auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy porównawcze > Qashqai, 3008, Altea – sztuka udawania
23.09.2010 10:19

Qashqai, 3008, Altea – sztuka udawania Dodaj do bagażnika

Nissan  |  Qashqai  |  Peugeot  |  3008  |  Seat  |  Altea  |  test  |  porównanie  |  test porównawczy

Nissan, Qashqai, Peugeot, 3008, Seat, Altea

Tradycyjna klasyfikacja nie nadąża. Seat Altea był jednym z pierwszych modeli, jaki pokazał jej język. Dziś pokazują go również Nissan Qashqai i Peugeot 3008 - ten pierwszy otwarcie udając SUV-a, drugi zaś robiąc to z pewną dozą nieśmiałości. Trzy nietypowe kompakty w porównaniu.

 

Galeria
Nissan, Qashqai, Peugeot, 3008, Seat, Altea

Seat na podobieństwo vana, Nissan na podobieństwo SUV-a, Peugeot na podobieństwo czegoś jeszcze innego

Nissan, Qashqai, Peugeot, 3008, Seat, Altea

Żadne z aut nie oferuje przestrzeni dużo większej niż kabina zwykłego kompaktu.

Więcej zdjęć

Poczuć się lepiej siedząc wyżej. Mieć przyjemność z posiadania i poczucie jazdy czymś bardziej uniwersalnym niż zwykły samochód, ale bez towarzyszących temu wad w postaci zbyt dużego i ciężkiego nadwozia ze zbyt dużym silnikiem. Zasiąść w czymś o nietypowym, oryginalnym nadwoziu, ale nie rezygnować z cech praktycznych. Każdy wiek ma swoje dylematy...

Blisko sześcioletnia Altea to nic innego jak wyższy Leon - pomimo iż Leon jest modelem o rok młodszym, to chyba najtrafniejsze określenie; już nie kompakt, ale jeszcze nie van, dzięki czemu wolny od podtatusiałego zapachu rodzinnych minibusów. Próba wyłamania się z tradycyjnej klasyfikacji na pewno wyróżniła Seata z tłumu w czasach, kiedy pomysły na auta typu crossover dopiero kiełkowały w głowach co sprytniejszych marketingowców. Bardzo jak SUV wygląda Nissan, z jego odpowiednimi proporcjami nadwozia, mocnym przodem, wyżej umieszczoną osłoną chłodnicy i reflektorami, plastikowymi osłonami wokół auta, a także dość sporym wizualnie prześwitem. Na Qashqaia Nissan postawił sporo, rezygnując z klasycznego hatchbacka w ofercie. Z kolei Peugeot 3008 to crossover pełną gębą - przód minikombivana płynnie przechodzi w coś, co przy odrobinie wyobraźni mogłoby być pupą nawet SUV-a.

REKLAMA

Kabiny Nissana i Seata można by uznać za całkiem niezłe, gdyby nie było w tym towarzystwie Peugeota. 3008 ma najlepiej przemyślane miejsce pracy kierowcy - projekt deski rozdzielczej, tunelu środkowego, zegarów i kierownicy jest lepszy niż w 308 i bez wysiłku jednym z lepszych wśród kompaktów w ogóle. Do tego dochodzą świetne materiały wykończeniowe, staranne wykonanie, znakomite fotele i ogólne wrażenie wysokiej jakości. W porównaniu z tym, świat kabiny Seata jest zwyczajny, chociaż fotele Altei mogłyby robić za wzór metra; a czysto subiektywnie - wiele jesteśmy w stanie wybaczyć w zamian za czerwone podświetlenie deski rozdzielczej. W kabinie Nissana architektura jest klasyczna, z pionową konsolą środkową, która podkreśla wrażenie jazdy czymś bardziej terenowym niż to coś jest w rzeczywistości. Całość wygląda dobrze i jest poskładana starannie, ale jest też silnie anonimowa, a to już grzech.

Żadne z aut nie oferuje przestrzeni dużo większej niż kabina zwykłego kompaktu. Podwyższone nadwozia z dużymi drzwiami i wyżej zamontowane siedzenia zapewniają lepszy dostęp do wnętrza, ale tam, gdzie liczy się to najbardziej, czyli na szerokość i pod względem miejsca na nogi, przełomu nie ma. Cała trójka ma natomiast więcej cech praktycznych, już choćby ze względu na nieco większe niż w typowych kompaktach bagażniki, możliwości ustawienia podłogi bagażnika na różnej wysokości (Peugeot), systemy łatwego składania oparcia kanapy (Nissan, Peugeot), czy małe udogodnienia w postaci schowków, uchwytów i kieszeni (wszystkie trzy). Do napędu służy tu dwanaście cylindrów w zestawach po cztery. Seat ma silnik 2.0 TDI w najnowszej wersji, z wtryskiem typu common-rail i o mocy 170 KM. Rzut oka na osiągi nie pozostawia wątpliwości, że Altea nie daje nikomu szans. Przyspieszenie do setki zajmuje jej niecałe 9 sekund, ale najlepsze są wyniki pomiarów elastyczności - niewiele ponad 5 s na rozpędzenie od 60 do 100 km/h na czwartym biegu jest już prawie jak dynamit. Silnik zaczyna porządnie ciągnąć od około 1500 obr/min i nie traci oddechu aż do czerwonego pola na obrotomierzu - mało który dwulitrowy turbodiesel zna tę sztuczkę. Silnik Seata potrafi być głośny, ale jego znakomite osiągi rekompensują wszystkie niedostatki. Na dodatek Altea okazała się w tym teście wyraźnie najbardziej oszczędna z wynikiem 7,2 l/100 km. Na tym tle jednostka Nissana wypada szaro, zapewniając osiągi nie pozwalające Qashqaiowi wychylić zderzaka ponad przeciętność. Z jednej strony Nissan jest ciężki - przy bardzo zbliżonych wymiarach nadwozia ma o 100 kg więcej tłuszczu niż Peugeot i aż o 150 kg więcej niż Altea - z drugiej zaś jego silnik potrafi tylko tyle, ile potrafi. Ma węższy zakres użytecznych obrotów i gorsze reakcje na gaz: traktowany łagodnie, będzie cichy i oszczędny, natomiast przymuszany do cięższej pracy - obrazi się wyraźnie wyższym zużyciem paliwa.


Dodaj do:

4.38/8

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS