SUV według Mazdy. Ma odpowiednie nadwozie, napęd na cztery koła i wygląda na droższą niż jest. W teście Mazda CX-7. Czy czegoś jej brakuje?
Zobacz również
Masz w rękach samochód, który wygląda atrakcyjnie, jest bardzo dynamiczny, do bólu praktyczny, dosyć wygodny i ogólnie w porządku. Nie ma tylko silnika Diesla w klasie, w której klienta interesuje wyłącznie turbodiesel, najlepiej dwulitrowy z mocą ok. 150 KM. A tutaj 2.3 turbo benzyna i 260 KM, czyli najlepszy przepis na wysokie spalanie. Co robisz? Osładzasz sobie życie dodatkami.
Mazda CX-7 jest upchana dodatkami. Za 135 tys. zł ma na pokładzie wszystko, od detali jak automatyczna klimatyzacja, reflektory ksenonowe i 18-calowe obręcze z lekkich stopów, przez system audio ze zmieniarką CD i nagłośnieniem Bose, system keyless-go, aż po skórzaną tapicerkę. W standardzie jest nawet lakier metalizowany. Wystarczy tylko wybrać kolor.
Sylwetka Mazdy wygląda na bardzo aerodynamiczną, z charakterystycznym wlotem powietrza i wybrzuszonymi błotnikami à la sportowy RX-8. Pod względem wymiarów nadwozia CX-7 mieści się między kompaktowym (Toyota RAV4) a pełnowymiarowym (Mercedes ML) SUV-em. Z punktu widzenia/siedzenia kierowcy jest w zasadzie wszystko czego do szczęścia potrzeba - dobry dostęp, niezła obsługa, wygodny fotel. CX-7 dostaje też „10 na 10" za pozycję kierowcy. Mimo że brakuje osiowej regulacji kolumny kierownicy, relacja fotel kierownica- dźwignia zmiany biegów jest znakomita. Wysoki tunel środkowy elegancko oddziela miejsce pracy kierowcy od reszty kabiny, tuż przy kierownicy wyrasta z niego dźwignia zmiany biegów. Sama kierownica okazuje się dość mała (zewnętrzna średnica 365 mm).
Z wymiarów nadwozia nie wynika niestety odpowiednia przestronność wnętrza. Ilość miejsca w kabinie - zwyczajna, żeby nie powiedzieć przeciętna; podobnie jest z przestrzenią bagażową. Na fotelach - wygodnie, ale tak jest niemal w każdym aucie; natomiast ilość miejsca z tyłu - tylko zadowalająca. Pod względem zalet praktycznych CX-7 jest jak kompaktowe kombi. Przydałyby się czujniki parkowania, bo widoczność do tyłu okazuje się kiepska.
Mazda nie komplikuje sobie życia bogatą ofertą silników. CX-7 napędza tylko benzynowa jednostka 2.3 turbo, znana z topowych, usportowionych modeli 3 MPS i 6 MPS. W największym skrócie: jest dużo koni mechanicznych, sporo niutonometrów i płynie dużo litrów benzyny. Silnik rozwija 260 KM, co w tym przedziale cenowym jest bezkonkurencyjne i takie też są osiągi CX-7. Klasyczny, olimpijski sprint do setki zajmuje tylko 7,6 sekundy. Podczas zwykłej jazdy nie ma potrzeby wychodzenia poza średnie obroty, w praktyce maksymalny moment obrotowy jest bowiem dostępny już od 2500 obr/min. Równie smaczne jak sprint są wyniki przyspieszania na wyższych biegach - po wciśnięciu gazu nawet przy niższych obrotach czujesz przyjemny przyrost siły napędowej. Wyraźnie dłuższe, typowo autostradowe, jest przełożenie szóstego biegu, co przydaje się podczas łagodnej jazdy ze stałą prędkością. Na gaz silnik reaguje szybko, chociaż nie tak gwałtownie (to zaleta) jak w wypadku Mazdy 3 MPS. A jeśli na widok zakrętów ogarnie Cię entuzjazm i wciśniesz gaz głębiej, okaże się, że silnik CX-7 równie dobrze czuje się i na wyższych obrotach. Powtarzamy, bo się należy - równie znakomite osiągi są w świecie SUV-ów zarezerwowane dla aut o kilkadziesiąt tysięcy droższych.
Gdzie zaczyna się SUV?
Napęd na cztery koła, zwiększony prześwit, większe opony. I kiepskie możliwości jazdy w terenie. Czy Mazda CX-7 to już SUV, czy może jeszcze kombi? Pojęcie SUV-a jest wyjątkowo elastyczne, skoro CX-7 mieści się w nim obok Land Rovera Discovery, na bezdrożach potrafiąc mniej więcej tyle samo, co np. Skoda Octavia Scout. Może czas na podzielenie SUV-ów na klasy?

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Gość 26.04.2009, 15:23
Dzielenie suvów na podklasy jest oczywiste. Tylko ze ni wszystki mają nazwę: Bo Rav4,
- Użytkownik Mash 26.04.2009, 15:15
CYTAT(Wąwóz @ Dec 28 2008, 00:28) > SUV według Mazdy. Ma odpowiednie nadwozie, napęd na
- Użytkownik Wąwóz 28.12.2008, 00:28
> SUV według Mazdy. Ma odpowiednie nadwozie, napęd na cztery > koła i wygląda na
- Użytkownik robbert 26.12.2008, 13:09
Oprócz diesla (jak ktoś wspomniał ma być 2,2 l 185 KM) bardziej brakuje automatu -






















Opel Vectra II
Mocne uderzenie