Mercedes A200 trafił do naszej redakcji w czasie, kiedy w Polsce królował siarczysty mróz, a większość dróg była skuta lodem. Teraz, A-klasa dotarła do półmetka testu długodystansowego.
Zobacz również
Gdy na elektronicznym liczniku wyświetliło się 35 tysięcy km (samochód trafił do nas z przebiegiem 10 262 km), nikt na pewno nie bił w dzwon z radości - jak dzieje się to na statku po przekroczeniu równika. Akurat wtedy, testowy Mercedes był w drodze z Wrocławia do Eindhoven. Jedyną osobą, która uczestniczyła w tym wydarzeniu był nasz kolega z redakcji. Znając jego wielkoduszne serce, możemy się domyślać, że w nagrodę za bezawaryjne - jak dotychczas - sprawowanie auta, pogłaskał czule srebrną gwiazdę na kierownicy.
Choć przez pierwsze dwa miesiące A-klasa zmagała się z ciężkimi zimowymi warunkami, ani razu rano chorobliwie nie zakaszlała, a w trasie nigdy nas nie zawiodła.
Częste, długie i monotonne podróże z pewnością umila wnętrze Mercedesa A. Deska rozdzielcza wykonana jest z tworzyw dobrego gatunku. Tarcze mają klasyczny wygląd i są dobrze czytelne. Pomiędzy prędkościomierzem, a obrotomierzem znajduje się wyświetlacz komputera pokładowego, obsługiwany za pomocą przycisków na kierownicy. Konsola środkowa przypomina trochę kokpit boeinga. Znajdują się tu przyrządy do obsługi automatycznej klimatyzacji oraz imponujących rozmiarów radioodtwarzacz (obsługiwany również przyciskami na kierownicy) ze zgrabnym wyświetlaczem, który jest sprzężony z systemem nawigacji.
Podróżujący Mercedesem A nie będą narzekać na brak miejsca. Żadna osoba, nawet sporych rozmiarów, nie będzie miała problemu ze znalezieniem wygodnej pozycji. Pierwsze kilometry w fotelu kierowcy pozwalają stwierdzić, że jest wygodny. Jednak po przejechaniu dłuższego dystansu można nabawić się sporego bólu kręgosłupa. Majowy rodzinny wyjazd skutecznie „umilał" nieszczelny szyberdach. Przy prędkości 100 km/h szumy stawały się na tyle uporczywe, że nie dało się normalnie porozmawiać. Oddaliśmy samochód do serwisu. Debata nad problemem trwała cały dzień, a dach - „jak szumiał tak szumi".
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"