Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Nissan Murano – Symulant

2008-05-01
Nissan Murano Murano nie ukrywa, że „od tyłu” ma związek z Micrą.  

Na rynku towarów i usług ciasnota jak wśród sardynek. W motoryzacji też. Trzeba się wpychać, stroszyć pióra lub kombinować trochę na boku. I tak właśnie próbuje znaleźć swoje miejsce Nissan Murano.

auto motor i sport 2/2005

Samochody są coraz bardziej do siebie podobne, a ludzie nie chcą być jednakowi. Trzeba więc wymyślać nawet sztuczne i udziwnione innowacje. Tak powstała klasa "cross over" - coś pomiędzy hardcorowymi terenówkami, a dobrodusznym poczciwym kombiakiem z dołożonym napędem na cztery koła. Nowa klasa to w pełni mieszczański komfort i wygoda, ale przyprawione odrobiną snobistycznego prestiżu i sugestią bycia od czasu do czasu traperem i odkrywcą nieznanych lądów. To ostatnie, jak konstruktorzy Murano sami przyznają, jest jednak świadomą fikcją i tylko marketingową sztuczką. Murano nie jest autem do jazdy w terenie (instrukcja się do tego przyznaje!). Ma ono godnie jeździć, a potem stać na parkingu na miejscu dla VIP-ów i zaświadczać, że właściciel nie jest nieruchawym mieszczuchem wożonym do pracy limuzyną z szoferem, ale dynamicznym młodzieżowcem, który, gdyby tylko zechciał, mógłby pokonać Saharę.

Terenowość Murano jest żadna - bezbronne, gołe podbrzusze z jakimiś groteskowymi plastikowymi osłonkami nie jest przygotowane na zderzenie nie tylko z głazem w górskim strumieniu, ale nawet porzuconym kawałkiem styropianu czy kupą suchych liści. To nie krytyka tego auta - z takim założeniem zostało zaprojektowane. I takie założenie spełnia wyśmienicie.

Murano jest duże (długość 477, szerokość 188 cm), z wyglądu i urody solidne, mocarne, ładnie umięśnione, z pozoru wysoko postawione, na wielkich, choć zupełnie nieterenowych 18-calowych kołach. Niewątpliwie jest to wyrób "autoterenowopodobny".

BEZSTOPNIOWA PRZEKŁADNIA STOŻKOWO-PASOWA

Zastosowana w Murano skrzynia biegów w postaci bezstopniowej przekładni stożkowo- -pasowej to rozwiązanie stare jak motoryzacja, genialne w swojej idei i znacznie lepsze i "mądrzejsze" od zwykłej przekładni zębatej. Jeździ się z taką skrzynią cudownie - miękko i gładko, ale rozwiązanie, mimo technicznej prostoty, jest technologicznie trudne - jeden pasek przenosi całą moc i moment powstające w silniku (w Murano 234 konie!), więc jego jakość i trwałość muszą być najwyższej próby.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwozieDługość x szerokość x wysokość 4770 x 1880 x 1705 mm, rozstaw osi 2825 mm, masa własna 1870 kg.
SilnikBenzynowy, V6, poj. skokowa 3498 cm3, maks. moc 172 kW (234 KM) przy 6000 obr/min, maks. moment obr. 318 Nm przy 3600 obr/min.
Osiągi*Prędkość maksymalna 200 km/h Średnie zużycie paliwa 12,3 l/100 km
Cena235 000 zł

Nazwa Nissan może sugerować związki z Japonią, ale to wy- łącznie złudzenie - auto stworzono w Kalifornii, z przeznaczeniem na rynek amerykański (tam jest już w sprzedaży), a teraz po wprowadzeniu aż trzystu, ale drobnych i kosmetycznych, zmian trafi na rynki europejskie. I to poparte przedziwnym chwytem marketingowym, bo w sytuacji, gdy wszyscy producenci epatują klienta bogatą ofertą wersji, odmian, modeli i wariantów - europejskie Murano, jak onegdaj pierwsza seria maluchów, będzie w jedynie i absolutnie słusznej wersji - benzynowy (żadnych diesli!) zresztą świetny, 3,5-litrowy, 6-cylindrowy, widlasty, 24- zaworowy (234 konie!) silnik z modelu 350Z, zawsze pełna elektronika, tempomat, ksenonowe światła, lekkie 18-calowe felgi, świetne markowe audio firmy Bose i fantastyczna, naprawdę precyzyjna, kamera cofania wyświetlająca obraz za samochodem w pełnym kolorze - na czytelnym, 7-calowym ekranie, który obsługuje oczywiście również bogatą nawigację satelitarną.

W aucie jest dużo miejsca, ale najwygodniejszy, duży schowek dostosowano nie do rozmiaru traperskiej siekiery, lecz znormalizowanego laptopa i komórki. Wygodne fotele nie udają terenowych: skóra i 10-kierunkowa(!) elektryczna regulacja z cudownym wynalazkiem - regulowanymi pedałami, bo nie każdy ma nogi do samej ziemi. Podróżuje się tym bardzo komfortowo, a nawet jeszcze bardziej, bo - co jest wielką rzadkością - auto wyposażono w bezstopniową, a więc "bezszarpnięciową" stożkowo-pasową skrzynię biegów.

Jeździ to cudownie płynnie (naszpikowane dodatkowo elektroniką, która dobiera "wirtualne" biegi w zależności od sytuacji i programu oszczędności paliwa), a dla tych, których drażni aż taka wygoda wymyślono tryb "podpicowanej" elektronicznie niby sześciobiegowej skrzyni sekwencyjnej. Trochę jak sztuczne piegi lub kiedyś modne przyklejane sztuczne plamy na masce. Dumny napęd na cztery koła też jest trochę na niby - aby oszczędzać paliwo, komputer najczęściej go odłącza (zostawiając nie tylny, a przedni!). Murano terenówką nie jest, ale u nas może mieć wzięcie, bo na dziurawe asfalty jest idealne (duże "dziuroodporne" koła, a i dwie tony nie podskakują na muldach). Gwarantowane 200 km/h potężne jak nosorożec Murano realizuje z łatwością. Pojeździłem po różnych drogach - samochód prowadzi się precyzyjnie, a przyjemność z bezstopniowej jazdy (trochę jak w wesołym miasteczku) jest wielka. To, że taki kolos ma wielki (piętrowy!) bagażnik nie dziwota. Bardziej dziwi stylistyka reszty wnętrza - żeby udawać terenowca, deskę rozdzielczą zakomponowano w przaśnym, dosyć dziwacznym konglomeracie plastiku i aluminium.

Ogólnie ciekawe auto, trochę wbrew swej woli i umiejętnościom zmuszone do udawania terenówki. Ale rynek nasz pan - są klienci, i to wielu, na takie właśnie auta. Murano to na pewno nie terenówka, ale sprytny symulant.

Tekst Julian Obrocki
Zdjęcia MPI

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 47 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Na rynku towarów i usług ciasnota jak wśród sardynek. W motoryzacji też. Trzeba się wpychać, stroszyć pióra lub kombinować trochę na boku. I tak właśnie próbuje znaleźć swoje miejsce Nissan Murano.
    auto motor i sport, 2008-05-01 17:48:48
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij