Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Nosorożec - Ssangyong Musso Sports

Terenowy pick-up Ssangyong Musso Sports to chyba jedyny na świecie samochód, który wygląda tak, jak się nazywa - Musso znaczy nosorożec. A jak ma się ta nazwa do charakteru samochodu?

2005-12-12
Ssangyong Musso Sports Najpierw był Ssangyong, potem przejęło go Daewoo, teraz na powrót jest Ssangyong. A Musso wciąż trwa.

Najpierw był Ssangyong, potem przejęło go Daewoo, teraz na powrót jest Ssangyong. A Musso wciąż trwa. Ma w sobie coś z nosorożca, gruboskórnego zwierza, żyjącego średnio 45 lat - Musso brakuje jeszcze jakichś 33. Jego premiera miała miejsce w Korei w 1993 roku, a do Europy samochód trafił trzy lata później.

Ssangyong samochody terenowe produkuje od drugiej połowy lat osiemdziesiątych. W 1990 roku firma związała się z Mercedesem, a jednym z owoców tego związku jest właśnie Musso.

Wystarczy choćby spojrzeć na wlot powietrza do chłodnicy, nawiązujący do grillów Mercedesów z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych - by dostrzec ten związek. Ale już karoseria Musso nie jest dziełem stylistów ze Stuttgartu. Ten samochód zaprojektował Ken Greenley, były wykładowca londyńskiej Royal College of Art, mający w swym dorobku m.in. Bentleya Continentala R i Astona Martina Virage. Aż trudno w to uwierzyć.

To, że koreański samochód ma już dwanaście lat, najlepiej widać wewnątrz kabiny pasażerskiej. Tak projektowano deski do japońskich terenówek wiele lat temu. Materiały wykończeniowe nie należą do tych najwyższej jakości, tym bardziej zaskakuje wysoka jakość wykonania - Musso nie sposób zarzucić, że coś trzeszczy lub stuka podczas jazdy. I to jest duży atut tego samochodu.

Siedzi się w nim dość wygodnie i wysoko, dzięki czemu widoczność do przodu i na boki jest dobra. Ale fotele, choć mają długie siedziska, nie spisują się najlepiej, gdy trzeba pokonywać ostre zakręty - są słabo wyprofilowane.

Wielki, niczym w starym autobusie, drążek zmiany biegów zaskakuje precyzją prowadzenia. Dźwignię hamulca ręcznego umieszczono jednak zdecydowanie za blisko fotela kierowcy.

Za kabiną pasażerską znajdziemy skrzynię ładunkową o długości prawie 1,2 m, szerokości niemal 1,5 m i głębokości nieco ponad 50 cm.

Na środkowym tunelu nie ma co szukać dodatkowych drążków do włączania napędu na cztery koła lub reduktora skrzyni biegów. Na desce rozdzielczej, tuż pod nawiewami, znajduje się przełącznik - właśnie nim uruchamia się elektryczny układ włączający napęd 4x4 oraz reduktor. Takie rozwiązanie stawia Ssangyonga Musso w jednym rzędzie z bardziej luksusowymi terenówkami.

Pod maską koreańskiego samochodu pracuje turbodiesel o pojemności 2,9 l, uzyskujący moc 120 KM oraz maksymalny moment obrotowy 255 Nm. Jednostka owa nie należy do najnowszych osiągnięć techniki, ale jeżeli komuś na tym nie zależy, niech nie zwraca na to uwagi - wystarczy, że sprawnie radzi sobie z ważącym około 1,9 tony samochodem. Jedyne, co "boli" to dość duże zużycie paliwa, które podczas testowych prób sięgało nawet 16 l/100 km.

W Ssangyong Musso zastosowano sprawdzone rozwiązania, wykorzystywane w większości tego typu pojazdów - napęd na tył i dołączany napęd na przednią oś, mechanizm różnicowy tylnej osi o zwiększonym tarciu, rama, na której montowana jest karoseria, a z tyłu sztywna oś na sprężynach śrubowych. To wystarczy, by przejechać bezdroża bez obawy o ugrzęźnięcie w jakiejś pryzmie piachu. Błotnistych terenów jednak nie polecam.

Przed deską rozdzielczą dominuje potężne koło kierownicy. Jak w wypadku większości typowych samochodów terenowych, nie spodziewałem się precyzji układu kierowniczego. Ale w Musso był jeszcze mniej precyzyjny. Dlatego jazda tym samochodem po wąskich ulicach, na których stoją zaparkowane przy chodniku auta, wymaga wyjątkowej koncentracji.

Musso Sports z załączonym tylko tylnym napędem i dość słabo dociążoną tylną osią może zapewnić sporą dawkę "rozrywki". Szczególnie fanom "tylnonapędowców". Ale mimo to samochód zachowuje się zaskakująco neutralnie i trudno stracić kontrolę nad jego nadsterownością.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Nadwozie4-drzwiowe, 5-miejscowe auto terenowe typu pick-up, długość x szerokość x wysokość 4935 x 1864 x 1760 mm, rozstaw osi 2755 mm, ciężar własny 1876 kg, dop. obciążenie 644 kg, poj. zbiornika paliwa 70 l.
SilnikWysokoprężny, turbodoładowany; pojemność 2874 cm3, maks. moc 88 kW (120 KM) przy 4000 obr/min, maks. moment obr. 255 Nm przy 2250 obr/min. Napęd na tylne koła lub 4WD. Skrzynia biegów z reduktorem.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 16,4 s Prędkość maksymalna 151 km/h Średnie zużycie paliwa 8,8 l/100 km
Cena113000 zł

Wiek tego samochodu zdradza wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa biernego. Dwanaście lat temu może wystarczyłyby jedna poduszka powietrzna oraz ABS, żeby auto spełniało podstawowe oczekiwania klientów. Ale dziś już w małych samochodach montuje się seryjnie nawet do sześciu poduszek powietrznych. A przecież Musso ma ambicje konkurowania z luksusowymi terenówkami. Z jednym airbagiem, ABS-em, klimatyzacją, radioodtwarzaczem CD i elektrycznie regulowanymi szybami w przednich drzwiach nie będzie łatwo zainteresować klienteli tego segmentu, nie mówiąc już o podbiciu jej serc.

Dlatego największym atutem Ssangyonga Musso Sports jest jego cena. Za 113 tysięcy zł otrzymamy niezły samochód terenowy, którym może podróżować nawet pięć osób, który daje się też wykorzystać do przewiezienia większych ładunków, bez obawy na przykład o uszkodzenie tapicerki. Można nim równie ż pociągnąć przyczepę o masie 2800 kilogramów.

Jeżeli jeszcze jego bardzo ubogie wyposażenie, surowość charakteru oraz kontrowersyjną stylistykę potraktuje się jako sposób na bycie oryginalnym, z pewnością pick-up ten znajdzie grupę oddanych fanów.

Tekst: Jarosław Maznas
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 65 890 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Terenowy pick-up Ssangyong Musso Sports to chyba jedyny na świecie samochód, który wygląda tak, jak się nazywa - Musso znaczy nosorożec. A jak ma się ta nazwa do charakteru samochodu?
    auto motor i sport, 2008-02-01 14:20:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij