Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.6

Mitsubishi Lancer – Kolej na Sportbacka

RALLIART - PIEPRZ ZAMIAST TABASCO

2008-07-30
Mitsubishi Lancer Przednia część nadwozia jest taka sama, jak w sedanie.

Tego jeszcze nie było. Dla tych, których nie stać na drogie i ostre Evo, Mitsubishi przygotowało mniej agresywnego Lancera Ralliart, dostępnego jako sedan i jako hatchback. Za osłoną jego chłodnicy typu Jet Fighter pręży muskuły, znany z Evo, 2-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 240 KM. Ralliart ma stały napęd na cztery koła, ale bez aktywnego dyferencjału przy tylnej osi, znanego pod nazwą AYC. Jego silnik współpracuje ze skrzynią mechaniczną lub dwustopniową przekładnią Twin Clutch SST. Do 100 km/h z tą drugą przyspiesza w 7,1 s. Na drodze bliżej mu do zwykłego pieprzu niż sosu tabasco. Evo musi smakować jak ten drugi!

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 102 990 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Piszczących z powodu niewygodnych foteli?
    ~Samuraj002, 2010-12-20 23:51:22
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Auto dla młodszego i aktywnego pokolenia. Do wożenia piszczących nastolatek z tyłu Na blacharkę łatwo je poderwać
    airmatic, 2010-12-20 23:45:40
  • avatar
    zgłoś
    Heh, raczej tani tuning w postaci wlotu powietrza oraz spojlerów. Nie wiem jak się przedstawia sprawa z tymi fotelami, bo w Lancerze nawet nie siedziałem, ale jeśli tak faktycznie jest to młodzi są wytłumaczeniem. Auto dla młodszego i aktywnego pokolenia.
    ~Samuraj002, 2010-12-20 23:43:10
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):A co poniektórym zapachnie Evo (jak sobie dokleją tu i ówdzie coś). Masz na myśli głowę do kolan, gdy usiądą na tylnej kanapie?
    airmatic, 2010-12-20 23:16:47
  • avatar
    zgłoś
    Dla młodszych, szukających fajnego designu, a dodatkowo z dozą praktyczności. A co poniektórym zapachnie Evo (jak sobie dokleją tu i ówdzie coś).
    ~Samuraj002, 2010-12-20 23:10:07
  • avatar
    zgłoś
    Ech, dlaczego ostatnie kompakty Mitsubishi muszą oznaczać rozczarowanie gwarantowane? Ten z 1994 roku był jaki był. Dość ładny, ale i dość przeciętny. Następny (chyba ok. 2002 r.) totalnie nie miał wyglądu. Design słaby, wnętrze plastikowe - ale jeździł jak trzeba. Najnowszy - w tym Sportback - nareszcie wygląda jak na przecinak przystało (nie wstydzi się przy Civicu i ośmiesza bure Aurisy i Corolle), deskę rozdzielczą ma jeszcze całkiem znośną, ale z układem kierownica - fotele nie radzi sobie kompletnie. Do tego całe wnętrze jest pozbawione przestrzeni dla pasażerów o słusznych rozmiarach na wysokość i szerokość. To jakiś gruby żart, żeby z przodu było jak w na miarę szytych gaciach (a i tak fotele dają w tyłek), a z tyłu nie było gdzie podziać głowy i kolan. Oto i dzieło sztuki nieużytkowej - dla wzrokowców o wzroście do metra osiemdziesiąt i z papierami od ortopedy na wadę kręgosłupa. Czyli i z wiekiem po pięćdziesiątce. Ale w wieku przedemerytalnym tak wyrazistego auta starszy gość ze stachu sobie nie kupi, jeśli mieszka w strefie poza miejską aglomeracją... Więc dla kogo?
    airmatic, 2010-12-20 22:30:12
  • avatar
    zgłoś
    No Evo pohasać po torze byłoby miło. Tam przynajmniej jest droga równiutka, więc nas nie powinno wytelepać, a i nieźle się pobawimy.
    ~Samuraj002, 2010-12-20 19:34:55
  • avatar
    zgłoś
    to samochód na drogi publiczne a nie na tor jak EVOJak Evo jest na tor, to ja jestem na wybieg - obok Naomi Campbell . Evo to samochód na drogi i to takie nie za bardzo, gdzie możesz intensywniej korzystać z czegoś, co się zwie bezpieczeństwo czynne. A co do bólu krzyża w sportbacku, to w japońcach norma. Te skośnookie pokurcze "kroją" fotele na swoją miarę i mają gdzieś, że w świecie żyją ludzie o wzroście ponad 150 cm... a co dopiero 180 cm. To gotowe foteliki dla naszych 12-latków
    eri, 2010-12-20 18:31:17
  • avatar
    zgłoś
    Albo czegoś nie zrozumiałem, albo w Lancerze nie masz regulacji fotela na długość ... . Wady które wymieniłeś dotyczą w sumie większości elementów, więc auto do d ...? W sumie jak przesiadłeś się z bogatej Bumy to na pewno czuć różnicę.
    ~Samuraj002, 2010-12-18 18:16:46
  • avatar
    zgłoś
    Witam. Jezdze sportbackiem intence od tygodnia. Niestety potwierdzaja sie niektore przykre rzeczy jak:- bool w krzyzu po 200km. Problem wogole ze znalezieniem pozycji za kierownica. brak regulacji podparcia ledzwi (w nissanie primera '98 w full opcji byla, po 10 latach w mitsubishi jest to problem). Japonczycy zapomnieli ze ludzie miewaja wiecej niz 150cm wzrostu - brak regulacji przood -tyl.lekka zenada.- dzis odsniezalem samochod i jest masakra. Uzywalem specjalnej szczotki do samochodow nic to nie dalo. Lakier jest praktycznie do polerowania. moze wosk barwiacy na czarno, cos pomoze, wiosna, ale watpie. MINUS jak... !! no...- nie zawsze loguje od razu telefon. Wpisanie numeru do ksiazki czasem graniczy z cudem. Ma problemy z rozpoznanawaniem glosowym cyfr. Moj angielski mowiony jest bardzo dobry wiec... trzeba mi chyba uzbroic sie w cierpliwosc.- uklad jezdny faktycznie mocno sredni. przy mocniejszym kopnieciu gazu robi sie z deka "wyrywny". a to tylko 143KM. "Plywanie" pojawia sie powyzej 150km, i srednio mi sie to podoba. Lecz jesli chodzi o precyzje nie mozna nazekac.- no i ta moc ktora pojawia sie okolo 4tys. takie to jest... pewnie sie przyzwyczaje..I w cale nie jest to domena japonczykow. Nissan wczesniej wspomniany ('98 Primera, 2.0 benz, 130KM), ciagnie juz od 3tys. i btw maja chyba to samo kopniecie. Jezdzilem ostatnie 3y lata BMW e39 535, 250KM, full mozliwa opcja. Wypadek spowodowal, ze musialem szybko kupic auto, bo jeżdze przez cala Polske do pracy. Zastanawialem sie z zona nad uzywanym, ale to upadlo szybko bo mielismy dosc 13 letnich aut. Nissana mamy dalej, to auto juz z nami zostanie a i pewnie z naszymi dziecmi. Jest nie do zajechania. Nic jeszcze nie wymienilem poza szczotkami. Natomiast Beata zaczynala pokazywac, rozne cooda wianki, chimeryczna, ale powiedzmy ze mnie stac, na wymiany nawet drogich ukladow. Pierwsze co przyszlo do glowy to bmw. ale nowe to jest jakis strzal w plecy 100tys i wiecej, oczywiscie chcielismy zblizyc sie komfortem do bmki e39 (choc to delikatna abstrakcja). Drugim celem byl misiek. I juz zostal. Za 70tys, nic lepszego, trwalszego i nowszego, o podobnym standardzie nie znajdziecie. Mazda, Toyota, Honda, drogie. Reszta jeszcze drozsza. Samochody na "F" odpadly w przedbiegach, czyli wszystkie Francuskie, Fordy, Fiaty.. Kolezanka ma megane cupe (KUPE faktycznie zrobili). Wiec Lancer. Poza tym ze nie ma skoor, klimatronika, i niepotrzebnej nikomu navigacji(jezdzilem po europie, kraj wzdluz i wszez i sie obylem). Poza wyzej wymienionymi jak dla mnie problemami, uwag nie mam. RESZTA NA PLUS!! drugi raz wybralbym ten sam. chyba ze mialbym 100tyś .Prosze przestancie sie zamykac na tylko niemieckie, tylko japonskie. Dla mnie to slabe wymowki. A btw GOLF kupa. siedizalem jechalem full opcja. samochod dla ludu.
    ~vit, 2010-12-18 15:20:30
  • avatar
    zgłoś
    Niestety po półrocznym okresie użytkowania czar i urok zewnętrzny minął. Owszem nadal się mi się sportback podoba jednak dostrzegam coraz więcej wad tego auta.1 skrzynia biegów, pięć biegów i ta pojemnosć(1,8) to niestety porażka widać efekty po spalaniu w trasie i nateżeniu dźwięku silnika wewnątrz.2 pozycja za kierownicą jest taka, że po kilkuset kilometrach nie patrzy się z takim uwielbieniem na ten piękny przedni grill (mam 185 cm) moja dziewczyna jeździ tylko za karę, ze względu na pozycje za kierownicą3 zawieszenie jest świetne, chyba najlepsze w klasie jednak prowadzenie na średnim poziomie.Smieszą mnie porównia lancera do golfa i stwierdzenia że lancer jest lepszy....ja niestety myślałem tak w dniu zakupu teraz już wiem czym naprawdę różnią się auta lancer jest ładny i fektowny, golf prosty można powiedzieć, ze nudny ale niestety jako przeciwnik niemieckiej motoryzacji muszę stwierzić, że w pozostałych aspektach lepszy, od miesiąca moja dziewczyna jest posadaczką golfa 1,4 tsi w wersji highline, wiec proszę uwierzyć porównałem te dwa auta dokładnie nie wspomnę o cenie....
    ~effex, 2009-01-05 18:29:30
  • avatar
    zgłoś
    Kupiłem to auto zamiast Audi A3 i jestem SZALENIE ZADOWOLONY, Skrzynia CVT to marzenie do jeżdżenia nie tylko po mieście - wiadomo, ze jest to samochód na drogi publiczne a nie na tor jak EVO i zdajac sobie z tego sprawę wybrałem go świadomie - jak na razie autko mnie zaskakuje pozytywnie wszystkim, GOLF, Renault, Opel może się schować wiec co mówię bo miałem te samochody wykonanie i własności jezdne wręcz perfekcyjne - oby był trwały bo na razie mam go którko
    ~Andrew, 2008-11-29 17:40:17
  • avatar
    zgłoś
    TO SOBIE golfa KUP, TAM DOPIERO ZNAJDZIESZ PRZEPIĘKNE LINIE KAROSERII I EMOCJONUJĄCE WNĘTRZE CIĘTE PRAWDOPODOBNIE SIEKIERĄ. LANCER PRZEWYŻSZA GO POD KAŻDYM WZGLĘDEM (NATURALNIE OPRÓCZ SILNIKA DIESLA) I WIĘKSZOŚĆ KONKURENTÓW W SEGMENCIE, A BEZAWARYJNOŚĆ JEST BEZDYSKUSYJNA. NARA
    ~UNDERROOF, 2008-10-16 10:26:38
  • avatar
    zgłoś
    Atak na rewir Golfa. Walka toczy się o jakby nie było 75% segmentu C. By wziąć w niej udział, trzeba mieć w ofercie hatchbacka. Mitsubishi w końcu go ma - to Lancer Sportback.
    auto motor i sport, 2008-07-30 13:43:14
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij