Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Nowe rozdanie

Z tym, że namiesza w klasie Golfa, wszyscy się już pogodzili, pytanie - jak mocno. Kia Cee'd, czyli "koreańczyk", jakiego dotąd nie było. W pierwszym teście wersja z benzynowym silnikiem 1.4.

Roman Popkiewicz 2008-07-15
Kia Cee'd 1.4 16V Optimum Kia Cee'd już na naszych drogach, z bogatym wyposażeniem, niezłym silnikiem 1.4 i świetną gwarancją. Do hatchbacka jesienią dołącza kombi oraz wersja trzydrzwiowa.

Podczas premierowego pokazu na salonie samochodowym w Paryżu kręcili się wokół niej styliści i inżynierowie innych marek. Kia dodatkowo podgrzała atmosferę ogłaszając o 7-letniej gwarancji (dotyczącej silnika i skrzyni biegów; cała reszta objęta jest gwarancją na 5 lat). Zaprojektowany, produkowany i oferowany wyłącznie w Europie Cee'd to kawał samochodu. Jest prawie tak samo długi jak Focus, szerszy niż Golf i wyższy niż Astra, a rozstawem osi ustępuje tylko rekordziście BMW serii 1. Stylizowany dość neutralnie, bo ma się podobać tzw. szerokiej publiczności, z wyglądu jest bardzo pewny siebie. Auto ma proporcjonalne nadwozie, z długim przodem i charakterystyczną linią szyb z małymi okienkami w tylnych słupkach; całość w modnym wykonaniu "na łagodne płaszczyzny łączone długimi, płynnymi krawędziami". Miejscami można się doszukiwać nawiązań do Corolli albo Focusa, Cee'd będzie jednak wśród rywali bardzo łatwo rozpoznawalny.

Cee'd pod żadnym względem nie odkrywa Ameryki, ale pod każdym ma sporo do zaoferowania. Przeskok o dwie generacje w porównaniu z Cerato.

W wypadku tego modelu plan Kii jest prosty - przeskoczyć wszystkie możliwe poprzeczki jak najwyżej. Jeśli dla kogoś nie jest to jasne sądząc po wyglądzie zewnętrznym, to po otwarciu drzwi nie ma już wątpliwości. Od dostępu do wnętrza, przez jakość wykonania, rozmieszczenie przełączników na wysokiej konsoli i ich obsługę, czytelność wyświetlacza, zakresy regulacji foteli i kierownicy, po wygląd tapicerki i zagospodarowanie wnętrza - wszystko jest jak trzeba. Wnętrze jest wykończone kombinacją bardzo dobrych i średniej jakości (pod względem wzrokowym i dotykowym) plastików, przy czym te drugie znajdują się głównie tam, gdzie się rzadko zerka i sięga, na przykład w dolnej części drzwi czy na tunelu środkowym. Książkowo wymagane schowki i uchwyty są gdzie trzeba. Wytknąć można Kii to, że krótkie wskazówki prędkościomierza i obrotomierza z czytelnością mają związek dość luźny.

Cee'd do maksimum wykorzystuje duży rozstaw osi (2650 mm). W efekcie przestronność kabiny pasażerskiej jest w ścisłej czołówce wśród kompaktów. Dla potrzeb Cee'da Kia ulepiła też świetne fotele, o długich siedziskach i szerokich oparciach, oraz kanapę, na której nie strach zająć miejsce nawet wysokim osobnikom. Kanapa jest dzielona i składana i można się zabawiać w przewożenie czegoś większego. Standardowa pojemność bagażnika to 340 l, czyli poziom przeciętny.

Między przednimi kołami egzemplarza testowanego pracował silnik, który otwiera ofertę Cee'da. Benzynowa jednostka 1.4 ma dwa wał- ki rozrządu w głowicy, jest wykonana w technice czterozaworowej i wyposażona w układ zmiennych faz rozrządu. Rozwija sporą jak na tę pojemność moc, bo 109 KM. I nie są to konie papierowe, bo od pierwszych metrów subiektywne oczekiwania wobec osiągów silnika tej pojemności w tak dużym aucie zostają przekroczone. Jednostka Kii szybko reaguje na gaz i nawet przy niskich obrotach dysponuje wystarczająco dużym momentem obrotowym, żeby poruszać autem nie pocąc się. Do bardziej dynamicznego przyspieszania trzeba ją naturalnie zagonić na wyższe obroty, przed czym się specjalnie nie opiera i na dodatek nie hałasuje, w każdym razie znacznie mniej niż można by się spodziewać.

Te wrażenia potwierdzają wyniki pomiarów - w sprincie Cee'd 1.4 okazał się lepszy niż podaje producent, i to o znaczące 0,7 s, konsekwentnie zaliczając setkę w niecałe 11 s. Mając szczere chęci pomarudzenia na coś, w wypadku silnika i osiągów nie mamy za bardzo na co. Cee'd okazuje się jednym z najbardziej dynamicznych kompaktów w kategorii 1,4 l. Fakt, że przy świetnych wynikach na 4. biegu te na 5. prezentują się gorzej, ale to w końcu właśnie tylko 1.4, a okolice 80 km/h to już obszar, gdzie trzeba liczyć się z poważnym oporem powietrza (na który jedynym sposobem jest moc silnika). Na dodatek najwyższe przełożenie jest stosunkowo "długie", przeznaczone raczej do oszczędnej jazdy ze stałą prędkością. Silnik Kii nie daje też powodów do narzekań na stacjach benzynowych, zadowalając się średnio 8,5 l/100 km.

Pod uśrednione gusta szerokiej publiczności są zestrojone układ kierowniczy i mechanizm zmiany biegów. Ten pierwszy ma na współczesną modłę wspomaganie elektryczne, działające bardzo typowo - przy niskich prędkościach lekko, z oporami na kierownicy coraz silniejszymi w miarę wzrostu prędkości. Układ jest precyzyjny, nie jest jednak - to również typowe - specjalną kopalnią informacji o tym, co dzieje się na styku przednich opon i asfaltu. Bardzo miękko działa mechanizm zmiany biegów, a także pedały sprzęgła i hamulca - kto zgadnie? - znów typowo dla aut w tej klasie.

W doborowym towarzystwie znajduje się Cee'd pod względem konstrukcji układu zawieszenia. Auto zostało "posadzone" na kolumnach McPhersona z przodu i osi wielowahaczowej z tyłu - jest to rozwiązanie wśrod kompaktów wciąż zaawansowane, znane z Focusa i Golfa. Standardowo Cee'd 1.4 jeździ na 15-calowych kołach z oponami o rozmiarze 195/65, natomiast w testowanej wersji Optimum ma podeszwy o numer większe - 205/55 na "szesnastkach". Z tej kombinacji zawieszenia i opon Kia robi na drodze pełny użytek. Chociaż wyraźnym priorytetem jest komfort, zawieszenie nie jest przesadnie miękkie i potrafi szybko wybierać nierówności. W zakrętach Cee'd jest bardzo spokojny i pewny tego co robi. Ma dużo przyczepności, a kiedy trzeba - wykazuje spore chęci zmian kierunku jazdy. Jest stabilny i przewidywalny, nie "gubi się" na krótkich nierównościach nawet kiedy trafia na nie w zakrętach. Kiedy jego możliwości się kończą, układ jezdny odpowiada dawką podsterowności, stanowczej i nie znającej sprzeciwu, na którą jedynym lekarstwem jest odjęcie gazu - jak u Golfa.

Na każdym centymetrze drogi i pod każdym względem są to właściwości jezdne, jakie do tej pory znajdowały się poza zasięgiem marzeń jakiegokolwiek z kompaktów Kii. Podczas codziennej jazdy Cee'd prezentuje poziom zbliżony do czołówki i dopiero test porównawczy udzieli odpowiedzi o różnicach. Nie da się jednak ukryć, że do kabiny docierają zdecydowanie zbyt silne "szepty" zawieszenia, zwłaszcza na kiepskich nawierzchniach - głośna praca zawieszenia to, od strony technicznej, największa wada auta.

Testowany egzemplarz miał ogumienie zimowe, które największą niewiadomą wprowadza do pomiarów drogi hamowania. Jeśli weźmiemy na to poprawkę, wyniki trzeba uznać za przyzwoite - 42,5 m na zimnych i 42,3 m na rozgrzanych hamulcach. Odporne na temperaturę tarcze i klocki hamulcowe Cee'd ma więc w standardzie. Podobnie jak sześć poduszek powietrznych, układ ABS i radioodtwarzacz CD/MP3 plus kilka drobnostek.

Z ceną 45 tysięcy złotych tak konkurencyjnego samochodu w tej klasie Kia jeszcze nie miała. Cee'd pod żadnym względem nie odkrywa Ameryki, ale pod każdym ma sporo do zaoferowania. Ciekawe, jak zostanie przyjęty w klasie, w której nawet japońskim producentom nie jest łatwo.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 42 500 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Z tym, że namiesza w klasie Golfa, wszyscy się już pogodzili, pytanie - jak mocno. Kia Cee'd, czyli „koreańczyk", jakiego dotąd nie było. W pierwszym teście wersja z benzynowym silnikiem 1.4.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij