Późno, bardzo późno, za późno, ale lepiej późno niż wcale. Po latach nieobecności Mazda oficjalnie zajeżdża na polski rynek. Na przywitanie więc będzie test - mała Mazda 2 w najmocniejszej wersji. Całe 103 KM.
W plebiscycie „Car of the Year" ustąpiła tylko Fiatowi 500, coś więc na rzeczy musi być. Przede wszystkim ma świetne opakowanie. Kształty i linie niby nie są specjalnie odkrywcze, ale całość świeża, zgrabna, nawet dynamiczna. Dobrze jej w żywych kolorach.
We wnętrzu sporo światła, na desce rozdzielczej duża ilość kółek; i chociaż jakość wykonania niezła, można przysiąc, że każdy element wytłoczono z takiego samego twardego plastiku. Dziś jeszcze jest to mniej więcej standard, ale jutro? Takie na przykład Clio i Corsa już teraz wyglądają o klasę lepiej.
Nadwozie Mazdy jest krótkie - o dobre 10 cm krótsze niż większości maluchów - ale wnętrze się przez to nie kurczy. W kabinie sporo powietrza, można się rozsiąść - zwłaszcza na szerokość. Siedzi się natomiast bardziej pionowo. Miłe udogodnienia to duże elementy obsługi, duże lusterka boczne, czy podwójne dno w bagażniku. O ile można jeszcze próbować zrozumieć, że kolumna kierownicy ma regulację tylko na wysokość, o tyle to, że wysokim kierowcom zagłówki foteli sięgają najwyżej do uszu, jest fatalną niedoróbką.
Jeszcze trochę czasu minie, zanim jakiś maluch będzie miał pod podwoziem coś innego niż kolumny McPhersona z przodu i belkę skrętną z tyłu. Mazda nie próbuje wywrócić tego porządku. Układ jezdny „dwójki" jest zestrojony komfortowo, chociaż z szybkim, nie znającym wahania tłumieniem. Samo przyjęcie nierówności jest miękkie, ale tylko przez pierwszą chwilę, bo tłumienie okazuje się szybkie i zawieszenie natychmiast wraca do stanu gotowości. Nadwozie wykonuje tylko najmniejszy niezbędny ruch. W ten sposób Mazda łapie niezły kompromis między komfortem a kontaktem kół z nawierzchnią. Na nierównych drogach do wnętrza docierają szmery pracy układu zawieszenia - rzecz dość typowa w maluchach. Natomiast przyzwoity komfort „dwójka" zachowała nawet na opcjonalnych „szesnastkach", co oznacza, że na mniejszych kołach z oponami o wyższym profilu byłoby tylko lepiej.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik roberto 24.11.2008, 12:32
- Użytkownik kretek 18.11.2008, 11:04
Mazda2 to oryginalne auto, w swojej klasie wypada co najmniej poprawnie. Według mnie to auto
- Użytkownik zdziwiona 30.10.2008, 20:13
to co zadziwia w tym samochodziku to ilosc miejsca, anwet dl dlugonogich czy bardzo wysokich
- Użytkownik livigno 28.10.2008, 18:19
wersja z dieselem rzadzi... co prawda tylko jeden typ ale z tego co czytalem na






















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"