Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Mitsubishi ASX – jego teren to miasto

Wygląda jak pomniejszona terenówka i nazywa się Mitsubishi. Wśród małych kompaktów nareszcie debiutuje ASX, przywożąc ze sobą silnik, w którym siedzi kawał porządnej techniki.

Roman Popkiewicz 2010-09-17
Mitsubishi, ASX ASX pojawia się w chwili, kiedy SUV-ów tej wielkości jest jak na lekarstwo

Z charakterystyczną osłoną chłodnicy i rekinim dziobem ASX elegancko wpisuje się w gamę modeli Mitsubishi. Plastiki na zderzakach i progach, a także mocno wybrzuszone błotniki dodają mu bardziej roboczego, twardego charakteru. Wszystko to raczej dla wyglądu niż jakiejś konkretnej funkcji - taka moda. A z modami się nie dyskutuje, w każdym razie nie w świecie samochodów. Im się podporządkowuje, i to tak szybko jak się da. Mitsubishi zna tę lekcję.

ASX pojawia się w chwili, kiedy SUV-ów tej wielkości jest jak na lekarstwo. Skonstruowano go wokół tego samego szkieletu, co o rozmiar większego Outlandera - obydwa mają taki sam rozstaw osi, takie samo zawieszenie i wspólne aż 70 procent wszystkich kości. Przy tym ASX jest o 37 cm krótszy, co sprawia, że mniej samochodu znajduje przed przednimi i za tylnymi kołami - dzięki temu powinien on lepiej znosić działanie dużych sił bocznych. A duży rozstaw osi przekłada się na przestronną kabinę.

We wnętrzu ASX-a Mitsubishi rezygnuje z jakichkolwiek eksperymentów. Deska rozdzielcza, elementy i sposób obsługi są takie, jakimi je historia przez dziesiątki lat ukształtowała, z klasyczną, piętrową deską rozdzielczą, na której parter z pokrętłami układu klimatyzacji jak na dzisiejsze czasy znajduje się za nisko. W porównaniu ze świeżo i oryginalnie wyglądającym nadwoziem, wnętrze jest zwyczajne i mogłoby należeć do pierwszego z brzegu kompaktu sprzed paru lat. Obsługa jest łatwa, zakresy regulacji foteli i kierownicy spore. Jakość tworzyw jest dobra, ale niewiele więcej ponadto - w niektórych miejscach można by się spodziewać plastików lepszej jakości. W kierunku kierowcy świecą okrągłe zegary, doskonale czytelne, przedzielone wielofunkcyjnym wyświetlaczem.

Kierowca ma niezłą widoczność do przodu i na boki, a manewrowanie ułatwiają czujniki parkowania, seryjnie montowane w testowanej wersji Invite oraz wyższych. Z tyłu jest zaskakująco dużo miejsca, a między oparciem kanapy a tylnymi lampami pozostaje umiarkowane 442 l przestrzeni bagażowej.

Pod względem technicznym największą nowością jest wysokoprężna jednostka 1.8 DID. Mała ciekawostka przyrodnicza polega na tym, że silnik jest niemal idealnie "kwadratowy" (średnica cylindra taka sama jak skok tłoka), ale wielka nowość jest taka, że to pierwszy w świecie samochodów osobowych turbodiesel wyposażony w układ zmiennych faz rozrządu oraz zawory o zmiennym skoku. Dzięki temu dzieło Mitsubishi ma bardzo niski jak na diesla stopień sprężania (14,9:1) - aktualnie najniższy wśród wszystkich silników wysokoprężnych na rynku. Dzięki temu niższy jest poziom emisji, a sama konstrukcja silnika może być lżejsza.

Pomimo iż w sprincie do setki nie byliśmy w stanie zbliżyć się do podawanego przez producenta wyniku 9,7 s uzyskując wynik o 0,7 s gorszy, dynamiki silnika nie da się określić inaczej niż jako bardzo dobrej. Bo właśnie takie okazuje się to, co w realnym świecie jest znacznie ważniejsze niż jakiekolwiek sprinty, czyli elastyczność. Wyniki z przedziału 6-7 s pod-czas rozpędzania na 4. biegu, czy 8-9 s na 5. są znakomite i gwarantują na dynamikę jazdy, która wysuwa ASX-a przed zdecydowaną większość drogowego planktonu. Silnik żywo reaguje na gaz, jeszcze na długo przed przekroczeniem 2000 obr/min wytwarza sporą siłę napędową, ma szeroki zakres użytecznych obrotów, a kiedy trzeba - na obroty wchodzi dość łatwo. Współpracuje z sześciobiegową przekładnią, dobrze zestopniowaną i z precyzyjnym mechanizmem zmiany przełożeń. Niestety, jednostka 1.8 DID cicho siedzi tylko podczas pracy z niedużym obciążeniem, bo każde dodanie gazu wywołuje wyraźny klekot oraz nieprawdopodobny gwizd turbosprężarki - aż dziw, że nie są one lepiej wyciszone.

Co, z czym, za ile
W ofercie ASX-a są trzy silniki - benzynowy 1.6 (117 KM) oraz turbodiesel 1.8 DID w dwóch odmianach (116 i 150 KM) - oraz pięć poziomów wyposażenia. Cennik startuje od kwoty 67 700 zł za wersję 1.6 2WD Inform. W wyposażeniu każdej wersji jest siedem poduszek powietrznych i układ stabilizacji. Różnica między silnikiem benzynowym a słabszym z turbodiesli wynosi aż 9 tys. zł, za napęd na cztery koła trzeba wyłożyć 6 tys. zł. Począwszy od drugiej w kolejności wersji Invite, w standardzie są m.in. automatyczna klimatyzacja, system start/stop i czujniki parkowania. Za dwa lata na rynku pojawią się bliźniacy ASX -a - sprzedawane przez Peugeota i Citroëna.

Poczynając od drugiej od dołu wersji Invite, każdy ASX ma w standardowym wyposażeniu system start/stop. Gaśnięcie i rozruch silnika są wyraźnie odczuwalne, ale wynika to z natury diesla. Sam system działa bez zarzutu, usypiając silnik kiedy trzeba i budząc go bardzo szybko, a najważniejsze, że daje wymierne efekty - jeśli przy odrobinie starań jazdę miejską da się załatwić przy średnim spalaniu 6,5 l/100 km, to na pewno nie jest źle. Ze swojej strony sam silnik 1.8 DID bardzo promuje oszczędną jazdę - poza miastem bez większego problemu można zejść poniżej 5 l/100 km (co w połączeniu ze stosunkowo dużym, 63-litrowym zbiornikiem paliwa daje czterocyfrowy zasięg). Jeśli są to efekty zastosowania układu zmiennych faz rozrządu, należy się domyślać, że tego typu konstrukcji już niedługo będzie coraz więcej.

 

Na jak najbardziej współczesną modłę, zawieszenie wykorzystuje kolumny McPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu. Na miejskich ulicach i zatłoczonych parkingach ASX jest zwinny, a podwyższona pozycja za kółkiem i dobre wyczucie wymiarów auta dają kierowcy pewność siebie. W zakrętach, nawet przy dość dużych siłach bocznych, pomimo przechyłów nadwozia - Mitsubishi zachowuje dobrą stabilność i utrzymuje właściwy tor jazdy. Tylko w ciasnych, "dwójkowych" zakrętach za bardzo opiera się na zewnętrznej przedniej oponie i w efekcie jest bardzo podsterowne. Przy skręconych kołach i mocnym gazie wewnętrzne przednie koło potrafi stracić przyczepność (testowana wersja była przednionapędowa). Najsłabszym punktem układu jezdnego jest układ kierowniczy, działający sztucznie (to często używane określenie, ale najlepsze jakie jest) i zapewniający wyjątkowo słabe wyczucie. Jest jak żywcem wzięty z Outlandera.

Pomimo iż nie jest ono specjalnie miękkie, w zawieszeniu "siedzi" sporo komfortu. ASX dobrze tłumi nierówności i nadąża za wszystkim, co są w stanie rzucić mu pod koła nasze drogi. Do poziomu komfortu przyczyniają się też opony o "zdrowym" profilu (215/65 R16) i długo zastanawialibyśmy się, czy 16-calowe obręcze kół wymienić na "siedemnastki" wersji Intense i Instyle. Do niezłego poziomu komfortu przyczyniają się też jedne z najbardziej zwyczajnie wyglądających i przy okazji najwygodniejszych foteli spośród oferowanych przez małe i średnie SUV-y. Natomiast wielką krechę otrzymuje ASX za głośną pracę zawieszenia. Wystarczy kawałek nierównej nawierzchni, by układ jezdny zaczął swoje "szeptanie", które w aucie z tego przedziału cenowego nie powinno nawet myśleć o przebiciu się do kabiny, a co dopiero o jej wypełnieniu.

Wygląd małego SUV-a sugeruje możliwości jazdy w terenie - i większe koła oraz nieco zwiększony 17-centymetrowy prześwit teoretycznie powinny jej sprzyjać. Jednak lepiej ASX-a traktować jak nieco innej urody auto kompaktowe, z charakteru podobne do Nissana Qashqaia, niż SUV- a z prawdziwego zdarzenia. Nawet wersję z napędem na cztery koła (dopłata 6 tys. zł) lepiej przeganiać po leżącym na asfalcie śniegu albo ostatecznie w miarę równym szutrze, niż po kamieniach i polnym błocie.

Mitsubishi jakimś zmysłem wyczuwa koniunkturę, a ASX trafia w rosnący segment rynku. Jest dobrze zaprojektowany i porządnie wykonany, chociaż nie bez wad. Jeśli silnik 1.8 DID jest najsilniejszym punktem auta, to ogólny poziom dopracowania okazuje się najsłabszym. Widać to w niektórych materiałach wykończeniowych, słychać w hałasie silnika, gwiździe turbosprężarki oraz głośnej pracy układu zawieszenia. ASX wygląda jednak jak zgrabna, mała terenówka i nazywa się Mitsubishi. Jeśli na coś pewnego stawiać pieniądze, to na sukces tego SUV-a można śmiało. Tylko kto przyjmie taki zakład?

Tekst Roman Popkiewicz,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 9/2010

Dane techniczne

Data publikacji 9/2010
Silnik R4; wyposażony w turbosprężarkę i chłodnicę powietrza doładowującego/poprzecznie z przodu Rozrząd dohc, 4 zawory na cylinder, napęd łańcuchem
Moc kW (KM) 110 (150)
Przy obrotach (/min) 4000
Pojemność skokowa [cm3] 1798
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 300
Przy obrotach (/min) 2000-3000
Maksymalne obroty (obr/min) 4800
Rodzaj paliwa ON
Skrzynia biegów 6-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,82/2,05/1,29/0,97/0,90/0,79:1
Nadwozie 5-drzw., 5-miejsc. hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne układ wielowahaczowy, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 294 mm
Hamulce z tyłu tarczowe, średnica 302 mm
Układy wspomagające ABS, ESP
Rozmiar kół i opon 6,5 J x 16, 215/65
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,32
Powierzchnia czołowa [m2] b.d.
Dł/szer/wys [mm] 4295/1770/1615
Rozstaw osi [mm] 2670
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1525/1525
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,6
Poj. zbiornika paliwa [l] 63
Masa własna [kg] 1495
Dopuszczalne obciążenie [kg] 565
Poj. bagażnika [l] 442/1219
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,89/0,60 zł
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1112/1490 zł
Gwarancja podzespoły (lata) 3 lata lub 100 tys. km lub 2 lata bez limitu kilometrów
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Cena modelu testowanego (zł) 86 990
Wyposażenie seryjne Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, boczne oraz kurtyny, poduszka kolanowa kierowcy, układy ABS i ESP, klimatyzacja automatyczna, radioodtwarzacz CD/MP3, wejście USB, fotel kierowcy z regulacją wysokości, komputer pokładowy, system start/stop, elektrycznie sterowane szyby, tempomat, elektr. regulowane i podgrzewane lusterka boczne, tylna kanapa składana w proporcji 60/40, czujniki parkowania z tyłu, centralny zamek, światła przeciwmgielne, czujnik deszczu, 16-calowe obręcze z lekkich stopów.
0-30 km/h (s) 1,8
0-50 km/h (s) 4,2
0-80 km/h (s) 7,5
0-100 km/h (s) 10,4
0-120 km/h (s) 14,5
0-130 km/h (s) 16,5
0-160 km/h (s) 26,2
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 6,2/8,6
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 6,6/8,5
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,7
Maksymalne (l/100 km) 9,2
średnie podczas testu (l/100 km) 6,9
zasięg (km) 913
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 48
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 80 km/h 76
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 95
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 123
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 160 km/h 151
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 39,0

 

PODSUMOWANIE

Mitsubishi ASX 1.8 DID MIVEC 2WD

Ocena:
3
(, )
Znakomite osiągi, przestronne wnętrze i zapach nowości. ASX niby nie wprowadza żadnej nowej jakości, jednak w codziennym użytkowaniu jest bardzo przekonujący. Na drodze dobry, chociaż nie porywający, dzięki kompaktowym wymiarom świetny do miasta. Tylko nie mylić z terenówką.
Nadwozie
wygodne fotele
przestronne wnętrze
bogate wyposażenie
niektóre materiały wykończeniowe przeciętnej jakości
Napęd
znakomite osiągi
precyzyjny mechanizm zmiany biegów
Komfort
dobry komfort jazdy
głośna praca układu zawieszenia
kiepskie wyciszenie kabiny od odgłosu pracy silnika i turbosprężarki
Właściwości jezdne
układ kierowniczy zapewnia tylko słabe wyczucie
Eksploatacja
bardzo oszczędny silnik
bardzo krótkie okresy między przeglądami
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 102 990 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Miałem sposobność pokierować ASX-em 1.8 150KM 2wd i mogę dodać swoje 3grosze; gwizd sprężarki słychać prawie zawsze - w teście nie znalzłem pomiarów natężenia hałasu ( czy jest to męczące na dłuższą drogę - nie wiem ) i wspomaganie kierownicy dział jakoś tak bez wyczucia. Na plus silnik bardzo elastyczny i dobrze się zbiera. Co do wykonania dyskutowanej tu deski rozdzielczej to no cóż widać obniżanie kosztów ale dopiero trwałość wyjdzie po tych 100 tys km.
    krzysiek29, 2010-12-11 19:10:45
  • avatar
    zgłoś
    Jeszcze jedno pytanie do @eri: czy kierownieca w ASX jest w miarę słusznych rozmiarów, czy też zbyt wielka (jak w Lancerze)?Nie jeżdziłem najnowszym Lancerem, ale kiera w ASX-ie jakoś mnie nie raziła wielkością, choć na oko to ta sama fajerka co w Lancerze. Jadnak zasadniczo w sprawie kierownic przede wszyskim zwracam uwagę na ich grubość, a nie wielkość. A jak jeszcze jest w skórce, to gra muzyka
    eri, 2010-12-11 18:47:16
  • avatar
    zgłoś
    'eri' napisał(-a):Mój znajomy zanabył nowego ASX-a, więc nie odmówiłem sobie okazji do pomacania się z nim (nie ze znajomym tylko z ASX-em). Powiem tak: jeżeli ASX ma deską rozdzielczą z dostawczaka, to Toyoty mają z traktora. Moim zdaniem nie jest tak źle. To, co kładzie zupełnie macany przeze mnie model to silnik - 1.6 benzyna nie chce zupełnie jechać.Skoro deska rozdzielcza ASX-a wytrzymuje krytykę, to chyba dobrze. Ja zapamiętałem konsolę z demonstracyjnego Lancera, do próbnych jazd. Raz, że ciężka do utrzymania w czystości (albo panom w serwisie "się nie chciało"). Dwa - materiały na dotyk tanie i twarde. Trzy, za kółkiem było kompletnie niewygodnie. I może stąd pewien uraaz do Mitsu ; ważne, że teraz zaczyna być lepiej.Że silnik nie jedzie? O tym lada chwila poczytamy w e-porównaniu ASX-a z Juke'iem. Że nawet słabowity motor z Qashqaia w mniejszym aucie objeżdża "Misiaka". Tyle, że w ostatnim piśmie "Cars" Juke otrzymał za silnik notę niedostateczną . Więc mogę sobie wyobrazić, jak prowadzi się najsłabsze Mitsu. Na podstawową wersję... szkoda pieniędzy Jeszcze jedno pytanie do @eri: czy kierownieca w ASX jest w miarę słusznych rozmiarów, czy też zbyt wielka (jak w Lancerze)?
    airmatic, 2010-12-11 18:27:35
  • avatar
    zgłoś
    Mój znajomy zanabył nowego ASX-a, więc nie odmówiłem sobie okazji do pomacania się z nim (nie ze znajomym tylko z ASX-em). Powiem tak: jeżeli ASX ma deską rozdzielczą z dostawczaka, to Toyoty mają z traktora. Moim zdaniem nie jest tak źle. To, co kładzie zupełnie macany przeze mnie model to silnik - 1.6 benzyna nie chce zupełnie jechać.
    eri, 2010-12-11 15:13:44
  • avatar
    zgłoś
    Większość narzeka na te deski w Mitsubishi, a oprócz jakości mi się ona nawet podoba. W Lancerze jest niemal identyczna do tej z Outlandera i prezentuje się całkiem fajnie. Może lekko toporna, ale za to całkiem ergonomiczna.
    ~Samuraj002, 2010-12-10 08:13:03
  • avatar
    zgłoś
    Ucieszę się, gdy Mitsu odejdzie od stylizacji deski rozdzielczej jak z dostawczaka. Za bardzo rozciągnięta, momentami kwadratowa i zrobiona z taniego plastiku. Tyle znam z Lancera. W ASX-ie pewno niewiele lepiej (a wizualnie prawie to samo). Dobrze, że regulacja kierownicy jest już jak najbardziej europejska, czyli w dwóch płaszczyznach
    airmatic, 2010-12-09 21:17:24
  • avatar
    zgłoś
    Wygląda jak pomniejszona terenówka i nazywa się Mitsubishi. Wśród małych kompaktów nareszcie debiutuje ASX, przywożąc ze sobą silnik, w którym siedzi kawał porządnej techniki.
    auto motor i sport, 2010-09-17 14:25:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij