Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Nissan Qashqai, Skoda Octavia Scout, Subaru Forester: Różne talenty

SUV-y miały podskubać sprzedaż terenówkom. Teraz różne crossovery próbują dobierać się do tych pierwszych. Jak im to wychodzi - sprawdzamy w teście Nissana Qashqaia, Skody Octavii Scout i Subaru Forestera.

2008-07-19
Subaru Forester Subaru Forester

Na pierwszy rzut oka widać, że każdy jest z innej bajki. Subaru Forester to typowy SUV, Skoda Octavia Scout to podniesione kombi z napędem na cztery koła, a Nissan Qashqai jest samochodem, który udaje coś, czym nie jest. I to na dwóch frontach: pierwszym zarezerwowanym dla SUV- -ów, drugim - dla kompaktów. Tym, co je łączy są - umiejętność odpychania się także tylnymi kołami, silniki o pojemności zbliżonej do dwóch litrów oraz cena.

Talenty można ocenić na podstawie wyglądu aut. Miano najbardziej terenowego z miejsca zyskuje Forester. Jego sylwetka, mimo gruntownego face liftingu przeprowadzonego przed dwoma laty, jest do bólu klasyczna i trochę nie na czasie. Odległość między podłożem a karoserią, wynosząca 205 milimetrów, jest największa w porównaniu z tym, co oferują konkurenci, podobnie odległości opon od nadkoli. Subaru, jako jedyne auto w towarzystwie, musi zadowolić się kołami 16-calowymi.

Nissan Qashqai to prawdziwy modniś. Jego postawne nadwozie, wykończone plastikowymi dokładkami w dolnych partiach zderzaków i drzwi, stoi na 17- -calowych kołach, ma minimalne zwisy oraz prześwit o wielkości 200 milimetrów. I jeśli nawet w terenie nie uda się mu wdrapać tak daleko, jak czyni to Subaru, Qashqai jest najlepiej przygotowany do stromych zjazdów, co zawdzięcza kątowi zejścia o wartości 30 stopni. Napęd 4x4 dostępny jest w nim tylko z silnikami o pojemności dwóch litrów.

Nowicjusz w tym gronie - Skoda Octavia Scout, czyli jeszcze bardziej terenowa odmiana wersji z napędem 4x4 - stara się jak może, by pokazać światu, że w terenie nikt jej nie dorówna. Także w jej przypadku mamy 17-calowe koła oraz plastikowe dokładki progów i zderzaków, wyglądające bardzo bojowo. Chwilą prawdy okazuje się rzut oka na terenowe talenty "czeszki". Najmniejszy prześwit (180 mm) oraz najniższe wartości kątów natarcia i zejścia wskazują jednoznacznie, że w terenie kres jej możliwości może nadejść najszybciej.

Subaru nie byłoby sobą, gdyby nie wyposażyło Forestera w swój znak firmowy - stały, symetryczny napęd czterech kół. To najbardziej skomplikowany układ w porównaniu z konkurentami, wyposażony w blokady centralnego i tylnego dyferencjału. Ponadto, Subaru jako jedyne oferuje reduktor przełożenia skrzyni biegów. W warunkach dobrej przyczepności moment obrotowy wędruje na obie osie w proporcji 50:50. Co innego, gdy któreś z kół natrafi na śliską nawierzchni ę - wtedy proporcje zmieniają się na 67:33% lub 33:67% (przód/tył).

Qashqai i Octavia to typowe pojazdy przednionapędowe z dołączanym napędem na tylną oś. W pierwszym z nich pracuje, znany z Nissana X-Traila, elektronicznie sterowany układ, w którym za przenoszenie momentu obrotowego na tył odpowiedzialne jest sprzęgło wielopłytkowe. Na tunelu środkowym wyrasta pokrętło, służące zmianie rodzaju napędu. Kierowca ma do wyboru trzy tryby pracy: napęd na przód, automatyczne dołączanie napędu na tylną oś poprzez blokowanie sprzęgła, w momencie wystąpienia różnicy obrotów między kołami przednimi i tylnymi, albo zblokowanie sprzęgła na stałe, powodujące rozdział momentu obrotowego po 50 procent na każdą oś.

W przypadku Octavii Scout kierowca zdany jest wyłącznie na możliwości elektronicznie sterowanego sprzęgła wielopłytkowego typu Haldex (drugiej generacji), które współpracuje z systemami wspomagania kierowcy w czasie jazdy. Wystarczy, że jedno z kół uślizgnie się tylko o 10 stopni, by sprzęgło skierowało moment obrotowy na tylne koła, do proporcji 50:50 procent (przód/tył). Przy hamowaniu Haldex się rozłącza.

Tyle teorii. Czas wyruszyć w teren. Na pierwszy ogień idzie Skoda. Piaszczysta droga rozpoczyna się długą prostą, potem - mocne hamowanie, ostry skręt w lewo, kilka łuków, nawrót w lewo i ostry podjazd. Tuż po ruszeniu z miejsca przednie koła od razu tracą przyczepność, ale tył dołącza się w okamgnieniu. Dwulitrowy FSI o mocy 150 KM do roboty zabiera się ochoczo już od niskich obrotów, w czym zasługa także sześciobiegowej przekładni. Auto rozpędza się prawie do 80 km/h, po drodze pokonując kilka większych nierówności, które zawieszenie pewnie tłumi, nie pozwalając karoserii na wzdłużne bujanie. Hamowanie, ostry skręt i gaz. Układ kierowniczy Octavii jest najprecyzyjniejszy. Prawdziwy sprawdzian zaczyna się wraz z dotarciem do podjazdu. Stromy początek rodzi wyraźne obawy o przedni zderzak, który mocno wystaje do przodu. Po upewnieniu się, że można, ruszam powoli. Na początku, gdy auto ciągną tylko przednie koła, wyraźnie brakuje mu pary i trzeba wspierać się sprzęgłem, co może doprowadzić do jego spalenia. Przy pierwszym ich uślizgu, dołącza się tył i Skoda wjeżdża pod górę, ale nie bez trudu. Pod koniec zjazdu - pojawia się ten sam problem, co przy podjeździe. I tym razem przedni zderzak uchodzi cało.

Przesiadka do Subaru. Najmocniejszy w porównaniu silnik (typu bokser), o mocy 158 KM, brzmi rasowo, ale dopiero od około 3000 obr/min następuje wyraźny przyrost momentu obrotowego. Forester jako jedyny ma skrzynię biegów o pięciu przełożeniach i pozbawiony jest układu ESP. Już w czasie startu można docenić działanie stałego napędu na cztery koła. Te same ewolucje na tej samej trasie Subaru wykonuje lepiej od Skody. Nierówności nawierzchni od razu są tłumione przez miękko zaprogramowane amortyzatory i sprężyny, jazda zaś w zakrętach na sypkiej nawierzchni daje tyle przyjemności, co oglądanie Naomi Campbell w stroju kąpielowym. Na dodatek, zachowanie Forestera, inaczej niż czarnoskórej modelki, jest dużo bardziej przewidywalne. Ten sam podjazd pod górę nie nastręcza autu żadnego problemu - z miejsca widać, że Subaru zniesie o wiele więcej, i to bez sięgania do reduktora.

W Qashqaiu od razu warto załączyć tryb Lock. Zblokowany napęd 4x4 sprawia, że auto już na pierwszych metrach trasy ma lepszą trakcję niż Octavia Scout. Na tych samych nierównościach poprzecznych nie prowadzi się już tak pewnie jak ta ostatnia, o Subaru nie wspominając. "Japończyk" zamiast tłumić pofałdowania nawierzchni, zachowuje się niczym kangur, starający się je przeskoczyć. Układ kierowniczy Qashqaia, ze względu na wspomaganie o zbyt mocnej progresji, najgorzej przekazuje informacje o tym, co się dzieje z przednimi kołami, ale jest bezpośredni. Na co go stać, Nissan pokazuje w czasie stromego podjazdu, na którym Octavię pozostawia daleko z tyłu. Najsłabszy w tym gronie, 141- -konny silnik Nissana swoją moc rozwija bardzo harmonijnie już od niskich obrotów, ale i tak ustępuje Skodzie. Także do współpracy z nim zaprzęgnięto sześciobiegową skrzynię mechaniczną.

Jak było do przewidzenia - w terenie najszybciej daje za wygraną Octavia Scout, drugi (w połowie drogi za Subaru) jest Qashqai, a najbardziej terenowe okazuje się Subaru. Na asfalcie prowadzi się ono jak po szynach (stały napęd na 4 koła), ale w zakrętach przejeżdżanych na granicy możliwości mocno zamiata tyłem i ma najsłabsze hamulce.

Octavia - najniższa - na asfalcie jeździ najpewniej i prowadzi się najprecyzyjniej. Jej nadwozie mocno w pionie trzymają pokaźne stabilizatory, a Haldex wkracza do akcji bardzo płynnie. Na dodatek, z kręgosłupami pasażerów obchodzi się najlepiej.

Nissan prowadzi się dobrze, ale w szybkich łukach przechyla się mocniej od czeskiego konkurenta. Nierówności nawierzchni amortyzuje jednak najgorzej; za to ma świetne hamulce.

Mimo że starają się jak mogą, oba crossovery w terenie dostają zadyszki szybciej od SUV-a.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Jan Dvoracek

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 101 550 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    SUV-y miały podskubać sprzedaż terenówkom. Teraz różne crossovery próbują dobierać się do tych pierwszych. Jak im to wychodzi - sprawdzamy w teście Nissana Qashqaia, Skody Octavii Scout i Subaru Forestera.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:52
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij