auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy porównawcze > Qashqai, Outlander i Tiguan – Popatrz z góry
18.08.2008 11:15

Qashqai, Outlander i Tiguan – Popatrz z góry Dodaj do bagażnika

Nissan  |  Qashqai  |  Mitsubishi  |  Outlander  |  volkswagen  |  Tiguan  |  SUV  |  test porównawczy  |  test

Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI

Trzy razy 4x4. Nie będziesz chciał ich zamienić na nic innego. Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI to trzej tacy, dzięki którym zapomnisz o istnieniu sedanów, czy kombi.

Galeria
Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI

Nissan - najmniejszy z całej trójki, ale „od drogi do podłogi" ma aż 200 mm prześwitu.

Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI

Porównanie wygrywa Volkswagen.

Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI

VW oferuje też terenową odmianę Track & Field, m.in. o lepszym kącie natarcia.

Więcej zdjęć

Nie dlatego, że prawą stopą zawiadujesz ogromną liczbą koni mechanicznych, a zawieszenie genialnie trzyma się drogi. Ich zalety odkryjesz w zupełnie innych „okolicznościach przyrody" - przy pierwszej wyprawie całą rodziną na wczasy, czy w codziennej eksploatacji, gdy na drogę będziesz patrzył z poziomu o piętro wyższego niż w zwyczajnym aucie osobowym. Pod nosem uśmiechniesz się także, gdy bez żadnych obaw wjedziesz na wysoki krawężnik.

Wszystkie trzy pojazdy łączy napęd 4x4 oraz turbodiesle o pojemności około dwóch litrów. Ale na papierze, szczególnie pod względem wymiarów, Nissan, Mitsubishi i Volkswagen mocno się od siebie różnią. Wertując tabelę z danymi dostrzeżesz, że Outlander jest jakby o klasę większy, dlatego to jedyne auto w porównaniu, do którego otrzymasz (od wersji Intense+) dodatkowy, trzeci rząd siedzeń.

Jeśli najbardziej zależy ci na przestronnym wnętrzu, bo na przykład jesteś głową rodziny - wybierz Mitsubishi. Na jego przednich i tylnych siedzeniach znajdziesz naprawdę sporo miejsca na stopy i na kolana, nie braknie też przestrzeni wokół głowy. Drugi pod tym względem Tiguan wcale mocno od Outlandera nie odstaje. Najciaśniej jest w Qashqaiu. Z przodu sporo przestrzeni zabiera szeroka konsola środkowa, a z tyłu - nisko opadający dach. Na szczęście ilość centymetrów na nogi jest tutaj przyzwoita, jednak Nissan, w odróżnieniu od konkurentów, pozbawiony jest możliwości ustawiania kąta oparcia tylnej kanapy.

REKLAMA

Podobno duży może więcej. To powiedzenie potwierdza się także w przypadku wielkości przestrzeni bagażowej. Tutaj znów koszulkę lidera przywdziewa Outlander, dysponujący bagażnikiem o pojemności 771 lub nawet 1691 litrów, gdy złożysz tylną kanapę. W Mitsubishi jest to czynność absolutnie prosta - wystarczy jeden przycisk (od wersji Intense), po wciśnięciu którego oparcie samoczynnie pójdzie w dół, a kanapa ustawi się za przednimi fotelami. Życie ułatwia też dzielona klapa bagażnika, w razie potrzeby służąca także jako stolik. Ale w przypadku awarii ogumienia, musisz schylać się do kosza pod podłogą, w którym umieszczono dojazdówkę. A wtedy czeka cię brudna robota.

W żadnym z trzech aut nie spodziewaj się ujrzeć pełnowymiarowego zapasu: u VW i Nissana dojazdówkę ukryto w bagażniku (o pojemności, odpowiednio, 505 i 410 litrów); w Mitsubishi mieści się ona pod bagażnikiem. W obu pierwszych autach składają się tylko oparcia tylnych siedzeń (pojemność zwiększa się do 1513 i 1510 litrów), ale płaską podłogę uzyskasz tylko w Tiguanie. W Qashqaiu ponarzekać też można na pokrywę bagażnika otwierającą się pod zbyt małym kątem, przez co musisz uważać, by nie nabić sobie guza.

Przyzwyczaj się do zupełnie innej pozycji za kierownicą niż w przeciętnej limuzynie. W większości aut wrzuconych do wspólnego wora z napisem 4x4 siedzisz prawie jak na stołku, z mocno zgiętymi nogami w kolanach. Tak jest i w przypadku testowego trio. Najmniejszą możliwość dobrania sobie odpowiedniej pozycji do jazdy zapewnia Mitsubishi, gdzie kierownica jest ustawiana tylko w jednej płaszczyźnie (góra/dół), a fotel ma skokową regulację. U konkurencji dostajesz także możliwość wysuwania kierownicy (większy zakres jest w Nissanie), ale najlepiej będzie ci się prowadziło Volkswagena. Decydujący jest tutaj mały szczegół - niemieckie auto jako jedyne ma pokrętło do płynnego, a nie skokowego ustawiania oparcia. I podobnie jak Outlander - duże i bardzo wygodne fotele. Siedzenia przednie Qashqaia są jakby o numer mniejsze, dlatego nie każdy będzie się tu czuł dobrze.


Dodaj do:

4.04/23

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS