Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Opel Insignia – Mam talent

Wszechstronnie uzdolniony. Opel nowej generacji - model Insignia - już udowodnił, że stać go na dużo. W zaciętym pojedynku wywalczył tytuł Car of the Year 2009. Klucz do sukcesu Opla czy gwóźdź do trumny General Motors? Czas na test.

Maciej Ziemek 2009-02-23
Opel Insignia Z każdej strony go poznacie - Opel Insignia wyróżnia się nie tylko sylwetką i nie tylko w wersji Turbo (dwie końcówki układu wydechowego).

To nie jest prośba - to jest błaganie

Bez obciążenia w postaci wielkiego brata - amerykańskiego giganta General Motors - GM Europe mogłoby przetrwać ciężkie czasy nawet jako niezależna firma. Aby tak się stało, potrzebne są przede wszystkim rządowe gwarancje (czytaj - pieniądze) na zabezpieczenie inwestycji. Pomysłów na nowe auta w GM Europe nie brakuje i do 2012 r. miałoby się ich pojawić aż 20. Od tego czy uda się dokończyć mocno już zaawansowane projekty czy nie, zależy przyszłość 10 zakładów produkcyjnych, zatrudniających w sumie blisko 31 tys. osób.   

W czasie jazdy wystarczy utrzymywać obroty w zakresie od 2000 do 4000/min, a turbodoładowany silnik na ponaglenie pedałem gazu zareaguje jak koń wyścigowy na zebranie ostrogami. Problem w tym, że czerwone pole na obrotomierzu zaczyna się dopiero przy 6500 obr/min. Ponieważ między 4000 obr/min a 6500 obr/min silnik Insignii nabiera obrotów z takim samym zapałem jak między 2000 obr/min a 4000 obr/min, trudno zrezygnować z przyjemności kręcenia go prawie do tzw. odcięcia, czyli do momentu, w którym elektronika odcina zapłon, żeby nie dopuścić do przekręcenia silnika.

Jednostka napędowa testowanej Insignii nabiera obrotów z lekkością i odznacza się wysoką kulturą pracy, m.in. dzięki wałkom wyrównoważającym. "Plusem ujemnym" dwulitrowego silnika o zaawansowanej konstrukcji jest jedynie spory apetyt na paliwo, wynoszący średnio podczas testu 11,5 l/100 km. Z drugiej strony, jeśli ktoś chce, żeby pracowało dla niego 220 szybkich koni, musi liczyć się z tym, że dość często będą musiały się napić. Zużycie paliwa na trasie, które wynosi 9,7 l/100 km, wydaje się bardziej do zaakceptowania, ale wynik ten został osiągnięty w czasie jazdy obfitującej w wyrzeczenia. Mimo to zawalidrogą Insignia i tak wtedy nie była.

Spore było moje zdziwienie, gdy udałem się w inną trasę, ale przy włączonym trybie "sport", który wpływa na zmianę charakterystyki tłumienia amortyzatorów, wyostrza reakcje silnika na komendy wydawane pedałem gazu, redukuje wspomaganie układu kierowniczego, usypia nieco system ESP i każe przekazywać więcej siły napędowej na tylne koła (tak, tak, Insignia może być wyposażona nawet w adaptacyjny układ napędu na cztery koła). Zagrzany do walki z czasem przez piekielnie czerwone podświetlenie zegarów, które po wciśnięciu przycisku "sport" zastępuje podświetlenie biało-neutralne, na trasie liczącej 400 km zużyłem średnio... 10,9 l/100 km, czyli o zaledwie 1,2 l/100 km więcej niż wcześniej. Wrażenia z jazdy były nieporównywalne. I po co było wcześniej rezygnować z przyjemności? Dla 5 zł w kieszeni więcej na każde 100 km - zdecydowanie nie warto. Tym bardziej że dla osób, które precyzję prowadzenia, szybkie reakcje samochodu na polecenia wydawane kierownicą i nieco zadziorny charakter auta przedkładają nad łagodne tłumienie nierówności, z trybu "sport" nie ma powrotu. Tak powinno być w każdym aucie. Standardowo.

Agresywne, ale szybkie tłumienie nierówności w trybie "sport" nie przeszkadza tak, jak odgłosy pracy zawieszenia. Zresztą, podobne towarzyszą jeździe po dziurach, także wtedy, gdy amortyzatory pracują w trybie standardowym lub "tour". Głuche dudnienie, wydobywające się z okolic kół, dotkliwie psuje miłą atmosferę w samochodzie, w którym trudno dosłuchać się innych dokuczliwych dźwięków. W ogóle, komfort nie tylko jazdy, ale również obsługi należy zaliczyć do zalet Insignii. Efektowne i czytelne duże zegary ze sporym wyświetlaczem pośrodku, wielkie przyciski na konsoli środkowej, w które łatwo trafić także w nocy, czy intuicyjna obsługa za pomocą jednego pokrętła i paru przycisków menu rozbudowanego systemu teleinformatycznego i pokładowego komputera, który steruje pracą wielu urządzeń - przy tylu funkcjach do opanowania prościej już chyba nie można.

Test Insignia zalicza na mocne cztery gwiazdki. Prawdziwy sprawdzian, oko w oko z trudną rynkową rzeczywistością, dopiero przed nią. W normalnej sytuacji Opel nie powinien obawiać się o powodzenie swojego auta. Ale sytuacja nie jest normalna. Nie tylko dla Opla.

Napęd też chce być premium

Jak przystało na auto, które chce należeć do najlepszych w klasie średniej, Opel Insignia może być wyposażony w napęd na cztery koła, który nie jest oferowany do większości konkurentów. Na razie, napęd 4x4 można zamówić jedynie do wersji z turbodoładowanymi silnikami benzynowymi. W przyszłości napęd na cztery koła będzie można mieć też w Insignii z mocniejszymi silnikami Diesla pod maską. W układzie przeniesienia napędu na cztery koła Opel wykorzystał hydrauliczne sprzęgło firmy Haldex. Za dopłatą Insignię można wyposażyć nawet w tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym tarciu wewnętrznym.  

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Dane techniczne

Data publikacji 1/2009
Silnik R4/poprzecznie z przodu. Rozrząd dwa wałki rozrządu w głowicy, 4 zawory na cylinder
Moc kW (KM) 162 (220)
Przy obrotach (/min) 5300
Pojemność skokowa [cm3] 1998
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 350
Przy obrotach (/min) 2000-4000
Maksymalne obroty (obr/min) 6500
Rodzaj paliwa LOB95
Przeniesienie napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 6-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,92/2,04/1,37/1,05/0,85/ 0,74
Bieg wsteczny 3,75:1
Przełożenie przekł. głównej 3,76:1
Nadwozie 4-drzw., 5-miejscowy sedan
Układ jezdny Zawieszenie przednie wahacze poprzeczne, kolumny McPhersona, stabilizator; Zawieszenie tylne oś wielowahaczowa, amortyzatory teleskopowe, sprężyny śrubowe, stabilizator; Układ kierowniczy przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne, 2 2/3 obrotu kołem kierownicy
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane
Hamulce z tyłu tarczowe
Układy wspomagające ABS, BAS, ESP
Rozmiar kół i opon 8,5 J x 18, 235/45 R18, Bridgestone Blizzak LM-25V
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,27
Powierzchnia czołowa [m2] b.d.
Dł/szer/wys [mm] 4830/1856/1498
Rozstaw osi [mm] 2737
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1585/1587
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 12,0/11,8
Poj. zbiornika paliwa [l] 70
Masa własna [kg] 1503
Dopuszczalne obciążenie [kg] 517
Poj. bagażnika [l] 500/1010
CO2 (limit) [g/km] 215
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 1584
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1,01/0,66
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1263/1640
Gwarancja podzespoły (lata) 2 lata bez limitu km
Gwarancja lakier (lata) 2
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Cena modelu testowanego (zł) 104 900
Wyposażenie seryjne Poduszki powietrzne czołowe, boczne i kurtynowe, aktywne zagłówki przy przednich fotelach, ABS i ESP, mocowania Isofi x dla trzech fotelików dziecięcych na tylnej kanapie, automatyczna klimatyzacja, elektrycznie regulowane szyby z przodu i z tyłu, elektrycznie sterowane lusterka, centralny zamek, podłokietnik na tylnej kanapie, tempomat, FlexRide z obniżonym o 15 mm zawieszeniem o regulowanej charakterystyce tłumienia, sportowe siedzenia z regulacją długości siedziska, 18-calowe obręcze kół z lekkich stopów.
0-30 km/h (s) 1,7
0-50 km/h (s) 2,9
0-80 km/h (s) 5,8
0-100 km/h (s) 8,2
0-130 km/h (s) 13,3
0-160 km/h (s) 20,4
400 m (km/h)/(s) 16,1 (144)
Prędkość maksymalna (km/h) 240
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 6,5/8,3
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 6,5/8,4
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 9,7
Maksymalne (l/100 km) 14,2
średnie podczas testu (l/100 km) 11,5
zasięg (km) 608
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 30 km/h 27
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 47
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 80 km/h 74
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 93
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 120
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 38
Wyposażenie dodatkowe Światła biksenonowe AFL - 5200 zł; Napęd 4x4 (dla wersji benzynowych 2.0T i V6) - 7000 zł; Lakier metalizowany - 2000 zł.


PODSUMOWANIE

Opel Insignia 2.0 Turbo 4x4 Sport

Ocena:
4
(, )
W teście Insignia udowadnia, że jest wszechstronnie utalentowana. Jakość wykonania i styl oraz wyposażenie są na miarę segmentu premium, ale auto nie jest ani nadzwyczajnie przestronne, ani najbardziej komfortowe w swojej klasie. Supersilnik.
Nadwozie
łatwa obsługa
bagażnik o niewygórowanej pojemności
Komfort
dużo miejsca z przodu
bardzo wygodna pozycja za kierownicą
komfortowe fotele
dobry ogólny komfort jazdy
niski poziom hałasu
przeciętna ilość miejsca na nogi dla pasażerów tylnej kanapy i mała nad głową
Napęd
dynamiczny silnik, który spełnia normę Euro 5
precyzyjny mechanizm zmiany biegów
Właściwości jezdne
bezpośredni układ kierowniczy
dobra trakcja
głośna praca zawieszenia
Środowisko
dość wysokie zużycie paliwa, znacznie odbiegające od danych fabrycznych
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 205 600 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Tyle psioczenia na Insignię, a argumenty merytoryczne zaledwie dwa: 1) Mało miejsca2) To Opel, a Ople są do bani.Drugi argument nie jest godny tak naprawdę komentarza, takie myślenie prowadzi bowiem do absurdalnych wniosków. Trywialny przykład: Aston Martin robi świetne samochody, a Opel nędzne. Zatem jeśli nawet Aston Martin wypuści na rynek model jawnie nieudany to jest on udany, bo to Aston Martin. I analogicznie, choćby Opel wypuścił doskonały samochód, to jest on niedobry, bo to Opel. To wszystko na zasadzie "kto by się przejmował realiami? o wszystkim decyduje znaczek". Bez sensu.Co do braku miejsca, ja osobiście jestem raczej niskim człowiekiem (170cm wzrostu) i nie miałem najmniejszych problemów ze znalezieniem wygodnej pozycji za kierownicą. A i siedzenie mam dosyć blisko przodu, więc jednocześnie dla pasażera za mną przestrzeń staje się się zupełnie przyzwoita. Przypuszczalnie ludzie wysocy (190cm i więcej) problem z miejscem mogą mieć, jednak - jak już ktoś zauważył - od czego jest regulacja?! Poza tym mam wrażenie, że niektórzy spodziewali się przestrzeni z wyższej klasy. A przecież Insignia to nie jest poziom BMW serii 5, Audi A6 czy Mercedesa E, lecz odpowiednio serii 3, A4 i klasy C. To nie jest następca Omegi, lecz Vectry. Dobrze jest o tym pamiętać!Wg mnie to nie przypadek, że Insignia została Samochodem Roku. Wyróżnia się zdecydowanie - wygląda wspaniale zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Technologicznie jest bez zarzutu. Ponadto w tej wersji 2.0 T (220KM) trudno narzekać na dynamikę. A kwestia akceptowalności spalania jest rzeczą względną. Z biegiem lat może wyjdą różnie niedoskonałości, lecz na dzień dzisiejszy jest to zdecydowanie bardzo ciekawe auto.
    Pink, 2009-10-13 23:43:47
  • avatar
    zgłoś
    jezdziłam ową nową insignią hmm.. tak czytam i czytam co tu piszecie i w sumie to chyba nie mam zdania na ten temat.. ale co do braku miejsca to musze sie zgodzic
    kasik, 2009-07-10 16:15:51
  • avatar
    zgłoś
    'Ex napisał(-a):Albo coś bylo nie tak z testowanym przez Ciebie egzemplarzem albo chyba nic nie ustawiłeś w tym aucie "pod siebie". Od wielu, wielu lat jest gorącym fanem grupy VW, zaczynałem od octavii, potem golf IV, potem passat, potem nowy passat, teraz miał być kolejny passat - ale tak się złożyło, że mogłem przez dwa dni potestować insignię - i kompletnie nie rozumiem twojego narzekania!!! mam też 180cm wzrostu i jakoś nie miałem kierownicy na kolanach, na szerokośc bardzo OK, jedynie rzeczywiście z tyłu trochę mało miejsca na kolana....ale to ja jestem kierowcą więc co mnie obchodzi tył? zresztą należy się zastanowić ile razy ktoś będzie z tyłu jeździł? kumple od czasu do czasu? teściowie raz na rok? to się chwilę "przemęczą" - ja kupuje auto dla siebie (a dużo podróżuję, więc komfort jest dla mnie ważny), a nie na jednorazową przejażdżkę z pasażerami z tyłu - a jak będę miał dzieci, to kupię vana i tyle, bo to najlepsze rozwiązanie dla rodziny, a teraz auto ma mnie w miarę możliwości finansowych cieszyć. Tak więc wracając do insignii - wykonanie deski super (aluminium jest wykonane z aluminium, nawet plastikowe drewno wygląda znacznie lepiej niż u konkurencji), jakość materiałów bije na głowę passata, w którym notabene wszystkie plastiki "żyją" w trakcie jazdy i sprawiaja wrażenie tanich, do tego wygodne siedzenia, szczegółowa nawigacja całej europy z polskim menu (a testowałem auto z salonu niemieckiego), silnik diesel 160km wystarcza do poruszania się, jest dynamiczny, a jednocześnie kulturą bije na głowę 2,0tdi VW nawet wersję z common rail, jest też bardzo cichy (pewnie dlatego, że przy 180km/h mamy niewiele ponad 3000obr/min), do tego precyzyjne, dopracowane zawieszenie, które staje się jeszcze lepsze w zakrętach po wciśnięciu flexride - to naprawdę działa! A do tego w cenie passata dostałem ofertę auta znacznie bardziej bogato wyposażonego (cosmo + dodatki) - tak więc decyzja była tylko jedna i już za miesiąc odbieram insignię sports tourer - i jeszcze raz podkreślam: powyższy opinię napisał wielki fan i użytkownik aut VW.
    ~olo, 2009-06-26 09:54:49
  • avatar
    zgłoś
    Panowie czytam i czytam te wasze skromne opinie o Insigni i życzę Wam wszystkim pesymistom tej marki aby choć raz w życiu było Was stać na zakup nowiutkiej Insygni. Tyle i tylko tyle!!!!! A tym wszystkim co coś nie pasuje wzrostem, łukami i ciasnotą kupcie sobie Audi A 8 (lub coś podobnego gabarytami) tylko nowiutkie bo w innym przypadku zaraz będziecie narzekać!
    ~ddd, 2009-05-15 21:52:54
  • avatar
    zgłoś
    insignia edition 1,8 140KM benz. 18cali 245)45 (od 17.03.09. 500km)auto super, tylko wydaje się głośniejszy silnik od 1,8 benz Vectry C, spalanie wg norm fabrycznych, szkoda że podłokietnik krótki i brak otwierania bagażnika przyciskiem przy kierowcy. reszta bez zarzutu.
    ~jarek, 2009-04-02 16:32:12
  • avatar
    zgłoś
    A co takiego rewelacyjnego jest w skrzyni Hondy? pracuje porządnie, ale bez rewelacji, ot po prostu przyzwoita skrzynia i tyle....szkoda, ze nie mozna tego powiedziec o dynamice diesla oraz o desce - morze taniego plastiku i przerost formy nad treścią w kwestii wyświetlaczy...a wyświetlacz główny na środku deski ma takie parametry wyświetlania jak panel video sprzed 20 lat. A co do nowego avensisa: jak lubisz auta nijakie to toyka jest dla Ciebie wręcz stworzona, skrzynia cvt to jakaś pomyłka - auto traci tak na dynamice, że można pomyśleć, że nas oszukali w salonie i dostaliśmy model słabszy. Jedyne, co przemawia za nowym avenem to tylko porządne materialy wykończeniowe, bardzo dobry montaż, ale reszta jest tylko średnia.
    ~ex VW fan, 2009-03-28 10:04:25
  • avatar
    zgłoś
    Dobre wykonanie, dobre platyki, dobrze działająca skrzynia i lewarek, wystarczająco dużo miejsca z przodu.Jak to czytam to mam wrażenie, że piszący albo nie jeżdżą albo opisują swoje wizje.W tej klasie jedynie nowa Honda Accord ma referencyjną skrzynię i jej działanie. Każdy inny porównując ma cegłę a nie precyzyjnie działającą skrzynię.Silnik i automat dzisiaj wyznacza nowa Toyota Avensis.Tym samochodem trzeba się przejechać i zobaczyć jak działa nowy silnik z automatem cvt z funkcją optimal drive.To są standardy w samochodzach tej klasy na dzisiaj.A teraz te rozwiązania można porównać z Oplem Insignią plus cena.Jak wypada bardzo słabo...Pozdrawiam.
    ~tester, 2009-03-24 09:37:25
  • avatar
    zgłoś
    Miałem okazje ogladać i testować juz killka razy Insignie, czytająć artykuł jest on pelen pewnych bzdur, np gluche czy tez zle tluminie zawieszenia bzdura, czego oczekiwac po kolach o rozmiarze 18/19 czy tez 20 cali, fprawda jest jedna z tylu nie ma fajerwerków, ale kupujemy samochód po to zeby sluzyl jako darmowe taxi?? oczywiscie ze nie, auto ma sluzyc kierowcy i pasazerą a ci z tylu nei beda narzekac jak nei beda koszykazami, auto naprawde robi dobre wrazenie, jakość materiałów, na wysokim poziomie, to samo cih spasowania, siedzenia naprawde super, skrzynie biegów krotki lewarek i dobra praca, biego wchodza z lekkim oporem ale precyzyjnie czyli tak jak byc powino, Bzdura jest jak ktos powie lub uzna ze auto jakim jest Insignia to auto dobre, to auto bardzo dobre i dobzrze wykonane, a jak komus nei pasuje ze bagaznik nei ten to bedzie kombi. redaktor widac duzo czytal ale malo mial okazji i doczynienia z autami, wiecej takich prostaków i ludzi o zerowym pojeciu jak ci redaktorzy. Co do sukcesu Isnigni to uwazam ze w pelni na to sobie jak narazie zapracowala i zasluguje, bo jest dobrym autem, a czy tak bedzie czas pokaze
    ~Sosmos, 2009-03-23 14:34:00
  • avatar
    zgłoś
    Albo coś bylo nie tak z testowanym przez Ciebie egzemplarzem albo chyba nic nie ustawiłeś w tym aucie "pod siebie". Od wielu, wielu lat jest gorącym fanem grupy VW, zaczynałem od octavii, potem golf IV, potem passat, potem nowy passat, teraz miał być kolejny passat - ale tak się złożyło, że mogłem przez dwa dni potestować insignię - i kompletnie nie rozumiem twojego narzekania!!! mam też 180cm wzrostu i jakoś nie miałem kierownicy na kolanach, na szerokośc bardzo OK, jedynie rzeczywiście z tyłu trochę mało miejsca na kolana....ale to ja jestem kierowcą więc co mnie obchodzi tył? zresztą należy się zastanowić ile razy ktoś będzie z tyłu jeździł? kumple od czasu do czasu? teściowie raz na rok? to się chwilę "przemęczą" - ja kupuje auto dla siebie (a dużo podróżuję, więc komfort jest dla mnie ważny), a nie na jednorazową przejażdżkę z pasażerami z tyłu - a jak będę miał dzieci, to kupię vana i tyle, bo to najlepsze rozwiązanie dla rodziny, a teraz auto ma mnie w miarę możliwości finansowych cieszyć. Tak więc wracając do insignii - wykonanie deski super (aluminium jest wykonane z aluminium, nawet plastikowe drewno wygląda znacznie lepiej niż u konkurencji), jakość materiałów bije na głowę passata, w którym notabene wszystkie plastiki "żyją" w trakcie jazdy i sprawiaja wrażenie tanich, do tego wygodne siedzenia, szczegółowa nawigacja całej europy z polskim menu (a testowałem auto z salonu niemieckiego), silnik diesel 160km wystarcza do poruszania się, jest dynamiczny, a jednocześnie kulturą bije na głowę 2,0tdi VW nawet wersję z common rail, jest też bardzo cichy (pewnie dlatego, że przy 180km/h mamy niewiele ponad 3000obr/min), do tego precyzyjne, dopracowane zawieszenie, które staje się jeszcze lepsze w zakrętach po wciśnięciu flexride - to naprawdę działa! A do tego w cenie passata dostałem ofertę auta znacznie bardziej bogato wyposażonego (cosmo + dodatki) - tak więc decyzja była tylko jedna i już za miesiąc odbieram insignię sports tourer - i jeszcze raz podkreślam: powyższy opinię napisał wielki fan i użytkownik aut VW.
    ~Ex VW Fan, 2009-03-21 10:48:25
  • avatar
    zgłoś
    wpadka nie wpadka, ladny czy brzydki, duzy czy maly, ale to GM, to samo auto sprzedawane jest jako chevrolet malibu, saturn aura, opel insignia, zadne halo, ot auto, nie kocham fordow, ale mondeo bardziej zaslugiwalo na tytul car of the year, a moze nadanie tytulu mialo pomoc oplowi (GM) przetrwac kryzys ekonomiczny, w cnn mowia ze ford sposrod tzw. wielkiej trojki (chrysler, GM, ford) radzi sobie najlepiej, jak nie wiemy o co chodzi to chodzi o pieniadze, a opel pozostanie oplem czyli autem takim jak fiat tyle ze produkowanym w niemczech (przez 6 lat mialem astre)
    ~vonsippen, 2009-03-20 21:57:30
  • avatar
    zgłoś
    Zawsze się zastanawiam kto tak naprawdę testuje opisywane samochody.Bo po opisach wynika, że albo kompletny brak wiedzy albo piszą to co muszą.Ten samochód to wielkie nieporozumienie, kompletna wpadka Opla.Błędy, błędy. Wstyd....
    ~tester, 2009-03-19 10:32:23
  • avatar
    zgłoś
    Wczoraj byłem w salonie opla zobaczyć sobie insignie a posiadam 12 letnią omegę B sedan. No więc chciałem sprawdzić czy jest aż tak ciasna jak mówią zasiadam do przodu i cholera wszystko śliczne piękne ale miejsca to jak w maluchu faktycznie drzwi i konsola środkowa podtrzymują nogi a kierownica zresztą b. mała znajduję się pomiedzy kolanami lol szok ale uznałem że dałoby się jeszcze wytrzymać więc zasiadam do tyłu i co ? wogóle nie mogę wejść odległość między przednim fotelem a a tylną kanapą chyba poniżej 15 cm trzeba się składać jak do maluszka jak się w malcu chce zasiąść w tyle dosłownie zgłupiałem uderzyłem jeszcze głową o dach tzn ten łuk nad tylnymi drzwiami niesamowicie ścięty ale ok wsiadłem już do środka i nie mogę podnieść głowy bo raz sufit za nisko dwa w lewą strone też nie mogę obrócić głowy bo dach przeszkadza sobie myślę masakra auto za 122 tyś. a warunki podróżowania już w corsie są lepsze z zewnątrz duża bryka w środku auto dla gościa 1.70 max ja mam 181. Za cholere nie kupiłbym nawet jakby mnie było stać insigni liftback lub sedan przypuszczam że kombi będzie złotym środkiem.
    ~OG, 2009-03-14 09:14:50
  • avatar
    zgłoś
    Nie o takie miejsce mi chodzi.Kierownica nie może być na ja...ch a kolana nie mogą opierać się na dzwiach i lewarku.Dla wysokich jedynie automat bo inaczej kolana blokują kierownicę. Jak się dużo jeżdzi to najmniejsze złe rozwiązanie przeszkadza i wręcz utrudnia prowadzienie.I taki jest ten Opel.Do kolekcji tak, ale nie do jazdy.W tej cenie są naprawdę dopracowane bryki i mają o wiele lepsze rozwiązania.Pozdrawiam.
    ~tester, 2009-02-25 21:34:24
  • avatar
    zgłoś
    a Tester o co chodzi z ta antena na szybie i wentylatorem? no i nie zgodze sie z Toba w dwoch sprawach... samochod jednak musi urzekac wygladem nie tylko jezdzic brzydali na drogach nie brakuje, ale to akurat kwestia gustu a jak wiadomo o gustach sie nie dyskutuje. No i ze Insignia jest az tak ciasna dla Ciebie z przodu jak mowisz to nie wierze sam w niej siedzialem (wzrost 180 cm nie jest niczym obcym i nowym dla wiekszosci ludzi w Europie) takze i w to wierze zeby konstruktorzy zaniedbali ten fakt i wyprodukowali auto tylko dla ludzi do 180 cm. Pozdrawiam
    ~ktos, 2009-02-25 16:56:14
  • avatar
    zgłoś
    doskonale wiesz... podejrzewam, ze to co dla dziennikarzy motoryzacyjnych jest podloga to dla ciebie moze byc sufitem. Niektorzy nigdy nie przeskocza pietro wyzej.
    ~x, 2009-02-25 16:06:25
  • avatar
    zgłoś
    Nie jestem z żadnej konkurencji.Testuję dla siebie od lat samochody.Marka nie robi na mnie żadnego wrażenia.Samochodem jeżdzi się a nie podnieca marką czy wyglądem.Przejechałem ponad milion kilometrów różnymi samochodami i doskonale wiem co jest dobre a co złe.W salonie Opla oferowana jest z uwagi na cenę z silnikiem CDI 142 KM.I taki samochód testowałem.Pisze Pan o wzroście 190 i że nie było problemów.A ja mówię żę są a Pan kierownicę mial między kolanami.To nie jest właściwa pozycja.Tak się nie jeżdzi bo nogi powinny być wyprostowane a nie na bokach.Dlaczego.... prawa fizyki.Najmniej zużywa się siły do sprzegła i gazu przy wyprostowanej nodze a nie w pochylonej.Co do automatycznej skrzyni biegów.Konkurencja robi CVT za 5000.I nie ma nic lepszego.Opel pozostał Oplem.Można jeszcze więcej.Jeden wentylator na chłodnicy od klimatyzacji i silnika.Antena na dachu a nie w tylnej szybie.Można więcej i więcej.Pozdrawiam
    ~tester, 2009-02-25 13:57:52
  • avatar
    zgłoś
    Tester zdaje się pracuje u konkurencji bo ja przy wzroście 190 problemu ze znalezieniem wygodnej pozycji w Insigni nie miałem. Jedyny mankament tego samochodu to długość. Na ulicach jest coraz ciaśniej, miejsc do parkowania brakuje a producenci zdają się tego nie zauważać wypuszczając coraz większe kolejne generacje modeli. Od 6 lat jeżdżę vectrą C, z której jestem zadowolony ale Insigni niestety nie kupię bo jest za duża. Astra z kolei to klasa niżej niż Vectra i efekt będzie taki, że przejdę się do salonu innej marki. Panowie z Opla dali ciała wypuszczając taki lotniskowiec. Piękny ale za duży do normalnego, codziennego użytkowania.
    ~marcingliwice, 2009-02-25 00:02:04
  • avatar
    zgłoś
    mowisz o silniku 140 KM (diesel) a w artykule jest mowa o silniku 220 KM (benzyna) wiec akurat w tym aspekcie nie ma o czym mowic i co porownywac . A jesli chodzi o srodek to coz... nie da sie wszystkim dogodzic i cieszmy sie ze nie wszytskie auta sa takie same bo wtedy dopiero bylaby padaka. pozdrawiam
    ~ktos, 2009-02-23 23:06:27
  • avatar
    zgłoś
    kozaczenie ogranicz do swojego fachu, prędzej uwierzę autorowi tego tekstu niż tobie
    ~ha !, 2009-02-23 21:19:12
  • avatar
    zgłoś
    Albo ja się nie znam na samochodach albo autor artykułu.To dalej Opel i niczym nie ujmuje.Sylwetką i wyglądem nie jeżdzi się.Mowa o wygydzie z przodu.Chyba dla niezbyt wysokich.Mam normalne proporcje przy wzroście 180 cm.Kierownica między kolanami, bo inaczej się nie da.Przy normalnej pozycji kolana blokują kierownicę.Testowałem oferowany model s silnikiem DCI 142 KM.Tym się nie da jeżdzić. Brak przyspieszenia, głośno. Dla mnie porażka. Nie wart tych pieniędzy.Chętnie porozmawiam z autorem atrykułu.Pozdrawiam.
    ~tester, 2009-02-23 17:27:06
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij