Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Nissan 370 Z, Subaru Impreza WRX STi, Volkswagen Scirocco R

Przód, tył i cztery na cztery. Trzy różne silniki, trzy różne skrzynie biegów, moc trzy razy w okolicach 300 KM i trzy różne rodzaje napędu. Nissan 370 Z, Subaru Impreza WRX STi i Volkswagen Scirocco R, czyli kolejna wariacja na temat.

2012-10-22
Nissan 370 Z, Subaru Impreza WRX STi, Volkswagen Scirocco R Nissan 370 Z, Subaru Impreza WRX STi, Volkswagen Scirocco R

Przód, tył i cztery na cztery. Trzy różne silniki, trzy różne skrzynie biegów, moc trzy razy w okolicach 300 KM i trzy różne rodzaje napędu. Nissan 370 Z, Subaru Impreza WRX STi i Volkswagen Scirocco R, czyli kolejna wariacja na temat.

Nie chodzi tu oczywiście o ustalenie, jaki rodzaj napędu jest najlepszy, bo każde dziecko wie, że jedynie słuszny jest napęd na tył. To nie przypadek, że wszystkie porządne samochody sportowe mają pod podwoziem właśnie napędową klasykę. A nawet w tych, które zwijają asfalt czterema kołami, układ przeniesienia napędu jest zawsze zestrojony z mocnym akcentem na „tył". Tylnonapędowe modele są bowiem zwykle lepiej wyważone, pozwalają używać mocy silnika do „kierowania" autem w sposób niedostępny dla aut z przednim napędem, dają satysfakcję wynikającą z panowania nad wysoką mocą silnika i pozwalają na odrobinę samochodowego chuligaństwa w postaci „zamiatania" tyłem. Mają, jeśli ktoś woli, fantazję.

Porządne przednionapędowce potrafią jednak zrobić wrażenie, a przykładu nie trzeba szukać dalej niż w postaci auta, jakim jest VW Scirocco R. Niskie, kompaktowe nadwozie, świetnie zestrojone zawieszenie i dwulitrowy turbodoładowany silnik rozwijający 265 KM sprawiają, że Scirocco zahacza charakterem o sportowca. Hatchback Volkswagena ma znakomitą kabinę, z jakością wykończenia, którą mógłby obdzielić Nissana i Subaru i wciąż byłby znakomity. Ogromnym atutem Scirocco są fotele, które wyglądają prawie jak wyczynowe „kubły" i okazują się ultrawygodne. Siedzi się dość nisko, a kierowca łapie za mocno wyprofilowaną, a w dolnej części spłaszczoną kierownicę.

Liceum o zupełnie innym profilu kończył Nissan 370 Z – książkowy przykład małych, sportowych coupé. Już po proporcjach nadwozia z długim przodem, krótkim przednim zwisem i kabiną przesuniętą do tyłu widać, że silnik znajduje się na innym końcu niż napędzane koła. 3,7-litrowa jednostka V6 osiąga moc 328 KM i ma świetnie skomponowaną, basową i surową ścieżkę dźwiękową. Nissan opiera się współczesnym trendom w rodzaju udawanych, ogromnych wlotów powietrza – zamiast tego, w przednim zderzaku jest tylko taki jaki jest z technicznego punktu widzenia niezbędny. „Napakowane" błotniki oraz bardzo atrakcyjne, 19-calowe obręcze kół dodają sylwetce mięśni. Kabina jest dwumiejscowa, z szeroką konsolą i nisko zamontowanymi fotelami, a na przyrządów główną rolę gra obrotomierz.

Najmniej „sportowe" i zarazem najbardziej typowe dla siebie nadwozie ma Subaru Impreza WRX STi. Od zawsze znana jako kompaktowy, czterodrzwiowy sedan, Impreza co prawda w obecnym wcieleniu wdała się we flirt z bryłą hatchbacka, jednak pomimo upływu już pięciu lat jakoś nie chce się z nim na dobre skojarzyć. Nadwozie Imprezy WRX STi wciąż definiują właśnie dwie pary drzwi, do tego niebieski emblemat Subaru, surowo, wręcz brutalnie poszerzone błotniki oraz wielki wlot powietrza na pokrywie silnika. Typowe dla kultowego Subaru jest i to, że Impreza nie przykłada specjalnej wagi do swojej urody, jakby chciała podkreślić, że po prostu nie jest dla każdego. O stylu kabiny, materiałach wykończeniowych i detalach można powiedzieć tyle, że mniej lub bardziej są. Impreza skupia się natomiast na technicznej treści – pod skórą ma turbodoładowany silnik o pojemności 2,5 l, rozwijający okrągłe 300 KM, stały napęd na cztery koła z elektronicznie sterowanym centralnym mechanizmem różnicowym oraz odpowiednio zestrojony układ jezdny.

 

Różnice w sprincie do setki całej trójki zamykają się w połówce sekundy i są wynikiem głównie tego, co dzieje się na pierwszych metrach po starcie. Subaru wyrywa do przodu jak wystrzelone z procy, robiąc pełny użytek z „nadprzyczepności", jaką dają mu cztery napędzane koła, i wyrabia sobie wyraźną przewagę jeszcze przed przekroczeniem 50 km/h. Nissan z kolei korzysta z ogromnych tylnych opon o rozmiarze 275/35 oraz z faktu, że podczas przyspieszania tylne koła są dodatkowo dociążone, co poprawia trakcję – w rezultacie na przyczepnym asfalcie jest w stanie przenieść siłę napędową bez utraty przyczepności i ogranicza go tylko mała, ale wyczuwalna zwłoka automatycznej przekładni. Bardzo dobre wrażenie, zważywszy jego przedni napęd, robi Volkswagen, który na jedynce i dwójce lekko zrywa przyczepność, natomiast dzięki ultraszybkiej dwusprzęgłowej przekładni zyskuje skrawki sekund przy zmianach biegów. Efekt jest taki, że od około 130 km/h różnice między autami zaczynają się zacierać.

Silnik Scirocco R praktycznie nie ma „turbodziury", a na gaz reaguje tylko z minimalnym opóźnieniem. Przekładnia DSG znakomicie dopełnia układ napędowy – aż chce się używać ręcznego trybu zmiany przełożeń, tym bardziej że silnik rów- Mocno wyprofi lo- no rozwija moc w całym zakresie obrotów. Zawie szenie jest zestrojone sztywno, auto szybko reaguje na ruchy kierownicy i jest niesamowicie dobrze ułożone – Volkswagen niemal nie reaguje na zmiany obciążenia kół, na przykład nawet w małym stopniu nie zacieśnia skrętu przy odjęciu gazu w zakręcie. Scirocco próbuje zrobić za kierowcę jak najwięcej, podając mu stabilność i przyczepność w formie ostatecznej i pozostawiając tylko kręcenie kółkiem. Wszystko to sprawia, że gdy siedzi on wbity w fotel i zmienia biegi sekwencyjnie, bez odrywania rąk od kierownicy, jazda staje się nieco syntetyczna – jak gra komputerowa. Ciekawe, że na swój sposób jest to wciągające, bo Scirocco jedzie jak po sznurku, klejąc się kołami do asfaltu. Przyczepność traci tylko przy mocnym gazie na niskich biegach i przy mocno skręconych kołach – to jedyna sytuacja, kiedy od człowieka jest wymagane jakiekolwiek wyczucie; we wszystkich innych okolicznościach gaz można traktować zero-jedynkowo.

Inaczej kierowca 370 Z – ten ma pełne ręce roboty. Raz, że silnik Nissana rozwija o ponad 60 KM więcej niż jednostka VW, dwa, że napęd wędruje do tylnych kół, a trzy, że zawieszenie jest mniej „wyszlifowane" niż w Volkswagenie. Coupé Nissana ma znacznie bardziej surowy charakter i przy mocnym gazie potrafi zareagować nerwowo; chwilami auto sprawia wrażenie, jakby potężnymi oponami nadrabiało to, co powinna załatwiać sama praca zawieszenia. Jednak ta nerwowość to również przewrotna zaleta, bo daje kierowcy poczucie, że znajduje się on w samym centrum akcji – nawet jeśli ta akcja chwilami sprawia wrażenie oka cyklonu. Nissan wymaga ostrożniejszego obchodzenia się z gazem, zwłaszcza na mniej przyczepnej (np. mokrej) nawierzchni. To typ samochodu, na którym nie można niczego wymuszać, bo to tylko pogorszy sprawę, trzeba raczej pozwalać mu robić swoje, przez cały czas trzymając na krótkiej smyczy. Tym bardziej że coupé nie potrzebuje specjalnie silnej prowokacji, żeby tył zaczął żyć własnym życiem – wtedy wymaga jednak bardzo szybkich i precyzyjnych rąk.

Z kolei w charakterze Imprezy WRX STi jest coś takiego, że nawet z zamkniętymi oczami nie sposób pomylić jazdę ikoną Subaru z prowadzeniem jakiegokolwiek innego auta. Niesamowity jest już sam fakt, że niepozorny, kompaktowy sedan potrafi na drodze takie rzeczy jak STi – mimo że Impreza nie jest idealna: wystarczy wspomnieć charakterystyczny, średnio precyzyjny układ kierowniczy, który sprawia że chwilami trzeba mocno machać kierownicą. Jednak możliwości Subaru są niesamowite – wystarczy, żeby silnik przekroczył 3500 obr/min, by szybki samochód zamienił się w dynamit, a cały smak polega na tym, że zawieszenie Imprezy jest znacznie „szybsze" niż silnik.

Ultraskuteczny napęd na cztery koła pozwala przenieść moc silnika na asfalt w zasadzie w każdych warunkach. Nie oznacza to jednak swobody w „zero-jedynkowym" traktowaniu pedału gazu – STi rwie do przodu z taką siłą, że chwilami cała koncentracja kierowcy skupia się na celowaniu w drogę. Przyczepność i stabilność są niesamowite – ta druga wspomagana jest przez wyraźną podsterowność. Natomiast do wariackiego zachowania trzeba Imprezę sprowokować i trzeba przy tym dobrze wiedzieć, co się robi. Popisy w stylu Kena Blocka są mało realne – przy układzie napędowym STi oraz przy współczesnych oponach wymagają one dwu-trzykrotnie wyższej mocy silnika lub wyraźnie „tylnonapędowego" zestrojenia, a najlepiej jednego i drugiego – ale też Impreza WRX STi w wersji drogowej nie została do nich stworzona. Subaru potrafi natomiast wciągnąć kierowcę do akcji w sposób, który daje poczucie pełnej kontroli i bardzo żywe wrażenia z jazdy – i nawet jeśli do wykorzystania pełnego potencjału auta potrzebne jest znacznie większe doświadczenie niż na przykład w wypadku Scirocco R, to tym lepiej, bo oznacza to, że nigdy nie będzie nudno.

Tekst Roman Popkiewicz, 
zdjęcia Mariusz Barwiński, Jacek Hanusz

Dane techniczne

  370 Z Impreza WRX STi Scirocco R
Poj. skokowa cm3369624571984
Układ napędowy
Moc maksymalna328 KM300 KM265 KM
Przy obrotach (/min)700060006000
Maksymalny moment obrotowy (Nm)363407350
Przy obrotach (/min)520040002500–5000
Przeniesienie napęduna tylne kołana cztery kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów7-biegowa przekł. automatyczna6-biegowa przekł. mechaniczna6-biegowa przekł. dwusprzęgłowa
Wymiary i masy
Dł/szer/wys (mm)4250/1845/13154580/1795/14704248/1820/1394
Rozstaw osi (mm)255026252578
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)11,3/11,311,6/11,411,0/10,9
Układ napędowy
Poj. zbiornika paliwa (l)726055
Wymiary i masy
Masa własna (kg)155215301440
Dopuszczalne obciążenie (kg)248450330
Poj. bagażnika (l)235420312/1006
Rozmiar oponprzód: 245/40 R19; tył: 275/35 R19 Bridgestone Potenza RE 050Aprzód: 245/40 R18; tył: 245/40 R18 Michelin Pilot Sport 3przód: 235/40 R18; tył: 235/40 R18 Pirelli Cinturato P7
Zużycie paliwa wg. normy NEDC ( w mieście) l/km15,314,110,9
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) l/km7,88,46,3
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) l/km10,510,58,0
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)7,78,07,0
Maksymalne (l/100 km)15,615,516,3
średnie podczas testu (l/100 km)12,712,512,3
zasięg (km)566491447
Zużycie paliwa (wg normy NEDC)
Emisja CO2 g/km245243187
Osiągi
0-50 km/h (s)2,11,82,6
0-80 km/h (s)4,13,74,3
0-100 km/h (s)5,65,45,9
0-120 km/h (s)7,77,37,8
0-130 km/h (s)8,88,78,9
0-160 km/h (s)12,912,912,9
0-180 km/h (s)16,317,116,7
0-200 km/h (s)21,022,021,7
Prędkość maksymalna (km/h)250255250
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)34,837,337,1
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)36,137,738,2
Ceny i wyposażenie
Przednie i boczne poduszki pow.tak/ taktak/ taktak/ tak
Kurtyny pow./boczne pod. z tyłutaktaktak
ABS/ESPtak/ taktak/ taktak/ tak
Radioodtwarzacz CD/MP3taktaktak
Klimatyzacja automatycznataktaktak
Nawigacja GPS10 000 zł złb.d.2830 zł zł
Lakier metalizowanytak1632 zł zł2100 zł zł
Obręcze z lekkich stopówtak (19")tak (18")tak (18")
Cena
Cena modelu testowanego (zł)197 700 zł201 960 zł136 190 zł
Uzasadnienie
UzasadnienieMocny, konkretny, nieco rozczochrany. 370 Z nie jest tak dopracowany jak Scirocco R – chwilami okazuje się zbyt nerwowy i wymaga od kierowcy dostosowania stylu jazdy – ale drugie miejsce dostaje za tylny napęd, bardziej chuligański po prostu.Jak ktoś powiedział – do Imprezy trzeba szybko wsiadać, żeby jej nie oglądać. Natomiast pod względem układów jezdnego oraz napędowego, WRX STi w realnym świecie jest jednym z najszybszych samochodów, na dodatek takim, w którym kierowca nigdy się nie nudzi.Jeden z najlepszych przednionapędowych samochodów na rynku. Kombinacja silnik/skrzynia/efekty dźwiękowe – znakomita. Scirocco jest bardzo przyczepny i łatwy w prowadzeniu, jednak za bardzo chce wyręczać kierowcę i wrażenia z jazdy są nieco „syntetyczne”.
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 203 311 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ja tam kicham chemię i wolę wiedzieć, gdzie auto pojedzie, a raczej decydować gdzie chcę jechać. Dlatego Subaru pod względem układu, ale jak popatrzeć na design to Scirocco. Do tego dobrze się jeździ i jest sporo tańsze.
    garfield, 2012-10-29 21:31:48
  • avatar
    zgłoś
    A ja coś czuję, że nie ostatni - i że filozofia marki utrzyma tu poziom.Toyota potrzebowała po prostu kooperanta i zrobiła swoje. BRZ jest tylko po to, żeby wywiązać się z umowy
    airmatic, 2012-10-28 00:32:59
  • avatar
    zgłoś
    Receptura każdego z tych aut to połączenie filozofii marki (Subaru ma swoją...Zdaje się, że filozofia tej marki skończyła się razem z modelem BRZ. Skończyła się chemia z asfaltem, a zaczął się drift. Ceniłem Subaru, bo nigdy nie miało parcia na szkło, a chciało tylko i wyłacznie jeździć. Modelm BRZ chce chyba zwrócić uwagę oglądaczy samochodów i to jest lekko żałosne. Może ta Impreza, do której trzeba szybko wsiadać, żeby jej nie oglądać to ostatni mohikanin...
    eri, 2012-10-27 21:40:25
  • avatar
    zgłoś
    A no tak. Zamyśliłem się.
    ~Samuraj, 2012-10-25 22:35:48
  • avatar
    zgłoś
    Ale ona akurat nie brała udziału w porównaniu
    airmatic, 2012-10-25 19:15:20
  • avatar
    zgłoś
    Mi się Impreza w hatchbacku nawet podoba.
    ~Samuraj, 2012-10-25 13:39:22
  • avatar
    zgłoś
    W czysto subiektywnym rankingu trójki samochodów jest dokładnie tak jak w życiu. Receptura każdego z tych aut to połączenie filozofii marki (Subaru ma swoją, Nissan swoją, a dawca organów VW - Wujek Golf - swoją) oraz filozofii użytego przeniesienia napędu. W zasadzie można by już skończyć opinię i napisać, że jedynie słuszną jest każda z nich oprócz przedniego napędu - ten ostatni wykonuje swoją robotę pierwszorzędnie w codziennym życiu i kompletnie źle, jeśli chcesz się porządnie zabawić wektorami działającymi na opony i zawieszenie, generowanymi właśnie przez układ przeniesienia napędu. I właśnie dlatego najlepiej wyglądające w tym trio Scirocco tak mocno wszystkich rozczarowało - między napędem a jego przeniesieniem na asfalt kompletnie nie zachodzi aż taka chemia, żeby doprowadzić do pasji i wypieków na twarzy kogokolwiek, kto przez dłuższy czas zajmował się na poważnie czymś tylnonapędowym. I mocnym na tyle, by zwijać asfalt któregoś z torów wyścigowych. Z kolei Subaru aż chciałoby się nie oglądać (trafna uwaga redaktora) i nie pokazywać, ale ogólny balans wszystkiego innego dostarcza w nim porządnej, końskiej dawki benzyny do hemoglobiny.Co zaś do Nissana... Jemu pojawienie się Juke najbardziej zaszkodziło (teorie spiskowe o prokreację w duecie 370Z-Micra, przy czym to właśnie rasowe coupe musiało za dużo wypić wysokooktanowej benzyny), ale to właśnie on ma napęd jak z podręcznika. Z jednej strony tak, ale cóż z tego? W konkurencjach synamicznych i ogólej "fazie" Impreza i tak będzie górą - jako że właśnie w tej stajni wiedzą lepiej, jak stroić układy jezdne. Szkoda tylko, że nie umieją narysować im opakowania...
    airmatic, 2012-10-24 20:23:46
  • avatar
    zgłoś
    Przód, tył i cztery na cztery. Trzy różne silniki, trzy różne skrzynie biegów, moc trzy razy w okolicach 300 KM i trzy różne rodzaje napędu. Nissan 370 Z, Subaru Impreza WRX STi i Volkswagen Scirocco R, czyli kolejna wariacja na temat.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-10-23 16:02:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij