Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.2

Mazda MX-5: Cabrio na cały rok - koniec testu

Mazda pokonała testowy dystans 50 tysięcy kilometrów. I to bez skazy, chyba że uwzględnimy rysy, których sporo pojawiło się na nisko zawieszonym nadwoziu.  

2014-04-10

Tego auta będzie nam brakować nie tylko ze względów czysto praktycznych, bo okazało się świetnym narzędziem pracy dla naszych fotografów, ale przede wszystkim dlatego, że MX-5 nie da się nie lubić. Oczywiście zakładając, że na samochód patrzy się jak na źródło frajdy, a nie tylko środek transportu. Ci, którzy spoglądają na auto z tej drugiej perspektywy narzekaliby, że do MX-5 się niewygodnie wsiada i jeszcze gorzej wysiada (siedzi się niecałe 40 cm nad asfaltem), że w środku przy autostradowych prędkościach jest nieprzyjemnie głośno, sztywny dach musi być zaciągnięty, bo inaczej wieje w głowę, a w ogóle to jest strasznie twardo i trzęsie na każdej nierówności.

My te „przypadłości” MX-piątki odczytujemy zupełnie inaczej – nisko położone miejsce pracy kierowcy obniża środek ciężkości auta, zapewnia świetną pozycję do jazdy i sprawia, że kierowca doskonale czuje, co się dzieje z samochodem. W kabinie jest głośno, bo tak ma być – po to skonstruowano „wzmacniacz dźwięków dolotu”, czyli zestaw kanałów, które doprowadzają dźwięk silnika w okolice konsoli środkowej, na podszybie i ramę przedniej szyby – by kierowca upajał się dźwiękiem wysokoobrotowego silnika.

Dach u nas jeździł „w bagażniku” kiedy tylko się dało, bo nie ma nic fajniejszego niż niebo nad głową i wiatr we włosach. A twardo być musi, bo to maszyna o sportowym zacięciu, skonstruowana tak, by nie podpierała się lusterkami, gdy pokonuje kolejne ciasne zakręty.

Test miał m.in. odpowiedzieć na pytanie, czy kabriolet nadaje się do codziennej jazdy w naszym klimacie. I raczej odpowiemy na nie twierdząco. Raczej, bo spóźniona w tym roku zima nie pozwoliła nam sprawdzić jak jeździ się kabrioletem z 13,5-centymetrowym prześwitem, gdy zdrowo sypnie śniegiem. Za to deszcz, nawet intensywny, nie szkodzi mu wcale – trzeba tylko odpowiednio wcześnie nacisnąć guzik, dzięki któremu w 12 sekund kabriolet zmienia się w coupé.

Niestety, przy zamkniętym dachu Mazda MX-5 nie jest tak dobrze wyciszona jak zwykłe auta, ze stałym dachem – do 120 km/h jest jeszcze nieźle, ale na autostradzie wiatr gwiżdżący w uszczelkach drzwi doprowadzał niektórych naszych kierowców do szewskiej pasji.

Gdyby nie intensywna eksploatacja, MX-5 byłoby teraz warte 83 400 zł.

Większość narzekała także na zbyt dużą kierownicę, do tego regulowaną tylko na wysokość, oraz na trzeszczące na nierównościach plastiki za fotelami kierowcy i pasażera. Za to wszyscy zachwycali się tym, jak łatwo wprowadzić tę japońską zabawkę w poślizg i jak łatwo można ją w tym poślizgu kontrolować. Tym bardziej żałujemy, że nie doczekaliśmy chwili, gdy będzie można sprawdzić ile da się wycisnąć z MX-5 na śniegu, czy oblodzonym torze.

Podczas kilkumiesięcznego testu nasz egzemplarz zaliczył dwie planowane wizyty w serwisie i trzy razy pojawił się tam ponad program. Pierwszy raz na wymianę przedniej szyby, która nie przetrwała starcia z kamieniem, drugi – na wymianę skrzyni biegów, w której ułamał się fragment zęba sprzęgła kłowego drugiego biegu (wada materiałowa) i po raz trzeci – na wymianę tylnego amortyzatora, który zaczął głośno stukać i jak się okazało przestał spełniać zakładane parametry. Pierwsza usterka wymagała skorzystania z polisy AC, pozostałe dwie usunięto w ramach gwarancji.

Zaskoczyła nas cena amortyzatora – zgoda, Bilstein to produkt z wyższej półki, ale prawie dwa tysiące za sztukę to kwota z księżyca. Szczególnie, że zwykle te elementy wymienia się parami. W tym przypadku uznano, że w związku z niewielkim przebiegiem auta nie ma takiej konieczności. Na gwarancji wymienia się tylko uszkodzony element, więc za ten drugi trzeba by zapłacić samemu.

Podczas finalnej kontroli u rzeczoznawcy zaskoczyło nas jak niewiele Mazda straciła na wartości – tylko niecałe 23% i wyceniono ją na 83 400 zł, podczas gdy np. testowane u nas wcześniej Kia Cee’d, czy Toyota Yaris w porównywalnym okresie straciły znacznie więcej (ponad 30%).

Drugim zaskoczeniem było to, jak duży wpływ na cenę auta miał przebieg znacznie odbiegający od statystycznej średniej – zwykle MX-5 osiągają takie wyniki po około czterech latach, więc 50 tys. km na liczniku auta, które ma niecały rok obniżyło jego wartość o ponad 6 tys. zł. Za to w związku z faktem, że autem jeździli różni kierowcy, którzy – jak wspomniano wyżej – czerpali garściami z możliwości, jakie daje tylny napęd, rzeczoznawca ujął dodatkowe trzy tysiące.

Uwzględniając stopień zużycia opon i ogólny stan nadwozia, rzeczoznawca na koniec testu wycenił Mazdę na 70 tys. zł. Za tę cenę chętnie kupiłby ją każdy z nas, ale niestety brakuje nam wolnej gotówki. Jednak auto już znalazło nowego właściciela. W przyszłym roku Mazda MX-5 obchodzi 25-lecie produkcji, a w ciągu trzech lat ma się pokazać w kolejnym wcieleniu – już dziś zapraszamy ją na taki sam, długodystansowy test.

Przegląd "amis"
Nasze MX-5 nic sobie nie robiło z intensywnego testu, jakiemu je poddaliśmy. Wypadło tak dobrze, że po nieudanych poszukiwaniach usterek zaczęliśmy podziwiać nietypowe rozwiązania techniczne wymyślone przez inżynierów z Hiroszimy.

Zwierzyna grasuje
To już tradycja, że nasze testówki są ulubionym daniem gryzoni. Tym razem jednak oszczędziły przewody hamulcowe i zaatakowały tylko wygłuszenie komory silnikowej. Zaatakowały raz – powiesiliśmy woreczek z psią sierścią i od tej pory już się nie zbliżały.

Rysa tu i tam
Dokładka zderzaka, krawędzie drzwi, felga – moment nieuwagi i spotkanie z krawężnikiem zostawiało trwały ślad na aucie. Przy intensywnej eksploatacji takich uszkodzeń trudno uniknąć.

Sztywno dość
Brak dachu wymaga szczególnych zabiegów, by zapewnić nadwoziu odpowiednią sztywność. W Maździe jednym ze sposobów na osiągnięcie tego celu było połączenie tylnego mostu ze skrzynią biegów. Do tego zestaw osłon sprawia, że podwozie Mazdy wygląda na pancerne.

Safety first
MX-5 wyposażono w „aktywną pokrywę silnika”, co oznacza, że w razie kolizji z pieszym widoczny na zdjęciu siłownik unosi pokrywę, by ochronić głowę ofiary przed uderzeniem o twarde elementy silnika.

Przeglądy
20 235 km - Przegląd okresowy, wymiana oleju i filtra oleju - 735,00 zł
41 270 km - Przegląd okresowy, wymiana oleju, filtra oleju, oraz płynu hamulcowego - 870,00 zł
Przeglądy razem = 1 605,00

Naprawy i usterki
9 987 km - Wymiana skrzyni biegów - 9702,00 zł (gwarancja)
26 702 km - Wymiana szyby czołowej - 1718,55 zł (ubezpiecz.)
44 384 km -  Wymiana amortyzatora - 1910,00 zł (gwarancja)
Naprawy razem: 0 zł

Inne koszty
Rejestracja - 190 zł
Ubezpieczenie OC - 1546 zł
Paliwo (4584,5 x 5,28 zł) - 24 206,16 zł
Przeglądy - 1605 zł
Naprawy - 0 zł
Zakup i wymiana opon - 2 200,00 zł
Koszty razem = 29 747,16 zł

Utrata wartości
Cena nowego samochodu (testowego) - 107 900 zł
Szacunkowa wartość na koniec testu - 70 300 zł
Nominalny spadek wartości - 37 600 zł
Koszty łącznie = 67 347,16 zł (ze spadkiem wartości)


Fakty i opinie
Artur Dzierża - rzeczoznawca samochodowy
Liczne drobne zarysowania nadwozia potwierdzają, że MX-5 nie było zabawką na weekend. Rysy znajdują się nawet na osłonie wewnętrznej lewego przedniego słupka – to prawdopodobnie ślady po zegarkach kierowców – oraz na pokrywie schowka na rękawiczki. Gdyby zamiast z twardego plastiku wykonano je z bardziej współczesnych, miękkich w dotyku materiałów, prawdopodobnie wyglądałyby lepiej. Otarte łby śrub mocowania wzmocnienia tylnego mostu i mocno zarysowany od spodu tylny zderzak sugerują, że auto zjechało ze zdecydowanie zbyt wysokiego krawężnika. Poważnych uszkodzeń brak.

 

Dane techniczne

Data publikacji 03.2014
Silnik benzynowy, R4 2.0
Moc kW (KM) 160
Przy obrotach (/min) 7000
CO2 (limit) [g/km] 181
Cena modelu testowanego (zł) 107 900
0-30 km/h (s) 1,4
0-50 km/h (s) 2,8
0-70km/h (s) 4,6
0-80 km/h (s) 5,7
0-100 km/h (s) 8,3
0-120 km/h (s) 11,7
0-130 km/h (s) 13,8
0-160 km/h (s) 21,6
0-180 km/h (s) 29,8
Prędkość maksymalna (km/h) 218
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 8,8/10,8
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,6
Maksymalne (l/100 km) 12,5
średnie podczas testu (l/100 km) 9,2
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 30 km/h 28
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 48
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 90 km/h 86
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 96
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 124

 

PODSUMOWANIE

Mazda Mazda MX-5 2.0 MZR Sport

Ocena:
4
(, )
MX-5 zapamiętamy na długo. To jedno z niewielu sprzedawanych dziś aut, które może skutecznie poprawić humor – przez okrągły rok, niezależnie od pogody. I mimo ostrego traktowania, nie chce się psuć.
Nadwozie
atrakcyjna stylizacja, intuicyjna obsługa, bez dachu znakomita widoczność z wnętrza
mały bagażnik
Napęd
na tylne koła, znakomicie pracująca skrzynia biegów
Komfort
wygodne fotele, świetna pozycja za kierownicą
duży hałas przy wyższych prędkościach
Właściwości jezdne
precyzyjny układ kierowniczy, mnóstwo frajdy z jazdy
Eksploatacja
atrakcyjna cena, niski spadek wartości
spore zużycie paliwa, drogie części zamienne

Adam Majcherek

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 89 900 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Mazda pokonała testowy dystans 50 tysięcy kilometrów. I to bez skazy, chyba że uwzględnimy rysy, których sporo pojawiło się na nisko zawieszonym nadwoziu.  Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-04-10 11:40:19
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij