Wymiary nadwozi niemal identyczne, osiągi zbliżone, możliwości podobne. A jednak jeden kosztuje dwa razy tyle co drugi. Skąd się to bierze i czy warto za jednego Mercedesa klasy E zapłacić dwiema Skodami Superb?
Zobacz również
Zaparkowane obok siebie wyglądają jak ulepione z tej samej plasteliny. Duże, postawne, o wydłużonych, eleganckich sylwetkach. Widać, że wyposażone godnie. Nie trzeba wsiadać, żeby być przekonanym o przestronności kabin czy możliwościach załadunkowych bagażników. Klasa E i Superb są do siebie aż zbyt podobne.
A prawda jest taka, że wystarczy wsiąść za kierownicę jednego i drugiego, by przekonać się jak duże i jak szybko odczuwalne są różnice. Wrażenia z jazdy okażą się bardzo zbliżone w jednych tylko warunkach - podczas stania w korku. W każdej innej sytuacji różnica goni różnicę. O ile Superb nie musi się z niczego tłumaczyć w towarzystwie Mondeo czy Insignii, o tyle od klasy E dostaje nie tyle lekcję, co wykład. Największe różnice dotyczą komfortu jazdy, Mercedes może pozwolić sobie na bardziej miękkie tłumienie nierówności bez uszczerbku dla kontaktu kół z nawierzchnią i właściwości jezdnych. Zawieszenie Skody jest zestrojone wyraźnie sztywniej, co na równych nawierzchniach nie obniża komfortu, jednak na nierównościach powoduje nieduże, ale wyraźne ruchy nadwozia. Tam gdzie Mercedes jedzie nie zawracając sobie głowy drobiazgami, Skoda pochyla się nad każdym z nich, do kabiny klasy E niemal nie dociera szum toczenia opon, Skoda natomiast z różnym skutkiem udaje że go nie ma - w końcu jednak nie jest w stanie ukryć, że z punktu widzenia konstrukcji jest autem o klasę mniejszym, tyle że z mocno wyrośniętym nadwoziem.
Bardzo dobre wrażenie robi Superb wszędzie, gdzie asfalt skręca. Kombi Skody okazuje się zwinne i ma niezłą przyczepność. Na ruchy kierownicy reaguje szybko i z dużą pewnością siebie i mimo że układ kierowniczy nie daje specjalnie dobrego wyczucia, podobnie jak w wypadku Passata (z którym Superb dzieli podzespoły) jest bardzo precyzyjny. W ciasnych zakrętach i przy coraz wyższych siłach bocznych, typowo dla dużych aut z przednim napędem, Skoda bardzo podpiera się na zewnętrznej przedniej oponie, nie traci jednak stabilności. I nawet jeśli Mercedes okazuje się lepiej zbalansowany i mniej podsterowny, Skoda nie pozwala mu uciec z zasięgu wzroku. Klasa E ma tę typową dla Mercedesa miękkość, owo leniwe zachowanie, które sprawia wrażenie jakby nigdzie jej się nie spieszyło. Podczas spokojnej jazdy przód powoli „płynie" za kierownicą, można odnieść wrażenie, że przy wyjściach z zakrętów kierownica sama nie będzie wracać do położenia środkowego, jeśli nie będziesz jechać wystarczająco szybko. W podobnej poetyce jest zestrojony pedał gazu - reakcje silnika na jego ruchy są jakby zdystansowane i trzeba się nauczyć jak nim operować, żeby wydobyć prawdziwy charakter silnika.
2,2-litrowy turbodiesel Mercedesa ma dwie turbosprężarki, a wyższe w porównaniu z silnikiem Skody moc (o 30 KM) i moment obrotowy (aż o 150 Nm) zapewniają mu prowadzenie w kategoriach dynamicznych, nawet mimo sporo większej masy własnej. Główna zaleta silnika Mercedesa to elastyczność - potężny moment obrotowy jest rozłożony tak szeroko, że w praktyce niemal przy dowolnych obrotach i na dowolnym biegu auto jest gotowe do dynamicznego przyspieszania. Superb ma po swojej stronie świetną przekładnię DSG, jak zawsze we współpracy z silnikiem 2.0 TDI po prostu znakomitą, oraz ekonomię - zużywając średnio o pół litra mniej na 100 km. 170-konny turbodiesel świetnie radzi sobie z ważącym 1,6 t autem, szybko nabiera obrotów i parę traci dopiero powyżej 4000 obr/min. Pod względem dynamiki jazdy nie miałby słabych stron - gdyby nie było obok silnika Mercedesa o podobnej pojemności, dysponującego jednak o 40% Kombi wyższym momentem obrotowym...

Wasze opinie na forum
- Użytkownik 84styleFury 15.07.2011, 23:03
Mercedes klasy E i Skoda Superb – dlaczego premium kosztuje
jak superb tylko 3.6 i wtedy mozemy cos oko przymruzyc hehehe ja nie jestem zwolennikiem
- Użytkownik Samuraj 14.01.2011, 22:31
Mercedes klasy E i Skoda Superb – dlaczego premium kosztuje
4x4 jak 4x4. Mamy Haldexa i oczywiście nie jest to stały napęd, ale mi
- Użytkownik eri 14.01.2011, 18:14
Mercedes klasy E i Skoda Superb – dlaczego premium kosztuje
CYTATzastanawiałbym się nad Superbem z dieslem i napędem 4x4 w full opcji. Ale wiesz Samuraj,
- Użytkownik Samuraj 10.01.2011, 20:42
Mercedes klasy E i Skoda Superb – dlaczego premium kosztuje
No właśnie ciekawa kwestia z tą ceną. Czekam na jakieś objaśnienie. W sumie porównanie




















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
