarcze są autorstwa - kto zgadnie? - oczywiście Brembo i są wykonane w technologii węglowo-ceramicznej, co oznacza, że praktycznie nie sposób je zużyć lub przegrzać. Przy dojściu do ciasnego nawrotu, stopniowo odpuszczasz hamulec rozpoczynając skręt, silnik wyje przy redukcji na dwójkę i dopiero na niskim biegu kątem oka widzisz jak denerwuje się lampka układu kontroli trakcji. Nie odczuwasz żadnego poślizgu ani charakterystycznego dla wielu tego typu układów efektu "dławienia" silnika. Stradale po prostu wyjeżdża z zakrętu z optymalnym uślizgiem kół, nad którym panuje znakomity układ kontroli trakcji.

 

MASERATI GRANTURISMO MC STRADALE

MASERATI GRANTURISMO MC STRADALE

Cena732 600 zł
KonkurenciPorsche 911 GT3, Aston Martin DBS
Silnikbenzynowy, V8, 4.7
Moc450 KM/7100 obr/min
0–100 km/h4,6 s
Prędkość maksymalna301 km/h
Zużycie paliwa14,5 l/100 km
Emisja CO2337 g/km
Silnikpojemność skokowa 4691 cm3, maks. moment obrotowy 510 Nm przy 4750 obr/min, skrzynia biegów 6M (zautomatyzowana), napęd na tylne koła.
Nadwozie2-drzw., 2-miejsc. coupé, dł. x szer. x wys. 4933 x 1915 x 1343 mm, rozstaw osi 2942 mm, masa własna1770 kg, pojemność bagażnika 320 l, poj. zbiornika paliwa 90 l.

Coupé Maserati jest świetnie wyważone (rozkład masy wynosi 48 procent na przód i 52 na tył). Najlepszy efekt, czyli najszybsze pokonywanie zakrętów, przynoszą płynne ruchy kierownicą, kiedy Stradale tańczy z idealną stabilnością. Niezłą stabilność zachowuje nawet sprowokowane do gwałtownego manewru przy wyższych prędkościach, kiedy obciążenie kół zmienia się szybko, a siły boczne tylko czyhają, żeby przejąć kontrolę nad autem. Czasem tył lekko "wstanie", ale zanim zacznie żyć własnym życiem - wraca do szeregu, jednak dużo częściej pojawia się niezbyt silna, ale wyraźna, spokojna i bezpieczna podsterowność. Układ stabilizacji jest świetnie zestrojony i w trybie "race" pozwala na małe uślizgi auta, ale tylko takie, które nie grożą, że urośnie z nich coś groźniejszego. Kiedy pozwalają wyłączyć układ stabilizacji, okazuje się, że jeśli tylko dasz mu do tego pretekst lekkomyślnym zachowaniem, Stradale potrafi ugryźć. W tym samym zakręcie, w którym lampka kontroli trakcji co najwyżej ledwo mrugnęła, Stradale nagle, przy wcale nie tak mocnym gazie i na średnich obrotach ni stąd, ni zowąd próbuje stanąć w poprzek toru. Wyczucie w plecach i szybkie ręce są na wagę złota - i nawet jeśli uda Ci się złapać i wyprostować poślizg, od następnego razu podchodzisz do gazu jak do rottweilera. Czyli okazuje się, że to, co wcześniej brałeś za w najlepszym wypadku łagodną ingerencję układu kontroli trakcji, było tak naprawdę stalowym kagańcem, bez pomocy którego już dawno zaparkowałbyś Maserati na barierze... Oto jeden z tych samochodów, które potrafią pokazać kierowcy jak mało naprawdę potrafi.

Jest na świecie wiele silników o brzmieniu, które zatrzymuje oddech, ale Maserati najwyraźniej zna jakąś magiczną dźwiękową formułę. W trybie "race" specjalny zawór pozwala silnikowi na nieskrępowany wydech i wtedy praca V-ósemki jest prawie jak z wyścigów. Jakim cudem Maserati potrafi utrzymać ten grzmot w granicach wyznaczanych przez normy, prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, ale silnik nawet na niskich obrotach brzmi tak, jakby GranTurismo MC Stradale wszystkim normom pokazywało środkowy palec...

Tekst Roman Popkiewicz
Amis 5/2011

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Chciałbym to przeżyć "na żywo" za kierownicą GT. Cóż, to jedna z rzeczy na liście rzeczy w moim życiu jeszcze nie dokonanych (zdecydowanie z górnej połówki tej listy)
    airmatic, 2011-07-14 21:36:47
  • avatar
    zgłoś
    ...to tak ogolnie dobrze ze wrzucili pozniej GTS to juz fajnie tam gada heehh oglnie dobra sportowka ale za malo kucy takie przetracie przed wejsciem do Ferrari albo lambo,ale ogolnie dobry wuzek. Maserati fajne robi sprzety jak nowe QuatroportS tez limuzynka hehehe pierwszoligowa,mieli rzuty z Maserati 3200 fajne bylo,stary zawodniki Ghibli...Maserati wporzadku nie ma lipy JAK SIE POSTARAJA tymi swoimi pakietamihehehe
    84styleFury, 2011-07-14 21:29:29
  • avatar
    zgłoś
    Świetny tekst, moje gratulacje dla redaktora Popkiewicza, a Maserati? Miałem okazję zobaczyć i usłyszeć zwykłe Gran Turismo - grzmi jak potwór, ale jest to cudowny dźwięk. Trudno jest mi sobie wyobrazić jak pracuje MC Stradale ... .
    ~Samuraj, 2011-05-22 12:55:08
  • avatar
    zgłoś
    Maserati wypuszcza na świat samochód wyjątkowy. Oto najszybszy, najlżejszy i najmocniejszy model w gamie słynnej włoskiej marki, czyli don GranTurismo MC Stradale.
    auto motor i sport, 2011-05-20 09:33:52
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij