Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Mercedes klasa S

2012-05-08
Mercedes klasa S Dynamikę podkreślają dwie końcówki układu wydechowego. Opcjonalny pakiet AMG to m. in. odmienne obręcze kół, zderzaki i listwy progowe

Skromniej, ale luksusowo. Wymogi ekologiczne? Kryzys? Właściwie nie wiadomo czym kierowali się szefowie Mercedesa, kiedy podjęli decyzję o zamontowaniu czterocylindrowego silnika wysokoprężnego w topowej limuzynie.

 

Mercedes klasy S należy do aut, które mają manifestować status społeczny i finansowy swojego właściciela. Dłuższą o 13 cm wersję "long" kupuje się przede wszystkim po to, by być wożonym, nie zaś po to, by samemu prowadzić, więc to, jaki silnik znajduje się pod maską, nie ma w zasadzie większego znaczenia. Tyle teoria.

Przy cenie wynoszącej 381 000 złotych, dopłata 22 000 zł do 6-cylindrowej wersji 350 BlueTec wydaje się względnie umiarkowana. W wypadku wersji 250 CDI z pewnością nie chodzi o pieniądze!

Jeśli kupujemy Mercedesa klasy S to przede wszystkim indywidualnie konfigurujemy dodatki, wybieramy rodzaj skóry, drewna i kombinację ich odcieni, nie zaś "studiujemy" cennik. Wersji podstawowej auta w zasadzie nie zamawia nikt. Wśród wyszukanych opcji są elektrycznie sterowane cztery fotele, spośród pięciu dostępnych miejsc w samochodzie. Te "pełnoprawne" mogą mieć wentylację, ogrzewanie, a nawet funkcję masażu. Na życzenie montowany jest sprzęt multimedialny umożliwiający oglądanie filmów na DVD, programów telewizyjnych, czy surfowanie po internecie. Na pokładzie są więc telewizja, telefon, internet. Pasażerowie mają też do dyspozycji elektrycznie ustawiane roletki szyb bocznych i tylnej, które skutecznie chronią przed spojrzeniami ciekawskich.

Kierowca prowadząc nie jest pozostawiony sam sobie. W każdej chwili może liczyć na cały zastęp asystentów, wspomagających jazdę i czyniących ją bezpieczniejszą. Są to między innymi system noktowizyjny, aktywne światła, kontrola kondycji kierowcy, odległości od poprzedzającego pojazdu, pasa ruchu, martwego pola widzenia w lusterkach, na poczciwym systemie ESP kończąc. Wszystko dla bezpieczeństwa oraz wygody pasażerów i kierowcy. Dość powiedzieć, że konfigurując pojazd łatwo można się zapomnieć - suma cen wyposażenia dodatkowego może nawet przekroczyć kwotę, jaką trzeba zapłacić za sam samochód.

Choć ten rok jest ostatnim rokiem życia obecnej generacji Klasy S, trzeba przyznać, że czas obszedł się z nią łagodnie. Auto wygląda świeżo i jak na limuzynę nowocześnie. Na drodze budzi respekt, nie tylko za sprawą imponujących rozmiarów (długość ponad 5,2 m). Co ciekawe, wersja long wygląda nawet bardziej proporcjonalnie niż "krótka".

CZTERY CYLINDRY NA MIARĘ SZEŚCIU

Na pierwszy rzut oka silnik szczelnie wypełnia komorę, ale główną w tym zasługę ma jego obudowa, kryjąca skomplikowany osprzęt. Niską hałaśliwość jednostki napędowej zapewniają odlany z żeliwa sztywny korpus silnika, wałki wyrównoważające (znoszące siły II stopnia), niski stopień sprężania (16,2:1) oraz podwójny płaszcz wodny. Układ wtryskowy to common-rail czwartej generacji. Doładowanie zapewniają dwie turbosprężarki o różnej średnicy - mała (38,5 milimetra) i duża (50 mm). Pracują, w zależności od obciążenia silnika, w układzie szeregowym bądź równoległym. Napęd rozrządu odbywa się za pomocą przekładni zębatej i łańcuchowej.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Cena381 000 zł
KonkurenciBMW 7 Long, Audi A8 Long
Silnikturbodiesel, R4, 2.1
Moc/przy obrotach204 KM/4200 obr/min
0-100 km/h8,2 s
Prędkość maksymalna240 km/h
Zużycie paliwa5,8 l/100 km
Emisja CO2151 g/km
Silnikpojemność skokowa 2143 cm3, maksymalny moment obrotowy 500 Nm w zakresie 1600-1800 obr/min, skrzynia biegów 7A, napęd na tylne koła.
Nadwozie4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 5226 x 1871 x 1479 mm, rozstaw osi 3165 mm, masa własna 2045 kg, pojemność bagażnika 560 l, pojemność zbiornika paliwa 83 l.

Daleko z przodu, jakieś 3 metry od tylnej kanapy, pracuje 4-cylindrowy silnik CDI o skromnej pojemności 2,1 l. Dzięki bardzo nowoczesnej technice - bezpośredni wtrysk paliwa plus dwie turbosprężarki - osiąga całkiem poważną moc (204 KM). Ważniejszy jest natomiast moment obrotowy, który wynosi 500 Nm (o 120 Nm mniej niż w mocniejszej wersji - 350 BlueTec). To właśnie ów imponujący moment obrotowy sprawia, że ważący ponad 2 tony kolos porusza się lekko i z gracją. 100 km/h osiąga już po 8,2 s, a potrafi mknąć nawet 240 km/h. Podczas spokojnej jazdy za miastem auto spala 6,5 litra oleju napędowego na 100 km, a przekroczenie granicy 10,5 l/100 km (w mieście) świadczy o wyjątkowo ciężkiej nodze kierowcy.

Niezależnie od tego, jakie miejsce w aucie zajmuje, każdy pasażer jest rozpieszczany miękko zestrojonym zawieszeniem, które w ułamku sekundy można usztywnić. We wnętrzu Klasy S panuje specyficzny mikroklimat odprężenia i rozluźnienia. Widocznie tak odczuwa się luksus. Do kabiny nie docierają żadne niepożądane odgłosy świata zewnętrznego. Nawet szum wiatru. Ten zaczyna się pojawiać po przekroczeniu 200 km/h. Mercedes S może wtedy pokazać swoją drugą naturę. Przy szybkiej jeździe, z pozoru mdły układ kierowniczy i zawieszenie napinają się niczym struna, a pasażerowie poddawani są nienaturalnym, jak na klasę biznes, oddziaływaniom sił bocznych. To wtedy najbardziej odczuwa się dyskomfort wynikający ze zbyt natarczywej i niepasującej do klimatu tego samochodu hałaśliwości czterocylindrowego turbodiesla.

Tekst Michał Hutyra,
zdjęcia Jacek Hanusz

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 019 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Skromniej, ale luksusowo. Wymogi ekologiczne? Kryzys? Właściwie nie wiadomo czym kierowali się szefowie Mercedesa, kiedy podjęli decyzję o zamontowaniu czterocylindrowego silnika wysokoprężnego w topowej limuzynie.
    auto motor i sport, 2012-05-08 10:16:33
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij