Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Non stop

Nowoczesne samochody terenowe są coraz szybsze. Testy "auto motor i sport" pokazują, że hamulce nie zawsze potrafią dotrzymać im kroku.

Hermann-Josef Stappen 2005-09-21
Test hamulców VW Touareg R5 TDI.  

Volkswagen Touareg o mocy 998 KM - a któż go tak stuningował? Nikt. Bo tu nie chodzi o moc silnika, tylko o moc potrzebną do wyhamowania w pełni obciążonego, ważącego 2,85 tony Touarega R5 TDI - z maksymalnej prędkości 189 km/h do zera (z opóźnieniem hamowania równym 1 g). Ale nawet żeby zatrzymać terenowego VW z prędkości 100 km/h, potrzebna jest moc 528 KM. Ponad trzy razy większa, niż ta jaką dysponuje 170-konny silnik. W wypadku ważącego 3,9 tony monstrum - Hummera H2 - potrzebne są aż 723 KM.

Wszystko zaś przez to, że samochody terenowe są tak cięż- kie, co jest rezultatem m.in. coraz bogatszego ich wyposażania w "ekstrasy" i mocny napęd. Także prędkość jazdy odgrywa tu coraz większą rolę. Nieosiągalna niegdyś granica 200 km/h w wypadku wielu SUV-ów jest dzisiaj przekraczana bez wysiłku.

W układzie hamulcowym cała energia ruchu samochodu wskutek tarcia okładzin o tarcze hamulcowe jest zamieniana na energię cieplną. Część tego ciepła jest przyjmowana przez tarcze hamulcowe i rozgrzewa je. Jak bardzo tarcze się nagrzewają - podczas wielokrotnego hamowania raz za razem albo przy długotrwałym ich obciążeniu - zależy przede wszystkim od ich wielkości (średnicy), czyli od masy tarcz hamulcowych. Im tarcze są cięższe, tym więcej energii cieplnej mogą przyjąć nie przegrzewając się. Krytyczna temperatura, której nie powinno się przekraczać wynosi 650 do 700 stopni. Powyżej tej wartości raptownie maleje współczynnik tarcia pomiędzy tarczą a okładziną hamulcową - pojawia się fading. Jego rezultatem jest stałe wydłużanie się drogi hamowania.

W wypadku Hummera 2, nie dająca się zaakceptować już w wypadku zimnych hamulców droga hamowania - wynosząca 53 m ze 100 km/h - wydłuża się do niebezpiecznych dla życia 76 metrów. Różnicę między Hummerem a najlepszym dotąd w testach "auto motor i sport" Volkswagenem Touaregiem R5 TDI można przedstawić jeszcze plastyczniej - gdy po 39 metrach Touareg zatrzymałby się tuż przed przeszkodą, Hummer uderzyłby w nią z prędkością 70 km/h.

Słaby wynik uzyskał także Ssangyong Rexton, podczas gdy Mercedes ML 270 CDI, Cadillac SRX, Range Rover 4.4 i Nissan Patrol 3.0 Di przynajmniej podczas hamowania przy zimnych hamulcach osiągają zadowalający wynik. Jeśli jednak ich hamulce rozgrzeją się, również i te modele stają się niebezpieczne.

O tym, że Land Rover potrafi zrobić samochód z efektywnym układem hamulcowym łatwo się przekonać na przykładzie nowego Discovery. Na liście najlepiej hamujących terenówek model ten uplasował się na trzecim miejscu, za VW Touaregiem R5 i BMW X3. I tylko te trzy samochody uzyskują dobre wyniki - zarówno podczas hamowania na zimno, jak i z rozgrzanymi tarczami hamulcowymi.

Za tymi trzema modelami plasuje się pokaźne grono przeciętniaków, na którego czele znajdują się samochody uzyskujące wprawdzie dobrą ocenę gdy mają zimne hamulce, ale nie potrafiące utrzymać tego wyniku, gdy ich hamulce zostaną poddane dużemu obciążeniu. Do nich należy - obok BMW X5, Nissana X-Traila i Volvo XC 90 - Porsche Cayenne; to spora niespodzianka in minus.

A to właśnie samochody terenowe pozostawiają największe pole do popisu tym, którzy ich hamulce chcieliby poddać tuningowi, zwiększającemu moc.

Tekst Hermann-Josef Stappen
Zdjęcia MPI

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nowoczesne samochody terenowe są coraz szybsze. Testy „auto motor i sport" pokazują, że hamulce nie zawsze potrafią dotrzymać im kroku.
    auto motor i sport, 2008-03-19 10:05:17
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij