Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Mercedes SLS AMG Roadster

Coś więcej niż samochód. Pod każdym względem jest tak przerysowany, że aż nierealny. Wygląd, brzmienie silnika i osiągi tego modelu są nie z tego świata. Swojego kierowcę Mercedes SLS AMG Roadster przenosi w inną rzeczywistość.

2012-10-14
Mercedes SLS AMG Roadster Mercedes SLS AMG Roadster przenosi do świata najszybszych samochodów i najlepszych osiągów, które łączy ze sztuką użytkową z najwyższej półki

Zamknij oczy i wyobraź sobie świat, w którym stać Cię na wszystko. Przed Twoim domem właśnie zaparkował nowiutki Mercedes SLS AMG w wersji Roadster, z klasycznym miękkim automatycznie składanym dachem, za którego zapłaciłeś pond milion złotych. Ponad, bo do auta za 926 500 zł w wersji "podstawowej" postanowiłeś dorzucić kilka dodatków z długiej listy opcji. Tylko cztery z nich - ceramiczne tarcze hamulcowe, elementy wykończenia wnętrza wykonane z włókna węglowego, kute 10-szprychowe obręcze aluminiowe lakierowane na czarny mat i ze srebrnym rantem oraz system nagłaśniający Bang&Olufsen Beo Sound - kosztowały Cię tyle, ile wydałbyś na nowego Mercedesa klasy C. Ale Ty nie potrzebujesz drugiego auta.

Systemu nagłaśniającego klasy high-end ani nawet low-end też nie. Wystarczy raz uruchomić seryjny sprzęt audio SLS-a, jakim jest... silnik i układ wydechowy, aby nie chcieć słuchać muzyki z głośników. W ekstremalnych wypadkach, podczas dynamicznej jazdy, delektowanie się muzyką byłoby zresztą niemożliwe. 8-cylindrowa jednostka napędowa tego auta - ręcznie składana przez jednego ze specjalistów z AMG, co potwierdza on podpisem wygrawerowanym na silniku - potrafi "zakrzyczeć" nie tylko muzykę, ale nawet myśli kierowcy. W SLS-ie sprzęt grający może służyć, co najwyżej, za zestaw głośnomówiący do telefonu. Przy takim koncercie, jaki serwują silnik i układ wydechowy - od złowrogiego grzmotu na dzień dobry, przez chrapliwy bulgot podczas przyspieszania, aż po serię donośnych eksplozji w tłumikach towarzyszącą odjęciu gazu - nie ma takiej rozmowy, która nie mogłaby zaczekać do końca "przedstawienia". W porównaniu z odgłosem pracy jednostek napędowych nawet w usportowionych samochodach, dźwięki serwowane przez SLS-a są nie z tego świata.

Jednostka napędowa w SLS-ie nie jest zwyczajnym silnikiem, tyle że większym niż w innych autach. To dzieło sztuki inżynierskiej, najmocniejszy montowany seryjnie wolnossący 8-cylindrowiec na świecie, kochający wysokie obroty. Przy 6800 obr/min uzyskuje maksymalną moc, wynoszącą 571 KM. Maksymalny moment obrotowy jest do dyspozycji przy 4750 obr/min. Niewiarygodnej siły ciągu, która plecy wbija w oparcie fotela, a głowę łączy na stałe z zagłówkiem niewidoczną opaską, kierowca i pasażer mogą doświadczać od startu aż do mety obrotów wału korbowego. Mogą, jeśli kierowca zbyt swobodnie podejdzie do operowania prawym pedałem. Na gaz silnik SLS-a reaguje tak spontanicznie, jak jednostki napędowe aut wyścigowych. Już od 2000 obr/min V-ósemka dysponuje momentem obrotowym ponad 500 Nm i każde zbliżenie pedału przyspieszenia do podłogi tylko o milimetr natychmiast znajduje odzwierciedlenie w reakcji silnika.

Prowadząc SLS-a, skoncentrowanym trzeba być maksymalnie i bez przerwy. Nie tylko dlatego, że drogę i świat ogląda się z bardzo nietypowej perspektywy - z 4,6 m długości samochodu przed sobą ma się aż 3 metry. Ponadto, kierowca siedzi ekstremalnie nisko, tuż nad ziemią. Tak nisko, jak nie siedzi się w zbyt wielu autach na świecie. Przy wysokości SLS-a, wynoszącej zaledwie 1,26 metra, w fotelach wygodnie mogą rozgościć się osoby o wzroście do dwóch metrów. Oswojenie się z szerokością samochodu - która sięga prawie dwóch metrów - również wymaga czasu.

Największe wyzwanie dla kierowcy kryje się jednak w osiągach i w prędkości reakcji SLS-a. 571-konny silnik potrafi katapultować 1,7-tonowego Roadstera do setki w 3,8 s. Przed upływem 12 sekund licznik może pokazywać już 200 km/h, podczas gdy od startu "minęło" zaledwie 400 m. Dla większości aut takie osiągi to kosmos. Tym bardziej że powyżej 200 km/h impet SLS-a w przyspieszaniu nie słabnie. Wrażenia z jazdy "podpowiadają", że do maksymalnych 317 km/h auto byłoby gotowe dojechać równie sprawnie jak do 100 km/h czy do 200 km/h. Byłoby, gdyby dało się to bezpiecznie sprawdzić.

Za błyskawicznymi reakcjami nielekkiego SLS-a na polecenia kierowcy kryje się fizyka nieprzystająca do świata zwyczajnych aut. Ekstremalnie nisko położony środek ciężkości - efekt proporcji samochodu i zastosowanych na szeroką skalę lekkich materiałów - dodatkowo "wbija" w ziemię silnik, zamontowany bardzo nisko. Takie umiejscowienie jednostki napędowej jest możliwe, bo zastosowano w niej układ smarowania z suchą miską olejową. Dzięki temu rozwiązaniu udało się wyeliminować tradycyjną miskę olejową pod silnikiem. Połączenie na sztywno, za pomocą rury z lekkich stopów, silnika umieszczonego z przodu ze skrzynią biegów o dwóch sprzęgłach - która znajduje się przy tylnej osi - sprawia, że układ napędowy sportowego Mercedesa tworzy monolit. W rurze obraca się 1,7-metrowej długości wał napędowy, który waży jedynie 4 kg. Tylko tyle, bo wykonano go z włókna węglowego - megalekkiego, megawytrzymałego i megasztywnego.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

Cena926 500 zł
KonkurenciBentley Continental GTC, Ferrari California
Silnikbenzynowy, V8, 6.2
Moc/przy obrotach571 KM/6800 obr/min
0-100 km/h3,8 s
Prędkość maksymalna317 km/h
Zużycie paliwa13,2 l/100 km
Emisja CO2308 g/km
Silnikpojemność skokowa 6208 cm3, maksymalny moment obrotowy 650 Nm przy 4750 obr/min, skrzynia biegów 7DCT zamontowana przy tylnej osi, napęd na tylne koła.
Nadwozie2-drzwiowy, 2-miejscowy roadster, długość x szerokość x wysokość 4638 x 1939 x 1261 mm, rozstaw osi 2680 mm, masa własna 1735 kg, poj. bagażnika 173 l, poj. zbiornika paliwa 85 l.

Wstałeś, wziąłeś szybki prysznic, zjadłeś lekkie śniadanie i już jesteś gotowy do drogi. W równoległym świecie nie ma ani ograniczeń prędkości, ani kontroli radarowych, ani drogiej benzyny. Jeśli przyjdzie Ci ochota, popędzisz SLS-em z prędkością 300 km/h. A może pojedziesz nad morze i, jadąc 100 km/h z wiatrem we włosach, będziesz delektował się widokami i wdychał jod. Albo wrzucisz do bagażnika wyścigowy "garnitur" (akurat tyle zmieści się bez problemu) i wyruszysz wyszaleć się na jednym z torów, które masz na wyciągnięcie ręki. Nieważne. SLS AMG Roadster sprosta każdemu z tych wyzwań.

W równoległym świecie, w którym każdy ma to co chce, a zazdrość jest uczuciem nieznanym, nie ma potrzeby zamykania samochodu z obawy przed kradzieżą. Wskoczyłeś więc za kierownicę SLS-a zaparkowanego z otwartym dachem i osunąłeś się na fotel umieszczony zaledwie 369 mm nad ziemią. Uruchomiłeś silnik, który więcej niż głośnym rykiem oznajmił światu, kto tu rządzi. Pokrętło wyboru programu pracy skrzyni biegów, znajdujące się na tunelu środkowym, ustawiłeś na pozycję Comfort. Do wyboru są jeszcze Sport, Sport+ i Manual oraz program na specjalne okazje - Race Start. Ponieważ w każdej chwili możesz przejąć kontrolę nad pracą skrzyni biegów, nakazując zmianę na wyższy lub niższy bieg za pomocą metalowych łopatek umieszczonych przy kierownicy, nie ma powodu napinać się od startu i za każdym razem. Jak będziesz miał ochotę, na torze zostawisz autograf ze śladów po oponach albo zakosztujesz przeciążenia ponad 1g podczas hamowania. Ceramiczne hamulce potrafią zatrzymać SLS-a w takim tempie, że gałki oczne chcą wypaść z orbit. Na zatrzymanie ze 100 km/h sportowy Roadster potrzebuje jedynie 33,5 m. Niezależnie od temperatury ceramicznych tarcz hamulcowych i obciążenia auta. Zasługa w tym również opon o gigantycznym rozmiarze: z przodu 265/35 R19, z tyłu - 295/30 R20. Każda w cenie wyższej niż cena kompletu opon do większości samochodów z tego świata. Oto kolejna garść faktów nie z tego świata.

Tekst Maciej Ziemek,
zdjęcia Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 106 493 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jak to mówił Pawlak z "Samych swoich", SZKODA
    airmatic, 2012-10-05 19:49:35
  • avatar
    zgłoś
    Dla "P" są te z ceną w okolicach "pół bańki", droższych dosiada już tylko red. nacz.
    eri, 2012-10-05 19:40:22
  • avatar
    zgłoś
    Szkoda, że kierowca i autor tekstu w jednym nie jest na literę "P"
    airmatic, 2012-10-05 19:31:37
  • avatar
    zgłoś
    Bardzo przyjemny artykuł.
    ~Samuraj, 2012-10-05 12:58:49
  • avatar
    zgłoś
    Coś więcej niż samochód. Pod każdym względem jest tak przerysowany, że aż nierealny. Wygląd, brzmienie silnika i osiągi tego modelu są nie z tego świata. Swojego kierowcę i pasażera Mercedes SLS AMG Roadster przenosi w inną rzeczywistość.
    auto motor i sport, 2012-10-05 09:55:43
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij