Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.1

Mercedes CL 65 AMG i Bentley Continental GT Speed - do granic możliwości

2008-09-25
Mercedes CL 65 AMG i Bentley Continental GT Speed Przepełniony światłem Mercedes CL pozwala bez kłopotu obserwować także to, co za autem. W muskularnym Bentleyu GT lepiej patrzeć w przód.

Mercedes CL 65 AMG i Bentley Continental GT Speed dodają gazu. Wszystko po to, by odróżnić się od innych, zwyczajnych coupé napędzanych dwunastocylindrowymi silnikami biturbo. I nie chodzi tu wyłącznie o liczbę koni - a jest ich ponad 600 - ale również o styl i elegancję.

Szczerze mówiąc, przemknęła nam taka myśl - wydać "auto motor i sport" z przyklejoną na okładce dźwiękową płytą CD. Miejsce nagrania - okolice jeziora Garda. Rozkoszne wiosenne popołudnie, jeden tunel za drugim - i dwóch tenorów w fantastycznej formie. Dwanaście cylindrów, obłędnie duża pojemność, diabelska sprawność: Bentley Continental GT Speed i Mercedes CL 65 AMG.

Powoli przekraczają granicę cienia wjeżdżając do czarnego otworu tunelu. A potem się zaczyna. Sześciolitrowy silnik Bentleya zbiera się do jazdy ze złowieszczym grzmotem, nadyma wyimaginowane policzki, porusza klapkami wydechu. Gdy kierowca dodaje gazu, motor przechodzi do głębokiego basu, który w momencie zmiany obciążenia zamienia się w gulgoczące tremolo. Odgłos sprężarki pozostaje niesłyszalny, dwanaście cylindrów ustawionych pod kątem 72 stopni dudni i cmoka niczym ssący V8 w uszlachetnionym wydaniu. Dopiero na wyższych obrotach i przy większych prędkościach huk rozpływa się w nieostrych dźwiękach towarzyszących dodawaniu i redukcji gazu.

W Mercedesie CL 65 AMG jest dokładnie na odwrót. Ściana dźwięków - wielocylindrowa, wielogłosowa i zagęszczona w momencie spadku obrotów - zmierza, poprzez aksamitne strefy średnie, ku gniewnym wyżynom. A co dopiero mówić o przyspieszeniu? Zanim zdążymy wypowiedzieć pełną nazwę AMG, wskazówka prędkościomierza znajdzie się już po drugiej stronie kreski oznaczonej liczbą 100. Dwunastocylindrowy silnik osiąga maksymalny moment obrotowy równie beznamiętnie i w trybie ciągłym co elektrowóz, ale z taką energią, co elektrowóz spadający właśnie z urwiska w przepaść.

W AMG rzędy cylindrów rozchylono o 60°. Zapłon mieszanki paliwa z powietrzem w pojemnych komorach spalania sprawia, że tłoki poruszają się w górę i w dół z prędkością 15 m/s "gwałtownie" zatrzymując się w skrajnych położeniach. V12 osiąga maksymalnie 1000 Nm, z tego 570 niejako na biegu jałowym od 1000 obr/min w górę. Trzy zawory, podwójny zapłon i ciśnienie doładowywania (1,2 bara) dopełniają sportowego wizerunku. Przy pedale gazu wciśniętym w podłogę intensywnie pracuje kontrola trakcji, która działa jak foliowy worek założony na głowę sprintera.

W wypadku Bentleya jest inaczej. Bentley startuje od razu z napędem na obie osie, wbijając 20-calowe koła w asfalt, budzi do życia swoich 610 koni, a 750 Nm maksymalnego momentu obrotowego dzięki mechanizmowi różnicowemu typu Torsen jest lepiej wykorzystanych niż w CL. Przynajmniej do chwili, aż Mercedes całkowicie się przebudzi. Wtedy bowiem, podczas sprintu na wprost, CL pokazuje Bentleyowi kto tu naprawdę rządzi. Przyspiesza do 250 km/h, a kierowca niespecjalnie odczuwa przy tym działanie pięciostopniowej automatycznej skrzyni biegów.

Nawet przy tak zawrotnych prędkościach Mercedes dba o swoich pasażerów z dyskretną kompetencją doświadczonej sekretarki. Około pięćdziesiątki, surowe spojrzenie, wąskie usta, garsonka. Taka sekretarka wybawi swego szefa od wszelkich problemów - podobnie jak CL swoich pasażerów. W czasie podróży kierowca może więc poświęcić się myśleniu o ważniejszych sprawach. Nie przeszkadzają mu ani szum wiatru, ani denerwujące dziury w nawierzchni. Aktywny układ jezdny przekazuje kierowcy tylko niezbędne informacje, resztę załatwia przebiegły układ hydrauliczny, który niweluje kołysanie auta równie dobrze jak przechyły na zakręcie. Przed negatywnym działaniem poprzecznego przyspieszenia na masę ciała chronią kierowcę z przejmującym westchnieniem nadmuchiwane boki siedzeń. W dłuższą podróż można się wybrać nawet na skórzanej kanapie z tyłu.

Nad ekskluzywną skórą unosi się intensywny obłok elegancji z salonu Bentleya. GT rozpieszcza swoich gości delikatną tapicerką z naturalnej skóry (z uwzględnieniem miejsc, gdzie stawiają stopy) oraz perforowaną skórzaną podsufitką. Podczas gdy stopy opadają w dół i unoszą się w górę, przyciskając i puszczając metalowe pedały, dłonie i oczy badają otoczenie w poszukiwaniu oznak jakichkolwiek odstępstw od absolutnie najwyższej jakości wykonania. Bez powodzenia. Dotykamy okładzin na drzwiach, które wyglądają tak, jakby wykonano je z jednego kawałka. Naciskamy przyciski. Kręcimy metalowymi gałkami. Doskonalej już się nie da. Ktoś, kto wypróbuje już wszystkie regulatory nawiewu, nazywane tu Organ Stops i do woli pokręci kulistymi dyszami (bulls eye = oko byka), już nigdy nie zechce przesiąść się do innego auta, tak będzie zachwycony tym niezwykłym mariażem historii i techniki.

Nie przesiądzie się nawet do AMG, kuszącego pierwszorzędną skórzaną tapicerką, drewnem i metalem, nadzwyczajną elektroniką i czujnikiem odległości wykorzystującym radar, a także prędkościomierzem z ekranem wyposażonym w funkcję jazdy nocnej. To wszystko bardzo piękne, ale... jest jeszcze problem sekretarki. Chcąc napić się czerwonego wina przy blasku świec, poszukamy raczej kogoś ognistego, obdarzonego zmysłowymi ustami i z błyskiem w oczach.

Kogoś takiego jak Bentley. I to nie tylko ze względu na jego 326 km/h, ale również z uwagi na jego pełne życia usposobienie. Lekko i precyzyjnie działający układ kierowniczy i zmodyfikowany w porównaniu ze standardowym GT układ jezdny (wahacze bezpośrednio mocowane do podłużnic, aluminiowe zwrotnice, bardziej sztywne stabilizatory, zmodyfikowane zawieszenie pneumatyczne oraz zmniejszony prześwit) niwelują przynajmniej 500 spośród 2320 kg masy auta.

Pobudzany lekkimi reakcjami na zmiany obciążenia, Bentley mknie po krętych drogach, w dżungli filarów i słupów, a pneumatyczne resory i pneumatyczna regulacja zawieszenia pozostają w intensywnym dialogu z nawierzchnią. Żadne dysonanse nie zakłócają przy tym wrażeń pasażerów wtulonych w anatomicznie skrojone fotele.

W takich warunkach Mercedes pod względem dynamiki jazdy musi się pogodzić z tym, że zostaje nieco z tyłu. Jednak natychmiast dobija do konkurenta, gdy tylko znajdą się na otwartym terenie. Nieposkromioną wolę działania kompensuje wyciszeniem i talentem do pokonywania szerokich łuków, bezpieczny dzięki szybko i znakomicie działającemu ESP. Doświadczenia z krańcowych zakresów nie stają się tu krańcowymi doznaniami.

Ekstremalne są natomiast koszty obu aut. Wystarczy jednak nacisnąć pedał gazu i wciągnąć głęboko do płuc powietrze przesycone aromatem elegancji, by pomyśleć - cóż znaczą pieniądze wobec takiej przyjemności!

Tekst: Jörn Thomas
Zdjęcia: Hans-Dieter Seufert

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne CL 65 AMG Continental GT Speed
Rodzaj silnika/liczba cylindrówwidlasty/12W/12
Moc kW (KM)450 (612)449 (610)
Przy obrotach (/min)48006000
Poj. skokowa cm359805998
Maksymalny moment obrotowy (Nm)1000750
Przy obrotach (/min)20001750
Przeniesienie napęduna koła tylnena 4 koła
Rodzaj skrzyni biegów5-biegowa przekładnia automatyczna6-biegowa przekładnia automatyczna
Dł / szer / wys (mm)5084/1871/14194804/1916/1380
Rozstaw osi (mm)29552745
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)11,3/11,512,2/12,6
Poj. zbiornika paliwa (l)9090
Masa własna (kg)21862320
Dopuszczalne obciążenie (kg)449480
Poj. bagażnika (l)490370
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1580/14001575/1300
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)970/900980/950
Rozmiar oponprzód: 255/35 ZR20; tył: 275/35 ZR20 Continental SportContact2przód: 275/35 ZR20; tył: 275/35 ZR 20 Pirelli P Zero
LOE95E95
CO2 (limit) g/km355396
Norma emisji spalinEuro 4Euro 4
OsiągiCL 65 AMGContinental GT Speed
0-80 km/h (s)3,33,2
0-100 km/h (s)4,44,5
0-120 km/h (s)5,66,1
0-130 km/h (s)6,46,9
0-140 km/h (s)7,27,7
0-160 km/h (s)8,910,0
0-180 km/h (s)10,912,4
0-200 km/h (s)13,314,9
Prędkość maksymalna (km/h)250326
Próba jazdy CL 65 AMGContinental GT Speed
(Slalom 18 m ) km/h59,6/59,763,7/63,4
(Slalom ISO) km/h132,0/131,6136,1/134,2
Próba jazdy CL 65 AMGContinental GT Speed
Manewr wymijania wg normy VDA – prędkość najazdu pusty/obciąż. km/h72/7275/72
Manewr wymijania wg normy VDA – prędkość wyjazdu pusty/obciąż. km/h47/4856/56
Zużycie paliwaCL 65 AMGContinental GT Speed
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km23,125,3
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km10,011,6
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km14,816,6
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)10,813,2
Maksymalne (l/100 km)23,424,5
średnie podczas testu (l/100 km)17,619,3
zasięg (km)511466
Poziom hałasu (dB)CL 65 AMGContinental GT Speed
przy 80 km/h dB(A)6265
przy 100 km/h dB(A)6466
przy 120 km/h dB(A)6668
przy 130 km/h dB(A)6769
przy 140 km/h dB(A)6870
przy 160 km/h dB(A)7071
przy 180 km/h dB(A)7272
przy 200 km/h dB(A)7475
Droga hamowania (m)CL 65 AMGContinental GT Speed
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)3938
Ceny i wyposażenieCL 65 AMGContinental GT Speed
Cena modelu testowanego (zł)952 000 złnie oferowany (207 384 euro) zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych


Ocena punktowa (maks. 500)

CL 65 AMG 402 Niewyobrażalnie mocny, niezawodny i dopracowany do ostatniego detalu wyposażenia elektronicznego, AMG wyznacza granice możliwości, przynajmniej z punktu widzenia techniki. Bentley natomiast pewniej i szybciej znajduje drogę do serca kierowcy.
Continental GT Speed 363 Szybki, elegancki, pewny siebie. Zachwycająca jakość wykonania i peł¬na wigoru natura plus napęd na cztery koła przysłaniają całkowicie takie drobiazgi jak szum wiatru, lekko „przykurzony” sprzęt rozrywkowo-informacyjny i wysokie zużycie paliwa.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 019 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wspaniały test jeszcze wspanialszych aut. Tworzy świetny nastrój i wręcz przenosi na spotkanie twarzą w twarz z tymi pięknymi bestiami.Szczerze mówiąc, miałbym problem z dokonaniem wyboru między tymi autami, ale przede wszystkim... chciałbym mieć taki problem. Mercedes, owszem, jest zdumiewający pod względem technologii, jest wszechstronnie utalentowany i wygrywa z GT Speed właściwie pod każdym względem, tak przynajmniej mówi tabelka. Jednak tabelki nie zawsze mówią całą prawdę. Nie biorą pod uwagę stylu i tego ducha brytyjskiego arystokraty, jakiego posiada Bentley. To auto w niemożliwy do logicznego uzasadnienia sposób trafia do mego serca znacznie celniej niż Mercedes, któremu teoretycznie niczego nie brakuje, ale... no właśnie. Nie ma tego czegoś, co ma Bentley.
    ~TJ, 2008-09-27 17:46:43
  • avatar
    zgłoś
    ten Bentley to pewnie już jest za wschodnią granicą
    ~obserwator, 2008-04-25 08:48:47
  • avatar
    zgłoś
    Nie, to nie ten sam, choć oba auta mają bardzo zbliżone tablice rejestracyjne! Pozdrawiamy.
    ~Redakcja, 2008-04-24 22:02:40
  • avatar
    zgłoś
    Czy to ten sam Bentley Continental GT Speed który UKRADLI we WROCŁAWIU waszemu redaktorowi?
    ~ciekawski, 2008-04-24 21:42:01
  • avatar
    zgłoś
    Mercedes CL 65 AMG i Bentley Continental GT Speed dodają gazu. Wszystko po to, by odróżnić się od innych, zwyczajnych coupé napędzanych dwunastocylindrowymi silnikami biturbo. I nie chodzi tu wyłącznie o liczbę koni - a jest ich ponad 600 - ale również o styl i elegancję.
    auto motor i sport, 2008-04-24 15:54:31
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij