Chevrolet Corvette to legenda amerykańskiej motoryzacji. Opel Corsa, jego - jak by nie było - powinowaty, to auto solidne, ale bez charakteru. Chevrolet Aveo, nowicjusz w tej rodzinie, chciałby mieć cokolwiek z jednego lub drugiego kuzyna.
auto motor i sport 7/2004
Zobacz również
Galeria

W Corsie najgorsze okazały się hamulce. Ale elastyczności może jej Aveo pozazdrościć.

Niezła dynamika i fatalna elastyczność – tak jeździ Aveo. Hamulce słabe.

Tego z lewej zaprojektował Giugiaro, a mimo to jest w nim coś z koreańskiego stylu. Ten z prawej nigdy nie grzeszył urodą, ale jest bardziej europejski.

Gdyby nie General Motors, koreańską markę Daewoo spotkałby zapewne taki sam los, jak egipskiego Ramsesa, australijskiego Hartnetta czy wiele innych marek, o których dziś już nikt nie pamięta. GM uratował Daewoo, by zwiększyć swój udział na azjatyckich rynkach. Przejął fabryki produkujące kilka modeli, wśród których znalazł się Daewoo Kalos. Można go kupić nie tylko w Azji, ale również w kilkunastu europejskich krajach - za około 10 tysięcy euro.
Kalosa można także kupić w Stanach Zjednoczonych, gdzie występuje jako Chevrolet Aveo. Być może zarząd GM coś wie o zmianach w polityce emigracyjnej USA, bo trudno uwierzyć, by rodowity Amerykanin kupił takie auto, nawet w wypadku, gdy jego cena nie przekracza 10 tysięcy dolarów - miłość do marki także w USA ma swoje granice. A może właśnie dlatego, że jest to Chevrolet, będzie się dobrze sprzedawał w Polsce?
Silnik pod maską Corsy jest mniejszy i słabszy.Ta ostatnia po faceliftingu zyskała na urodzie, a właśnie uroda nigdy nie była mocną stroną Corsy. Od lat wciąż wygląda tak samo, zupełnie jak zadbana urzędniczka w wieku przedemerytalnym. Testowe Aveo w większym stopniu zwracało na siebie uwagę, ale głównie z powodu nowości, czerwonych liter na próbnej tablicy rejestracyjnej oraz logo Chevroleta - nawet w Polsce ludzie dziwili się, że Chevrolet firmuje takie małe autko.
Giorgetto Giugiaro zaprojektował kilka modeli Daewoo - w tym również Kalosa - w okresie kredytowej świetności tej marki. Nazwisko Giugiaro miało równie ż pomóc w wykreowaniu koreańskiego auta w Europie. Chociaż dziś marka już amerykańska - potrzeba kreacji jest wciąż wielka.
Stylistyka nadwozia Aveo zdradza koreańskie korzenie tego samochodu. Ale w jeszcze większym stopniu widać to w jego wnętrzu. Wielkie połacie plastiku, z łatwością uginającego się pod naciskiem palców, nie budzą żadnych wątpliwości - tanizna, tyle że spod ręki samego Giugiaro. Owszem, wnętrze Corsy jest również plastikowe, ale tworzywo to, choć twarde, przynajmniej jakoś wygląda i sprawia wrażenie zdecydowanie solidniejszego.
W General Motors twierdzą, że Aveo to prawie minivan - długie, szerokie, wysokie i ma jeden z najdłuższych rozstawów osi w tej klasie samochodów. Faktycznie, jest długie, szerokie i wysokie, ale Corsa rozstaw osi ma większy. Efekt jest taki, że w Aveo człowiek ma do dyspozycji sporą przestrzeń, ale siedzącemu z tyłu może brakować nieco miejsca na nogi.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
