Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Na golasa

Na swój sposób są jak 911 Turbo. Niczego nie udają, a to i owo poświęcają, by porządnie robić coś. Różnica polega tylko na tym, że zarówno Hyundai Getz 1.1, jak i Chevrolet Aveo 1.2 zamiast osiągów za wszelką cenę - oferują kawał samochodu za cenę osiągów.

2008-07-15
Hundai Getz Pierwszy Hyundai wśród aut małych dwa lata temu przeszedł modernizację.

1086 cm3 Hyundaia kontra 1150 cm3 Chevroleta. 67 KM i 99 Nm naprzeciw 72 KM i 104 Nm. Parametry śmiesznie niskie? Owszem, ziemia być może nie drży. Ale też dzięki temu takie jak te silnikowe golasy rozsądną cenę zakupu wspierają sensownymi kosztami eksploatacji. Pozycji "osiągi" w ogóle nie ma na liście priorytetów. Tak samo jak w wypadku 911 Turbo nie ma na niej kosztów.

Cenniki Hyundaia i Chevroleta startują od 35 400 zł za Getza 1.1 Classic i od 35 390 zł za Aveo 1.2 Direct. Obydwa samochody znamy od czterech lat - Getz to pierwszy model Hyundaia w klasie aut małych, z kolei Aveo narodził się jako Daewoo Kalos, by w wyniku zawieruchy dziejowej stać się Chevroletem.

Obydwa auta są objęte trzyletnią gwarancją i do roli taniego środka transportu nadają się jak Maybach do okazywania bogactwa. Małe, zwinne i poręczne, są stworzone do przeciskania się przez zatłoczone skrzyżowania. Na zakorkowanych ulicach nikt nie pyta o sprint i dynamikę jazdy, za to o zużycie paliwa jak najbardziej. W wypadku Getza oscyluje ono w okolicach 7 l/100 km, natomiast silnik Aveo w jeździe od świateł do świateł wypija o oko- ło 0,5 l/100 km więcej. Każda wizyta na stacji benzynowej to powód do zadowolenia z tego, że podczas zakupu potrafiłeś oprzeć się pokusie wybrania mocniejszej (i droższej) wersji z silnikiem 1.4.

Do kabin wpada sporo światła, wnętrza są przestronne na tyle na ile pozwala na to niespełna 3,9-metrowe nadwozie o niespełna 2,5-metrowym rozstawie osi. Obydwa auta mają niezłe fotele (Getz wręcz zaskakująco wygodne - twarde i obite materiałem, który sprawia wrażenie, że jest nie do zdarcia). Łatwo się nabijać z takich a nie innych tworzyw i ich twardości, ale kto za trzydzieści z kawałkiem tysięcy oferuje lepsze? Jakość wykonania jest w Hyundaiu i Chevrolecie porównywalna i całkiem niezła, a wyglądu plastików żaden nie musi się wstydzić. Tylko mocno przestarzałe i ubogo wyglądające deski rozdzielcze przypominają o przedziale cenowym, z jakiego te auta pochodzą.

Nie przynosi też wstydu, co chyba najbardziej zaskakuje, ilość miejsca z tyłu - i to nawet w zestawieniu z ostatnimi popisami w tej dziedzinie wśród najnowszych europejskich maluchów. W tej kategorii lepszy jest Aveo, który dwie teściowe w elżbietańskich nakryciach głowy powiezie elegancko i wygodnie. Słabiej jest za to pod względem miejsca za oparciem kanapy: 250-litrowy bagażnik Getza jest znacznie poniżej przeciętnej, natomiast o 30 l mniejszy "kufer" Chevroleta boleśnie mały.

W pełnej harmonii z niespiesznym usposobieniem obu maluchów są zestrojone ich układy zawieszeń - bardzo miękko, z mocnym akcentem na bardzo. Priorytet jest jeden, konkretny i taki sam jak w wypadku jednostek napędowych - jazda miejska; wszystko inne zajmuje mało liczące się miejsce. Rodzaj układu zawieszenia Aveo i Getz mają taki sam - najbardziej powszechne wśród małych samochodów kolumny McPhersona z przodu i belkę skrętną z tyłu. Przy typowo miejskich prędkościach miękkie zestrojenie pozwala łagodnie, bez wstrząsów i gwałtownego skakania pokonywać wszystko to, co określa się jako "niedoskonałości nawierzchni".

Poza miastem cierpi na tym jednak zdolność kontrolowania przechyłów nadwozia oraz (np. na krótkich nierównościach) kontakt kół z nawierzchnią. Stąd też w zakrętach, zwłaszcza przy pokonywaniu kilku łuków jeden za drugim, Hyundai i Chevrolet starają się przyprawić pasażerów o jakąś formę choroby morskiej. Trudno przy tym stwierdzić, układ jezdny którego z nich ma większy ładunek dynamiki - Getz i Aveo w podobnym stopniu "kładą się" na boki w zakrętach i robią wszystko, by nie sprawiać radości z jazdy. Główną cechą układów jezdnych jednego i drugiego jest też silna i nie znająca sprzeciwu, tak zwana "bezpieczna" podsterowność. Hyundai ma lepiej wyważony i nieco bardziej precyzyjny układ kierowniczy, za to Aveo w mniejszym niż Getz stopniu pochyla się podczas mocnego hamowania.

Bardzo sprawne obydwa auta okazują się za to podczas gimnastyki hamulców. Wyniki pozostające w granicach wczesnej czterdziestki - zarówno na zimnych, jak i rozgrzanych hamulcach - zasługują na solidną czwórkę.

Do wychylania zderzaka z miasta nie zachęcają też możliwości silników. Swego czasu niejaki Einstein sformułował teorię, z której wynika to między innymi, że im szybciej jedziesz, tym dłużej możesz zachować młodość. Warto o tym pamiętać wyjeżdżając w podróż autem z silnikiem o mocy około 70 KM. Nie chodzi tu nawet o osiąganie zawrotnych prędkości, raczej o to ile trwa jakiekolwiek rozpędzanie. Otóż jeżdżąc Aveo, a szczególnie spędzając w nim czas podczas przyspieszania na wyższych biegach, można osiwieć. Na rozpędzenie od 60 do 100 km/h na 5. biegu młodszy brat Corvetty potrzebuje prawie 27 (słownie: dwadzieścia siedem) sekund, ale to jeszcze nic, bo przyspieszenie 80-120 km/h trwa o prawie 10 sekund dłużej! Getz nie jest wcale daleko z przodu; w tych samych kategoriach notuje wyniki 23 i 29 s.


Gdyby nie niemiłosiernie długie przełożenia skrzyni biegów, Aveo mógłby spróbować zagrozić Getzowi. Przekładnia Hyundaia jest zestopniowana ciaśniej (na dodatek jego silnik w środkowym zakresie obrotów dysponuje wyższym momentem obrotowym), dzięki czemu słabszy na papierze Getz okazuje się dużo bardziej dynamiczny na asfalcie. Jedyny pożytek ze swojej "długiej" skrzyni Aveo ma taki, że prędkością maksymalną kasuje Hyundaia, i to o całe 7 km/h.

Aveo i Getz w wersji "na golasa" (egzemplarze testowane były nieco "podpasione") mają poduszki powietrzne po stronie kierowcy, a wielką przewagą Hyundaia jest układ ABS w wyposażeniu standardowym każdej wersji (Getza 1.1 można wyposażyć również w poduszki boczne, natomiast Chevrolet rezerwuje je wyłącznie dla topowego Aveo z silnikiem 1.4). Maluch Hyundaia toczy się na oponach o rozmiarze 165/65 na 14-calowych obręczach, z kolei Aveo ma w podstawowej wersji gumy wielkości 155/80 na poczciwych "trzynastkach". Chevy odgryza się fabrycznie montowanym radioodtwarzaczem CD. W droższych wersjach obydwa maluchy mogą mieć elektrykę okien i lusterek, a także układ klimatyzacji ze sterowaniem manualnym.

Na punkty wygrywa Getz. Jest bardziej dynamiczny, oszczędniejszy, nieco wygodniejszy i o włos bardziej praktyczny niż Aveo. W konkursie na "kawał auta za cenę osiągów" jest jednym z supersamochodów. Takim na golasa.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 42 600 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Żeby sprawdzić, wystarczy kliknąć na link otwierający artykuł w formie posta. A oto dwa tajniaki, których już nie robią:
    airmatic, 2011-01-01 20:41:05
  • avatar
    zgłoś
    Ale odnośnie których wozów ten post airmatic?
    ~Samuraj002, 2011-01-01 19:29:43
  • avatar
    zgłoś
    W tej chwili żaden z nich nie jest już aktualny, ale na rynku wtórnym moga to być ciekawe niskobudżetowe kąski. Bo choć wyposażenie tu i ówdzie wybraknięte, to mamy tu do czynienia z całkiem solidną produkcją jak za te pieniądze. Dzisiaj na przykład stare Matizy lepiej trzymają się od równoletnich Seicento
    airmatic, 2010-12-28 21:45:59
  • avatar
    zgłoś
    Trabantem lub Maluchem pierwszy spod świateł? W ten sposób dokonuje się pomiaru elastyczności. Może w tak małych miejskich wozidełkach nie ma to większego sensu, ale zawsze.
    ~Samuraj002, 2010-12-28 00:00:55
  • avatar
    zgłoś
    Co za ciężki kretyn przy silniku o mocy około 70KM i masie około 1 tony rozpędza samochód od 60-100km/h na piątym biegu, przecież to się redukuje do trójki. Panie redaktorze świat poszedł naprzód, przystosowując przełożenia samochodu do silnika, a Pan nadal swoją wiedzą tkwi w czsach krótkich skrzyń biegów z przełomu lat 80-tych i 90-tych XX wieku. Niestety w tym artykule jak i w wielu innych wychodzi, że panowie "EXPERCI" nie mają za grosz pojęcia jak się poruszać samochodem przy niedostatku mocy. Panie Redaktorze zalecany rok jazdy Polskim Fiatem 126p lub dwusuwowym Trabantem, jak tymi sprzętami nauczy się Pan wychodzić jako pierwszy spod świateł, oraz sprawnie wyprzedzać, wtedy niech Pan wróci do testowania samochodów.
    ~inż. mechanik, 2010-12-27 23:23:14
  • avatar
    zgłoś
    Na swój sposób są jak 911 Turbo. Niczego nie udają, a to i owo poświęcają, by porządnie robić coś. Różnica polega tylko na tym, że zarówno Hyundai Getz 1.1, jak i Chevrolet Aveo 1.2 zamiast osiągów za wszelką cenę - oferują kawał samochodu za cenę osiągów.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:52
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij