Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Mitsubishi Lancer Evolution – Dzika namiętność

Są na świecie równi i równiejsi. Także wśród samochodów. Mitsubishi Lancer Evolution to pojazd, którym rządzą nieco inne prawa fizyki.

2008-08-11
Mitsubishi Lancer Evolution Lancer Evo, czyli pod każdym względem dynamit.

auto motor i sport 4/2004

Oto samochód, który narodził się na początku lat dziewięćdziesiątych, dzisiaj zaś jest jednym z najlepszych sportowych aut świata. Wygrywał i wygrywa oesy, rajdy i mistrzostwa. Osiem pokoleń Lancera Evolution uosabia sportową filozofię ciągłego udoskonalania i poprawiania osiągów. Dla wielu kierowców rajdowych narzędzie pracy, dla samochodowych entuzjastów - obiekt dzikiej namiętności.

Tradycyjnie odziany jest w skórę kompaktowego sedana, jego wloty powietrza i spoilery nie pozostawiają jednak wątpliwości, że to samochód ekstremalny. W porównaniu z Evo VII, "ósemka" zmieniła się nieco - modyfikacje te pozwoliły poprawić aerodynamikę, chłodzenie silnika i układu napędowego, a także zmniejszyć masę niektórych części. Logo Mitsubishi znalazło miejsce w nowym otoczeniu. Wnętrze pozostało zwyczajne, deska rozdzielcza jest wręcz idealnie nijaka.

W wypadku Lancera Evo zawsze chodziło o trzy podstawowe rzeczy, czyli - osiągi, osiągi i jeszcze raz osiągi. Ich poziom mają zapewnić silnik turbo, niemal wyczynowy układ jezdny oraz słynny układ przeniesienia napędu na obie osie.

System AWC (All-Wheel Control) obejmuje mechanizm różnicowy o ograniczonym tarciu wewnętrznym na przedniej osi, aktywny centralny "dyfer", pozwalający na zmianę stosunku podziału momentu obrotowego przód/tył, i mechanizm różnicowy z układem Super AYC (Active Yaw Control) z tyłu. Ten z kolei potrafi sprytnie żonglować momentem obrotowym pomiędzy tylnymi kołami, co oprócz zapewnienia znakomitej trakcji przy wejściu i wyjściu z zakrętów, pozwala też na korekcję kierunku jazdy - na podobnej zasadzie jak przyhamowanie wybranego koła stosowane w systemach ESP. Z tym że w Evo nadrzędnym celem jest nie zduszenie poślizgu w samym zarodku i za wszelką cenę, lecz utrzymanie auta jak najbliżej granicy przyczepności.

Wszystkim steruje elektronika, zahartowana na oesach od lodowej Szwecji po tropikalną Nową Zelandię. Kierowca ma do wyboru programy - na nawierzchnię asfaltową (Tarmac), luźną (Gravel) lub śliską (Snow), wybierane przełącznikiem na desce rozdzielczej.

Przepisy dotyczące emisji spalin a obowiązujące w naszej części świata, sprawiły, że dwulitrowy silnik turbo osiąga 265 KM i 355 Nm, zamiast - japońskich - 280 KM i 392 Nm. Różnica rzędu kilku procent ma znikomy wpływ na osiągi. Jednostka Mitsubishi jest niezła na niskich i rakietowa na średnich i wyższych obrotach. Pomiędzy 3000 a 5000 obr/min moment obrotowy jest w zasadzie stały, w okolicy swojego maksimum. Jeśli tylko kierowca nie śpi, Lancer jest zawsze gotowy do ataku.

Silnik Evo daje o sobie znać głosem stanowczym, ale o rasowym brzmieniu. Lancer jest sztywno zawieszony, ale nierówności wybiera błyskawicznie, bez niepotrzebnego skakania. Potrafi być nieokrzesany i podczas spokojnej jazdy niecierpliwie szarpnąć przy odejmowaniu gazu.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

NadwozieCzterodrzwiowy sedan, długość x szerokość x wys. 4490 x 1770 x 1450 mm, rozstaw osi 2625 mm, masa własna 1470 kg.
SilnikRzędowy, 4-cylindrowy, umieszczony poprzecznie z przodu, 4 zawory na cylinder, pojemność skokowa 1997 cm3, moc 195 kW (265 KM) przy 6500 obr/min, maks. moment obr. 355 Nm przy 3500 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 6,1 s Prędkość maksymalna 245 km/h Średnie zużycie paliwa 10,9 l/100 km

Ktoś opisał jazdę jednym z poprzednich Evo mniej więcej tak - nie masz czasu na nic, tylko trzymasz kierownicę, wciskasz gaz i całą uwagę musisz skupić na tym, żeby trafiać w drogę. I przy szybkiej jeździe mniej więcej tak to wygląda, przynajmniej z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba. Spotkanie z Evo może zmienić wyobrażenia o samochodowych prawach fizyki. Wszystko dzieje się w tempie aż nierzeczywistym. Czasem nawet szybciej niż możesz pomyśleć.

Po każdym mocniejszym wciśnięciu głośnego pedału, wskazówka obrotomierza zaczyna szaleć. Opony natychmiast wgryzają się w asfalt, a gwizd turbosprężarki szybko zostaje zagłuszony przez wycie silnika. Zmiana biegów to czysta przyjemność - mechanizm pięciobiegowej przekładni działa pewnie i z rasowym oporem. Ostry jak brzytwa układ kierowniczy oznacza błyskawiczne i precyzyjne reakcje auta. Jest on bardzo bezpośredni, do zmiany kierunku jazdy wystarczą ruchy samych nadgarstków. Pewnie trzymany w znakomitym fotelu Recaro, kierowca dłońmi i plecami czuje, co dzieje się z autem na każdej grudce asfaltu. Z wypiekami na twarzy, z każdą chwilą chce więcej. Pasażer ma taki sam fotel, ale czuje na plecach zimny pot. Z każdym metrem coraz bardziej chce wysiąść. Zakręty, łuki, proste, wzniesienia i szczyty natychmiast stają się wspomnieniem w lusterku wstecznym, wspomnieniem, które i tak zostaje przysłonięte przez monumentalny tylny spoiler.

Za 17-calowymi obręczami kół błyszczą potężne tarcze hamulcowe (o średnicy 320 mm z przodu i 300 mm z tyłu) z pomalowanymi na czerwono, aluminiowymi zaciskami Brembo. Zatrzymałyby one w miejscu nawet rozpędzony ekspres. Na potrzeby zwykłych kierowców Evo ma też "sportowy" układ ABS, który podczas gwałtownego hamowania bierze poprawkę także na kąt skrętu kół.

Zbiornik paliwa o pojemności 55 litrów (w "siódemce" 48 l) nie wystarczy na długo, chociaż Mitsubishi wykazuje poczucie humoru podając, że średnie zużycie paliwa może wynieść 10,9 l/100 km. Cóż, z jednej torebki Liptona zawsze można zaparzyć ileś tam herbat. Pozostaje pytanie - co ze smakiem. Wystarczy pogodzić się z myślą, że silnik Lancera będzie średnio "pobierał" dwukrotnie więcej. To i tak cena do przyjęcia za wrażenia z jazdy.

Mitsubishi twierdzi, że najnowszy Lancer Evo jest "dojrzały" i "cywilizowany", że znacznie bardziej niż poprzednicy nadaje się do codziennego użytku. I chce to podkreślić tak bardzo, że do "ósemki" oferuje nawet - o zgrozo! - skórzaną tapicerkę. Owszem, zwyczajna jazda miejska nie jest uciążliwa oraz, owszem, nadwozie kompaktowego sedana ma swoje zalety. Tylko czy kogoś to tak naprawdę obchodzi?

Evo VIII to surowa moc i osiągi bijące większość droższych aut. Ten Lancer wciąż nie zna słowa kompromis. Przenosiny do świata rajdów, jakie potrafi zafundować kierowcy, są jak najbardziej realne. Brakuje tylko nalepek sponsorów.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: MPI i R. Popkiewicz

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 102 990 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Są na świecie równi i równiejsi. Także wśród samochodów. Mitsubishi Lancer Evolution to pojazd, którym rządzą nieco inne prawa fizyki.
    auto motor i sport, 2008-08-11 20:32:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij