Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Nissan Leaf – zero agresji

Auta elektryczne to nie science fiction. Napędzany wyłącznie prądem Nissan Leaf może pokonać bez "tankowania" do 160 km - znacznie więcej niż wynosi dzienny przebieg większości aut na świecie.

2010-11-27
Nissan, Leaf Jeszcze w tym roku Leaf ruszy na podbój Japonii i USA, od 2011 roku będzie oferowany w Europie

 

W porównaniu z tym, ile bez tankowania potrafią przejechać auta napędzane silnikami spalinowymi, zasięg elektrycznego Nissana wciąż jest niewielki. Z badań przeprowadzonych we wszystkich rejonach świata wynika jednak, że aż 80% samochodów przejeżdża dziennie mniej niż 100 km, a w Japonii i w Wielkiej Brytanii - nawet mniej niż 50 km. Dzięki litowo-jonowym, płaskim akumulatorom nowej generacji, które mogą pomieścić dwa razy więcej energii niż akumulatory o kształcie cylindrycznym, zasięg Leafa na codzienne potrzeby jest już więcej niż wystarczający.

Przy wymiarach zewnętrznych typowego kompaktu (długość, szerokość i wysokość wynoszą - odpowiednio - 4,45 m, 1,77 m i 1,55 m) i z bagażnikiem o pojemności 330 l, Nissan Leaf jest tak samo praktyczny jak większość samochodów klasy niższej średniej. Do kabiny wsiada się wygodnie, fotele i kanapa są usytuowane dość wysoko, miejsca z przodu i z tyłu jest wystarczająco. Bardziej niż przestrzeni nad głową i na kolana pasażerom tylnej kanapy może brakować miejsca na stopy. W najniższym położeniu przednie fotele znajdują się bardzo blisko podłogi, pod którą umieszczone są akumulatory.

Miejsce pracy kierowcy zostało tak zorganizowane, aby - z wyjątkiem ruszania z miejsca i zatrzymania auta - praktycznie nie trzeba było odrywać rąk od kierownicy. Zamiast myśleć o koniach mechanicznych pod maską, przyspieszeniu od 0 do 100 km/h, czy o tym jak najszybciej zmienić bieg - kierowca Leafa może delektować się płynną i niespotykanie cichą jazdą, którą zapewnia silnik elektryczny. Fakt, że Leaf oferuje to samo, co tradycyjne środki lokomocji - ale bez zużywania paliwa i oleju w silniku oraz bez emitowania do atmosfery CO2 i innych szkodliwych substancji (auto nie ma rury wydechowej!) - szybko potrafi zmienić podejście do motoryzacji.

Elektryczny silnik Leafa dysponuje mocą 80 kW, czyli 109 KM, i momentem obrotowym o wartości 280 Nm, dostępnym w chwili startu. Podobny moment obrotowy osiąga benzynowa jednostka napędowa Nissana o pojemności trzech litrów i sześciu cylindrach. O sprawność Leafa na drodze można być spokojnym, chociaż osiągi tchu nie zapierają. Prędkość maksymalna na poziomie 140 km/h i liniowe przyspieszenie wystarczają do bezpiecznej jazdy nie tylko w mieście, ale także na autostradzie.

NISSAN LEAF

NISSAN LEAF
Cenaok. 30 tys. euro
Konkurencina razie brak
Silnikelektryczny
Moc109 KM
0–100 km/hb.d.
Prędkość maksymalnaok. 140 km/h
Zużycie paliwa0,0 l/100 km
Emisja CO20 g/km
Silnikelektryczny, synchroniczny, maksymalny moment obrotowy 280 Nm od startu, napęd na koła przednie.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4450 x 1770 x 1550 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna b.d., pojemność bagażnika 330 l.

Dzięki nowej płycie podłogowej, zaprojektowanej z uwzględnieniem pod podłogą miejsca na ciężkie akumulatory umieszczone w pobliżu środka ciężkości, Nissan Leaf zachowuje się w czasie jazdy bardziej dynamicznie niż niejeden zwykły kompakt. Mimo że układ kierowniczy Leafa do najszybszych nie należy, samochód ochoczo reaguje na polecenia kierowcy. Mała bezwładność auta - w porównaniu z samochodami, w których spory ciężar w postaci zespołu napędowego znajduje się wysoko i daleko od środka ciężkości - sprawia, że elektrycznego Nissana prowadzi się bardzo przyjemnie i lekko.

Nie tylko podczas startu, ale do 30 km/h włącznie Leaf porusza się prawie bezszelestnie. Prawie, bo przez głośnik w przedniej części auta jest emitowany specjalny dźwięk, który ma ostrzegać przechodniów o zbliżającym się samochodzie. Przy 30 km/h dźwięk wyłącza się automatycznie, bo powyżej tej prędkości auto jest już słyszalne przez przechodniów. Podczas cofania Leaf również emituje sygnały ostrzegawcze.

Naładowanie akumulatorów Nissana Leafa do 100% pojemności z domowej sieci 230 V trwa około 7-8 godzin. Do ładowania we własnym garażu potrzeba specjalnego kabla z wtyczką, który będzie dostarczany i montowany przez dealerów Nissana. Mniej, bo tylko 30 minut, będzie zajmowało "tankowanie" prądu w publicznych stacjach szybkiego ładowania, ale takie na początku 2011 roku będą jedynie w Portugalii, Irlandii i w Wielkiej Brytanii. W połowie roku dołączą do nich kraje skandynawskie oraz Francja, Hiszpania i Włochy. Państwa, które jako pierwsze wsparły elektryczną motoryzację przez tworzenie infrastruktury są nawet gotowe dotować zakup ekologicznego środka transportu. Nissan liczy na dotację w wysokości 5 tys. euro do każdego samochodu. Wtedy, cena Leafa oscylowałaby wokół 30 tys. euro. Dużo, jak za samochód tylko kompaktowy.

Tekst Maciej Ziemek
amis 12/2010

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 128 000 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Być maksymalnie oszczędny... Aaaa, chyba że tak!
    airmatic, 2010-12-11 20:29:23
  • avatar
    zgłoś
    Bo to nie ma lecieć, tylko być maksymalnie oszczędne. Cen na razie nie ma podanych.
    ~Samuraj002, 2010-12-11 20:09:38
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Ciekawe jak będzie wyglądać sytuacja z Jazz'em jak zadebiutuje, a mianowicie czy dealer będzie go oferował w salonie czy trzeba będzie go ściągać, no i na ile dokładnie zostanie wyceniona. Jeśli prawdą będzie, że na 56000 złotych - to można w to wejść. Ale równie dobrze można wyjechać z salonu Fiatem Lineą z mocnym T-Jetem (120 koni) albo Renault Fluence z rabatem i zimówkami. Nie wspominając o Octavii Tour II z turbodieslem.A jeśli już Honda Jazz, to wystarczy z podstawowym silnikiem za ok. 40000. Przecież hybryda szybciej od zwykłego Jazza na pewno nie poleci
    airmatic, 2010-12-11 18:33:21
  • avatar
    zgłoś
    Dokładnie. Moim zdaniem auto niewarte wydania tak wysokiej sumy. Swoją drogą ciekawe jak będzie wyglądać sytuacja z Jazz'em jak zadebiutuje, a mianowicie czy dealer będzie go oferował w salonie czy trzeba będzie go ściągać, no i na ile dokładnie zostanie wyceniona.
    ~Samuraj002, 2010-12-11 16:18:44
  • avatar
    zgłoś
    30 tysia dolców + 1000 za transport, w najtańszej opcji. Do tego 1,25% od wartości auta na ubezpieczenie.Do tego 10% cła, bo auto japońskieDo tego 3,1% akcyzyNa to wszystko 22% vatu (albo w DE 19)Do tego ewentualna adatacja na europejski rynek - nie wiem jak tam z lampami itp.No i trzeba uwzględnić fakt leasingowania baterii - pojęcia nie mam jak to kalkulować, jak podejdą europejscy dealerzy do tego tematu w przypadku amerykańskich fur. Czy więc warta skórka za wyprawkę? Nie jestem przekonany.
    esper, 2010-12-11 09:33:40
  • avatar
    zgłoś
    A co ma do tego jakiś kontener za 1000 dolców?
    ~Samuraj002, 2010-12-10 22:32:15
  • avatar
    zgłoś
    Tyle, że kontener z USA kosztuje 1000 $ i nie takie rzeczy ludzie sprowadzają.
    ~Gość, 2010-12-10 21:57:20
  • avatar
    zgłoś
    To ciekawe rzeczy panie mówisz: .
    ~Samuraj002, 2010-12-10 08:16:39
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Około 30 tysięcy euro to mało? Objeżdża pod względem silnika, tak, ale chyba tylko pod tym względem. 25-33 tysięcy dolarów a nie euro.'esper' napisał(-a):Gościu, jak tę dziesięciokrotność policzyłeś?Porównując koszty benzyny i oleju napędowego do cen energii elektrycznej.
    ~Gość, 2010-12-10 00:08:31
  • avatar
    zgłoś
    Gościu, jak tę dziesięciokrotność policzyłeś?
    esper, 2010-12-08 06:56:39
  • avatar
    zgłoś
    Około 30 tysięcy euro to mało? Objeżdża pod względem silnika, tak, ale chyba tylko pod tym względem.
    ~Samuraj002, 2010-12-08 00:53:37
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Nie rozumiem za bardzo ... . :/ Diesel zawsze był i zawsze będzie droższy niż benzynaJakoś Fiat Bravo 1.6 Multijet kosztuje tyle samo co 1.4 Multiair.'Samuraj002' napisał(-a):Leaf z tego co wiem ma być okrutnie drogi, więc nawet ta jego ekologia mnie nie przekonuje. :/Przecież jest zaskakująco tani.'dsa' napisał(-a):Dla mnie trochę nieporozumienie bo nawet jeśli ten Nissan jest tani w eksploatacji to nie wiem czy różnica rzędu 45tys zł (biorąc pod uwagę dobrze wyposażoną alfę z silnikiem który spokojnie objeżdża tego Japończyka) zwróci się przez okres eksploatacji przecież akumulatory też mają swój żywotJak żeś wyliczył te 45 tys zł różnicy?'Samuraj002' napisał(-a):Objeżdża w jakim sensie? Z Leaf'em jest ten problem, że jego zakup jest bardzo drogi, więc nie wiadomo do końca czy nawet przy takiej oszczędności ze strony Japończyka jego cena się zwróci. Może i Leaf jest elektryczny, ale zwróćmy uwagę na to, że jeśli będziemy nim codziennie jeździć, to musimy go też codziennie ładować. Moim zdaniem ten samochód to doskonałe rozwiązanie dla ekologów narzekających na zanieczyszczenia, ale niekoniecznie dobre dla naszego portfela. Eksploatacja spalinowego kosztuje 10 razy więcej.
    ~Gość, 2010-12-07 23:28:46
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Objeżdża w jakim sensie?Domyślam się, że "objeżdżanie" to kwestia wyglądu, osiągów, detali i klasycznego silnika w Alfie. Zespołu napędowego, który "więcej umie" prócz emisji CO2
    airmatic, 2010-12-05 23:39:13
  • avatar
    zgłoś
    Objeżdża w jakim sensie? Z Leaf'em jest ten problem, że jego zakup jest bardzo drogi, więc nie wiadomo do końca czy nawet przy takiej oszczędności ze strony Japończyka jego cena się zwróci. Może i Leaf jest elektryczny, ale zwróćmy uwagę na to, że jeśli będziemy nim codziennie jeździć, to musimy go też codziennie ładować. Moim zdaniem ten samochód to doskonałe rozwiązanie dla ekologów narzekających na zanieczyszczenia, ale niekoniecznie dobre dla naszego portfela.
    ~Samuraj002, 2010-12-04 13:44:07
  • avatar
    zgłoś
    Dla mnie trochę nieporozumienie bo nawet jeśli ten Nissan jest tani w eksploatacji to nie wiem czy różnica rzędu 45tys zł (biorąc pod uwagę dobrze wyposażoną alfę z silnikiem który spokojnie objeżdża tego Japończyka) zwróci się przez okres eksploatacji przecież akumulatory też mają swój żywot
    ~dsa, 2010-12-04 12:07:25
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Nie rozumiem za bardzo ... . :/ Diesel zawsze był i zawsze będzie droższy niż benzyna, a z salonu wcale brać nie musimy. Leaf z tego co wiem ma być okrutnie drogi, więc nawet ta jego ekologia mnie nie przekonuje. :/Dodajmy do tego, że Renault planuje sprzedawać swoje elektryczne samochody, ale baterie dawać w leasing. Za duże pieniądze w skali roku (wyczytałem to w papierowym AMiS-ie). Jeśli tak się sprawy mają, to klient rzeczywiście jest kurą do zarzynania
    airmatic, 2010-12-03 18:59:15
  • avatar
    zgłoś
    Nie rozumiem za bardzo ... . :/ Diesel zawsze był i zawsze będzie droższy niż benzyna, a z salonu wcale brać nie musimy. Leaf z tego co wiem ma być okrutnie drogi, więc nawet ta jego ekologia mnie nie przekonuje. :/
    ~Samuraj002, 2010-12-03 16:13:05
  • avatar
    zgłoś
    Użytkownicy zawsze są "wydmuchani". Jeśli eksploatacja auta jest tańsza to tę oszczędność już przy zakupie zostawiamy w salonie. Podobnie jest z dieslem. Zdzierają tyle ile tylko mogą !
    ~Paul, 2010-12-03 11:12:50
  • avatar
    zgłoś
    Wiadomo, że wygrał za rozwiązanie napędu, bo sam w sobie ten pojazd niczego spektakularnego ani pięknego raczej nie oferuje.
    ~Samuraj002, 2010-11-29 19:39:24
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):To znaczy czemu żart?Ze sponsorami, a nie czołówką finalistów konkursu - tego trochę szkoda. Ale czy słusznie? Jedyną prawdziwą nowością w linii prostej i swoistą awangardą był nie tyle pojazd, ile rodzaj napędu. I może zasłużenie wygrał.No chyba że Europa podlizuje się Kalifornii i jej podobnym miłośnikom wtyczek, prądu i anty-CO2
    airmatic, 2010-11-29 19:24:18
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij