auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Mazda CX-7 – Wołanie o Diesla
23.12.2008 13:55

Mazda CX-7 – Wołanie o Diesla Dodaj do bagażnika

Mazda  |  CX-7  |  SUV  |  test

Mazda CX-7

SUV według Mazdy. Ma odpowiednie nadwozie, napęd na cztery koła i wygląda na droższą niż jest. W teście Mazda CX-7. Czy czegoś jej brakuje?

Galeria
Mazda CX-7

Wyjątkowo zgrabna sylwetka CX-7 ze spuchniętymi błotnikami, charakterystyczną linią okien i zadziornym podwójnym wydechem.

Mazda CX-7

Jak w Maździe 3 - charakterystyczne czerwone podświetlenie ze szczyptą niebieskiego.

Mazda CX-7

Z tyłu jak w kompaktowym kombi.

Więcej zdjęć

Masz w rękach samochód, który wygląda atrakcyjnie, jest bardzo dynamiczny, do bólu praktyczny, dosyć wygodny i ogólnie w porządku. Nie ma tylko silnika Diesla w klasie, w której klienta interesuje wyłącznie turbodiesel, najlepiej dwulitrowy z mocą ok. 150 KM. A tutaj 2.3 turbo benzyna i 260 KM, czyli najlepszy przepis na wysokie spalanie. Co robisz? Osładzasz sobie życie dodatkami.

Mazda CX-7 jest upchana dodatkami. Za 135 tys. zł ma na pokładzie wszystko, od detali jak automatyczna klimatyzacja, reflektory ksenonowe i 18-calowe obręcze z lekkich stopów, przez system audio ze zmieniarką CD i nagłośnieniem Bose, system keyless-go, aż po skórzaną tapicerkę. W standardzie jest nawet lakier metalizowany. Wystarczy tylko wybrać kolor.

Sylwetka Mazdy wygląda na bardzo aerodynamiczną, z charakterystycznym wlotem powietrza i wybrzuszonymi błotnikami à la sportowy RX-8. Pod względem wymiarów nadwozia CX-7 mieści się między kompaktowym (Toyota RAV4) a pełnowymiarowym (Mercedes ML) SUV-em. Z punktu widzenia/siedzenia kierowcy jest w zasadzie wszystko czego do szczęścia potrzeba - dobry dostęp, niezła obsługa, wygodny fotel. CX-7 dostaje też „10 na 10" za pozycję kierowcy. Mimo że brakuje osiowej regulacji kolumny kierownicy, relacja fotel kierownica- dźwignia zmiany biegów jest znakomita. Wysoki tunel środkowy elegancko oddziela miejsce pracy kierowcy od reszty kabiny, tuż przy kierownicy wyrasta z niego dźwignia zmiany biegów. Sama kierownica okazuje się dość mała (zewnętrzna średnica 365 mm).

Z wymiarów nadwozia nie wynika niestety odpowiednia przestronność wnętrza. Ilość miejsca w kabinie - zwyczajna, żeby nie powiedzieć przeciętna; podobnie jest z przestrzenią bagażową. Na fotelach - wygodnie, ale tak jest niemal w każdym aucie; natomiast ilość miejsca z tyłu - tylko zadowalająca. Pod względem zalet praktycznych CX-7 jest jak kompaktowe kombi. Przydałyby się czujniki parkowania, bo widoczność do tyłu okazuje się kiepska.

REKLAMA

Mazda nie komplikuje sobie życia bogatą ofertą silników. CX-7 napędza tylko benzynowa jednostka 2.3 turbo, znana z topowych, usportowionych modeli 3 MPS i 6 MPS. W największym skrócie: jest dużo koni mechanicznych, sporo niutonometrów i płynie dużo litrów benzyny. Silnik rozwija 260 KM, co w tym przedziale cenowym jest bezkonkurencyjne i takie też są osiągi CX-7. Klasyczny, olimpijski sprint do setki zajmuje tylko 7,6 sekundy. Podczas zwykłej jazdy nie ma potrzeby wychodzenia poza średnie obroty, w praktyce maksymalny moment obrotowy jest bowiem dostępny już od 2500 obr/min. Równie smaczne jak sprint są wyniki przyspieszania na wyższych biegach - po wciśnięciu gazu nawet przy niższych obrotach czujesz przyjemny przyrost siły napędowej. Wyraźnie dłuższe, typowo autostradowe, jest przełożenie szóstego biegu, co przydaje się podczas łagodnej jazdy ze stałą prędkością. Na gaz silnik reaguje szybko, chociaż nie tak gwałtownie (to zaleta) jak w wypadku Mazdy 3 MPS. A jeśli na widok zakrętów ogarnie Cię entuzjazm i wciśniesz gaz głębiej, okaże się, że silnik CX-7 równie dobrze czuje się i na wyższych obrotach. Powtarzamy, bo się należy - równie znakomite osiągi są w świecie SUV-ów zarezerwowane dla aut o kilkadziesiąt tysięcy droższych.

 
Mazda CX-7

Gdzie zaczyna się SUV?
Napęd na cztery koła, zwiększony prześwit, większe opony. I kiepskie możliwości jazdy w terenie. Czy Mazda CX-7 to już SUV, czy może jeszcze kombi? Pojęcie SUV-a jest wyjątkowo elastyczne, skoro CX-7 mieści się w nim obok Land Rovera Discovery, na bezdrożach potrafiąc mniej więcej tyle samo, co np. Skoda Octavia Scout. Może czas na podzielenie SUV-ów na klasy?  


Dodaj do:

5.00/9

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS